|
|
Cat Danusiu
masz racje.....MAM SZCZĘŚCIE ..... dzięki za miłe słowa i przesyłam pozdrówka |
|
|
danuta W pierwszym odruchu chciałam napisać, że mialeś ogromne szczęście. Ale to nieprawda. Ty je MASZ.
Pozdrawiam Cię serdecznie, Kacie.
I placzę - jak to baba. |
|
|
Cat Witaj HaHa
dzięki i pozdrówka ..... miło Cie widzieć i czytać |
|
|
Cat ba.a
kłaniam sie nisko .......i dziękuję za życzenia.....pozdrówka |
|
|
Witaj Kacie
Piękne i wzruszające,
Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Piękne bo szczere,piękne bo prawdziwe i niesamolubne.
"Nie bójcie się miłości , ona jest solą wszystkiego . Kochajcie się ….. na zabój i aż do śmierci walcząc z przeciwnościami a choćby i z całym tym światem, by na koniec móc powiedzieć jedno słowo BYŁEM / BYŁAM SZCZĘŚLIWY/A z nią/m"
To słowa tylko dla nielicznych.Oni dzisiaj miłość pojmują inaczej.Szczęśliwi są z zupełnie innych powodów niż my kiedyś.
Bądź szczęśliwy kacie,wielu radosnych chwil. |
|
|
Cat Danusiu
dzięki za miłe słowa.... cieszę się że Ci sie spodobało i mam nadzieje że mojemu serduszkowi się też spodobało i mnie nie owrzeszczy że pisze o nas......pozdrówka |
|
|
Witaj Kacie,
Cudownie to opisales, splakalam sie jak bobr. I jak tu pocieszyc tak zranione serce? |
|
|
Cat Jazgdyni
dzieki za wiersz .... na czasie....pozdrówka |
|
|
Cat Jazgdyni
dzięki za komentarz. Jest dokładnie tak jak piszesz...... pocieszenia sie nie znajdzie tylko dziura po wyrwanym sercu się zrasta .....pozdrówka |
|
|
jazgdyni A tak to opowiedział Kraszewski:
Był sobie dziad i baba,
Bardzo starzy oboje,
Ona kaszląca i słaba,
On skurczony we dwoje.
Mieli chatkę maleńką,
Taką starą jak oni,
Jedno miała okienko
I jeden był wchód do niej.
Żyli bardzo szczęśliwie
I spokojnie jak w niebie,
Czemu ja się nie dziwię,
Bo przywykli do siebie.
Tylko smutno im było,
Że umierać musieli,
Że się kiedyś mogiłą
Długie życie rozdzieli.
I modlili się szczerze,
Aby Bożym rozkazem,
Kiedy śmierć ich zabierze,
Zabrała dwoje razem.
– Razem? To być nie może,
Ktoś choć chwilę wprzód skona!
– Byle nie ty, nieboże!
– Byle tylko nie ona!
– Wprzód umrę! – woła baba.
– Jestem starsza od ciebie,
Co chwilę bardziej słaba,
Zapłaczesz na pogrzebie.
– Ja wprzódy, moja miła.
Ja kaszlę bez ustanku
I zimna mnie mogiła
Przykryje lada ranku.
– Mnie wprzódy! – Mnie, kochanie!
– Mnie, mówię! Dość że tego,
Dla ciebie płacz zostanie!
– A tobie nic, dlaczego?
I tak dalej, i dalej
Jak zaczęli się kłócić,
Jak się z miejsca porwali,
Chatkę chcieli porzucić.
Aż do drzwi, puk, powoli:
– Kto tam? – Otwórzcie, proszę,
Posłuszna waszej woli,
Śmierć jestem, zgon przynoszę!
– Idź, babo, drzwi otworzyć!
– Ot to, idź sam, jam słaba,
Ja pójdę się położyć –
Odpowiedziała baba.
– Fi! Śmierć na słocie stoi
I czeka tam nieboga!
Idź, otwórz z łaski swojej!
– Ty otwórz, moja droga.
Baba za piecem z cicha
Kryjówki sobie szuka,
Dziad pod ławę się wpycha…
A śmierć stoi i puka.
I byłaby lat dwieście
Pode drzwiami tak stała,
Lecz znudzona, nareszcie
Kominem wejść musiała. |
|
|
jazgdyni Witaj
Pięknie to opisałeś...
Ktoś, kto prawdziwej miłości nie zaznał i tak nie zrozumie, a ktoś, szczęśliwiec, tak jak ja, wie co to wielka miłość, jednoczy się z tobą.
Jesteśmy już prawie 40 lat razem... W tym kontekście napisałem kiedyś, że prawdziwa miłość zawsze skończy się cierpieniem. Bo albo ty pierwszy odejdziesz, unieszczęśliwiając ją, albo ona, niszcząc twoje życie.
Pozdrawiam, a może kiedyś napiszesz, jak potrafiłeś się pocieszyć. |
|
|
Cat Skipol
dzięki za zdrowaśke chociaż ja jak to mawiał Pawlak w administracji i w Niebie ja wszystko pozałatwiał.... pozdrówka przesylam |
|
|
Cat Andziu
dzięki za Okudżawę......pozdrówka i 3MAJ SIĘ CIEPŁO |
|
|
Cat Witaj Bolesławie
mam nadzieje , że nie tylko Ciebie wzruszył i może na chwilę starszym czytelnikom przypomniał ich "gorącą młodosć" a byc może i młodzi czytając zdecydują sie na miłość.....pozdrówka |
|
|
skipol Smutne i zarazem piękne!
Zdrowaśka za Was
Z poważaniem
Skipol |
|
|
Kacie,wiem,że tak jak ja lubisz Okudżawę.
Dla mnie jego najpiękniejszą balladą jest - youtube.com
Jeśli zechcesz to posłuchaj i powspominaj szczęśliwy czas ...
Pozdrawiam. |
|
|
Witaj Drogi Kacie!
Czytam w zasadzie wszystkie Twe notki. Choć nie zawsze komentuję.
Ten dzisiejszy wpis stawiam na pierwszym miejscu.
Myślę, że jestem twardy ale tekst mnie wzruszył.
Od zapomnienia SERCE ocaliłeś.
Listopad.
"W pierwszy dzień listopada
Zbiera się ludzi gromada
Liście z drzew opadają
Do zadumy zapraszają
Przychodzą wspomnienia
Ulatują zmartwienia
Groby zdobią chryzantemy
A w grobie „człek” niemy
Niekiedy przemówi
Na spotkanie się umówi
Będzie co opowiadać
A może się spowiadać?
Światła groby rozjaśniły
Ale są i ciemne mogiły
Nikt lampki nie zapali
Światła nie widać z oddali
Zmarłych wspominamy
Wspomnienia odnawiamy
Zdrowaśkę odmówimy
Znicze i świeczkę zapalimy
Bliscy tu mieszkają
Z grobów spoglądają
Nikt się nie spieszy
Czasem pocieszy
Wszyscy tu zamieszkamy
Do wieczności się zbliżamy
Dobro ziemskie przemija
Śmierć nikogo nie omija
Biedny czy bogaty tu zawita
Czasem przyjdzie cała świta
Nikt się przed tym nie uchroni
Człowiek śmierci nie przegoni
Dokąd tak się spieszysz i gonisz
A może do czyśćca dzwonisz
Aby miejsce tam zarezerwować
Za swoje grzechy odpokutować"
Serdecznie pozdrawiam,
bolesław |