Otrzymane komantarze

Do wpisu: Rewolucja to złe słowo. Zwłaszcza dla pacjentów.
Data Autor
xena2012
Do Losek z 14:54 ... właśnie tym bardziej jest potrzebna dyskusja ,jazda na ideologii wychodzi niestety bokiem.
Anonymous
Proszę opisać ten system, który się skompromitował, żebyśmy się dowiedzieli czym jest wolny rynek. Bardzo proszę. Część już Pan przedstawił, że apteki zarabiają na lekach - rzeczywiście zgroza to niesłychana. Z zarobkami szpitali już mało kiedy prawda, zwykle wychodzi non-profit po dotacji z kilku kieszeni państwowych. Najlepsze jak lekarze lecą na pracę po nocach jak ćmy do światła.
Lech "Losek" Mucha
Panie, co Pan za brednie plecie. Skoro system centralnie sterowany jest taki najtańszy, to żeby na przykład laptopy potaniały, trzeba natychmiast stworzyć centralny znacjonalizowany system produkcji laptopów! To samo z samochodami. Tylko państwowe firmy! Co tam jeszcze mamy drogiego? O! Energia. żeby potaniał prąd i gaz, najlepiej natychmiast wywalić na zbity pysk wszystkie komeryjne firmy produkujące i rozprowadzające energię i wszystko zcentralizować i znacjonalizować!  Niech się Pan zastanowi do czego to prowadzi! Ja nie wiem ile Pan ma lat, ale ja jestem rocznik 68 i przez dwadzieścia pierwszych lat mojego życia w takim systemie żyłem! Jeśli Pan tego nie pamięta, to niech Pan zapyta kogoś starszego, to Panu opowie, jak stał w kolece po "centralnie sterowane" mięso na kartki...
Mind Service
@Xena2012 - oczywiście, że da się wytłumaczyć, co już dawno temu zrobiono. Żeby zrozumieć jak to działa w praktyce wystarczy się przyjrzeć jak to działa np. w Wielkiej Brytanii, bo zdaje się, taki model służby zdrowia chcą Polakom zafundować. Więc trzymam za to kciuki.
Lech "Losek" Mucha
NIe może być rzetelnej informacji, bo tego nie da się wytłumaczyć czymś innym niż ideologicznym przekonaniem o słuszności utrzymania komunizmu w ochronie zdrowia. Tego nie da się uzasadnić. Rzetelna informacja musiała by zacząć się mniej więcej tak: "Drodzy Rodacy! Z wyliczeń wynika, że w koszyku świadczeń gwarantowanych mamy tyle procedur, że nie damy rady ich sfinansować ze składek na tym poziomie. Albo pewne procedury wyjmiemy z koszyka i przestaniemy je Wam gwarantować, albo musimy podnieść finansowanie. Co wolicie...?
gorylisko
ma pan rację...czasem nie mogę się oprzeć wrażeniu że lekarze. pielęgniarki i inny personel to też non profit powinni być ;-) a tego minda proszę potraktować petru... bo to taki petru delegowany przez siły tajemne na niniejszy blog ;-)  
Mind Service
System centralnie zarządzany jest najtańszy, najbardziej efektywny i dający możliwość lecznica na najwyższym poziomie. W przeciwieństwie do prywatnego i opartego o zasady wolnego rynku, co obserwowaliśmy przez ostatnie dziesiątki lat i co się ostatecznie skompromitowało. To wszystko nadaje się tylko na śmietnik. Teraz trzeba zbudować system opieki zdrowotnej od nowa, ma być tani, państwowy i na najwyższym poziomie. Przede wszystki bardzo przyjazny dla pacjenta i dla niego darmowy. Trzymam kciuki, aby to udało się w Polsce wprowadzić jak najszybciej. Oczywiście kwik odkrywanych od koryta będzie duży, koncerny farmaceutyczne przestaną drenować rynek, lekarzom skończą się dyżury w kilku miejscach, a doba znowu będzie miała 24 godziny, w tym praca 8, apteki przestaną zarabiać na lekach, szpitale i przychodnie przestaną zarabiać na pacjentach, za to pacjenci bedą zadowoleni. I o to chodzi. 
xena2012
Wadą tych wszystkich proponowanych zmian,nie tylko w resorcie zdrowia jest brak rzetelnej informacji,wytłumaczenia ich celowości i sposobu przeprowadzenia oraz słaba komunikacja ze społeczeństwem .My po prostu nie wiemy na czym te zmiany miałyby polegać,czy w ogóle są potrzebne i korzystne.Telewizja zajęta zbiorami zastrzeżonymi,teczkami,wyjazdami Petru nie ma chyba czasu na niezbędne debaty i informacj.
Lech "Losek" Mucha
"Wprowadzenie takiego modelu dało by wielomilionowe kwoty oszczędności i zredukowałyby kolejki do lekarza przynajmniej o połowę. " No, niechże mnie Pan nie rozśmiesza! Czy wie Pan ile pieniędzy, w przeliczeniu na siłę nabywczą pieniądza, przeznacza rocznie na jednego chorego Polska i Wielka Brytania!?!?! Skoro ten system jest taki oszczędny, to czemu oni wydają kilka razy tyle pieniędzy niż my? No, niech mi Pan odpowie, na co oni wydają tyle kasy!?!?!  Czy wie Pan, kto to był Siemaszko?
Lech "Losek" Mucha
Tak! Tego słowa można tu użyć i nie będzie ono na wyrost!
Mind Service
Rewolucja w służbie zdrowia jest jak najbardziej konieczna. Chociaż rewolucja to złe słowo - chodzi o kompletne przemeblowanie, bo to co teraz jest to patologia. Prywatne szpitale, prywatny transport medyczny, prywatne apteki z najdroższymi lekami, a wszyscy chcą zarabiać na biednych pacjentach. Niestety liberalne zasady wolnego rynku całkowicie lecznictwo skompromitowały i uczyniły niewydolnym. To trzeba jak najszybciej zmienić. Jak narazie koncepcje jakie docierają do mediów na temat przyszłego kształtu służby zdrowia w Polsce wyglądają zachęcająco. Widzę dużo punktów stycznych z brytyjskim modelem zdrowotnym. Czyli państwowa, bardzo tania i bardzo efektywna służba zdrowia na najwyższym poziomie finansowana z budżetu państwa. Od strony pacjentów wyglada to tak, że dla zdecydowanej większości dostęp do lekarza i specjalisty jest bezpłatny, a leki są darmowe. Czyli wszyscy przewlekłe chorzy, dzieci i młodzież, osoby starsze i takie, które nie mają bardzo dużych dochodów mają możliwość skorzystania z bezpłatnej porady lekarskiej, zabiegu i operacji w szpitalu, do leków zupełnie za darmo. Taki system jest najtańszy i najlepszy, więc życzył bym sobie i wszystkim Polakom, aby podobnie było to w Polsce. Oczywiście, wielu narzeka na służbę zdrowia, zwłaszcza w Anglii, ale w porównaniu do Polski to jak dzień do nocy. Wprowadzenie takiego modelu dało by wielomilionowe kwoty oszczędności i zredukowałyby kolejki do lekarza przynajmniej o połowę. 
Jabe
Zabrakło jednego słowa – utopia.
Lech "Losek" Mucha
Tak to właśnie jest. Tego co chcą nam zafundować nie powstydziłby się prekursoer w tej dziedzinie: komisarz ludowy ds. zdrowia w ZSRR Nikołaj Siemaszko. System Siemaszki, wprowadzony w latach 30. w ZSRR, posiadał finansowanie z budżetu państwa i  był centralnie zarządzany. Jego założeniem był pełny, równy i nieodpłatny dostęp całego społeczeństwa do usług zdrowotnych. Współpłacenie występowało tylko przy wykupie leków. Wypisz wymaluj to co ma być teraz...
Anonymous
Pomysł z karetkami to typowa dla tego ministerstwa aberracja. Mogę się założyć, że w tej dziedzinie potrzebna jest deregulacja a nie centralizacja struktury. Nie dziwi mnie to, bo dotychczasowe dokonania ministerstwa ograniczają się do kontynuacji dzieła cyberinwigilacji pacjentów poprzez kontrolę przepływu wszelkich danych medycznych. To ułatwi śledzenie np. drogi tabletki albo badania od zlecenia do odbioru. I to wszystko non-profit, bo pożytku z tego nie będzie miał pacjent. Lekarz, aptekarz, laborant też nie. Koszty pochłonie informatyzacja i biurokracja. Do tego non-profit państwo wpakuje jeszcze więcej pieniędzy pacjentów-podatników i jeszcze doda z kredytu powiększając dług publiczny. A w przyszłości okaże się, że system jest zły (co widać gołym okiem) i "sprywatyzuje" się go wielkim firmom medycznym, z kapitałem pokrewnym instytucjom finansowym. Równocześnie ubezpieczenia medyczne zostaną sprywatyzowane jak za Buzka część ubezpieczeń emerytalnych. Tak widzę udział min. zdrowia i jego kolegów w cyklu koniunkturalnym. I nie obchodzi mnie, czy Radziwiłł podobnie jak Morawiecki, jest narzędziem świadomym, czy nie.
Do wpisu: Kiedy przyjdą podpalić dom, ten, w którym mieszkasz, Polskę
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
Link świetny. Tylko ilu opornych go przeczyta...?
Captain Nemo
Ja tam chciałbym zupełnie legalnie postawić sobie przed domem taką tabliczę: TEN DOM JEST STRZEŻONY PRZEZ BOGA I UZBROJONYCH MIESZKAŃCÓW. JEŚLI PRZYJDZIESZ W ZŁYCH ZAMIARACH - SPOTKASZ ICH WSZYSTKICH! Dla opornych jeszcze to: hoplofobia.info
Lech "Losek" Mucha
Broń jest tak powszechna we współczesnym świecie, że ograniczenie do niej dostępu skutkuje tylko tym, że uczciwi i normalni ludzie jej nienabywają. Dla przestępców nie jest probleme zdobycie jej. I byli tacy KODomici, co się chwalili, że ją mają i co?!?!?!  KODomici polują na to, by zostać poszkodowanymi, a nie by strzelać do innych!  
Lech "Losek" Mucha
Oczywiście! To jest bardzo ważne. Dlatego napisałem, że ważna jest "strzelnica", czyli miejsce w którym nie tylko uczymy się posługiwać bronią, ale miejsce, ale i sposob spędzania czasu, który kształtu jenaszą osobowość.
Jabe
„Mamy liczne dowody, świadomie przemilczane przez media liberalne”..., „Najwyższy czas i u nas zliberalizować prawo” – Media liberalne nie chcą liberalizacji. Coś tu nie gra. Dodałbym, że ważniejsze od trzymania gnata w szufladzie, a nawet od umiejętności posługiwania się bronią, jest uniknięcie sieczki pojęciowej i pacyfistycznego wychowania, którego efekty można było zaobserwować podczas masakry na wyspie Utøya.
mmisiek
Wszystko ma dwie strony medalu - Pan sobie wyobraża co by było gdyby oszalałych KODomitów wyposażyć jeszcze w broń?
Jabe
Dla niektórych największym wrogiem jest współobywatel.
Anonymous
Trochę jestem zaskoczony. Dlaczego mieliby ludzie do siebie strzelać bez powodu. Ludzie tak nie funkcjonują. Nie wszystko musi być, poza tym, od razu jak w państwach, w których broń palna jest w równie powszechnym użyciu jak sprzęt AGD i samochody, tylko dłużej. Dłużej chyba nawet niż sztućce.
Lech "Losek" Mucha
Pewnie, lepiej rozdać ludziom znicze, kwiatki, pograć na fortepianie i tym podobne głupstwa? Zagrożenie ze strony na przykład terrorystów TERAZ nie jest może w Polsce wysokie, ale nie jest powiedziane, że nie zwiększy się. I trzeba być przyotowanym. Trzeba o tym myśleć teraz, a nie dopiero wtedy jak zagrożenie stanie się realne. I niech każdy ma wybór. Kto chce, może ufać marksistowskim bredniom. A inni muszą mieć prawo do obrony. Wielu z działaczy KOD już ma służbową broń palną, i co z tego? To powód, żeb uczciwym ludziom zabraniać? Nonsens! Fragmentu o łukach nie skomentuję, bo  mi szkoda na takie idiotyzmy czasu...
Lech "Losek" Mucha
Ależ wręcz przeciwnie. Jak najbadziej ma się do naszych czasów. Jest przykładem na skuteczność obrony stworzonej przez cywilów z użyciem broni palnej. My w Polsce też mieliśmy wielowiekowe tradycje posługiwania się bronią i twierdzenie, jakobyśmy byli jakoś upośledzeni ( nie wiem jak, umysłowo, społecznie, czy jakkolwiek inaczej) i niezdolni do umiejętnego posługiwania się bronią, są efektem propagandy. Nie jesteśmy statystycznie głupsi od Amerykanów, a raczej przeciwnie. I skoro o statystykach mowa, to radzę się zapoznać z prawdziwymi danymi o wpływie prawa do posiadania broni na bezpieczeństwo obywateli. Napadów z bronią w ręku jest właśnie więcej tam, gdzie napastnik ma pewność, że ofiara nie ma przy sobie własnej broni.
Mind Service
Jeszcze tego brakuje, żeby ludzie zaczęli sami do siebie strzelać. Ci, którzy nawołują do tego, aby dać ludziom broń palną do ręki igrają z ogniem. Czy trzeba dużej  wyobraźni żeby przewidzieć, co się może zdarzyć podczas następnej demonstracji KOD-u blokującej wyjazd posłów z sejmu, albo uniemożliwiającej wjazd na Wawel jak bedą mieli pistolety i karabiny? Już mamy Obronę Terytorialną dla tych co chcą dla zdrowia pobiegać sobie po lesie i pobawić się w podchody. Wydano już dużo pieniędzy na formację, która do niczego się nie przyda. A tu jeszcze niektórym marzą się grupki paramilitarne, pewnie w mundurkach ze sklepu myśliwskiego. Putler by lepiej tego nie wymyślił, aby Polacy sami przebrali się w "zielone ludziki". A porównania do działań wojennych z czasów II-ej WŚ są dla naiwnych. Czy dziś tak wygląda wojna? A może rozdać chętnym łuki i miecze, bo kiedyś tak walczono?