Otrzymane komantarze

Do wpisu: Fenomen na skalę swiata. Polskie Państwo Podziemne
Data Autor
sake2020
@Ałtorytet.....Fenomenem jest to, że Polacy kochają mówić o sobie jak najgorzej,wmawiać sobie cudze winy, za wszystko przepraszać,zawsze w pokornej postawie i w worku pokutnym. Każdy zryw, każde powstanie, zdobycie Monte Cassino, każdy bohater okazuje się dla Polaków czymś gorszymi i godnym tylko pogardy. Z muzeów usuwa się wystawy gdzie mowa o polskich patriotach,w dyskusjach coraz częściej kwestionuje się słuszność polskich zachowań wobec okupantów. Teraz czas na Armię Krajową.To chyba zrozumiałe,że nie składała się z doświadczonych wojskowych, że wiele akcji nie było przemyslanych ani udanych, ale państwo podziemne istniało siłą swych patriotów. Francja z szacunkiem i czcią mówi o francuskim ruchu oporu choć był mniejszy niż nasza AK. Tyle że tego nie pokazują polskie filmy w przeciwieństwie do innych kinematografii gloryfikujących dokonania swoich. Czy pokazani jako bohaterowie ukrywający w lasach Żydów bracia Bielscy byli rzeczywiście tak świetlanymi postaciami ? Oskarżajmy się dalej,a może zacznie się ścigać rodziny tych co ośmielili się w ruchu oporu. Może jako wzór zorganizowanych świetnie akcji uzna się Obławę Augustowską. Wcale bym się nie zdziwiła.
Tezeusz
@autorytet rusTwoi przodkowie byli po tej innej stronie niż AK ? KPZR ?
Tezeusz
@viva rosja znowu srasz sowieckom łajnem. Idiota czy tylko agentura ?
Alina@Warszawa
Tu jest notka o skutecznej doktrynie wojskowej realizowanej w Izraelu: marucha.wordpress.com 
Alina@Warszawa
@Hornblower  Słyszałam kiedyś opowieść z czasów II wś. że w małym miasteczku była tajna organizacja AK i NSZ. W pewnym momencie ktoś z AK zdradził i Niemcy wszystkich aresztowali, a ci, którzy należeli do NSZ przeżyli do końca wojny. Jest to o tyle ciekawe, że w małych miasteczkach większość ludzi zna się jeśli nie osobiście, to ze słyszenia, albo przez wspólnych znajomych, lub rodziny. To może znaczyć, że w AK byli umieszczani donosiciele, albo wręcz agenci, którzy dbali o interesy swoich mocodawców. To co opisałeś mogło być wynikiem decyzji ukraińskiego agenta umieszczonego bardzo wysoko w strukturach AK. Dobrze było poznać nazwisko tego "decydenta", jego wcześniejszą przedwojenną historię i szczególnie życiorys powojenny. Może jego potomkowie teraz też robią karierę w naszej polityce? 
AŁTORYDET
Zgadza się, fenomen. Heroizm niekwestionowany. Ale nazwa "Armia Krajowa", sugerująca posiadanie przez organizację atrybutów sprawności militarnej, jest jeśli nie fałszywa, to na pewno myląca. To była armia ludzi kiepsko wyszkolonych, często niedojrzałych, gdzie brak subordynacji skutkował koszmarnymi, tragicznymi ofiarami. Trudno znaleźć akcję, w której brakłoby oznak brawury i .... głupoty. Od słynnych zamachów na Kutscherę czy Koppego, po ślub pary konspiratorów, który doprowadził całą kompanię kedywu na Szucha. Umiejętność trzymania języka za zębami, była większości konspiratorów, obca.Delatorzy mieli ułatwione zadanie. Zarządzanie zasobami, i tak niewielkimi, żałosne. Epizod z Powstania: broń wystarczająca na uzbrojenie batalionu, przepadła, bo magazynier nie miał rozkazu jej wydania, a wkrótce niemcy zajęli teren, albo dekonspiracja magazynu Pondra w Milanówku. Oczywiście, błędy są nierozłącznie związane ludzką aktywnością, ale z nieposłuszeństwem, oportunizmem i bezmyślnością trudno się pogodzić. Bo zbyt wysoka to była cena.
Es
Armia tygrysów prowadzona przez skłócony klan baranów, z ograniczonymi możliwościami analizy sytuacji polityczno wojennej i umiejętnościami  rozpoznawania wroga i wrogich działań " sojusznikow" . Wolał walki w narodzie o wiele przekraczała możliwości jej sensownego zagospodarowania przez upadłe elity. 
Hornblower
Powtórzę jeszcze raz:Od lat chwalimy się, że Polacy stworzyli największe Państwo Podziemne na świecie. Stworzyli konspirację, która składała się z setek tysięcy ludzi, miała silne oddziały partyzanckie, sporo broni, była świetnie zorganizowana i dowodzona przez zawodowych wojskowych, wspieranych przez cichociemnych. Powstaje zatem kwestia - gdzie była ta potężna organizacja, gdzie były te oddziały, co robił polski rząd i jego Delegatura w kraju, co robiła Komenda Główna AK, gdy hajdamacy siekierami i widłami rąbali naszych rodaków? Dlaczego hordy chłopów z ukraińskich wsi, uzbrojonych w siekiery, kosy, widły i noże, miesiącami bezkarnie masakrowały dziesiątki tysięcy naszych bezbronnych rodaków? Dlaczego? Obowiązkową lekturą każdego Polaka powinny być Pamiętniki 1939–1945 hr. Adama Ronikiera, prezesa pierwszej i drugiej Rady Głównej Opiekuńczej, odpowiednio w latach 1916–1917 i 1940–1943. Człowieka, który - prawdopodobnie - uratował więcej swoich rodaków, niż ktokolwiek inny. Zacytować więc należy jeden z fragmentów jego pamiętników, poświęconych tej tragicznej sprawie:„Sprawa ukraińska to nowa i straszna rana zadana na żywym ciele społeczeństwa polskiego przez naszych współobywateli w Galicji Wschodniej — już przejeżdżając przez Kraków, wysłuchałem tam relacji dra L. Tesznara, pełnomocnika RGO na Galicję Wschodnią, który z rozpaczą w głosie zdawał mi sprawę ze swych poczynań w celu uodpornienia Polaków przeciwko Ukraińcom — gdy mu się po wielu zabiegach nareszcie udało i przeforsować u władz to, by Polakom w poszczególnych wsiach dano broń w ilości skromnej pięciu karabinów na jedną wieś i gdy próby wydały doskonałe rezultaty, bo natchnęły społeczeństwo polskie odwagą do walki i jakby powstrzymały następującą falę ukraińskich zbrodniarzy, wtedy nie kto inny, lecz zastępca delegata rządu na Galicję, rezydujący we Lwowie, rzecz całą szczęśliwie zapoczątkowaną sparaliżował, oświadczając, że Delegatura Rządu ze względów bliżej nie wytłumaczonych, a dla drą Tesznara zupełnie niezrozumiałych, nie może na ten sposób załatwienia sprawy wyrazić swą zgodę. Już raz, gdy miałem możność z metropolitą Szeptyckim nawiązać pożyteczne rozmowy, Delegatura stanęła na drodze ku temu, teraz gdy już o stan posiadania polski na wschodzie chodziło, gdy setki tysięcy żyć polskich postawione zostało na kartę, znowu Delegatura przez swe stanowisko wszelką na szerszą skale zakrojoną obronę paraliżowała". Czyli po prostu, gdy polskiej Radzie Głównej Opiekuńczej udało się ubłagać Niemców, by wydali broń polskiej samoobronie, to oficjalne przedstawicielstwo rządu na uchodźstwie kategorycznie zabroniło Polakom bronić się przed banderowcami tymi cudem pozyskanymi karabinami i nakazało je po prostu oddać z powrotem. Co rząd zaproponował w zamian? Nic. Efekt znamy.No ale o tym i paru innych kwestiach przy okazji peanów na cześć owego Państwa Podziemnego, owego ewenementu na skalę światową lepiej nie wspominać. Ot, epizod taki. Wypadek pry pracy.
VivaPalestina
No, muszę cię pochwalić.Udało ci się nie popełnić plagiatu.
Do wpisu: Czy Prezydent RP podpisze budzet na 2026 rok
Data Autor
Tezeusz
Mize odeslać do TK i wystarczy.
JzL
Prezydent nie może zawetowac budżetu
u2
"Spłaty pożyczki zaciągnięte z KPO dla swoich na jachty, zabawy, solaria, kawomaty......" Bo gdy Tytanik tonął, to też orkiestra grała.
Do wpisu: Pewna historia bohaterstwa z września 1939
Data Autor
Tezeusz
Ruszkiewicz znowu rusofilu srasz
VivaPalestina
AdminNastępny plagiacik twojego pupilafacebook.com
Do wpisu: 17 września 1939 roku Rosja bez wypowiedzenia wojny zaatakowała Polskę
Data Autor
Marek Michalski
W tej wojnie to Niemcy "wkroczą 17 IX".Swoją drogą ze strzelaniem do Niemców może być tym razem podobnie jak ze strzelaniem do sowietów w 1939r.Pisał o tym Jerzy Łojek w "Agresja 17 września 1939r.".  
Do wpisu: RoSSyjskie drony uderzyły na Polskę. Czy to jawny akt agresji wroga. Użyto rakiet by je zestrzelić
Data Autor
Bartosz Jasiński
Kto zaatakował Polskę? Odpowiedź jest jednoznaczna – Federacja Rosyjska, przy współudziale reżimu Łukaszenki. Był to element strategii hybrydowej. Atak militarny spleciony z kampanią dezinformacyjną mającą skłócić Polskę z Ukrainą. Incydent z 9/10 września nie był przypadkiem. Rosja świadomie naruszyła przestrzeń NATO, by sprawdzić sojuszników i zasiać chaos informacyjny. przypadkowe mogło być jedynie miejsce uderzenia, a nie sama decyzja. Rosja nie osiągnęła celów militarnych – polska obrona zadziałała, sojusznicy stanęli w gotowości, ale wojna informacyjna wciąż trwa. Dlatego dziś tak ważne jest odrzucenie narracji o „ukraińskiej prowokacji” i jasne postawienie sprawy: To Rosja ponosi pełną odpowiedzialność za atak na Polskę.
Mrówka
Natręctwo nie daje spokoju.
Alina@Warszawa
Daily Mail w USA tak pisze o dzisiejszym ataku dronów na Polskę:www-dailymail-co-uk.translate.goog Piszą, że Putin nie zabrał głosu w tej sprawie... Zbliża się pora, kiedy drony zaczynają latać .... Strach się bać, nawet spać. 
Alina@Warszawa
Sławomir Mentzen o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez drony❗ youtube.com Na komentarze też warto rzucić okiem... Tu red. Gadowski informuje, że Ukraina zakupi 2 reaktory atomowe od Rosji (oficjalnie od bułgarskiej firmy) za peną wiedza i zgoda prezydenta Ukrainy Zełenskiego: youtube.com 
sake2020
@Viva Palestina......No jak już pan nazywa nas motłochem broniąc Rosji to odnośnie pana wpisu chcę przytoczyć słowa ruskiego generałka Andreja Koleśnika. Szczery do bólu grubas nadaje- ,,musimy się pozbyć starych  polityków w Polsce i nawiązać nowe relacje. Polska którą Niemcy pobiły w ciągu miesiąca (zapomniał o ,,pomocy'' Rosjan 17-go września) powinna zająć się swoimi sprawami a nie popiskiwać wdając sie w wielką politykę'' Krótko ale i tak można wyciągnąć wnioski. Tłusty generałek chce zabijać polskich polityków? Chce nawiązywać nowe relacje czyli wpychać się na siłę w polskie sprawy .Czyli te akcje sabotażu ,podpalenia, drony to właśnie ta akcja w celu wpychania paskudnego nochala do Polski zabijania jednych i łapanka na innych? Może i dobrze,że śmierdziel chlapnął ozorem bo przynajmniej wiemy jak to nas Rosja kocha wg pana @Viva Palestina.
Jabe
Prawdopodobieństwo może nie takie duże, lecz wciąż niezerowe.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@AlinaOdpowiedz jest prosta.Wręcz banalna - rządzący boją się uzbrojonych Polaków.Mają za uszami.Byłem kiedyś w Pradze w okolicach mostu Karola i jakie bylo moje zdziwienie. Prezydent Czech szedł sobie wolnym krokiem do jakiegoś budynku, pewnie rządowego i nikt go nie zaczepiał. Ochrona pewnie była ale jakoś niewidoczna.Nie bal się, ze go Czesi sprzątną.I to jest ta drobna różniczka 
sake2020
Może niekoniecznie są to plany wciagania Polski do wojny. To raczej Rosja zastrasza sąsiadów. Wicepremier Rady Bezpieczeństwa Rosji Dymitr Miedwiedew otwarcie grozi Finlandii oskarżając ją o powiazania z nazizmem i prześladowaniem mieszkających tam Rosjan., niszczeniem kultury rosyjskiej i zagrażanie bezpieczeństwu Rosji.To pokrywa się z twierdzeniem o denazyfikacji, którą Kreml usprawiedliwiał swoją inwazję na Ukrainę. Groźby Miedwiediewa sa częścią szerszych działań mających na celu stworzenie poczucia zagrożenia w państwach NATO i przygotowanie gruntu pod inwazję na nie w przyszłości.
Alina@Warszawa
Gdyby prezydentem był G. Braun: ekspedyt.org Mam nadzieję, że K. Nawrocki zrobi niebawem to co robiłby Braun: Gdyby teraz prezydentem był Braun, to zamiast idiotycznego przedmiotu “Edukacja zdrowotna” ucząca o zdrowiu zboczeńców, mielibyśmy w każdej średniej szkole, za te same pieniądze, przedmiot “Szkolenie obronne i wojskowe” z obowiązkową nauką strzelania już na pierwszych lekcjach.Dlaczego takiego przedmiotu nie wprowadził PiS w roku szkolnym 2022/23, ani nikt później – jest warte zbadania.Dlaczego rządzą nami wciąż politycy, którzy sprawy samoobrony całego polskiego społeczeństwa bagatelizują, utrzymując Polaków w stanie chronicznej bezbronności, jest ciekawym tematem na pracę magisterską, albo doktorską na jakiejś politologii, czy historii. Dlaczego żadne media nie podnoszą tej STRATEGICZNEJ kwestii też jest ciekawe. Albo nie tyle ciekawe, co jest dowodem, że i media i politycy, to przedstawiciele organizacji obcych i antypolskich, które faktycznie rządzą polską od 1945. Kolory ich aktualnych sztandarów są w sumie mało istotne.
Tezeusz
Jak to komu ruszkiewicz to wiadome osranemu kacapstwu.