|
|
u2 W USA obecnie rządzi komunistka K. Harris
Ma męża mośka, więc to jeszcze gorsza wiadomość dla Polin :-) |
|
|
juur Planowa destrukcja przemysłu narodowego i przedsiębiorstw prywatnych. To robiły/robią główne siły polityczne. Leczy się te segmenty przez upuszczanie krwi. Duży przemysł to duża koncentracja ludzi, którzy mogą się łatwo zorganizować a tego byśmy nie chcieli. Ostatni taki bastion to górnictwo i zaplecze przemysłowe, któremu "pomaga" jak może M. Morawiecki. Ale personalia nie mają znaczenia bo Tusk robił to samo tylko o tym mówił otwarcie. Pozbawienie kraju własnego przemysłu, energetyki, niszczenie firm prywatnych, uderzenie w rolnictwo to "wyrywanie zębów" by jak to mówią w UE zagłodzić i uniemożliwić obronę. Kto to robi? Znani z imienia, nazwiska i pochodzenia.
Rachunki w drodze i zobaczymy? Jak to mówił Tusk "nic tak jak puste kieszenie nie trzeźwią poglądów".
Wygląda na to, że wpadliśmy z deszczu pod rynnę. |
|
|
Darek Ona nie musi być groźna, wystarczy, że jest. Zelmer był od lat na polskim rynku, miał produkty proste, w miarę tanie i trwałe. Nie miał kapitału, aby walczyć. No i miał przeciw sobie "polskie władze". |
|
|
Jabe Coś jest nie tak, jeśli kogoś stać na wykupienie groźnej konkurencji, nie? |
|
|
krzysztofjaw Kalkulacja jest bardzo prosta: lepsze kilkanaście milionów głosów ludzi bez własności (pracowników najemnych czy seniorów) niż kilkanaście tysięcy przedsiębiorców, którzy tak naprawdę tworzyć winny dobrobyt danego kraju. Owszem przez całe lata Polaków strasznie spauperyzowano i trzeba było to odwrócić programami socjalnymi i wzrostem płacy, ale nie można tym samym niszczyć ludzi kreatywnych, którzy tworzą miejsca pracy i są kołem zamachowym gospodarki. Niestety, światowy trend jest taki: niszczenie klasy średniej a w to miejsce rządzą wielkie koncerny a z drugiej strony występuje tylko masa pracowników najemnych. To nowa wersja komuny...
Pzdr |
|
|
krzysztofjaw Nie nadaje się? On w ogóle nie powinien funkcjonować w polityce. W USA obecnie rządzi komunistka K. Harris a to są bardzo złe informacje dla Polski...
Pzdr |
|
|
krzysztofjaw " Zadziałała stara zasada, jak nie możesz pokonać konkurencji, to ją kup - i zniszcz".
Ja od lat piszę, że w latach 90-tych XX wieku nastąpiło tak zwane wrogie przejęcie polskich firm, które nawet przyszłościowo mogłyby stanowić konkurencję dla firm zachodnich. Zresztą nawet w czasach komuny też stanowiły taką konkurencję, jak chociażby wspomniany Zelmer czy Wedel lub też cały sektor farb i lakierów. "Sprzedawaliśmy" wszystko na pniu za grosze a dziś tak naprawdę z polskich marek ostał się jedynie (jeżeli już) sam znak towarowy jak chociażby "Nobiles". Taki J. Lewandowski czy L. Balcerowicz za to już dawno winni widzieć świat zza krat.
A czy pamiętamy jeszcze słynny sztywny kurs dolara na poziomie 7500 zł przy hiperinflacji złotówki? Dzięki temu wyprowadzono z Polski miliardy dolarów. Po prostu nas okradziono i czy L. Balcerowicz kiedyś za to poniósł jakieś konsekwencje? Żadne a dziś śmie jeszcze występować publicznie. Wstyd?
Zresztą to jest temat na całą opowieść...
Pzdr
|
|
|
tricolour Dodam, że większość fabryk na dolnym Śląsku stoi przy autostradzie A4. Do niedawna dojazd do Warszawy trwał z pięć godzin, a do Berlina trzy. Teraz się wyrównało, to dobrze, ale faktem jest, że blisko sto lat po wojnie zbudowaliśmy dopiero drogę do stolicy.
Po drugie: w naprawdę wielu miejscowościach, mam nawet zdjęcia tego kuriozalnego zjawiska, spod napisów na budynkach, wychodzą stare niemieckie, pisane gotykiem np. Friseur, Metzgerei. Nikomu to nie przeszkadza, że raz porządnie namalowany szyld, po stu latach wychodzi na wierzch i przebija się przez warstwy farby. Widać tak ma być więc proszę nie marudzić (to do autora wątku) że Niemcy chcą tu wracać skoro mają gotowe napisy sprzed wojny. Do niedawna na budynku PKP widniał Neumarkt, zamalowany byle czym po roku zawsze wyłaził na wierzch. Można było skuć tynk i byłoby po sprawie, ale komu by się chciało, prawda?
A co do konkurencyjności, to mam własne zdanie: dla większości zachodnie jest lepsze od krajowego więc i Zelmer podzielił los wielu polskich znaków towarowych. |
|
|
juur Może warto zadać pytanie gdzie zmierzamy? Jak nam się wydaje a faktycznie, gdzie jesteśmy prowadzeni?
Po 89 roku uznano, że FJN (Front Jedności Narodu) warto zastąpić inną formą i to nie z powodu kompromitacji formuły czy odczuć ludzi, to nikogo nie obchodziło i nadal nie obchodzi. Powodem było przekonanie, że dużo taniej będzie „zarządzać” dwoma, skanalizowanymi nurtami społecznymi. Przyjęto, że podział na „postępowych” i „ konserwatywnych” będzie najbardziej efektywny. Podział ten dotyczy tylko nazwy gdyż wyznaczone cele dla obu nurtów są tożsame. Współdziałanie tych sił można porównać do szajki prowadzącej grę w trzy karty np. gdy „postępowi” skupiają uwagę obserwatorów na stoliku to „konserwatywni” obrabiają kieszenie zgromadzonych. I tak się dzieje naprzemiennie, jedni odwracają uwagę od drugich. Wzajemne oskarżenia to jedno i to samo przedstawienie. Gwarancją powodzenia operacji jest utrzymywanie takiego podziału w czym dużą rolę odgrywają media takie np. jak TVP i TVN, które są niby na dwóch biegunach ale działają dokładnie to samo. Kreują i podgrzewają emocje. Pomimo, że oferta programowa jest dla głuchych i ślepych, bo nie da się tego słuchać ani oglądać, to jak widać działa.
Jeżeli uznać, że człowiek wolny to taki co nic nie posiada to jesteśmy na szybkiej ścieżce do pełnej wolności.
Dotychczasowy efekt to prawie całkowita likwidacja przemysłu narodowego i znaczna utrata suwerenności. M.Morawiecki podpisując zgodę na odcięcie nas od energetycznych zasobów własnych, ogłaszając to jako kolejny sukces, jest gwarantem, że wolność osiągniemy tak szybko jak to jest możliwe.
Obecnie na tapecie są Lasy Państwowe pod hasłem Europejskie Zasoby... czy jakoś podobnie. Jest to kolejna próba.
Po likwidacji dużych ośrodków przemysłowych, nieustająco, solą w oku, są cwaniacy jak to określił prezes prywatnych przedsiębiorców ale jeszcze bardziej doskwierają obszary, gdzie możemy być konkurencyjni, czyli rolnictwo i hodowla. Sam prezes, osobiście, zniecierpliwiony opieszałością, postanowił przyspieszyć marsz tego środowiska ku wolności i ogłosił niesławną 5 dla zwierząt. Niebawem cdn....
To co się nie zmienia:
- cały czas obowiązuje doktryna bohaterskiej walki z samodzielnie wywołanymi problemami i to z determinacją , że do ostatniej złotówki... Ostatniej złotówki obywatela.
- jak zawsze winni są ci za granicą i koniecznie musi być wróg wewnętrzny
- ważnym elementem trwania systemu jest donosicielstwo no i mamy ustawę o sygnalistach.
Czy coś istotnego zmieniło się poza dualizmem przewodniej siły narodu?
Zamiast jednego, mamy dwóch wodzów, którzy wycinają, potencjalnych konkurentów. Czasami robią wyjątek by mieć wgląd w poczynania i przy okazji zakładać miny i sidła, aby w odpowiednim czasie uczynić z nich użytek. I tak np. Ziobro jest poddawany takiemu zabiegowi.
Co jest celem realizowanego planu?
|
|
|
Darek Jest jeszcze kilka powodów inwestycji w Polsce, szczególnie zachodniej. Blisko stąd do fabryk w Europie, a "nasze" firmy są elementem łańcuszka dostaw. Szczególnie teraz, to nabiera znaczenia. Dostawy z Chin są zagrożone i nieregularne. Poza tym fracht strasznie drogi. Firmy zobaczyły też, że Chińczycy na potęgę kradną technologie i za chwilkę staną się zagrożeniem, bo będą oferowały produkty porównywalnej jakości, ale duużo tańsze. Wiele firm rozważa powrót do Europy. Wybudowana ostatnio pod Poznaniem fabryka niemieckiej firmy HOPPECKE, to właśnie przykład takiego myślenia. Ta sama firma rozważa kolejne inwestycje. Poza tym jest jeszcze kolejny powód inwestycji w Polsce. Siła robocza, relatywnie tania i osiągalna. Nawet jeśli pracownik w Polsce zarobi 1000 euro, to jest to połowa mniej niż w Niemczech. Ludności w wieku produkcyjny w Europie ubywa, a inżynierowie ze wschodu nie chcą pracować. Polska startowała z innej pozycji. Na początku lat 90-tych oprócz chęci i zapału do pracy praktycznie nie mieliśmy kapitału. Nieliczne polskie firmy, które mogły podjąć rywalizację zostały zniszczone poprzez popiwki Balcerowicza i sprzedane w obce ręce. Świetnym przykładem jest tu Zelmer, radzący sobie całkiem dobrze, a teraz praktycznie nie istniejący, Zadziałała stara zasada, jak nie możesz pokonać konkurencji, to ją kup - i zniszcz. Wejście do Unii tylko pogłębiło te procesy. Dodatkowo wywóz kapitału. Czerpano z Polski pełnymi garściami, co dzieje się do dzisiaj, choć, jak zauważył autor, na mniejszą skalę. Czy jest z tego jakieś wyjście ? Uważam, że tak. Przywrócić w Polsce wolność gospodarczą, obniżyć podatki, likwidować biurokrację. I małymi krokami Niestety, obecny rząd idzie w zupełnie inną stronę. Polski Wał, to element zduszenia polskiej przedsiębiorczości. |
|
|
u2 Raczej winniśmy inwestować na ziemiach przedwojennych, które należały do Polski.
Popieram. Te tereny zamieszkują rdzenni Polacy, którzy żyją tutaj z dziada pradziada. Inwestycje omijały dotychczas te tereny. |
|
|
Jabe Eugeniusz Kwiatkowski nie był przedsiębiorcą. |
|
|
wielkopolskizdzichu "port w Gdyni, choć to z ekonomicznego punktu widzenia było bez sensu,"
Wprost przeciwnie. Stawki celne jakie postawiły Niemcy dla towarów polskich wychodzących z portów niemieckich, czyniły eksport z Polski całkowicie nieopłacalnym. jedynym wyjściem było zbudowanie własnego portu. Natomiast COP to zupełnie inna sprawa. Mając obecną wiedzę, było to całkowicie bezsensowne posunięcie przesuwające, unowocześnienie Polskiej Armii o co najmniej 5 lat do tyłu i wysysające fundusze. Przykładem jest Cegielski który w latach 30' miał środki na produkcję tego co wymusiła na nim Sanacja.
W rezultacie 450 armat wyprodukowanych przez Cegielskiego w COP, poszło w całości na spłatę kredytów do UK. Podobnie z Boforsami, PZL 24, z Łosiami etc.
Porównywanie Kwiatkowskiego z Obajtkiem .....proszę się nie ośmieszać. |
|
|
krzysztofjaw Raczej winniśmy inwestować na ziemiach przedwojennych, które należały do Polski. To najpewniejsze i najbezpieczniejsze inwestycje, dlatego kibicuję wszelkim takim inwestycjom. To tak tylko, by być "mądrym przed szkodą a nie po szkodzie". Ja wiem, że powinniśmy traktować nasz kraj jako całość, ale trzeba to czynić z umiarem mając na względzie naszą historię. Nieprzypadkowo powstał przed wojną port w Gdyni, choć to z ekonomicznego punktu widzenia było bez sensu, ale z politycznego już tak. Podobnie było z COP-em. Zresztą E. Kwiatkowski był bardzo dalekosiężnym patriotycznym przedsiębiorcą i politykiem. Może to porównanie na wyrost, ale trochę mi go przypomina obecny prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie.
Pzdr |
|
|
wielkopolskizdzichu "trasy Via Carpatia łączącej Kłajpedę na Litwie z Salonikami w Grecji i przechodzącej przez Litwę, Polskę, Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię i Grecję"
To jest jedna z tych inwestycji które czynią opowieści o zrobieniu z Elbląga portu handlowego, kompletnymi dyrdymałami. |
|
|
u2 Jeszcze niedawno byliśmy pewni naszego strategicznego sojusznika, czyli USA
Jak rządzą w USA "demokraci" to można się spodziewać wszelakich cyrków. POTUS to schorowany starszy człowiek, który ewidentnie nie nadaje się na takie stanowisko :-) |
|
|
angela To znaczy , ze mądrym posunięciem jest, aby Polacy nie inwestowali na ziemiach zachodnich, ale tez ryzykowne są inwestycje na wschodzie, bo kto by nie rzadzil w Rosji, wschodnie ziemie okradał do żywego .
Tory wywozili, ""obrońcy i przyjaciele""jak nie bylo juz co do zabrania. |