|
|
"dlaczego odbiorca, nie równa się wasz zwolennik"
Dlatego, ze latwiej Polakom (i nie tylko) pogodzic sie ze strata pod przymusem (podatek) niz SAMEMU DAC (datek).
Tolerancja podatkow tez wymaga tylko przywary: tchorzostwa. Do tego powszechna przywara - bezrozumna chciwosc.
Zas bycie po prawej stronie oznacza korzystanie z wolnosci i pielegnowanie zalet.
Ludzie sami przez swoja glupote i inne przywary zamiast wolnosci wybieraja dojenie, strzyzenie i obdzieranie ze skory. Glupota jest sojusznikiem wszelkich lajdakow i lotrow. |
|
|
Ja bardzo przepraszam, ale co da zwyciestwo PiS, nawet jak nadejdzie?
To jest partia bezzebna i zinfiltrowana - z rodzaju "poprosze pieczywko", cytujac red. Michalkiewicza. Poza tym pokazali juz jak rzadza. To nie jest grupa ktora posprzata te stajnie Augiasza jaka jest iiirp. Moga powsadzac do pierdla kilka plotek, ale zasadniczego ukladu nie tkna nawet. Za slabi, za strachliwi, za miekcy - a przede wszystkim bez realnych srodkow sprawowania wladzy - bez poparcia w resortach silowych. |
|
|
"Nie wazne jak kto glosuje, wazne kto liczy glosy" - J.W.Dzugaszwili
Dlatego PKW wynajmuje ruskie serwery. |
|
|
Coz, jedyna nadzieja jest spiew Hymnu ze zrozumieniem:
"Co nam obca przemoc wziela, szabla odbierzemy" |
|
|
Marian Konarski Naiwny ? Ja mam już zdecydowanie dość czekania na zwycięstwo PiS. |
|
|
Ale Ty jesteś naiwny. Jakie radykalne propozycje, jakie pomysły promowane w mainstreamie? Przecież to wszystko zostanie przemilczane, przeinaczone, przekłamane a stado zaprzedanych "autorytetów" zmiażdży każdy pomysł a każda, najlepsza nawet ustawa, wyląduje w zamrażarce. Nie widzisz tego?
Kaczyński i świta muszą jeździć po Polsce, prawica musi dalej budować własne media a lemingi muszą być dalej bite w dupę aż pewnego dnia nie starczy na życie.
Oni cały czas tracą teren. Powolutku, pomału, ale tracą. Platforma strata, Palikot strata, SLD strata, rozłamowcy strata. Agora zostawia główną siedzibę pod kredyt, ITI 2 mld długów i konieczność ciągłego wyprzedawania się. |
|
|
Marian Konarski Owszem, zawsze w opozycji. Tak wygodniej. I taką elitę wyborcy mają gdzieś. |
|
|
Marian Konarski Droga Pani. Pani poglądy na demokrację powodują że PiS NIGDY nie przejmie władzy w Polsce. Dlaczego ? Dlatego że ma szklany sufit na poziomie max 35 % i nikogo do koalicji. Kiedy wreszcie zrozumiecie że Polacy są podzielni, na trwale ? Dlaczego Korwin zdobył ponad 7 % głosów ? Dlatego że jest anty systemowy i wyrazisty w swoich poglądach. Żadne służby nie są w stanie wpłynąć na wyborców głosujących zgodnie ze swoimi przekonaniami. A PiS nie jest w stanie przekonać szerszego spektrum do głosowania na niego. Jakie są inicjatywy PiS, twarde i decydowane ? Jakie radykalne propozycje ? Ci którzy wstrzymują się z głosowaniem czekają na radykalizm, a jak go nie ma, to pozostają w domach. |
|
|
danuta Najśmieszniejsze jest to, że Polacy ciągle licza na amerykańską Polonię i wydaje im się, że ta jest w stanie wpłynąć na wynik wyborów. A okazuje się, że sama ambasada w Moskwie ma większą siłę sprawczą niż wszyscy nasi Rodacy głosujący w Kanadzie...
Pozdrawiam serdecznie |
|
|
danuta Opozycja JEST tylko jedna i jest nią PiS. Cała reszta "opozycji"- to lepiej lub gorzej zakamuflowani sojusznicy rzadzącego układu. Gdyby było inaczej, to już dawno któraś z dzisiejszych "opozycyjnych" partii urosłaby w siłę na tyle, żeby realnie układowi zagrozić. Nie dzieje sie tak, bo zarówno narracja tych ugrupowań (dziwnym trafem oszczędzająca PO), jak i cała machina strzegąca partii władzy nastawione są na zwalczanie PiS, nie na wykreowanie alternatywy mogącej zbobyć masowe poparcie Polaków.
Ludzie znani z tego, że są znani właśnie ponieśli porażkę. Polacy jeszcze nie dali sie nabrać na sportowców, muzyków, "działaczy kulturalnych" itp. I to nieprawda, że tacy nie muszą robić kampanii. Muszą. W przeciwnym wypadku nikt nie będzie miał pojęcia, że kandydują, nie mówiąc już o programie.
Co jest skuteczniejsze - podstawić 200 słupów czy dwie partie? Odpowiadam. 200 słupów. Słupów ci u nas dostatek i są bardzo tani. Potrafią oddać swój głos za 20 zł. Za parę tysięcy można znaleźć parę tysięcy "kadydatów", skutecznie wyeliminować niewygodnych polityków, mieć cały Sejm w garści i wreszcie skończyć z fikcją "apolitycznego" wielkiego biznesu.
Wie Pan, kto dziś zwalcza opozycję najmocniej i najskuteczniej? "Grubi płatnicy", Zza pleców "rządzących".
Proszę przyjrzeć się Senatowi. Jego skład został wyłoniony w drodze głosowania w Jednomadatowych Okręgach Wyborczych.
A potem proszę wprowadzić JOW i patrzeć, jak "muzycy, działacze kulturalni i sportpwcy" obejmują władzę, a potem grupują się pod szyldem najbliższej płatnikom partii, czyli PO.
... co to znaczy "wrogiem PiS?". Co takiego złego PiS Panu wyrzadził, że jest Pan jego wrogiem? |
|
|
smieciu Myli się Pani.
Pieniądze są potrzebne, owszem. Ale dużo bardziej w obecnym systemie wymagającym stworzenia wielkiej organizacji i wybicia się mediach by przekroczyć próg. Po prostu niemożliwe jest przeskoczenie tego bez pieniędzy. Natomiast lokalnie może być Pani znana na wiele sposobów. Może Pani być sportowcem, znanym dziennikarzem, muzykiem, działaczem kulturalnym itp. Ale przede wszystkim nie musi Pani iść na żaden Układ z kierownictwem jakiejś partii, która łaskawie wystawi Panią do wyborów.
Jeśli Pani zakłada że pieniądze są kluczowe to coż...
tak jak Pani napisała to co jest już na zawsze pozostanie. Bo jak sobie Pani wyobraża założenie nowej partii i zdobycie 5% w skali kraju? Według Pani jak rozumiem opozycja może być tylko jedna i ma nią być PiS?
Na tym polega demokracja?
Pisze Pani że można podstawiać słupy itp. To ja się zapytam. Co jest prostsze: Podstawić skutecznie 200 słupów czy 2 partie? Można by je np. nazwać Ruch Narodowym? A może Kongresem Nowej Prawicy? A może ....?
Zapytam się jeszcze raz. Co ma zrobić człowiek, który jest wrogiem PO, który chciałby pójść na wybory ale który nie chce głosować na PiS? (A łatwo podać wiele sensownych powodów dlaczego mu PiS nie pasuje)
Dlaczego mam głosować na jakieś ogólnikowe partie z własnymi interesami i wizjami zamiast na konkretnych lokalnych ludzi z konkretnym przesłaniem do lokalnej społeczności?
Może tu jest klucz sukcesu PO?
A może tak naprawdę problem tkwi w tej tzw, mniej lub bardziej realnej "demokracji"? |
|
|
danuta KAŻDA kampania wyborcza - to pieniądze. "Niezależni kandydaci" mogą wcale nie być tacy "niezależni". Na kampanię stać będzie albo miejscowych kacyków, albo... tzw. "słupy" wytypowane i finansowane przez różne grupy interesów, z mafią włacznie. W tak skorumpowanym panstwie jak nasze JOW-y są najkrotsza drogą do formalnego objęcia wladzy przez oligarchię. Ma Pan zaufanie do naszych oligarchów? Ja nie mam. |
|
|
a potem lament... oszukali przy urnach....ruskie serwery.....długopisem krzyżyki na palcach. Pocieszne....elita!!! |
|
|
danuta 1.Jeśli frekwencja na wsi znacząco nie wzrośnie, to sam APARAT PSL przegłosuje rolników, którzy wybiorą PiS. Problem w tym, że PSL wcale nie musi zabiegać o wyborców, ma gdzieś klęski urodzaju, nastroje rolników i samych rolników (poza członkami PSL) też.
Rolnicy do niczego nie są PSL potrzebni. PSL zagłosuje sam na siebie i przekracza próg wyborczy, a w szczególnie "upartyjnionych" gminach wygrywa wybory, jeśli frekwencja będzie poniżej 40 procent. A na to się, niestety zapowiada.
2. Zdechły Palikot oraz wszelkiej maści rozłamowcy mogą zmajstrować kroplówkę dla PO. Na kogo zagłosują ich byli wyborcy? Na SLD? Raczej nie. Na PiS? Nigdy. Jesli ktoś mając do wyboru Ziobrę i Kaczyńskiego głosowal na Ziobrę, to trudno go uznać za potencjalnego wyborcę PiS. Bardziej za zmanipulowanego idiotę, który znowu "będzie szukał" - aż ocknie się przy PO.
3. Ferment nie raz okazywał się autopromocją, i myślę że tak jest i tym razem.
Co nie zmienia faktu, że
4. Partii władzy z całego serca zyczę gorącego lata, przyspieszającego proces rozkładu
Pozdrawiam! |
|
|
danuta Wagner jest dla elity, pierdułki do nucenia przy goleniu - dla plebsu. Elita zawsze byla w mniejszości. |
|
|
smieciu "Ludzie nie wierzą że wybory mogą coś zmienić"
I tak i nie. Wybory do UE to raczej pokazały że Polacy nie są fanami tej instytucji. Dodatkowo w tym wypadku mają pełne prawo sądzić że wybory nic nie zmienią bo Parlament UE to instytucja czysto fasadowa z czym się nawet tamtejsze urzędasy zbytnio nie kryją.
Ale przede wszystkim jest to moloch, gdzie nasz głos ginie w setkach milionów innych głosów tak samo jak ginie jakikolwiek logiczny program, pomysł kandydata na działanie w UE.
Ludzie zaczną być może chodzić na wybory i bardziej wpływać na ich wynik jeśli będą czuć że ich głos wesprze coś konkretnego. Bliskiego. I tą drogą dochodzę do tak pogardzanych JOWów. Dużo łatwiej jest każdemu wesprzeć jakąś konkretną osobę, która jest bliska jego regionowi i lokalnym problemom niż abstrakcyjne twory partyjne z partyjnymi a nie lokalnymi interesami. Np. wybory prezydenckie mają zwykle wyższą frekwencję bo są bardziej namacalne.
Kolejną zaletą JOWów jest jak się wydaje utrudnione fałszowanie. Nie są bowiem ważne ogólnopolskie wyniki ale lokalne, gdzie każdy poważny kandydat powinien być zdolny do kontroli komisji i ręcznego przeliczenia głosów.
Obecnie słychać zewsząd narzekania że ludzie nie chcą głosować na PiS itp. No ale ale. Jeśli my faktycznie wierzymy w demokrację i zdolność ludzi do wyboru to na czym polegają obawy przed JOWami? Przecież wtedy każdy kandydat musiałby się na poważnie zaangażować w kampanie w swoim okręgu i nie mógł liczyć że to załatwią za niego procenty wyborcze. Dlaczego ludzie mieliby wybrać skompromitowanego członka PO? A nie aktywnego pełnego werwy człowieka PiS?
A może co ciekawe i prawdopodobne wygrywaliby często ludzie niezależni?
To zabawne że wszyscy tu tak pragną zmian, demokratycznych zmian a z drugiej strony tak się boją demokratycznych JOWów, braku progów co rozwaliłoby skostniały Układ a przy okazji uderzyłby z wielką mocą w PO ale także w PiS. Ale przede wszystkim przybliżyłoby wybranych do wyborców i być może pozbawiło argumentów tych co nie chcą głosować.
Czemu każda partia popiera demokrację, pragnie dużej frekwencji, zaangażowania wyborców a tak boi się JOWów, które przecież dla partii posiadającej autentyczne poparcie nie mogą być niczym strasznym.... |
|
|
A jakim cudem PSL ma odebrać PiSowi Polskę lokalną, rolników? W tym roku zapowiada się urodzaj, w całej Europie. Zimy nie było, przymrozków nie było, było za to sporo opadów. Będzie powtórka z zeszłego roku - bardzo dobre żniwa w całej Europie i w związku z tym ponownie niska cena zbóż w skupach. To na pewno nie poprawi rolnikom humoru, już w tamtym roku była awantura.
Frekwencja w wyborach do Europarlamentu była zawsze niska. I rzeczywiście, wystarczy, że pójdzie aparat partyjny i urzędniczy wraz z rodzinami i Platfonsy mają jak w banku 2,2 mln głosów i wynik na poziomie 32 %. Tylko aby wygrać wybory parlamentarne potrzeba 6 mln głosów a tylu zadowolonych się już nie znajdzie. A i 6 mln może okazać się za mało, bo właśnie zdechł Palikot, prawicowi rozłamowcy a szykowany na koalicjanta SLD osiągnął żenujący wynik poniżej 10%.
Gdyby sytuacja była dla PO i PSLu komfortowa to nie byłoby takiego fermentu w tych partiach. Po eliminacji Schetyny na placu boju został już tylko wymęczony, wyglądający jak trup Donald Tusk. On tylko na chwilę ocalił skórę, wygrał, ale i tak w porównaniu do 2009 poniósł duże straty.
Tendencja jest jasna, partia władzy będzie dalej gniła. Tego nic nie zatrzyma. |
|
|
Niesłychanie zabawne są te deliberacje, zmyślne analizy, trochę na podobieństwo innych analiz na Naszych Blogach opowiadających dlaczego ludziska wolą piosnki, które da się zanucić przy goleniu, a tych, które przypominają skrzyżowanie twórczości Wagnera z Stokowskim już nie.
Wasze są stadiony, kościoły, Radio Maryja, portale zwące się prawicowymi i gazety czyli co najmniej 10 milionów odbiorców. Może wypada się zastanowić dlaczego odbiorca, nie równa się wasz zwolennik.
Osobiście nie zależy mi na tym abyście wpadli na to, wprost przeciwnie. |