|
|
spike @mika
:)))))))))))))))))))))))))))))))))
Parafrazując zdanie z pewnego skeczu "lewactwo i feminazism z ciebie wyłazi".
A @mika zapytała mamy czy babci czy im się to nie podoba?
Moja ciocia raz zobaczyła, jak kuzynka pierze skarpety swojemu mężowi, oburzona zwraca jej uwagę, jak może to robić, niech on sobie sam pierze swoje skarpety!
Na co kuzynka, mamo to jest mój mąż i chcę mu prać skarpety, ciocia już więcej razy się nie wtrącała.
Moi dziadkowie mieli 9 dzieci, babcia nigdy zawodowo nie pracowała, dziadek nigdy jej w domowych pracach nie pomagał, babcia nawet tego nie oczekiwała, nawet nie chciała, dodam że była też "prawą ręką" dziadka, wspólnie kierowali dużą firmą dziadka.
Prawa jest taka, że kobiety nie chcą by mężczyzna sprzątał mieszkanie, czy robił jakieś pranie, mężczyźni nigdy nie zrobią tego jak kobiety, dom i jego prowadzenie to domena kobiety, podobnie jak kobiety nie robią tego co mężczyźni.
Jedna znajoma podczas rozmowy o jej zmarłym mężu, powiedziała, że by wolała by robił co chce, gadał co chce, byle jeszcze był przy niej. |
|
|
Zbyszek @smieciu: Nie ma pan racji. Istotnie pouczenie Pisma Świętego składa się z dwóch części, z pouczenia nt obowiązków żony oraz części drugiej obowiązków męża.
Rzecz w tym, że przywoływanie braku przytoczenia drugiej części nie jest uzasadnione. Dlaczego?
Bo tej drugiej części NIKT NIE KWESTIONUJE. Nie jest ona w jakikolwiek sposób kontrowersyjna. O ile w odbiorze społecznym część poświęcona żonom jest nie do przyjęcia, jest obrazą wszystko, co można obrazić, to część druga jest naturalna i wszyscy się zgadzają, że mężowie powinni kochać swoje żony.
Przypisywanie mi w związku z tym manipulacji przez pana, jest błędne tak samo jak grą faul play jest przywoływanie tej drugiej części "mężowie kochajcie żony", jako ad vocem do zasadności części pierwszej "żony bądźcie poddane swoim mężom".
Ciekawie na tym tle, wygląda "niezmienność nauczania moralnego" kleru katolickiego, który nazwał i utożsamił siebie z kościołem. |
|
|
smieciu Wygląda na to że nikt nie zajrzał do źródła. Gdyż całość jest tam bardziej rozwinięta. Warto przeczytać cały odpowiedni ustęp tego listu. W ewangelii, którą mam ja jest to Ef 5,22-33. W związku z czym można posądzić Zbyszka o pewną manipulację :P
Kontekst, reszta ustępu jest istotna gdyż zawiera także informacje o obowiązkach męża...
Warto także zauważyć, jeśli już ktoś lubi trzymać się dosłownej litery prawa (anarchiści akurat tego nie lubią) że w dzisiejszych czasach żeby być parą, w ogóle nie trzeba być mężem i żoną...
A owe zalecenia właśnie ich dotyczą. Zależy więc też jak kto podchodzi do swojego związku. |
|
|
u2 ***Kapłani Kościoła Katolickiego jak nikt inny znają się na współczesnych relacjach kobiet i mężczyzn***
Mają gosposie do lat 60 (mogą być trzy gosposie po 20 lat) i fundusz kościelny na nieślubne dzieci. Po wojnie światowej ma to sie zmienić i być tak jak u was w niemieckim protestantyzmie, czyli celibat księdzów zostanie zniesiony. |
|
|
u2 Bo światem rządzą mężczyźni, a mężczyznami kobiety :-) :-) :-) |
|
|
sake2020 @Edeldreda.......Kapitalny, chyba najlepiej oddający ,,istotę rzeczy'' wpis. |
|
|
Zbyszek @NASZ_HENRY: Tam wiadomo, wiadomo... dla kogo zależy. Rzymianie mówili, my rządzimy światem, a nami rządzą nasze kobiety. |
|
|
Zbyszek Kapłani Kościoła Katolickiego jak nikt inny znają się na współczesnych relacjach kobiet i mężczyzn. Grunt to poczucie humoru w sprawie listu św. Pawła do Efezjan. Dobry śmiech nikomu chyba nie zaszkodził, za to poddanie, a już we wszystkim... zaraz zaraz... to w powieści księdza to mąż był poddany we wszystkim? Ha! Oto niezmienne nauki kościoła! |
|
|
Ijontichy I przyszedł Zbyszek i walnął bejsbolem w pręty klatki i ozwał sie głos....PO TO @ Żbyszek_spółka akcyjna przyszedł na NB...i został... |
|
|
NASZ_HENRY
Przecież wiadomo bez księży i kaznodziei; mąż jest głową rodziny, a żona szyją, która tę głowę kiwa i nią kręci 😉
|
|
|
wielkopolskizdzichu
Są to opowiastki księży, i tych łagiewnickich, i tych toruńskich, których można określić dwoma słowami jeb..k teoretyk. |
|
|
Edeldreda z Ely Chyba Ksiądz Pawlukiewicz (albo Ksiądz Boguś) opowiadał, jak to kiedyś spytał się męskiej części składowej baaardzo zgodnego, szczęśliwego małżeństwa, jaka jest recepta na tak udany związek. Wywołany do odpowiedzi pan opowiedział księdzu, że na początku małżeństwa umówili się z żoną, że gdy decyzja będzie dotyczyć rzeczy mało istotnej, to będzie decydować żona, a gdy przyjdzie do decyzji w sprawie ważnej - wtedy decyzję podejmie on.
- I - opowiada mężczyzna księdzu - przez te wszystkie lata żadnej istotnej sprawy, dzięki Bogu nie było... :-) |
|
|
sake2020 Ho,ho zanosi na na komentatorski maraton.Tak z grubsza biorąc liczę że około setki komentarzy pan autor uzbiera.Niestety nie rozstrząśnięto co właściwie jest ujęte w tym poddaństwie i na ile sie sprawdza.Przecież kobiety i mężczyźni nie są robotami majacymi takie same zachowania i charaktery a więc ich związki czy małżeństwa nie muszą być poddaństwem dla kobiety. Owo ,,poddaństwo'' mozna interpretować po swojemu niekoniecznie tak jak w Pismie Świętym albo wypracować własną drogę porozumienia. |
|
|
tricolour Gdybyś miała taką misjonarkę na zbyciu, to by mi się przydała.
Wiesz, u mnie jest prosta zasada: skoro ja kończę wcześniej pracę, to gdy wraca żona i syn ze szkoły, to ciepły obiad ma stać na stole. A skoro stoi przez pięć dni w tygodniu, tylko głupi by się zajął czyjąś robotą w sobotę i niedzielę. Więc skoro robi papu, niech se kupi, co potrzebuje, a gdy wnosi i nabrudzi, to ma po sobie posprzątać z czego płynie prosty wniosek, że gdy wywlecze sprzęt do sprzątania, to jedzie cały rejon.
Ot i tyle. Więc misjonarka by się przydała. |
|
|
u2 ***dom to nie hotel z obsługą***
Moim skromnym zdaniem, lepiej zagrać na męskiej ambicji. Co? Ja nie potrafię się już ruszać? Zaraz zobaczysz jak potrafię latać z mopem :-)
PS. Mężczyzna może z lenistwa pójść po rozum do głowy i kupić automat, który za niego sprzątnie. Oczywiście robot wszystkich kurzy nie zetrze, ale będzie niezłym bajerem do pokazania dla znajomych :-)
|
|
|
Mika . |
|
|
tricolour A te kobiety nie mogą mieć własnych pasji i hobby? I tak się nimi zająć - jak to pasjami - że ich facetom głód zajrzy w oczy i smród wrzuci do pralni?
Co stoi na przeszkodzie kobiecym pasjom? |
|
|
Mika :DDDDD
Nie @u2
Tłumaczę, że dom to nie hotel z obsługą. A jeżeli tak ktoś podchodzi, to zawsze mogę wystawić rachunek albo skrócić komuś pobyt. :p |
|
|
u2 ***o skomplikowanych zadaniach, np. kilkupiętrowy tort***
Są teraz automaty, które pieką dowolny tort. Można spokojnie scedować na mężczyzn tę przyjemną robotę.
***zwykłych codziennych obowiązkach***
Jeśli chodzi o sprzątanie i wynoszenie śmieci, to warto zagrać na męskim ego i powiedzieć jaki ty masz duży piwny brzuszek. przydałoby się tobie więcej ruchu i zmiana diety. Chyba nie chcesz tak szybko iśc do piachu. Powinno poskutkować :-) |
|
|
Mika "ale nie zmuszaj ich do robienia czegoś czego nie potrafią :-)"
@u2 błagam, nie mówię o skomplikowanych zadaniach, np. kilkupiętrowy tort, a o zwykłych codziennych obowiązkach. To nie jest niepotrafienie, a wygodnictwo, lenistwo i wykorzystywanie. Faceci są cwani.
W skrócie wypad Panowie.
|
|
|
Zbyszek @Mika: Dokładnie. To są jakieś straszne hasła. To wspaniałe że pani się chce rzygać. Faceci to nieroby, a kobiety za nich wszystko robią bez przerwy. |
|
|
u2 ***Jak facet może sobie uzurpować jakiekolwiek prawo, aby być mu poddanym?***
No dokładnie, kobieta to nie przedmiot należący do mężczyzny. Polki są wspaniałe. Wiele razy się o tym przekonałem w szachach. A na ostatnich IO w Paryżu byłyście zdecydowanie górą nad Polakami :-)
***mojego tatę i teścia, którzy na emeryturze oddają się swoim "pasjom", czy "hobby***
Daj dziewczyno im spokój. Jak poprosisz to na pewno pomogą, ale nie zmuszaj ich do robienia czegoś czego nie potrafią :-) |
|
|
Mika Chyba źle to interpretuje, więc może ktoś mi to wyjaśni.
Jak można być poddanym - we wszystkim - komukolwiek! W tym przypadku to patriarchat, który jest zabójczy dla relacji. Jak facet może sobie uzurpować jakiekolwiek prawo, aby być mu poddanym? To nie epoka kamienia łupanego, że kto był silniejszy, ten rządził i w tej sytuacji samiec.
Jak patrzę na mojego tatę i teścia, którzy na emeryturze oddają się swoim "pasjom", czy "hobby", a ich małżonki ogarniają wszelkie obowiązki, to rzygać mi się chce. Dziadersy i tyle. |