|
|
Gniewko Zgadzam się w 100% z Panią, nic dodać nic ująć!
Pozdrawiam. |
|
|
''2.Niepokoi mnie i wzbudza we mnie wątpliowsci i wzmaga czujnosc uczestnictwo Pawła w komitecie honorowym obecnego prezydenta w 2010 oraz popieranie platformy w 2007 to w pewien sposób może pachnąc kolejnym 'nieporządanym' wskazaniem przy ew 2 turze wyborów''
Co ciekawe Kaczyński wg różnych Kukizów wywołał 3 wojnę światową, pojawiając się na majdanie i to jest fakt bezdyskusyjny, a Kukiz popierający marionetki sterowane przez ludzi z WSI, [o czym u przywoływanego Sumlińskiego można poczytać] to człowiek całkowicie antysystemowy, taki zabiedzony pijaczyna, niczemu niewinny nieboraczek, pełen troski o losy polskich matek. Niezły cyrk |
|
|
''Bardzo trafnie, choć w ironicznej formie, podsumował treść Pani notki, Pan Mikołaj.''
A jak Pan Mikołaj coś powiedział, to faktycznie musi to być coś trafnego. Nie ma dyskusji, ja jedank podyskutuję
Prosze mi wyjaśnić na poczatek, jak monarchista Braun będąc systemowym prezydentem, zamierza zmienić system?
Tak samo jak antysystemowy Korwin, pobierajacy kase w systemowym PE zmienia system europejski?
Jak tez podający się za antysystemowego radny Kukiz zmienia system oddolnie//? Proszę mi to wyjaśńić. Bo że czerpie korzyści materialne z systemu to chyba jasne?
''Hitler powiedział kiedyś, kłamcie ile wlezie, motłoch nie ma pamięci.''
Dziekuję za komplement, jakby nie było nawet Jezus Chrystus i Matka Przenajświętsza przyszli na świat wśród takich samych prostaczków jak ja. Z pamięcią moją nie jest jedank aż tak zle jak twierdzi znany liberał Adolf Hitler, bo wciąż pamiętam antypolskie oszczerstwa Pana Brauna, i nie dlatego, że jestem jakiś mściwy, a domaga się tego m.in . sprawiedliwość..
Alkoholik Kukiz może i już wytrzeżwiał, nie wiem, ale jak obrażał polski Kościół, jak obrażał polskie społeczeństwo, jak zwijał się w konwulsjach po wygranych wyborach przez PiS, jak niewypowiedzianie radował się po zwycięstwie towarzszy, opisywanych przez Sumlińskiego w kolejnej ksiązce, pamiętam
Tyle o pamięci
''Fantastycznie obnaża Waszą sztuczną opozycyjność. I cała w nim nadzieja.''
Tzn włazisz do czyjegoś domu, obrazasz wszystkich jego mieszkańców i to ty jesteś ten dobry? To pycha stary. Nie nadzieja |
|
|
danuta A jeśli taka zmiana systemu będzie perfekcyjnie przygotowania przez... system? |
|
|
danuta Odpowiedziałam Panu Mikołajowi, więc nie będę tego powtarzać. Zapraszam do lektury.
Skąd Panu przyszło do głowy, że Andrzej Duda jest "plastikowy i bezbarwny"? Nie z głównego nurtu medialnego przypadkiem? a widział Pan chociaż jedno wystąpienie Andrzeja Dudy? Bo jeśliby Pan widział, to by takich bzdur nie pisał. Nie wiem, jaki kandydat "wszedł do gry". Ma Pan na myśli Pana Grzegorza Brauna?
I ostatnie - proszę mi pokazać te tłumy wyborców, które przeczytają książkę Sumlińskiego do 10 maja. Proszę mi pokazać media o ogromnym zasięgu, które pomogą do 10 maja "roznieść w pył nie tylko Bronka, ale i całe ugrupowanie". Takich mediów w tzw. "głównym nurcie" NIE MA! Tam jest obecnie komitet wyborczy Bula, a nie bezstronne dziennikarstwo! Nie sadzę, żeby książka Sumlińskiego przeszła bez echa. Przyjdzie i na nią czas. Szkoda marnować taką amunicję strzelając w pospiechu.
Wcale nie sztucznie pozdrawiam. |
|
|
Józef Darski JOW są dobre gdy istnieje odpowiednia struktura społeczna, elity lokalne, średnia i drobna własność przedsiębiorstw. Gdy dominuje oligarchia - stają się jej narzędziem, ale system proporcjonalny czyli głosowania na listy partyjne powoduje degenerację państwa, selekcję najgorszych (patrz_ selekcja kadr w PiS), a oligarchii ułatwia życie, zwłaszcza największym oligarchom - kupują sobie kierownictwo partyjne np. PO, zamiast bawić się w kupowanie poszczególnych posłów. Dlatego we wszystkich prawie państwa postkomunistycznych wprowadzono na miejsce wyborów większościowych - proporcjonalne. Nieprzypadkowo PO zabiło swój projekt JOW.
Chwalenie lub potępianie w czambuł jednego systemu dowodzi niewiedzy i podatności na matrix.
Sama zmiana systemu musi w krótkim okresie wstrząsnąć układami i to się liczy, gdyż każdy wstrząs, destabilizacja władzę bandytów osłabia a więc daje nam szansę.
A co do Kukiza - zobaczymy po analizie otoczenia i patronów. |
|
|
danuta Właśnie tak. Na JOW mogą sobie pozwolić państwa o ugruntowanej demokracji, o wysokich standardach życia politycznego. Nasza demokracja ciągle stoi na skraju przepaści, a poziom skorumpowania różnych "elit" jest tak ogromny, że jedyne, czego jeszcze mogą te "elity" pragnąć - to nieograniczony dostęp do władzy.
Pozdrawiam i dziękuję! |
|
|
gosc 76 Powinnismy sie kierowac prostymi założeniami:
1.Nie ufam obecnej władzy.
2.Nie ufam obecnej telewizji publicznej.
3.Obecna władza i obecna telewizja publiczna stanowią jeden układ wzajemnie od siebie zależny.
Wedle tych trzech prostych założeń łatwiej nam bedzie poruszac sie w obecnej rzeczywistosci medialno politycznej i w jakis sposób orientowac się oraz wyrabaic sobie zdanie wobec bieżacych faktów medialnych itd.
A zatem sprawa popularnosci P.Kuziza i rosnących sondaży
1.Nagłe ocieplenie i częste pokazywania Pawła w publicznej tv swiadczy o tym że układ w swoich kalkukacjach ma w tym jakis interes i jest to częscią szerszego planu strategicznego w nadchodzących wyborach a może i w dalszej perspektywie.
Zatem taki stan rzeczy powinien nas jako ludzi niekontestujących obecnej władzy szczególnie uczulic i dac do myslenia.
Czy aby głos oddany na Pawła jest glosem za zmianą czy paradokslanie utrzymaniem obecnego prezydenta.
2.Niepokoi mnie i wzbudza we mnie wątpliowsci i wzmaga czujnosc uczestnictwo Pawła w komitecie honorowym obecnego prezydenta w 2010 oraz popieranie platformy w 2007 to w pewien sposób może pachnąc kolejnym 'nieporządanym' wskazaniem przy ew 2 turze wyborów. |
|
|
danuta Jakoś nie chce mi się wierzyć w te tłumy młodych ludzi odsyłanych z kwitkiem przez aparat partyjny PiS. To raczej nie "zakonserwowany" układ sił politycznych, lecz prosty rachunek kaze im szukać szans tam gdzie konkurencja mniejsza, a i wymagania też.
Serdecznie pozdrawiam! |
|
|
mjk1 Bardzo trafnie, choć w ironicznej formie, podsumował treść Pani notki, Pan Mikołaj. Pozwoli Pani, że dorzucę swoje trzy grosze. Na kilku portalach pozwoliłem sobie przedstawić swoją opinię na temet PiS-u. Proszę sobie wyobrazić, że zamiast rzeczowej polemiki, zosałem obrzucony stertą wyzwisk z których ruski trol jest jednym z łagodnych. Napisałem, że z chwilą ogłoszenia kandydatury Dudy na prezydenta, stało się jasne, że uzgodniono drugą kadencję dla Komorowskiego. Przrcież kandydatem PiS-u miał być zupełnie ktoś inny niż plastikowy i bezbarwny Duda. Zarówno wcześniejszy kandydat jak i prezes milczą na ten temat a dziennikarze i szeregowi członkowie głupich pytań nie stawiają. Nie trzeba być Einsteinem, żeby zorientować się, że Kukiz jest po to, żeby kanalizować oddolny ruch, który bardzo trafnie opisał Pan Piotr Marzec. Kowalski z Bosakiem, Winnickim i resztą tancerzy, mają spacyfikować Ruch Narodowy, Korwin tradycyjnie ma dyskredytować prawicę. I wszystko szło ładnie, do czasu wejścia do gry kandydata o którym nie tylko Pani jakoś dziwnie zapomniała. Hitler powiedział kiedyś, kłamcie ile wlezie, motłoch nie ma pamięci. Uważa Pani, że w Polsce już nikt nie myśli? Mysli Pani, że nikt nie pamięta jak w poprzednich wyborach szanowny prezes zawiesił jedyny temat, który pozwoliłby mu wygrać. Trochę nieładnie zarzucać teraz komuś, że nie mówi o moredrstwach. Kilka dni temu dostaliście, jak na tacy, książkę Sumlińskiego. Publikację, która pozwala roznieść w pył nie tylko Bronka, ale całe ugrupowanie. I co? I dokładnie to samo co 5 lat temu. Nie ma tematu. Już pojawiają się tłumaczenia, że wprawdzie w starych demokracjach taka publikacja pozwoliłaby osiągnąć zamierzony cel, ale nie w Polace. Czyli znowu społeczeństwo za głupie. Na szczęście pojawił się ktoś, kto wali z grubej rury. Książką Sumlińskiego też. Fantastycznie obnaża Waszą sztuczną opozycyjność. I cała w nim nadzieja. |
|
|
Dobrze byłoby gdyby pa Duda w debacie kandydatów potrafił przekonać Polaków czym w aktualnym stanie politycznym państwa byłyby JOW-y oraz zmusić kontrkandydatów do zajęcia stanowiska na temat konkretnych decyzji Rządu, niszczących polski potencjał gospodarczy, decyzji Prezydenta popierania złych dla społeczeństwa i państwa uchwał Rządu i odnośnie najistotniejszych dla nas spraw międzynarodowych. Bowiem bełkot pana Kukiaza i JKM winien być, przynajmniej w pewnej mierze, na takiej debacie obnażony. Pozdrowienia i uznanie za przejrzysty artykuł. |
|
|
danuta Michale, taki model państwa już jest lansowany, już jest wciskany Polakom na siłę przez telewizję z nazwy publiczną. Ja nie mogę tego oglądać bez obrzydzenia, dlatego wszelkie tzw. "programy kabaretowe" omijam szerokim łukiem, ale tak się to rozpleniło, że nie włączysz telewizora bez natknięcia się na jakieś prostactwo robiące za "satyryków". Prawie wszyscy deklamują zadane frazy quasi- polityczne, prawie wszyscy doskonale się bawią za nasze pieniądze. Publiczność zawsze można wygenerować komputerowo, przenieść w czasie albo po prostu jej zapłacić za rechot.
Pozdrawiam serdecznie! |
|
|
angela Dokladnie tak.Pozdrawiam |
|
|
danuta I tu mamy (a przynajmniej powinniśmy mieć, jeśli myślimy logicznie) spory problem. Bo tego systemu, który nas niszczy - wszystkich bez wyjątku, nawet tych, którzy mu służą - zmienić się już nie da. Można go tylko wyrzucić na śmietnik. Ten system - to nie partie polityczne, lecz kryminalne metody zarządzania, traktowanie państwa jak żerowiska, a obywateli jak stada zwierząt przeznaczonych do odstrzału. Można, jak Kukiz, nie przyjmować do wiadomości istnienia systemu śmiertelnie groźnego dla Polski i trwonic energię na zwalczanie czegoś, co funkcjonuje jeszcze jako tako POMIMO tego systemu - ale w tym momencie kazdy myślący człowiek ma prawo zadać pytanie o intencje. I nie tylko o intencje - o żródła takiej "odkrywczości" też. Infantylizm zawsze przynosi więcej szkody niż pożytku. I nie ma znaczenia, czy się go prezentuje na poważnie czy na zlecenie. Przykład Bolka powinien nas czegoś nauczyć. A my, zamiast rozpoznawać mimikrę w mgnieniu oka, ciągle dajemy się nabierać na "apolityczne" aż do bUlu, kreowane z wielką dawką nadzieJI "antysystemowe" macki systemu. |
|
|
alchymista Doskonały tekst!
Trzeba zwrócić uwagę, że JOWy w polskich warunkach prowadzą do ustroju jednopartyjnego. Wyniki wyborów do senatu pokazują to niezbicie. JOWy mogą funkcjonować dobre w krajach o długotrwałej tradycji i zasiedziałych przekonaniach zasiedziałych wyborców w zasiedziałych okręgach wyborczych.
Drugi zarzut do JOW to w istocie ich cenzusowość. Sa dwa warianty tej cenzusowości:
- gdy wybieramy kandydata zwykłą większością głosów może się zdarzyć, że np 70% wyborców nie ma swojego reprezentanta!
- gdy wybieramy kandydata w II turach, to w II turze spada frekwencja i do wyborów idą głównie zwolennicy dwóch kandydatów (znowu: wyłączenie części wyborców, np. 30%). |
|
|
danuta ...Czyli tak naprawdę pozbawić ich prawa głosu - bo przecież w takim galimatiasie wybory nie będą miały żadnego znaczenia. A w razie jakiejś nieprawomyślności zawsze pozostaje wariant: wybory contra referendum. System domknięty. Zabetonowany.
Serdecznie pozdrawiam! |
|
|
Próbę budowania czegoś, co abstrahowałoby od systemu partyjnego podjął swego czasu Klub Obywatelski przy Lechu Wałęsie, który w porę został na szczęście rozgoniony. Idea JOW, aczkolwiek generalnie słuszna, póki co nie nadaje się do implementacji w naszych warunkach. Podzielam dystans, jaki wobec tego pomysłu ma Jarosław Kaczyński. Podobnie jest z innym pomysłem tzw.antysytemowców tj. demokracją bezpośrednią realizowaną przez referenda. System partyjny, przy wszystkich swoich wadach, jest w naszych warunkach nie do zastąpienia. Niemniej w jakiś sposób konserwuje on układ sił politycznych, blokuje dopływ nowych, młodych ludzi m.in z powodu oporu aparatu partyjnego. To powoduje frustrację młodego pokolenia, które szuka swojej szansy u JKM czy Kukiza pomimo, że obiecują oni gruszki na wierzbie. Miller też je kiedyś obiecywał i proszę jak skończył. Osobiście uważam, że wybór p.Dudy na Prezydenta RP a potem znacząca wygrana PiS wraz ze zgromadzoną wokół niego koalicją daje szansę na zmianę, na otwarcie systemu. Dlatego też, pomimo wszelkie wątpliwości, na to stawiam. Wypowiedź p.Marca uważam za interesującą ale podzielam też wyrażony przez p.Danutę. |
|
|
NASZ_HENRY Kukiz Klonem Korwina. Nie głosuj na POdróbkę ;-) |
|
|
Szczegółowy opis symptomów, trafna diagnoza i dokładne wskazanie fatalnych skutków ewentualnego sukcesu wyborczego podwórkowego zapiewajły Kukiza i innych równie inteligentnych "antysystemowców" JKM i Kowalskiego. W zasadzie nic dodać nic ująć.
Może tylko to, że po ewentualnym wprowadzeniu tych JOW-ów życie publiczne w Polsce mogłoby nabrać nowych walorów komedii dell'arte. Wyobraźmy sobie tylko tę polską tzw. scenę polityczną, na której tłoczy się 460-ciu niedomytych Kukizów, tandetnych elegantów w czarnych muszkach i kapeluszach, z wypchniętymi przed rozpięte poły surducików brzuchami JKM-ów, łysoglacych Kowalskich i może jeszcze na okrasę peruwiańskich biznesmenów Tymińskich z czarnymi teczkami w ręku - czyż nie wesoły byłby to widok?
Łączę majowe pozdrowienia. |
|
|
Mikołaj Kwibuzda To, co Pani napisała, jest logiczne i przekonujące. Jeśli ktoś chce zmienić system, to znaczy, że faktycznie go broni. A ten, co nie dopuszcza w ogóle myśli o zmianie systemu, jest bez wątpienia do szpiku kości antysystemowy. Niczego nie można Pani rozumowaniu zarzucić. |
|
|
angela Wspanialy tekst.Zdrajcy, czy POżyteczni idioci- zapewne i to i to.
P.dr KP zapewne przeczytał.
W tekście nie ma o zaślinionej blondynce, ale jest troska o Polskę |
|
|
angela Zniszczyć gospodarczo i moralnie Polaków, a na koniec zrobić degrengolade polityczną, gdzie nikt nie będzie wiedział o co chodzi. |
|
|
Andrzej Wolak Zgadzam się z Panią. Jak zdążę to dziś jeszcze "dorzucę" coś do Pani tekstu.
Pozdrawiam. |