Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy na Placu Świętego Piotra stanie meczet?
Data Autor
xena2012
czy na czas pobytu muzułmanów w Watykanie rażące ich uczucia krzyże zostaną zdjęte?
Nagi Wernisaz w Kosciele... Nie wiem na co pozamieniane beda koscioly we Wloszech.. ale w niemieckich kosiolach mozna spokojnie urzadzac nagie Wernisaze... jak podaje oficjalna prasa.. goo.gl
I co by nie mówić, ale będzie wzrastać poparcie dla FSSPX!
NASZ_HENRY
Victoria Wiedeńska Matejki w muzeum watykańskim jeszcze wisi ;-)
Zofia
Myślę tak samo.Parę lat temu , kiedy była wojna w byłej Jugosławii spotykało się w Polsce uchodźców. Żebrali przed kościołami a nie rzadko w kościele podczas mszy św. Niestety nikt z wiernych ani księża nie reagowali. Wchodzili do kościoła , aby się wymyć albo napić wody z kropielnicy. Tacy to byli chrześcijanie, że nie szanowali eucharystii. Podejrzewam, że dziś to tacy sami chrześcijanie. Pozdrawiam.
Do wpisu: Inwazja na Europę, czyli sankcje Putina
Data Autor
gorylisko
tiaaa...naprawdę ? a może cofniemy sie do historii... Afganistan był sobie królestwem... nawet spokojnym i nagle... cosik sie stanęło... i ogrniczony kontegent wojsk radzieckich... czego zsrr szukał w Afganistanie... Kongo... czego zsrr szukał w Kongo pod postacia Lumummby i dlaczego Moise Czombe być mnóstwo zła a lumummba być mnóstwo dobra... Kwame Nkrumach co mu odbic ? ano marksizm... Angola, Namibia, Afryka południowa i jeszcze kilka innych...co tam robic wojska fidela castro ? gdie się człowiek nie obejrzy to same marksisty... najpierw...wcześniej Wietnam, Korea... wszędzie gdzie qrwy polityczne znaczone mrksizmem wlezą, są problemy... następuje destabilizacja regionu i konieczność korzystania z usług róznych sukinsynów a potem...potem zwalanie winy na hamerykę bo w walce z komuną wychodowała zbirów... może gdyby komuna siedziała cicho...ale dla komuny to jest trudne, wręcz niemozliwe, komuna podboje ma wpisane organicznie...
Towarzysz sam chyba lekko za łatwo zapomniał, że cały cyrk pt. Państwo Islamskie i bałagan z uchodźcami wziął się z kolei od najazdu "pokojowych" wojsk USA i Polski na "uzbrojony po zęby w broń masowego rażenia" Irak. To nie Putin narobił tam takiego bajzlu.
gorylisko
towarzyszu ale wczesniej do biedy w tych krajach doprowadziła ich komuna...w końcu "ograniczony" kontgent wojsk radzieckich wziął się z powietrza... dosłownie i w przenośni, nieprwadaż ?
Z drugiej strony, islamistów w Afganistanie wspierali, zbroili i trenowali Amerykanie. W końcu skąd się wziął Bin Laden?
Sir Winston
Sybaryci zajęci niekończącym się międleniem kretyńskich frazesów - przykład idzie z góry: To przecież całkiem niezła definicja polityka, a w szczególności - parlamentarzysty. Obok polityków międlą bałamutne slogany intelektualiści, tokujący w rytualnym oszołomieniu i funkcjonujący z zasady w roju, a właściwie - w ławicy (skoordynowany w jakiejś telepatycznej komunikacji taniec gromadnego pozornego ruchu i wspólne ślepe zmierzanie ku celowi, który widzą jedynie ci z pierwszej linii; ilu spośród nich wie, co jest celem? ilu wie, dlaczego?). Oszołom, jak to ja... i moher... widzę w tym szatański plan i spełnianie się przepowiedni fatimskiej. Pozdrawiam
Do wpisu: Sto milionów dla "frajerów"?!
Data Autor
Trzeba na tym zarabiać. Na głupocie. I-Phone i kwadratowy ogórek. Niestety rolnicy to w sprawach biznesowych bardzo ciemny ludek. Znam pewną wieś, tą samą co Ty i gwarantuje Ci że nie ma tam nikogo, kto sobie z tym da radę. Po prostu brak im praktyki,wiedzy i biznesowego obycia. Dodatkowo jak doskonale wiesz nie ma opcji żeby cała wieś się dogadała i poprowadziła razem firmę. W związku z czym za parę lat będzie wyprzedaż gruntów. Co ma do tego Sawicki?. Ano niestety niewiele. Te tematy reguluje wolny rynek.To już nie te czasy, gdy rząd ustalał cenę skupu żywca. Oczywiście drobnych rolników można dotować z pieniędzy budżetowych i do tego generalnie zmierzasz. Tyle że ja płacąc jako firma łącznie z VAT parę mln podatków rocznie i nie mając ŻADNEJ taryfy ulgowej niechętnie będę dopłacał do czyichś nierentownych gospodarstw.Tak samo jak do górników, emerytur mundurowych, nauczycieli itd. I tak państwo wystarczająco wali mnie w d... . Pozostając z nieustającym poważaniem. M
Jak się do tego mają polscy rolnicy?. Otóż są oni wyłącznie producentem o bardzo niskim potencjale produkcyjnym. Średnie gospodarstwo ma pewnie z 10 ha. Czyli nic. Dystrybucję oddają w ręce tak znienawidzonych przez Ciebie hurtowników. Czyli już na starcie skazują się na te parę % marży.A jak nie daj boże pogoda nie dopisze to dopłacają. Nota bene to nie jest tak, jak myślisz, że hurtownik jak kupi kg ogórków za 1 zł i sprzeda za 3 zł to ma z tego 2 zł. Hurtownik ma z tego może z 40 gr(połowę z tego jeszcze zakosi mu państwo) bo w dzisiejszych czasach żeby sprzedać, trzeba ponieść rozmaite koszty typu handlowcy, marketing, promocja, składowanie(bardzo często kredyt na chłodnie), ogólne koszty prowadzenia firmy(wysokie bo takie mamy podatki i przepisy), koszty pracownicze, opłaty za media, i wiele innych o których nigdy nie słyszałaś. Dodatkowo jeśli dostarcza do dużych sieci handlowych to sieci zapłacą mu po 120 dniach(oby) i zwrócą niesprzedany zgniły towar(bo tak są skonstruowane umowy). Na razie rolników ratują dopłaty, brak obciążeń podatkowych i niski KRUS. Za chwilę to się skończy i zacznie się masowa wyprzedaż ziemi. Recepta?. Bardzo prosta. Rolnicy z małych gospodarstw w danej okolicy muszą przestawić się na jeden produkt, bo zasada 4 krówki, 6 świnek, truskawki, zboże i każdy sobie już nie działa. Dziś w kupie siła. Rolnicy muszą zarejestrować spółkę prawa handlowego, najlepiej poza Polską ze względu na optymalizację podatkową(czytaj w Anglii płacisz 10 funtów ZUS od osoby, w Polsce minimum 120 funtów itd.). Zainwestować pewne środki - najlepiej unijne puki jeszcze są do wzięcia i stać się jednocześnie producentem i dystrybutorem. I działać. Produkować, negocjować, dostarczać, zarabiać. Najlepiej za granicę. I najlepiej eko-żywoność. Nie wyobrażasz sobie jaki biznes jest na takim np. Jarmużu. W Europie wpieprzają to jak króliki. W Warszawie ostatnio też. Jest moda. I płacą ciężką kasę. I nie ma skąd kupować. Za dwa lata będzie moda na kwadratowe ogórki. I rolnicy od razu powinni je siać. Takie czasy Pani Przewodnicząca. Trzeba podążać za rynkiem i trendami. Na kwadratowe ogórki po 30 zł/kg stać raczej tzw. lemingów. A jak nie stać, to przynajmniej aspirują.
Danusiu. Ustalmy od razu. Sawicki gość którego jedynym celem jest się nażreć. Ma w dupie rolników. Zawsze miał. I to wykazał. Dorwał się do intratnego stołka i doi ile wlezie. A naprawdę jest co doić. Jak mało gdzie. Przy tym to straszny burak. Autentycznie wstyd mi że takie coś jest ministrem, tak samo jak wstyd mi, że kobieta o potencjale babci sraczowej jest premierem. Ona strasznie uraża moją inteligencję bo jest po prostu mocno poniżej. PSL to partia której jedynym celem jest ustawić swoich. I głosują na nich swoi, lub bardzo ciężcy frajerzy. Tu pełna zgoda. Natomiast jeśli chodzi o ceny produktów rolnych to niestety, ale nie masz pojęcia na jakim świecie żyjesz. Piszę to z pełną odpowiedzialnością jako manager ze sporym doświadczeniem w handlu międzynarodowym, zarządzający dobrze prosperującą spółka joint venture(google Danusiu!:D). I tak: Mamy aktualnie w Polsce gospodarkę rynkową. Globalną!. W zasadzie nie ma specjalnej różnicy między praktykami biznesowymi u nas, w Niemczech, Rosji czy w Australii. Różnice jeśli są, to sprowadzają się do mentalności kontrahentów i urzędników, czyli sposobów załatwiania z nimi spraw. Rdzeń jest zawsze taki sam. Otóż w gospodarce rynkowej działają pewne mechanizmy. I tak na przykład marża producenta oscyluje w granicach 5-10%. Rzadko więcej. Bo producent nastawia się na duży obrót a nie marżę(google...).Na tej zasadzie działają szczególnie Chiny. Tam dochodzi jeszcze sztucznie zaniżony przez chiński rząd kurs Juana, który powoduje że wytworzone artykuły są sprzedawane poniżej kosztów ich wytworzenia np. w Europie, ale to temat na dłuższy wykład. Na marżę nastawia się generalny dystrybutor i jego dealerzy. Firmy europejskie które posiadają własną produkcję, starają się jednocześnie być generalnym dystrybutorem bo marża generalnego dystrybutora to ok. 25-30%. W tym celu otwiera się fabrykę w kraju niskich kosztów typu Polska, czy Czechy. A towar dystrybuuje przez spółki niemieckie czy francuskie. Na przykład z powrotem do Polski :D.
gorylisko
popieram pana zdanie w całej rozciągłości... co mnie zdumiewa to własciwie kompletny zakaz dla rolników bezpośredniej sprzedaży konsumentów swoich produktów czy nawet przetworów... jak jeszcze mieszkałem w Polsce to można było kupić grzyby, jagody od przydrożnych sprzedawców... ostatnio słyszałem, że policja ich ściga !!! qrwa mać jakby nie było nic lepszego do roboty dla nich... mieszka w UK...tutaj jak się jest farmerem to nikt nikomu nie zabrania sprzedaży bezpośredniej swoich płodów... mało tego są sklepy i to nawet spore gdzie sprzedawane są płody rolne i przetwory a nawet owoce importowane (cytryny, pomarańcze z tego co wiem nie rosną w UK ;-) ) więc chyba chodzi o asortyment w sklepie coby pozyskać klienta może by tak dać prawo każdemu rolnikowi...ba każdemu posiadaczowi ziemskiemu czyli działkowiczowi,rolnikowi każdemu obywatelowi prawo do sprzedaży płodów rolnych bezpośrednio każdemu człowiekowi który chce zapłacić za to co on oferuje... bez kontroli, dokumentów obwarowań, kwitów etc. to wtedy zobaczymy, że problemy w rolnictwie znikną... i jeszcze jedno ukrócić czepialstwo sanepidu i innych takich... bo to też jest metoda ucisku wobec prywatnych przedsiębiorców...
Proszę pani, co do mojej osoby nie będę się wypowiadał - przez wrodzoną skromność. Podobnie na Pani przemyślenia, wy/pomysły i zaczepki co do mojej osoby nie będę więcej reagował ze względu na nauczoną przez MAMĘ i TATĘ grzeczność oraz szacunek wobec regulaminu, który przyjąłem a priori, umieszczając tutaj swoje wpisy. Ośmielę się jedynie przypomnieć szanownej pani, że ww. regulamin mówi jednoznacznie: "Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych"! Pozdrawiam uprzejmie acz ozięble! PS. A co do tematu to ma pani coś do powiedzenia?
Szanowna Pani. Hurtownik rządzi zawsze jeśli się mu na to pozwoli. A jeśli pozwoli mu się na monopol to będzie rządził 'absolutnie", wcale nie potrzebuje 100% rynku - czasem wystarczy 30%. Druga kwestia na rynku to kredyt [pieniądz] kto ma kredyt ten rządzi. Bo widzi Pani od tysiącleci zasada jest taka, że "lepiej 1kg Handlu niż 100kg Produkcji". Rolnicy nie powinni żądać dopłat a kredytu na magazyny, chłodnie, pakowalnie. Gromadzić się w spółdzielnie i sprzedawać hurtownikom wspólnie jako Hurtownicy wtedy mogą spróbować dyktować ceny [trzeba odwrócić role]. Proszę się zastanowić dla czego dotychczasowe Rządy nie zniosły zakaz handlu bezpośredniego ROLNIKOM [Producentom]każąc Im korzystać z 'pomocy' Handlowców ["Handlowców"]????? Ano droga Pani po to aby mogli działać HURTOWNICY [do przełomu Socjalistyczne Państwo], którzy stali się w tej chwili MONOPOLISTAMI, przypuszczam, że poprzez stworzenie oligopoli [TRUST]! Dalsze brnięcie w 'dopłaty' z budżetu Państwa prowadzi tylko do zubożenia Państwa a w konsekwencji całego społeczeństwa [Budżet Państwa to podatki zdarte z obywateli - głównie najbiedniejszych]! Hurtownicy nic nie tracą a wręcz na dopłatach zyskują bo przejmują także te dopłaty poprzez obniżanie ceny skupu a nie zmieniając ceny zbytu detalicznego [jeśli nie podnosząc cen detalicznych]. Te powyższe słowa nie mają nic wspólnego z tym co ja o kim myślę to jest EKONOMIA i MATEMATYKA a przede wszystkim HISTORIA GOSPODARCZA ŚWIATA - wiedza dostępna dla każdego jeśli tylko ktoś chce. Wystarczy sobie przypomnieć co się działo i dla czego w zaborze Pruskim gdy POLACY [Tak dużymi literami całe słowo POLACY] zaczęli realizować swój program "Swój do swego po swoje". Prusacy dostali kociokwiku i nie mogli nic zrobić a mieli możliwości prawie nieograniczone. Od 2016roku Producenci dostają nareszcie, możliwość sprzedaży swoich produktów BEZPOŚREDNIO odbiorcom. Niestety kwoty są niewielkie bo raptem 150tyś Euro rocznie. Zobaczymy za rok - czy im się zechce chcieć czy nadal będzie larum!
angela
@TKJ, na temat agencji rolnych, moze sie pan wypowiedziec??, z komentarza wynika, ze temat pan zna.
Witam Bardzo dobry tekst, dobrze napisany, prawdziwy i na czasie. Czytałem z zainteresowaniem. A co się tyczy [Z]PSL. To NIE jest partia, bo partia dąży do przejęcia władzy w kraju. To jest LOBBY, przekupne lobby do wynajęcia. Partia reprezentuje interes szerszy niż ten zbiorowy jej członków, ZSL nie. Wreszcie partie rzeczywiste, nie te inspirowane, reprezentują ZAWSZE interes państwa, w którym działają, gdyż jest ściśle związany z ich własnym istnieniem. Lobbies powstałe z ZEWNĘTRZNEJ inspiracji nie wykazują takiego samoograniczenia - mogą działać i często działają WBREW interesom swojego państwa, za to zgodnie z interesami swoich założycieli. Dlatego należy sobie postawić pytanie, czy na polskiej scenie politycznej W OGÓLE partie są reprezentowane, czy tylko są to poszczególne lobbies [agentury] powołane do życia przez wpływy i pieniądze obce.
danuta
Czyli, zdaniem Pana, Polską rządzi JAKIŚ HURTOWNIK. Rząd nie ma nic do powiedzenia - ani w kwesii importu toksycznej żywności z Chin, ani w kwesii kontraktów wciśniętych przez partnerów z EU, którzy chcą opróżnić swoje chłodnie z przeterminowanej wieprzowiny, ani w kwestii zabezpieczenia pieniędzy na wypadek klęsk żywiołowych. To wszystko załatwia za rząd HURTOWNIK, za "godziwą prowizję". To by się z grubsza zgadzało z tym, co jest, ale nie na tym polega zarządzanie państwem. Oczywiście, że nic Pan nie rozumie, bo ze wsi Pan nie jest. CHŁOP to dla Pana tylko jakieś monstrum, w dodatku narzekające. Gdyby Pan tyle "namiętności", ile widzę w tym komentarzu wykazał przy innych próbach literackich... Aha, jeszcze ten nieszczęsny PSL. Tajemnicą poliszynela jest skład grupy trzymającej cały przemysł przetwórczy, giełdy towarowe i agencje rolne. Mimo woli wymknęło się Panu świetne określenie. HURTOWNIK. Uzupełnił Pan mój tekst, dziękuję.
Do wpisu: Prezydent Duda w niebezpieczeństwie!
Data Autor
danuta
Tak. Nie pozwolić na powtórkę. W ICH mediach są wszystkie informacje, to te media z odpowiednim wyprzedzeniem realizują prosces odczłowieczania, jak w przypadku Braci Kaczyńskich. Reagować. Przygotować się na parę wycieczek do Warszawy, bo tu... wiadomo, jak jest. Pozdrawiam!
danuta
Na pewno chroni. Ciągle mi chodzi po głowie - po co tak naprawdę Tusk przyjechał do Warszawy w dniu zaprzysiężenia? Na co liczył? Co takiego miało się wydarzyć, że MUSIAŁ być na miejscu? Co planowano? W bzdurę o układaniu list wyborczych nie wierzę. Tym bardziej, że mówią o tym pachołki medialne. Pozdrawiam
danuta
Ze społeczeństwem nie jest tak źle. Rośnie liczba obywateli odrzucających taki system rządzenia, mających dość zastraszania, wszechobecnego nepotyzmu, kłamstw i codziennej podłości. Obudziła się polska prowincja - Mazowsze, Podlasie, Podkarpacie, Małopolska któryś raz z kolei pokonały starą i nową ubecję dominującą w wielkich miastach, zwłaszcza w Warszawie. To jest nasz wielki kapitał - ci ludzie którzy nie słuchają Michnika i TVN-u, lecz własnego rozsądku. Którzy zaufali, choć PRL i Trzecia RP nauczyły ich nie ufać nikomu. Co zrobić? Tak sobie myślę, że gdybyśmy potrafili się zmobilizować za prezydentury Lecha Kaczyńskiego i raz, drugi, trzeci urządzili przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie wielką manifestację w Jego obronie, to oprawcy nie czuliby się tak pewnie. Wtedy nie broniliśmy, nie obronilismy Prezydenta. Teraz nie wolno nam popełnić tego samego błędu. Nie ufajmy zanadto instytucjom państwowym pod zarządem najemników. Już pokazaliśmy i udowodniliśmy sobie samym, jak wielką mamy siłę. Nie spoczywajmy na laurach nawet minuty. Nie wolno. Pozdrawiam
Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.Potrzeba jeszcze więcej starań, jeszcze więcej pracy .....damy radę:-))
Jeszcze w czasie kampanii wyborczej kilka razy wyrażałem wielką troskę o bezpieczeństwo Prezydenta, a teraz - co robić, co robić gdy tak wielka część społeczeństwa jest skundlona, połowa całkowicie obojętna a 30 % to skrajne, sprzedajne lemingi. A jak się zagnieździła agentura to strach bać się.
angela
Ile razy pomysle o nim, tyle razy sie modle. Boze, chron naszego prezydenta.