Otrzymane komantarze

Do wpisu: Jak przetrwać upadek cywilizacji?
Data Autor
Niski socjal zabezpiecza nas przed imigrantami. Zatem jak skonstruować ustawę 500+, aby nie objęła "obcego" z żoną i ośmiorgiem dzieci? Czy łujnia zmusi nas do traktowania imigrantów tak, jak my z naszymi dziećmi jesteśmy traktowani w UK lub Irlandii? Bo na "kwoty" uchodźców Polska ma dostać rzekomo jakieś "kwoty" euro, ale zapewne nie sypnie na program 500+?
xena2012
jak pogodzić religijne wychowanie ze świadomoscią krzywd wyrządzanych chrześcijanom na świecie i to na naszych oczach?Powoli nienawiść do katolików wkracza do Polski.Na razie są to słowne ataki na kościół,księży,rozwalaniem kapliczek, niszczenie mienia kościelnego,czy nie kończace się a najcześciej fikcyjne wyszukiwanie księży -pedofilów.A jeśli lewacka i medialna presja zwiększy się strach zadecyduje o odchodzeniu od katolicyzmu.
Lech "Losek" Mucha
Ad 1 Oczywiście. Ale jak już, to ma być dla naszych... Ad 2 Też prawda. W II Rzeczpospolitej żyły na naszych ziemiach inne nacje. Ale nie miały żadnego wpływu na władzę, na prawo, nie mogły w sposób usankcjonowany prawem zmieniać nas i naszego stylu życia wbrew naszej woli. Przecież tylko szlachta (płci męskiej!) mogła czynnie i biernie uczestniczyć w życiu demokratycznym, prawda? Nawet nie wszyscy Polacy mieli prawo do głosu. Ad 3 I z tym się zgadzam. Tyle, że teraz się nas próbuje i do wiary i do do wspólnoty narodowej zniechęcić. Dlatego musimy się trzymać tego, co stanowi o naszej sile i szansie przetrwania. Ad PS. (To już bedzie drugi tekst, czytany przeze mnie, a czwarty wogóle :-))
Lech "Losek" Mucha
Dziękuję :-)
Anonymous
@autor Ad.1 Socjal jest zły sam w sobie. Jest niehumanitarny bo ustawowo ubezwłasnowalnia ludzi a człowiek ma prawo do wolności a nie do roszczeniowości. Podporządkowanie, nawet tylko pozornego suwerena, roszczeniom obcych jest formą podboju państw pod pozorem humanitaryzmu. Ad.2 My Polacy jesteśmy w sytuacji wyjątkowej gdyż nie tylko mamy tradycję narodową opartą na patriotyzmie ale i na kilkusetletniej symbiozie z innymi narodami Rzeczpospolitej. To oznacza, że podobne (do tego, którego wyznacznikiem są słowa inwokacji) połączenie ducha narodowego z ponadnarodowym jest możliwe (jak na ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego). Jednocześnie historia wskazuje, że podobne procesy nie są ani przesądzone, ani bezkonfliktowe, ani trwałe. Ad.3 Staliśmy się państwem dzięki przyjęciu zasad cywilizacji łacińskiej wraz ze chrztem i dzięki wierze i poczuciu wspólnoty narodowej i cywilizacyjnej przetrwaliśmy do dzisiaj. Wygląda, że nie tylko trwamy, że dzieje się dużo więcej. P.S. Z ciekawością usłyszę Loseka.
Dobre, dobre, w całej rozciągłości popieram.
Do wpisu: List otwarty do Pani Premier Beaty Szydło, czII
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
Poszczególnym rządom udało się również skutecznie zantagonizować, zgodnie z zasadą "divide et impera", pacjentów z lekarzami, pacjentów z pielęgniarkami i lekarzy z pielęgniarkami.
Anonymous
@autor Śledzę dyskusje i tu i na S24 i jedna z konkluzji jak mi się nasuwa jest taka, że udało się społeczeństwo zindoktrynować w duchu cywilizacji socjalistycznej i prywatny znaczy zły, państwowy dobry. Za właściwe uważane są badania wykonywane ze skierowania w ramach porady NFZ a za niewłaściwe w ramach prywatnej. Chodzi zwyczajnie o pieniądze - te same, które nie mają odgrywać roli bo służba zdrowia ma być niedochodowa jak cel sam w sobie. Zakłamanie polega na tym, że te badania radiologiczne, laboratoryjne (i masa innych świadczeń) są wykonywane przez duże prywatne firmy. I wtedy nikomu nie przeszkadza, że prywatny zarobi. Gdzie szpital, przychodnia kupi leki czy prąd jak nie prywatnie? Lata indoktrynacji przez cywilizację śmierci nie idą na darmo.
Anonymous
@Zofia Odpowiem Pani: To jest możliwe. To jest drogie. To oznacza,że pacjent jest przekazywany od Annasza do Kajfasza - za to leczy go "zespół" "firma" "sieć" "zakład" - instytucja nie człowiek. Zależy co kto woli. Są różne potrzeby i powinny również takie być zaspokajane. Pacjent płaci i wymaga, a gdzie się ubezpieczy i w jakim zakresie to powinna być jego wolna wola.
Lech "Losek" Mucha
Komercjalizacja, komercjalizacją, ale jednak, jak się ma pacjenta podejrzanego o ciężką chorobę, to się koło niego łazi... To nie są łatwe sprawy... Tak jak mówiełem, mnie na przykład nikt tego nigdy ie zaproponował.
Zofia
Tak , chodziło mi o zmianowość w szpitalu i ewentualnie w opiece nocnej i pogotowiu.Wydaje mi się, że byłoby to możliwe. Uczelnie medyczne kształcą wystarczającą ilość lekarzy,ale ,tu chodzi o godziwe wynagrodzenie tego zawodu. I stąd sprzeciw samych lekarzy,żeby takiego wariantu nie rozpatrywać. W czasach , kiedy lekarze byli z powołania to dyżury "doglądające swoich pacjentów"miały jakiś tam sens. Ale w dobie komercjalizacji gdzie rządzi ekonomia i ze służby zdrowia robi się zakłady pracy(sama nazwa mówi za siebie - zakład opieki zdrowotnej)czy to ma sens?? Chodzi mi o te wyczerpujące chyba całodobowe dyżury. Być może nie mam racji, ale pozwoliłam sobie Pana o to zapytać,bo Pan się na tym zna. Pozdrawiam.
Lech "Losek" Mucha
Rozumiem, że chodzi Pani o system zmianowy w szpitalach i ewentualnie w opiece nocnej i pogotowiu? Przede wszystkim ghdyby zatrudnić lekarzy na zmiany, to na pocczątek trzeba by ich znaleźć więcej. Bo kodeks pracy przy systemie zmianowym wymaga odpowiednich przerw itd. A w obecnym systemie dyżurujemy najczęściej poza etatem i poza umową o pracę, lub w ramach umowy, ale z opcją opt-out, czyli rezygnując z wliczania godzin dyżurowych do czasu pracy. Poza tym, gdyby pracowac w szpitalach na zmiany, nie było by możliwości by lekarz prowadzący mógł codziennie widzieć pacjenta. Mnie osobiście przez dwadzieścia lat pracy nikt takiego systemu nie zaproponował. Pozdrawiam.
Lech "Losek" Mucha
Nie! Lech dał głos w swom imieniu.
NASZ_HENRY
Lobby lekarskie dało głos, głosem Lecha ;-)
Zofia
Panie doktorze, jest Pan z branży medycznej, to na pewno będzie Pan miał wiadomości i odpowie na nęcące mnie pytanie: dlaczego lekarze bronią się przed 8 godzinną pracą w szpitalach i przychodniach? Zrozumiałe są sytuacje, kiedy przedłuża się operacja czy niestabilność pacjenta wtedy wymaga to pozostania w "nadgodzinach". To byłoby po prostu zapłacone tak jak płaci się za nadgodziny. Pozostały mi w pamięci dwa przypadki , kiedy rodziłam dzieci. Pierwsze - w swoim rodzinnym mieście, kiedy do przedłużającego się porodu (w nocy) budzono dyżurującego lekarza i drugi w innym mieście (oddział był zamknięty ze względu na remont),gdzie w nocy lekarz autentycznie dyżurował na porodówce całą noc wraz z całą ekipą położnych. Przecież mogli się zmieniać co 8 godzin, wtedy nie musieli by sypiać w szpitalu. Pozdrawiam serdecznie.
Do wpisu: Nie byłem Charlie, nie jestem Francuzem
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
P.S. Jak mówi pewna mądra zasada: do konia nie podchodź o tyłu, do byka od przodu, a do głupiego - od żadnej strony jego. Ja nie zamierzam się solidaryzować z głupcami. A właśnie głupio, po protu głupio zachowują się społeczeństwa Europy Zachodniej i to nie od wczoraj, ale od jakichś 50 lat. I teraz zbierają tego owoce. Jeśli mamy sie solidaryzować i wspólnie stawiać czoła niebezpieczeństwu, to na naszych zasadach, bo one dają szansę przetrwania. Więc przykład z powiedzeniem: "nasza chata z kraja" jest zastosowany bez sensu.
Lech "Losek" Mucha
Radzę się zająć czymś pożyteczniejszym, bo o mnie nic Pan nie wie, stąd pewnie pisze Pan te wszystkie nonsensy.
lala
faktycznie "istote" trudno zrozumiec... Pan jest "solidarny" ale tylko z samym sobą, taka "solidarność" ma swoja nazwe - egoizm, no, ale w Pana perskepktywie - "nasza chata z kraja" to zyczę powodzenia w tej prowincjonalnej, XIX-wiecznej perspektywie
Do wpisu: Kopacz, Neumann - trolle z tej samej bajki
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
@xena2012,@Zofia No więc mnie też ich demagogia doprowadza do wściekłości, ale czerpię satysfakcję z poczucia, że oni się niczego nie nauczyli :-) Trzeba ich co jakiś czas wpuszczać do mediów, bo ich gadki już nie szkodzą, a wręcz pomagają PiSowi w sprawowaniu władzy. Nic - moim zdaniem - nie grzebie szans PO na przyszłość tak, jak szczekanie Kopacz i Neumanna, Niesiołowskiego i reszty.
xena2012
PO z troską pochyla sie nad budżetem który wg nich ulegnie rozsypce po wydatkowaniu 500 zł na dziecko.Ale jednocześnie jeszcze w ubiegłym tygodniu pani Kopacz bez oporów wydoiła z państwowej kasy 2,6 ml na nagrody i gratyfikacje dla swoich urzędników.Równie zapobiegliwy okazał się Komorowski czerpiąc pełnymi garściami.W ostatnim zdaniu notki pisze Pan ,że tych ludzi co pewien czas trzeba zapraszac do mediów,tyle że oni z mediów w ogóle nie wyszli,więc jak tu zapraszać domowników?
Zofia
Wysłuchałam do południa ,expose Pani Premier z uwagą i w spokoju,ponieważ pokładam w nowym rządzie wielką nadzieję. O 14.00 zasiadłam przed telewizorem, aby wysłuchać ,co posłowie mają do powiedzenia. I zaczęło się od Neumana. Niestety zaraz wyłączyłam ekran,wypiłam melisę i wyszłam na spacer.Pomyślałam ; w osiemdziesiątych latach nie oglądałam Wiadomości i szłam na spacer,w ostatnich latach przełączałam na Kiepskiego ( aż zaczęłam chamieć ). Mamy nowy rząd i Sejm a ja dalej muszę "spacerować" po każdym wystąpieniu PO ,PSL-u,Nowoczesnej i Kukiza. Trzeba się spierać i wytykać błędy, ale trzeba to robić mając argumenty a nie opluwać się na wiwat,bo tak rozkazała partia. Pozdrawiam serdecznie.
Do wpisu: Max Kolonko o nacjonalizmie. Polecam.
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
"celem red. Kolonki i innych postaci z kręgu Ruchu Narodowego/KORWiN-a jest ukształtowanie polskiej prawicy na modłę Jobbiku i FN, tak by stała się częścią międzynarodówki putinowskiej, dzieliła narody Europy Środkowej i kompromitowała Polskę w oczach zachodniej opinii publicznej." Moje uznanie dla ciężkiej orki, którą Pan tu dokonał. To o czym Pan jasno mówił w komentarzach wyrasta na największe zagrożenie dla Polski obok mordu smoleńskiego i tumanienienia "zaprzyjaźnionych mediów". Kolonko nie jest jedynym resortowym bachorem grasującym w opłotkach "prawdziwych Polaków" - wyjątkowo groźny ze względu na umiejętne stosowanie wspomnianego przez Pana dozowania 9:1 prawdy i kłamstwa. Pański interlokutor odpowiadał tak jakby nie rozumiał o czym Pan mówi, nie jest pewnie wyjątkiem, czyli jest co robić. Pozdrawiam, JW
Lech "Losek" Mucha
Oczywiście, że nie był uważany za ideologię i to jest jego wada, to jest coś, co sprawia, że bywa niewystarczający. Stąd widzę konieczność uzupełnienia go nacjonalizmem. Pozdrawiam również i proszę mi wybaczyć poprzednią niepotrzebną irytację...
Obywatel
"To samo można powiedzieć o patriotyzmie i patriotach, czyż nie?" Tak, tylko patriotyzm nigdy nie był uważany za ideologię. Ale rozumiem, wprowadza Pan definicję projektującą nacjonalizmu, i tyle. Pozdrawiam.
Lech "Losek" Mucha
Mój stosunek do socjalistów jest nieco inny, uważam, że wszyscy socjaliści dzielą się tylko na dwie grupy: pierwsza to ci, co świadomie oszukują naiwniaków, a druga, to naiwniacy, którzy w to oszustwo wierzą... " Gdyby każdy, kto poświęca coś dla narodu uchodził za "nacjonalistę", pojęcie to byłoby tak szerokie, że właściwie rozmyte." To samo można powiedzieć o patriotyzmie i patriotach, czyż nie? I jeszcze o podziałach dokrtynalnych. Jeszcze raz zwracam uwagę, że dbanie o dobro własnego narodu metodą konkretnych i nieraz budzących kontrowersje metod i środków uważam za coś, co powinno właśnie łączyć wszystkich, czyli jest to coś, co zdecydowanie jest ponad podziałami!