|
|
cz. III
Gwoli kompletności obrazu, należałoby dostrzec zapowiedzianą wizytę Orbana w Moskwie i dodać odbytą już wizytę v-ministra Ziółkowskiego tamże. Z przedłużeniem jej o godzinę, czyli 1/3 planowanego czasu, co w dyplomacji podobno coś znaczy.
W „naszym” wątku ważniejsza jest jednak wypowiedź Rosjan, iż oddadzą wrak „...kiedy uzgodnimy przyczyny katastrofy”. Sądzę, że użycie terminu „uzgodnimy” nie jest przypadkowym przejęzyczeniem. Czyżby tak, jak kiedyś uzgadniali ze sprawcami wersję objaśniania katastrofy - teraz dla odmiany z nami chcą uzgodnić formułę objawienia prawdy takiej, jaką jest ?
---
Cała ta antypisowska psiarnia, to najemni harcownicy, spuszczeni z łańcucha w ramach akcji przywoływania Polski do porządku w związku z zamierzonym zablokowaniem grabieży Kraju. Czy także przełożeniem strategicznej wajchy? Najlepiej byłoby ich, psiarnię, potraktować jako takich, jakimi są: niesforna, humanoidalna wataha w białych kołnierzykach, którą p. Premier powinna, przed kamerami, trochę żartobliwie trochę dobrotliwie przywoływać do porządku (świetne było: „nie wstyd wam !”). Nie mogą być traktowani jak partnerzy. Nie są nimi. Można powtórzyć: nie wstyd wam, że nie myślicie o 2 mln bezrobotnych, kilkudziesięciu tysiącach bezdomnych, niedożywionych dzieciach, narkotyzowanej młodzieży etc
---
Za pozdrowienia bardzo dziękuję i z przyjemnością odwzajemniam. |
|
|
Ula Ujejska Witam Panie Krzysztofie
Na co liczy Petru w swych planach obalenia legalnego rządu? Czyżby na kolejny numer z "giertychami i lepperami"? Bo innego sposobu nie ma. Większość sejmowa to kilka ugrupowań - ale PiS ma w sejmie pakiet kontrolny plus Prezydent Duda, bez jego zgody i PiSu sejm nigdy nie uchwali przyspieszonych wyborów, to po pierwsze. Po drugie, koalicjanci wchodzący w skład sejmowej większości już raz się przekonali co daje rozbicie na partyjki, że tylko współdziałanie da im nie tylko władzę ale i możliwość wpływania na kierunek zmian w Polsce. Gdyby znów zawiedli wyborców, będzie to polityczne harakiri.
Pozdrawiam Dumnego Polaka. |
|
|
OLI W przywołanej przez Pana sprawie zamachu w Gibraltarze przewija się natrętnie wątek polski, obok rosyjskiego i brytyjskiego.
Sprawa smoleńska musiała też mieć wątek polski, tego by się bez "naszych" nie dało utkać...
W dniu katastrofy, wieczorem, jedna z naszych służb podobno zapijała się na umór.
Analogia z Gibraltarem jest większa, niż się wydaje. Tym razem strażnikami sekretu nie są brytyjczycy, ale być może równie wielki gracz lub raczej gracze.
Gdyby był jeden sprawca, to by go wskazali.
Wielu wzięło udział w tym spisku, wielu skorzystało. Wszyscy wiedzą, jak było, i wszyscy milczą jak groby. |
|
|
krzysztofjaw twardek
Celnie wskazałeś na zmianę pewnej narracji u J. Kaczyńskiego w kwestii tragedii smoleńskiej i jej inspiratorów oraz wykonawców. Mam zawsze dziwne skojarzenia na ten temat z Gibraltarem i śmiercią Sikorskiego. Tło geopolityczne było takie, że nastapiła polityka resetu USA-Rosja i ś.p. L. Kaczyński był pewna przeszkodą dla tego resetu. Przeszkodą i dla USA i Rosji... Wnioski mozna wyciągać i wyciagam...
Niemniej faktycznie czeka nas ciekawy czas.
I zauważ - Michalkiewicz na to wskazał - KOD moze być wykreowany przez WSI-owe służby a Nowoczesna przez środowiska zydowskie, tą ich część związaną z Fundacją S. Batorego, dawną UD/UW/demokraci.pl i FOR Balcerowicza.
Atak z trzech stron: słuzby, lichwiarze i lewacy + UE... HM... niewesoło
Pozdrawiam |
|
|
cz.I
Guy Verhofstadt i Petru to durnie. Natrętne pytanie premier Szydło przez tego pierwszego (i zarzut drugiego - o brak odpowiedzi ) o respektowanie, lub nie, oczekiwanej opinii Komisji Weneckiej było/jest pozbawione sensu, ponieważ szef rządu nie może deklarować, iż w razie czego zmieni prawo dostosowując je do sugestii owej komisji. Rząd ma wprawdzie inicjatywę ustawodawczą ale nie moc stanowienia prawa tej rangi. Od tego jest Sejm, w imieniu którego Premier wypowiadać się oczywiście nie mogła i nie może. To, że Verhofstadt’owi nie przetrzepała majtek, deklarując jedynie uważne przeanalizowanie opinii, było wszystkim, co mogła odpowiedzieć, chcąc pozostać uprzejmym gościem PE. Tak sądzę.
Intryguje mnie natomiast zaskakująco grzeczny ton z jakim zwracano się do premier Szydło. Sądzę, że widoczna elegancja i godność p. Premier nie ze wszystkim mogą to tłumaczyć.
Próbuję wyszukać fakty, które dałoby się jakoś podwiązać do tej sprawy. Można mieć na względzie obawy UE o jakiś strategiczny ruch Polski, podejmowany ze względu na jej obecną, zablokowaną dla rozwoju pozycję. Są pewne fakty do uwzględnienia: |
|
|
cz.II
1. kryzys UE (Euro, Schengen, brexit), grożący potencjalnym rozpadem Unii, a na tym tle:
przejęta od Węgier przez Polskę „gangrena” kontestowania kierunku i stylu integracji europejskiej (co prawda poprzez regulacje wewnętrzne), co niosąc konflikt z Unią może wzmocnić procesy jej rozkładu (kibicują Czechy i Słowacja),
2. chińska misja prezydenta Dudy (ratunkowe, zapobiegawczo, źródło finansowania gospodarki i zadłużenia – na jaką okoliczność ?),
3. zadziwiające okoliczności spotkania Kaczyński - Orban oraz Waszczykowski – Steinmaier. Wykluczenie podsłuchu? W przypadku 1-szego spotkania występuje dość szczególny aspekt: Węgry mają dobre stosunki z Rosją. Czyżby poza sprawami Unii Orban przywiózł jakieś informacje od Rosjan o zamachu smoleńskim, co skłoniło parę dni później J. Kaczyńskiego do stwierdzenia iż „..dojdziemy do prawdy, jakkolwiek bolesną by była..” „Jakkolwiek bolesną by była”, to chyba nowa orientacja podejrzeń. Wszak wykazanie winy Rosjan już bolesne nie byłoby i nie będzie, gdyż do tej pory taka jest właśnie narracja w tej sprawie i do niej przywykliśmy...Bolesne byłoby, gdyby okazało się, że prez. L. Kaczyńskiego zamordowali sojusznicy i mentorzy ? (dla mnie od początku nie ulega to żadnej wątpliwości)
„Operacyjna kontrola” Polski przez Fried’a , specjalisty amerykańskiego rządu „ds. sankcji” , zdaje się potwierdzać, że z tym „ruchem strategicznym” coś może być na rzeczy Przy objaśnianiu celu wizyty zadeklarowano wprawdzie, że chodzi o sankcje przeciw Rosji (sic!), no ale w swojej wypowiedzi inaczej ujął to nawet E. Smolar, a ten to już ma informacje z pierwszej ręki.
Ciekawy czas nadchodzi. Zwierajmy szeregi, inkorporując do anty-KOD’u wszystkich, których Polska w sercu boli.
---
Nareszcie jest odtruwane Polskie Radio. Dzisiaj wysłuchałem „O mój rozmarynie...” w bardzo dawnej chyba aranżacji. Najpierw ja a później też i żona, nie mogliśmy powstrzymać łez. |
|
|
Co mówi Petru, otwierając atlas?
"Witam państwa!" |
|
|
Proponuję w gimnazjach przeprowadzić .Nowoczesny cykl wykładów pt. "A co, jeśli powiem, że..." :) |
|
|
...Facet już czuje się premierem!!!...Jakim trzeba być ignorantem i bucem aby podobne brednie głosić w mediach!!!... |