Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ukraina - Czy jako Polacy jesteśmy znów naiwni?
Data Autor
Pani Anna
No to już wyższa strategia. Senatorska głowa to wymyśliła. 
Siberian Dog Husky
My nie pomagamy Ukrainie dla ich pamięci ale żeby osłabić jak tylko się da Moskwę. Każdy metr granicy mniej z Moskwą to sukces Rzeczpospolitej. Więc Polską racją stanu jest niezależna od Moskwy Ukraina.
Pani Anna
@krzysztofijew  No cóż,  każdy może sobie przyjmować u siebie w domu kogo tylko zechce, jednak nie na wszystkich gości rząd przeznacza miliardy dotacji, nadaje pesel i wszystkie przywileje socjalne należne obywatelom Polski. Gdybym zaprosiła do siebie rodzinę chrześcijan z Syrii, to kogokolwiek by to obeszło? Mimo, że  z pewnością nie jeździliby sobie na ferie i wakacje do swojego zbombardowanego kraju. Co do tej ew, napaści Rosji na Polskę,  to wszystko jest w sferze dywagacji. Gdyby chcieli, to by napadli i nikt by ich nie powstrzymał.  Ani nasza rozbrojona armia, ani nasi " sojusznicy ". A tak mówi Pan, że z ewentualną napaścią na nas Rosjanie poczekają aż się porzadnie uzbroimy? Mnie już w tej wojnie nic nie zdziwi. Najdziwniejsza wojna w historii ludzkości i szczerze mówiąc,  to nawet ja bym ją lepiej poprowadziła. 
Jabe
Nie roztrząsam historii. To jest kwestia teraź­niej­szości. Ukraina jest nam wroga i rząd w War­szawie to aprobuje. Z punktu widzenia polskiego interesu to głupota, bądź zdrada. Gdyby safan­duła miał jaja, mie­libyśmy już z Ukrainą w miarę po­prawne stosunki, z pers­pektywą długo­falowej współ­pracy.
spike
@Ijon chyba dawno temu tam byłeś, ja kilka lat temu, nie było podobnych sytuacji, o których piszesz, owszem była jedna sytuacja niezręczna, w kawiarni za podaną kawę podziękowałem po rosyjsku (nie znam ukraińskiego), kelner tak mnie zmierzył wzrokiem, że ciarki mi przebiegły po plecach, ktoś mi zwrócił uwagę, że rosyjskiego tu nienawidzą. A przy okazji, byłeś w "Kopalni kawy", na rynku ??? Ciekawe czy ocalała.
Zbychbor
Też pozdrawiam. Mam nadzieję, że Wołynka 2.0 nas ominie.
spike
@jabe Zabawny jesteś, pomijasz całą historię polsko-rosyjską, był w niej choćby krótki moment, że mieliśmy z nimi dobre stosunki? Z Ukraińcami sprawa jest całkiem inna, przed wojną Polacy i Ukraińcy jakoś żyli razem, wg opowieści, nawet dość dobrze, jedna z gałęzi rodowych pochodzi z tamtych terenów, ileś pokoleń. Jak tam byłem, byliśmy na grobach Polaków pomordowanych przez UPA, wśród pomordowanych były także groby ukraińskie, ci co nie chcieli się im podporządkować, kończyli jak Polacy. Tak więc na Ukrainie, podobnie jak w Polsce, są takie ekstremy, V kolumny, jedni za Rosją, u nas za Niemcami i za Rosją. Politycy zmieniają się, kwestia reakcji ludności, czy postawi na ekstremistów, czy jednak za pojednaniem z Polakami. Powiem ci, że tam wciąż są Polacy, we Lwowie jest duży polski kościół, na mszy na której byłem, kościół był pełny, powiem więcej, można jeszcze tam znaleźć ulice z polskimi nazwami, jakby byli tak wrogo nastawieni, to by nie było śladów polskości.
krzysztofjaw
Pani Anno Moje optymistyczne teksty wynikały raczej z podziwu dla Polaków, którzy otworzyli swe serca na Ukraińców. Ale również dlatego, że ucieszyłem się, iż wojna nie trwała tydzień, bo wtedy następnym celem ruskich byłaby Polska a tak armia W. Putina będzie potrzebowała od 6 do 10 lat, aby wylizać rany po wojnie na Ukrainie. Tedy mamy czas na maksymalne dozbrojenie się.  Pzdr P.S. W ogóle żałuję, że nie spisałem wspomnień mojej babci (dziadek umarł jak miałem trzy lata). Mama też miała tylko kilka lat jak nocą uciekali z Wołynia i wielu rzeczy nie pamięta. Babcia mi opowiadała o trzech przeżytych okupacjach: najpierw ruskiej po 17 września 1939 roku, potem niemieckiej a na końcu ukraińskiej. Gradacja okrucieństwa zbrodniarzy według niej to: na pierwszym miejscu Ukraińcy, na drugim Sowieci a na trzecim miejscu Niemcy, bo oni zabijali szybko a Ukraińcy i w mniejszym stopniu Sowieci lubowali się w zadawaniu przedśmiertnych i okrutnych tortur.  Warto też dodać, że wielu Polaków uciekało przed Ukraińcami nawet już po zakończeniu wojny, o czym mało się w ogóle mówi. Musimy jednocześnie pamiętać, że Sowieci w latach 1937-1938 również mordowali etnicznych Polaków  i wysyłali ich na Sybir. 
tricolour
@krzysztof Jestem niemal pewien, że dawna ukraińska nienawiść do nas zostanie wykorzystana. Zresztą to nic trudnego: my mamy teraz o niebo lepiej niż oni. Nasze obciążenie wojną ma wymiar tylko finansowy czyli złotówka drożej za benzynę, a oni przelewają krew. Łatwo wmówić ludziom w znacznie gorszym położeniu, że żyjemy ich kosztem - bo to nawet częściowa prawda jest. Na tym ruscy mogą chcieć wyhodować nienawiść. Oczywiście to nie musi się ruskim udać, ale na pewno będą próbowali.
Jabe
To nie jest prawda.
Jabe
A o repatriacjach cisza.
Pani Anna
@krzysztofijew  Po takich doświadczeniach tym bardziej dziwił mnie pana huraoptymizm i bezkrytyczne podejście do działań rządu wobec Ukrainy i uchodźców. Dla mnie to jest wyłącznie kłótnia w patologicznej rodzinie, wśród barbarzyńców okładających się nawzajem czym popadnie. Wpuściliśmy do siebie na full socjal 5mln tak naprawdę nie wiadomo kogo, a tych sąsiadów zza miedzy tak sprawnie posługujących się siekierami i widłami jeszcze dozbroilismy i to kosztem własnej armii. Niczego się nie nauczymy nigdy. O tym pisałam tu od samego początku. 
sake2020
.Przed wyborami jest potrzebny opozycji tylko do oskarżeń rządu,że zaniedbał te sprawę.Po wygranych przez opozycje wyborach będzie potrzebny tylko po to by oskarżyć rząd że o tej sprawie wspomniał..Ciężko bowiem będzie opozycji o kontrakciki z obrażoną UKrainą.
Jabe
Czemu dotąd sprawa wołyń­ska była za­miatana po dywan, teraz zaczyna mieć prio­ry­tet? Wybory! Taka mądrość etapu. Po wy­borach będzie można znów przy­pominających o Wołyniu wy­zywać od ruskich onuc.
sake2020
@[email protected]ście po takiej wypowiedzi nie możemy odstąpić ani o krok.Słusznie powiedział były szef MSZ Witold Waszczykowski że pokazano nam gest Kozakiewicza.Ukraina musi wiedzieć że dla nas sprawa Wołynia to priorytet w przyszłych stosunkach,które jak przypuszczam będą coraz bardziej chłodne.Ja rozumiem nawet Ukraińców pogrążonych w wojnie nie przez siebie wywołanej.Rozumiem,że działania militarne nie są tak optymistyczne dla Ukrainy jak to donoszą media.Ale na szczeblach ambasadorów takie rozmowy powinny mieć miejsce.Obawiam się,że na naszej postępującej niechęci najwięcej ugrają nasi nieprzyjaciele-Niemcy i Rosja.Od razu zwiększyły się ataki na Polskę.Zajęci niewdzięcznością Ukrainy lekceważymy nieustanne groźby i ordynarne wyzwiska ze strony Rosjan i dziwnym trafem nie reagujemy, Dlaczego? Nikogo nie wzruszają bluzgi Miedwiediewa czy Pieskowa bo są pod adresem rządu rzucane.Z nienawiści opozycji do rządu będziemy się jednoczyć z Rosjanami? Z Niemcami już się łaczymy sądząc z wizyty unijnej delegacji złożonej z nadętych posłanek i polskiego piłkarzyka.Z nienawiści do rządu i do ministra Czarnka opozycja mówi jednym głosem z tą unijną hołotą-Tak zabijaliśmy Niemców,nie wypada im o tym przypominać,Czarnek to gbur i cham a paniuśka Engelking na piedestały.To nie było ludobójstwa ? Przecież Ukraińcy widzą to płaszczenie się przed Rosjanami i Niemcami,z pewnością dojrzał to ich ambasador.Będą nas więc traktowac z szacunkiem?.
Ijontichy
"Jeżeli istnieje tylko 1% szansy,że cos pójdzie źle,to na pewno pójdzie źle"---Prawa Murphiego Nie ma Ukraińców,ludzi,obywateli,społeczeństwa,narodu...to tylko odmiana ruskich barbarzyńców.
NASZ_HENRY
Historie to uczyli ciebie na WUMLu ;-)  
terenia
@sake3 Droga Sake,to że Lis i jemu podobni tak się zachowują absolutnie mnie nie dziwi ( to charakterystyczne dla postępowania szuj ) Martwi mnie ,że rzecznik MSZ wypowiada tego typu opinie w wywiadzie (zmusiłam się ,by wejść na stronę Onetu)"  Osobiście do tego podchodzę, bo jestem prawie z Wołynia i wprawdzie moja rodzina nie jest wołyńska, ale się wychowałem wśród ludzi, którzy stamtąd uciekli. Pamiętam czasy, kiedy ta zbrodnia nie była problemem, bo była mało znana. Ale teraz już jest i nie da się tego faktu zmienić. Nie da się cofnąć czasu i nigdy nie będzie dobrego czasu, by o tym mówić lub nie. To trzeba sobie w końcu powiedzieć, bo ciągle pojawiają się głosy, że dla dobra stosunków polsko-ukraińskich warto o Wołyniu mówić mniej." Zwłaszcza to zdanie  wywołuje  zdumienie (zdumienie ,to delikatne określenie)   "Pamiętam czasy ,kiedy ta zbrodnia nie była problemem,bo była mało znana" 
krzysztofjaw
@Pani Anno Jeszcze przed wojną na Ukrainie, bo w styczniu 2022 roku napisałem tekst pt: "Rzeź Wołyńsko-Małopolska. Czy dziś Ukraińcy zasługują na przyjaźń Polaków?" (krzysztofjaw.blogspot.com) a już w trakcie wojny np. tekst pt.: "Filoukraińscy "Chłopcy"! Może nadszedł czas dorosnąć?! (krzysztofjaw.blogspot.com). Oba teksty są krytyczne wobec Ukraińców i Ukrainy a to tylko dwa przykłady.  Tym niemniej pisałem też o tym, że wojna na Ukrainie jest ruskim bestialstwem i z przychylnością oceniałem naszą pomoc wobec nich. Ale bardziej chwaliłem polską empatię i ludzkie zachowania niż chwaliłem Ukraińców.  Poza tym na Ukraińców zawsze patrzyłem z dystansem, bo moja rodzina ze strony matki musiała uciekać przed ludobójcami z OUN-UPA i przed cywilnymi Ukraińcami nienawidzącymi Lachów czyli Polaków. Kat Polaków Roman Szuchewycz z OUN-UPA dał rozkaz mordować Lachów (Polaków) i tak się stało, choć ukraińskie okrucieństwo przewyższało te niemieckie i sowieckie. Moja babcia i dziadek z czterema córkami (w tym moją mamą) uciekło przed Ukraińcami nocą zabierając na wóz tylko tyle, ile się zmieściło. Było bowiem już ustalone, że  nad ranem do gospodarstwa mojej mamy mieli wejść Ukraińcy i wymordować wszystkich. A takich historii jest wiele i nie możemy o tym ludobójstwie zapominać.  Ale równocześnie nie możemy też zapominać o Rosji jako o naszym odwiecznym wrogu, o zsyłkach Polaków na Sybir, o Katyniu, o barbarzyńskich rządach sowieckich komunistów w Polsce.  Pzdr
Pani Anna
@Krzysztofjaw Nie jest to odpowiedź na moj wpis. Proszę nie robić z siebie teraz proroka, bo w archiwum jest aż nadto pańskich wpisów o nadziejach, jakie Pan sobie robił na wielką miłość i współpracę z nowym bratnim narodem,  a i nie zabrakło porównania do współczesnej Bitwy Warszawskiej. Nie było,  nie ma i nie będzie żadnych podstaw, aby sądzić,  że w Ukraincach zaszła jakaś zmiana na lepsze. I doprawdy, czy Ziemkiewicz,  obrotowy dziennikarz-celebryta może być  dla kogoś autorytetem? My nie prowadzimy żadnej polityki zagranicznej. My wypełniamy polecenia starając się je nawet wyprzedzać.  Każda partia  w Polsce MUSI lizać czyjś tylek. PO lizało tyłek niemiecki, Konfederacja liże ruski, a PIS ukraiński i amerykański. A dla mnie tyłek to zawsze tyłek,  obojętnie czyj.
Jabe
To nieodpowiedni temat do pyskówek.
Jabe
Pan myli Ukraińców z Ukrainą.
Pani Anna
Widać,  że trafiłam w punkt. Dziękuję za poprawienie literówki,  oficer prowadzący będzie z ciebie zadowolony. Trzeba się popisać znajomością (nie)ojczystego języka lepszą od tubylców.  Ta skrupulatnosc cię zdradza. No i ta wscieklica na samo wspomnienie o rachunku krzywd... znamienne, że bezczelny Uraniec usunął podły wpis, a ty ścigasz i wyzywasz tych, którzy nie chcą powiedzieć "Polacy, nic się nie stało". Farbowany patriota.  
Jabe
Jedynie dogodne zaplecze.
krzysztofjaw
@ Ijontichy Istnieje szansa, choć nikła, że jednak Ukraińcy się choć trochę zmienią. Ja jestem nastawiony sceptycznie, ale chciałbym się mylić.  Pzdr