Otrzymane komantarze

Do wpisu: By sitwie żyło się lepiej
Data Autor
mjk1
Nie bardzo widzę, w którym miejscu mój komentarz został obalony Paparazzi. Napisałem jedynie, że istnienie korupcji, nepotyzmu czy nadużyć nie oznacza automatycznie, że całe społeczeństwo jest skorumpowane ani że całe państwo działa wyłącznie jak mafia. I tego stanowiska nadal się trzymam. Porównanie do pierwszych lat PRL jest efektowne publicystycznie, ale nie odpowiada na zasadnicze pytanie. Nawet w PRL większość ludzi nie była funkcjonariuszami systemu, donosicielami ani beneficjentami władzy. Większość po prostu próbowała normalnie żyć. Tak samo jest dzisiaj.Mam też wrażenie, że w tej dyskusji ciągle pojawia się ten sam problem. Kiedy ktoś zwraca uwagę na potrzebę proporcji i ostrożności w ocenach, natychmiast słyszy, że usprawiedliwia władzę. A przecież można jednocześnie krytykować rządzących i nie uważać, że cała Polska jest jednym wielkim układem.Co do „postępu” - jeśli zamiast pisać komuś, że czegoś nie zrozumiał, próbuję odnieść się do jego argumentów spokojniej, to rzeczywiście można to uznać za postęp. Szkoda tylko, że część dyskutantów bardziej interesuje analiza mojego tonu niż analiza własnych tez.
paparazzi
Tak Sake, caly Tuska nie-rząd jest utrzymywany przez Polaków .
paparazzi
Sake, to co opisałaś przerabialiśmy po II WS. Nowa władza tak właśnie funkcjonowała. Komunistyczna bandyterka tak skonstruowała system że awansował ten właśnie Homo Sovieticus. Naród był zmęczony i ograbiony z inteligencji i patriotycznych elit. Ten sam mechanizm polityczno-spoleczny. Oportuniści wzięli sobie do serca korzystając z indyferencji społeczeństwa. Zaangażowanie i energia zostały przekierowane na życie doczesne. Ludzie Tuska bez kręgosłupa moralnego wykorzystują brak kontroli społecznej, krzyczą "o dobru wspólnym'"aby przejmować zasoby /korupcja/. Tu jest ukryty regres i zadłużenie Polaków tak żeby nie było odwrotu. Widać postęp u tow. mjk1 już Ci nie pisze ze nic nie zrozumiałaś, przeszedł na "Droga Sake" z dawką ironii. Trzymaj się .
mjk1
I znowu dokładnie potwierdzasz to, o czym pisałem Droga Sake. Nikt tutaj nie twierdził, że afer nie ma, że korupcja nie istnieje albo że każda decyzja sądu czy prokuratury jest słuszna. To jest teza, którą sama wkładasz rozmówcom do ust, a potem z nią polemizujesz.Dyskusja dotyczyła czegoś zupełnie innego: czy z faktu istnienia patologii wynika, że całe państwo jest jedną wielką mafią, a większość ludzi żyje wyłącznie z układów, korupcji i oszustw.Jeśli przyjmiemy taki sposób myślenia, to każdą rozmowę można sprowadzić do jednego zdania: „i tak wszyscy kradną”. Tylko że z takiego założenia nie wynika już żadna analiza, żadne rozwiązanie i żadna propozycja naprawy czegokolwiek.Najbardziej zastanawiające jest jednak coś innego. Ty nieustannie opisujesz Polskę jako kraj całkowicie skorumpowany, rządzony przez aferzystów, obsadzony układami i pełen ludzi gotowych sprzedać wszystko za stanowisko. A jednocześnie oczekujesz, że właśnie ci sami ludzie nagle masowo poprą program naprawy państwa.To się logicznie nie składa. Albo większość społeczeństwa jest uczciwa i warto do niej trafiać rzeczowymi argumentami, albo większość jest tak zdemoralizowana, jak opisujesz. Wtedy żadna polityczna zmiana nie ma sensu, bo natychmiast wyprodukuje dokładnie takie same patologie.Dlatego wolę rozmawiać o faktach, konkretnych błędach i konkretnych rozwiązaniach niż o wizji Polski jako niekończącej się apokalipsy, bo z apokalipsy jeszcze nigdy nie powstał żaden sensowny program naprawy państwa.
sake2020
Arogancka władza każdą aferę uważa za drobnostkę niegodną rozpatrywania. Ich afery to nie są afery,bo przyjazny i upolityczniony wymiar sprawiedliwości często na telefon albo po ,,słusznym'' losowaniu wyczyści władzę z podejrzeń,oddali dowody i zatuszuje sprawę.Konsekwencje poniosą inni.Polacy przekonani,że władza ma zawsze rację nie pytają już o nic i tylko jednostki wiedzą że sprawa został sprawnie zamieciona pod dywan.Nic dziwnego,że pańcia Wielichowska krzyczy na dziennikarza ,że jego pytania są obrzydliwe.bo jak się okazuje afera już w kuble do śmieci jako drobnostka.Prawie wszystkie zostały wyciszone i można bezkarnie dalej brnąć w patologie.
mjk1
W zasadzie zgadzam się z większością tego, co napisałeś. Też nie uważam, że problem nadużyć, kombinowania czy zwykłego cwaniactwa jest marginalny. Występuje na różnych poziomach życia społecznego i zawodowego. Przykład, który podałeś z pracy, dobrze pokazuje pewien mechanizm. Jeżeli ludzie przyzwyczajają się do drobnych nadużyć, bo „nic wielkiego się nie stało”, to rzeczywiście może pojawić się zobojętnienie także wobec większych patologii. Nie bez powodu mówi się czasem o teorii wybitych szyb. Różnica między nami a niektórymi komentatorami polega chyba na czymś innym. Ja nie twierdzę, że problemu nie ma. Twierdzę jedynie, że nie można na podstawie istnienia patologii budować obrazu całego społeczeństwa, bo obok ludzi kombinujących są też miliony ludzi, którzy codziennie uczciwie pracują, prowadzą firmy, wykonują swoje obowiązki i nie uczestniczą w żadnych układach. Gdyby było inaczej, państwo po prostu przestałoby funkcjonować. Dlatego warto mówić o nadużyciach i je rozliczać, ale równie ważne jest, żeby nie popaść w przekonanie, że wszystko wokół jest wyłącznie korupcją, mafią i złodziejstwem. Taki obraz jest równie fałszywy jak udawanie, że problem nie istnieje.
Romuald
To nie jest tak do końca, że tylko nieliczni kradną czy oszukują i tez nie tak że całe społeczeństwo jest zdegenerowane, bo wtedy faktycznie funkcjonowanie było było by niemożliwe a jednak jakieś minimalne zaufanie do siebie wzajemnie mieć trzeba. Co nie zmienia faktu, że to nie mała liczba takich jednostek jest w śród nas i każdy kto ma takie zapędy, robi to na swoim poziomie i wedle własnych możliwości. Gdy spotka się kilku takich robi i im więcej mają możliwości robi się jeszcze gorzej, wiele do tego ma społeczna akceptacja dla działań o znikomej szkodliwości ale ta narasta im większe możliwości kombinowania. To truizmy ale od patrzenia na takie drobnostki czyż nie uodparniamy się na większe afery - podam przykład z mojego byłego miejsca pracy, na 6 (sobotniej - bodajże same setki) nocce jeden kierownik puszczał brygadę do domu bo i tak nikt tego nie kontrolował - jasne że norma i tak była wyrobiona ale czy to było w porządku? No nie, a i tak nikt nie doniósł do kierownika/dyrektora czy kadr. Co nie zmienia to faktu, że  zgadzam się że większość z nas chce normalnie żyć i nie musieć mieć kontaktu z takimi sytuacjami.
sake2020
Pana nie pozdrowił? To znaczy,że pan nie jest frajerem ? Nie trzeba być elektoratem Tuska a i tak być frajerem.W końcu zapłaciliśmy za jachty,lodziarki, ogrody zimowe, karnety do klubów swingersów .Zapłaciliśmy za saloniki (( będące również dyskretną odwykówką) dla waaaadzy i płacimy nadal więc chyba jesteśmy
NASZ_HENRY
Tusk pozdrawia wszystkich SIEMA FRAJERZY ... 😎... Zdjęcie ilustracyjne poniżej: dakowski.pl😎
mjk1
W wielu komentarzach Sake nasze ukochanej, przewija się założenie, że niemal całe życie publiczne jest zbudowane na korupcji, układach, złej woli i świadomym oszustwie. Tyle że jeśli naprawdę tak wyglądałoby całe społeczeństwo, to nie byłoby już czego ratować. Ona zakłada, że niemal wszystko opiera się na układach, korupcji, karierowiczostwie i złej woli. Ja zakładam, że większość ludzi jednak uczciwie pracuje, płaci podatki, wychowuje dzieci i próbuje normalnie żyć.Oczywiście, że korupcję, nadużycia czy patologie trzeba nagłaśniać i rozliczać. Tylko jeśli zaczniemy przedstawiać całe państwo jako jedną wielką mafię, wszystkich lekarzy jako łapówkarzy, wszystkich urzędników jako kombinatorów, a wszystkich polityków jako złodziei, to przestaniemy opisywać rzeczywistość, a zaczniemy budować czarną legendę.I właśnie dlatego uważam, że rozmowa o inwestycjach, edukacji, energetyce czy gospodarce nie jest „zamiataniem pod dywan”. To są sprawy, które dotyczą milionów normalnych ludzi. Nie żyjemy wyłącznie korupcją, aferami i politycznymi awanturami.Co więcej, jeśli chcemy przekonać uczciwych i umiarkowanych ludzi, to nie wystarczy codziennie powtarzać, że wszystko jest złe, wszyscy kradną, a Polska upada. Większość społeczeństwa nie chce żyć w permanentnej apokalipsie. Chce wiedzieć nie tylko, co jest źle, ale również jak to naprawić.I właśnie tego najbardziej brakuje mi w polskiej debacie publicznej.
sake2020
Polacy oczekują,ale i uczą się.Młodzi już nie będą naiwnie oczekiwać na akademik za złotówkę, bo widzą ile jest sposobów szybkiej kariery. Aktualny kurs szkoleniowy wiele daje- bądź w Koalicji Obywatelskiej ,jesteś panem.Jeśli młody student widzi,że lekarz- łapówkarz tkwi na wysokim stanowisku,a świadkowie korupcji są zastraszani to wyciągnie jeden wniosek,nie opłaca się pracować ,wystarczy popierać ,,słuszną''partię ,działać w młodzieżówce,w samorządach, krzyczeć na wiecach a będąc rzadkim gościem w miejscu pracy i tak wyciągnąć kasę. Tu się nic nie zmieni,bo Polacy myślą starym torem-nie krytykować władzy,nie mówić o korupcji ,złodziejstwie,patologii, bo to ,,emocje'' albo sprawy drugorzędne i najlepiej je przemilczeć.Powinno się wg nich przykryć mówieniem o inwestycjach,ekonomii,edukacji bez odniesienia do aktualnej sytuacji, bez żadnej krytyki. Ta jest przez nich zarezerwowana wyłącznie dla PiS-u który tak gorliwie atakuje Koalicja. Niestety te pozornie nieważne sprawy po zsumowaniu stają  się arcyważne i trzeba je zamieśc pod dywan.Reżim nie zrezygnuje z niszczenia Polski a paradoksalnie sami Polacy mu w tym pomagają. 
Do wpisu: Wspólna polsko-niemiecka akcja?
Data Autor
tricolour
Bo to kpina, nie łgarstwo. Szydera.Z money.pl: "Robert Bąkiewicz oficjalnie podaje, że posiada jedynie kilkadziesiąt złotych oszczędności. Polityk ma również długi, które próbują ściągać komornicy. Mimo to były lider Marszu Niepodległości ma jeździć autem za 200 tys. zł. Jednak formalnie auto nie należy do niego. Według dokumentów komorniczych, do których dotarł "SE", majątek Bąkiewicza z 2025 r. to 26,59 zł, obrączka ślubna oraz strój sportowy. W deklaracjach z 2025 r. wskazywał też, że w stowarzyszeniu Roty Marszu Niepodległości zarabiał 3 tys. zł miesięcznie. Bąkiewicz sam podkreśla, że ma pięcioro dzieci i mieszka w domu teściów."SE" zwraca jednak uwagę, że za rządów PiS do organizacji powiązanych z Bąkiewiczem miało trafić łącznie 13 mln zł. Resort kultury kierowany przez Piotra Glińskiego przekazał prawie 2 mln zł m.in. na siedzibę Straży Narodowej w Otwocku i dwa auta, a z dotacji kupiono też Volkswagena Amaroka wartego ok. 200 tys. zł, z którego Bąkiewicz regularnie korzysta, ale osobiście nie jest jego właścicielem".Wolcwagenem jeździ, tym od Hitlera? No pewnie... a zakupy robi w Lidlu.
spike
inżynierze, tak łgać w biały dzień, nie przystoi by się wydawało umysłowi ścisłemu, tragedia, małe kłamstwa, rzutują na prawdomównośćSądzę, że Bąkiewicz jakby mu zależało, to do sejmu mógł dawno temu wejść, dziadostwo i ..estwo bez problemu wchodzi, dzięki wam, więc nie ma problemu, 
u2
Zgodnie z wizjami Mariana Węcławka z Leszna, którego wizje już przytaczałem na NB kilka razy, po wybuchu 3 wojny światowej, tzn. kiedy Chiny w końcu zaatakują Rosję, targaną wojną domową i krwawymi walkami o władzę po Putinie, to wtedy Niemcy zaatakują Polskę. Wcześniej maja być kilkunastodniowe zamieszki we Wrocku. Pewnie "tric" bedzie ich aktywnym uczestnikiem :)Ale los Polaków w Niemczech będzie nie do pozazdroszczenia. Walka niemieckiej polizei z Polakami pod głazem to niewinne igraszki w porównaniu z tym co czeka naszych rodaków w Niemczech po wybuchu 3 wojny.
sake2020
Trzeba sobie uświadomić,że brutalność tej akcji mogła zakończyć się śmiercią.Może obrażenia odezwą się za jakiś czas? Przecież zaatakowani patrioci nie byli nawet w wieku tych bandytów,nieprzygotowani na siłę zadawanych ciosów.Czy polski reżim aranżując tę prowokację z policją niemiecką nie przewidział że skutki mogą się okazać tragiczne? Skoro są filmy z tego zdarzenia organizatorzy nawet mają śmiałość twierdzić,że to Polacy rzucili się na niemieckich bandytów? To teraz będą ,,pacyfikować'' każdą pielgrzymkę ?
sake2020
@mjk1.....Tym większy wstyd,że zatrudniony przez polski reżim doborowy oddział bandytów atakuje ,,geriatrię'' a nie podobnych do siebie bandytów. Watpię czy niesienie krzyża,kwiatów  można nazwać prowokacją.Jak widać powtarza pan rzewne wypowiedzi swojego guru kapciowego Kosiniaka-Kanysza. 
JzL
Odpowiednia długość nosa i uszu, i właściwy kolor włosów, prawdziwy aryjczyk taki nadczłowiek. 
JzL
Kto się cieszy z pobicia Polaków przez niemiecką policję? Tradycyjnie.Te same typy które okazywały radość po Smoleńsku. Ci od "zimnego Lecha" i innych tego typu żartów. Zawsze ci sami.Najgorszy odpad ludzki jaki ta ziemia nosi
Tomaszek
Młodzieniaszek patriota z hitlerjugend się odezwał . Na dotacje liczysz , żeby w koncu sobie na jakiś piec sie załapać ? Tylko cyklonem B nie pal .
mjk1
Jak tak mają wyglądać ruchy patriotyczne, jak ta berlińska prowokacja geriatrii od Bąkiewicza, to faktycznie strach się bać.
Alina@Warszawa
@TRI Bardzo udana prowokacja Bąkiewicza i ROG w Berlinie 
sake2020
Ta niemiecka szmata ma nr BE12226.W napaści na grupę Polaków stosował technikę tajskiego boksu-flying knee''.Ponieważ w podpisanej umowie przez kapciowego  niemieccy funkcjonariusze mają prawo przebywać i pracować na terenie Polski przypuszczalnie napaści na Polaków będzie znacznie więcej. Chyba trzeba będzie rozpocząć intensywne szkolenie karate w obronie przed okupantami. No i chwilka na uśmiech-kapciowy swoim piskliwym głosił i groźnie wygrażając paluchem piszczał na konferencji prasowej ,że on nie pozwoli w Polsce na żadne ruchy patriotyczne.Strach się bać.
Do wpisu: Niemiecka tradycja
Data Autor
sake2020
Czyli jest możliwość,że ta banda Niemców tak sprawna wczoraj w akcji będzie szarogęsiła się w całej Polsce? No to chyba najwyższy czas iść na jakiś intensywny kurs karate.
Alina@Warszawa
@TRI - planujesz zajęcie Paryża? Obawiam się, że Ci się to nie uda, bo Cie Niemcy nie przepuszczą. Zakład?
tricolour
Że też tobie, Alinko, nie przyszło do głowy, że na skutek podpisanego paktu, także nasze wojsko będzie mogło swobodnie przyjechać przez Niemcy celem zajęcia Paryża. Na przykład. Albo Lizbony.Dlaczego nie widzisz możliwości,  a tylko ograniczenia?