|
|
Andy51 Zarówno Pana praca jak i górników jest bardzo ciężka , ale pójście na emeryturę w wieku 42 lat to przesada i trzeba to zmienić. Ja rówież rozumię górników, moi rodzice byli ze Śląska, nie gorole, ale rodowici Ślązacy, ja już wychowałem się i mieszkam na Wybrzeżu. |
|
|
Andy51 Zarówno Pana praca jak i górników jest bardzo ciężka , ale pójście na emeryturę w wieku 42 lat to przesada i trzeba to zmienić. Ja rówież rozumię górników, moi rodzice byli ze Śląska, nie gorole, ale rodowici Ślązacy, ja już wychowałem się i mieszkam na Wybrzeżu. wy |
|
|
jestem Ślazakiem od pokolen ,znam troche gorniczą prace- 1 rok-.Po wypadku zmienilem prace.Praca jest wyjatkowo niebezpieczna ,ale co do zaliczania do cięzkich. to znam bardziej ciężkie od gorniczej.Praca w HPR-remonty piecow martenowskich ,wgłebnych,wielkich piecow iwalcownie.Tam ludzie pracują duzo dłuzej i warunki sa dużo trudniejsze.Znam to bo pracowalem ,jako spawacz przy remontach tych hutniczych piecow.Moj ojcie pracowal na dole do 55lat,a byly wtedy gorsze warunki pracy.Obecnie gornik w wieku 42lat moze isc na wysoka emeryturę .Tojest anormalne.Zobaczcie ile tych gorniczych emerytow pracuje w roznych prywatnych firmach blokując pracę bezrobotnym |
|
|
Andy51 Coś w tym stylu. |
|
|
Andy51 Jedyną skalą jaką można porównywać Petru, to skala głupoty Petru w stosunku do Palikota innych skal porównawczych nie ma. |
|
|
A jak przekroczy to już na sicher wziąć kredyt i zmienić pracę.... |
|
|
xena2012 jaką skalę porównawczą w stosunku do trudnego zawodu górnika może mieć facet którego jedynym wysiłkiem było noszenie teczki za Balcerowiczem? |
|
|
Andy51 Może tym zachodnioeuropejski elytom o to chodzi , żeby ktoś taki jak oni kierował Polską.
Szacunek |
|
|
Andy51 Obniżanie poziomu nauczania sprzyjało byłym ubekom, którzy zakładali szkoły wyższe o miernym poziomie. W Polsce jest dużo więcej szkół wyższych niż w Wielkiej Brytanii. Nasze uczelnie zakładane przez byłych ubeków wypuszczały pożal się Boże humanistów a najwięcej politologów. |
|
|
Andy51 Zgadzam się że musi rzucić pracę najpóźniej do święta 6 króli, ale najpierw musi przejść Rubikonia. |
|
|
Petruś Pan ostatnio płakał nad tym jak bardzo posłowie .N ( partii z błędem interpunkcyjnym)stracili finansowo na przejściu do polityki. Proponuję rzucić w cholerę to politykowanie, najpóźniej do 6 Króli i zatrudnić się w kopalni. Wiadomo, że ta pasożytnicza kasta( w odróżnieniu do nadzwyczajnej kasty) świetnie zarabia za nic nierobienie i jeszcze idzie na koszt podatnika na emerytury wcześniej niż inni. O ile zdąży ( jak pokazuje przypadek Halemby, Wieczorka czy teraz Rudnej). A i zabrać może Petruś Pan te swoje fantastyczne posłanki. Też się znajdzie dla nich posada w górnictwie. Na sortowni. I sukcesów w nowej pracy zyczę całej .N ( z błędem interpunkcyjnym w tytule) |
|
|
krzysztofjaw (2)
Niech Pan zauważy, że ci Nowocześni nawet nie czują jakiejś żenady i nie mają poczucia swojej intelektualnej, osobowej i wiedzowej śmieszności. Nie ma u nich śladu zażenowania i nawet swą prymitywnością się chwalą. To tylko świadczy naprawdę o ich jakiejś ułomności umysłowej i braku zrozumienia czym jest ogłada, kindersztuba, dobrze rozumiana elita, odpowiedzialność za słowo i czyny, honor, poczucie misji państwowej, itd. To po prostu lewacki i demoliberalny idiotyczny motłoch nie mający umiejętności logicznego myślenia, niedouczony i prostacki.
Zresztą te cechy to w ogóle jakaś plaga wśród tych lewackich i liberalnych elit. Taki Guy (czy jak mu tam), Junkers całujący wszystkich w czółka i policzki, Mogherini (czy jak jej tam) sprawiająca wrażenie odstawionej od miotły, Schulz z maturą i agresją w oczach bredzący coś o świecie i Polsce... to przecież jakieś nieporozumienie.
I tak na koniec: Petru taki taki a'la Komorowski czy Wałęsa. Czy ktoś może sobie go wyobrazić jakie pośmiewisko na arenie międzynarodowej by stanowił, gdyby był np. premierem czy prezydentem? :)
Pozdrawiam |
|
|
krzysztofjaw (1)
No cóż... Nowoczesna jako całość to zbiór lemingów wychowanych na GW, TVN-e i ideach lewackich oraz demoliberalnych. To także twór tzw. "wykształciuchów", którym wmówiono, że stanowią jakąś elitę narodu mimo, że w III RP się kształcili sytuacji, gdy sukcesywnie - z roku na rok - obniżano wymagania nauczania oraz obniżano ogólnie poziom na uczelniach wyższych. Był to (i w sumie dalej jest) nakręcający się mechanizm, gdzie obniżenie poziomu nauczania na poziomie podstawówek, gimnazjów i szkół średnich przekładał się na ich gorsze przygotowanie do studiów. Uczelnie wyższe dostawały i dostają dotację m.in od ilości studentów, więc one też obniżały wymagania wobec kandydatów tak... aby ich przyjąć jak najwięcej i nie pozwolić na zamykanie wydziałów czy też katedr i dodatkowo na mniejsze finansowanie z budżetu. O szkołach prywatnych nie ma co mówić: im więcej studentów tym więcej kasy a szkół prywatnych dbających o wysoki poziom nauczania można się doliczyć może z 10.
I wykształciliśmy właśnie takie pokolenie niedouczonych i prymitywnych "wykształciuchów", którym GW i całe to środowisko wmówiło, że są lepsi od moherów i stanowią elitę. Oni w to uwierzyli i wierzą do dzisiaj, choć prezentują sobą jakieś efemerydy intelektualne, które szybko przeminą zastąpione przez nowe pokolenie.
Stąd jest potrzeba zmiany systemu nauczania i powrót do tego, co było na poziomie szkół podstawowych i średnich. |