|
|
wielkopolskizdzichu To że smog ma wpływ na płuca to wiadomo, ale autor tezy o "niemieckim geszefcie smogowym" jest klinicznym przykładem, oddziaływania smogu na mózg. |
|
|
Kazimierz Koziorowski wg niektorych komentatorow za komuny byl smog o wiele wiekszy niz teraz. jezeli to prawda, to w czym rzecz z obecna kampania medialna?
prosta sprawa - nie o smog chodzi tylko o niemieckie wykolegowanie polskiej energetyki.
mniej wiecej w taki sposob jak niemieckie media w polsce i chor pozytecznych idiotow latwo i szybko zrobili geszeft z ubojem rytulanym w pare tygodni i za mala kase wyplacona dla tworcow sciemy.
notabene niemiecki geszeft z ubojem mial za zadanie przeniesienie tego biznesu do izraela gdzie na wielka skale zarzyna sie owce i krowy australijskie zarowno dla zydow jak i dla arabow na eksport, tzn te wymeczone zwierzeta ktore nie padly na statkach podczas transportu |
|
|
SROG nie smog
Ludzie to chimie trails, a nie smog.
Patrzcie czesciej w niebo, wtedy, gdy jest widoczne, bo coraz rzadziej, jest szare, a nie niebieskie.
Owszem; smierdzi w Polsce z kominow, ale bardziej szkodliwe jest, to czym nas opryskuja; zrszta ONZ przyznala, ze od 2002 roku, dla ochrony Ziemi, jestesmy regularnie opryskiwani. |
|
|
Czesław2 Jeszcze jedno. Tak samo naszyzmem jest blokowanie przez duńską komisarz skargi Fakro na Velux. |
|
|
Czesław2 Nie zgadzam się. Uważam ,że to jest naszyzm, tylko w ich wykonaniu, bo nie ma tam nas. |
|
|
paparazzi Kraków i Nowa Huta. Tam się działo, pyl, smród w zależności od wiatrów.
Zagłębie miedziowe, huta w Legnicy, smród i spalona flora do okola i strumyk z zakwaszona białą woda.
Itd, itd. |
|
|
Jak zwykle, wielka ściema. ktoś chce zrobić kasę. Podobnie jak na gaśnicach do samochodów. Niech PIS nie myśli, że 500+ załatwi wszystko. jak się tak martwią 'smogiem' to niech spowodują by na skladach nie było dziadowskiego węgla, a obywateli by bylo stać na zakup pożądnego węgla. Z jednej strony mówią o polskim złocie, a z drugiej strony uderzają w producentów kotłów węglowych. Znów chodzi o wydojenie obywateli z resztek kasy. A 'smog' jak był tak będzie. |
|
|
Jabe Tak.
Duży może więcej. W szczególności ma dostęp do polityków i urzędników. Gdy gigant pada, dużo ludzi traci pracę, więc opiekuńczy politycy mają pretekst by ratować go pieniędzmi podatnika. Łapówki nie są konieczne.
Skutkiem tego prywatne molochy stają się podobne do państwowych. Zarządzający nimi stają się nieodpowiedzialni, choć biorą astronomiczne wynagrodzenia. Ponoć brytyjskie banki, które uczestniczyły w piramidzie spekulacyjnej na rynku nieruchomości, ostatecznie wyszły na swoje, bo rząd rachunek zapłacił. |
|
|
tak było :) robiłeś pomiary osobiście ?jak byłem dzieckiem to w parku śledzia śmierdziało zgniłymi jajami jak to wszyscy mówili , jak byłem nastolatkiem to już wiedziałem,że śmierdzi siarkowodorem ,wiesz coś o siarkowodorze przypadkiem ? z kanałów tak jechało , jak pojechałem na praktyki do Chorzowa i usiadłem na ławce a wiatr był taki boczny to po paru minutach miałem w uchy pełno czarnego pyłu , tak na pewno powietrze było bardziej czyste , nie wiesz chłopie o czym piszesz , pojedź do Tomaszowa Mazowieckiego spytaj starszych jak jechało z Celwiskozy , pofatyguj się do Brzegu Dolnego i popytaj jak pachniało z Rokity w latach 80-tych i wcześniej |
|
|
Dark Regis Prywatyzacja: youtube.com
Teraz polszewiki się przePOczwarzyły, ale marzenia o zawłaszczeniu Polski przez prywatyzację POzostały. |
|
|
Czesław2 Dotyczy to także prywatnych banków które ratowane są sumami nie milionowymi, lecz miliardowymi. |
|
|
Jabe Owszem, przeszkadza.
Nie, to nie naszyzm. Naszyzm byłby wtedy, gdyby „nasi” obarczali nas i naszych (bez cudzysłowu) przedsiębiorców, by wspomagać „nasze”, czyli państwowe, firmy, w których wielu z tych „naszych” znalazło posady. Taka samokolonizacja ku chwale ojczyzny.
To, o czym Pan pisze, jest brudną, cyniczną polityką międzynarodową, polegającą na stosowaniu podwójnych norm.
Dodam jeszcze, że od dekad skutecznie utrudnia się odtworzenie rodzimej klasy przemysłowców i klasy średniej generalnie, bo ciemnymi masami łatwiej jest rządzić. Naszyzm, niezależnie od intencji, też do tego zmierza. |
|
|
Andy51 Fakt wiatry mamy lepsze. |
|
|
Andy51 Niestety masz rację. |
|
|
Andy51 Proszę zwrócić uwagę o zdanie z tekstu. "Nie wiem czy o tym się nie mówiło czy był zakaz cenzury poruszania tego tematu w mediach, ale na pewno powietrze było bardziej czyste". |
|
|
tak za komuny smogu nie było :) znaczy szanowny autor nie usłyszał o tym w telewizji ani w gazecie nie przeczytał , prawda? za komuny mieszkałem w Łodzi , na zajęciach z ochrony środowiska dowiedziałem się ,że w środku miasta w promieniu 2 km od elektrowni EC I już nie istniejącej , była koło dworca fabrycznego ,opad pyłu wynosił ok 800 kg ma m2 w ciągu roku ,ale w gazecie nie napisali i w telewizji nie powiedzieli, jak czytam co za komuny było a co nie to śmiech bierze :)))))) |
|
|
Czesław2 Czy przeszkadza Panu taka sytuacja, w której rządy najbardziej rozwiniętych europejskich państw forsują poprzez swoją KE z sufitu wzięte i niemożliwe do realizacji normy spalania dla silników, a następnie te niemożliwe do realizacji normy są masowo obchodzone? Przecież jest to robione nie z miłości do czystości, tylko aby zablokować nowych potencjalnych producentów. To nie jest naszyzm? |
|
|
Jabe No właśnie. Naszyzm jest obłudny. Nie dość, że to nie jest nasze, to jeszcze trzeba do tego dopłacać. |
|
|
Jabe To nie polskie jest nierentowne, tylko państwowe, bo tam rządzą kacykowie z partyjnego nadania. Nie interesuje mnie, z której partii. To jest łup wyborczy. A Deutsche Bahn też jest państwowy. Pomysł, żeby PKP sprzedać państwu niemieckiemu, jeśli rzeczywiście komuś przyszedł do głowy, stwarzał problem strategiczny, nie gospodarczy.
Czy terytoria, na których nie ma państwowych przedsiębiorstw, nie są krajami? Jak najbardziej są. Nie na tym polega państwo. Niestety tzw. „społeczna własność środków produkcji” zbyt wielu tak się wryła w mózgowie, że nie potrafią inaczej sobie świata wyobrazić. Polskie nie znaczy państwowe.
Czas porzucić gierkowską gigantomanię. Kto powiedział, że PKP trzeba traktować jako całość? Torami może się zajmować kto inny niż stacjami czy taborem. Wtedy problemy będą rozwiązywane po kawałku, przez osobiście zainteresowanych sprawnym funkcjonowaniem. Jeśli to samo się robi, pozostawiając wszystko w urzędniczym władaniu, tylko się zwiększa liczbę dyrekcji i generuje bałagan. |
|
|
Jedna rzecz na która każdy kto mieszka tam gdzie smog i ma kanalizację wentylacyjną ,chowanie się w domu nic nie da a nawet otrzymacie więcej pyłów do łykania niż gdybyście byli na ulicy.
Dzieje się tak bo w okresie zimowych zasysane jest zimne powietrze z zewnątrz budynki do środka z tym wszystkim co się w nim
znajduje i tam zostaje.Mieszkacie gdzie się nie pali węglem ani gazem ,śnieg na dworze a na meblach pełno pyłu jak podczas lata.Na meblach a reszta w płucach.Wysokość budynku nie ma kompletnie znaczenia. |
|
|
Anonymous W kwestii smogu najbardziej dusi mnie propaganda. Rzeczywiście wczoraj i przedwczoraj rano wyczuwało się zanieczyszczenie powietrza i nie był to zapach spalanego węgla, bliżej było do spalin aut na gaz. W nocy spadł śnieg i pewnie z powodu braku zanieczyszczeń czuję się jak na ciężkim kacu mimo, że nie skorzystałem z przyjemności spożycia.
Nie każde zanieczyszczenie musi być wyczuwalne ani widzialne, a w ramach agitki nie podaje się informacji rzeczowych o jakich zanieczyszczeniach mówimy, ani jak je badamy, kiedy i gdzie.
Kraków jest dość rozległy i jego geografia nie jest tajemnicą - leży w dole i są tego konsekwencje, np. jest cieplej i bardziej duszno.
Zanieczyszczenie Krakowa nie było małe również w PRLu, gdy działała Skawina - huta aluminium. Dzięki staraniom Solidarności zamknięto ją. Kojarzę ten fakt ze zniknięciem specyficznego, szarego brudu. nowahistoria.interia.pl
Z emisją Huty Lenina uporano się gdzieś w okolicach czasowych zmiany nazwy na Hutę Sędzimira, tzn. przetrzebiono co lepsze kąski-wydziały poprzez prywatyzację a nierentowne zostały państwu, pewnie spółce skarbu państwa.
Również z pamięci mogę podać, że w latach 80tych z Jaworzyny Krynickiej widok był jakby w szklance naciągała torebka herbaty, przy czym zmieniał się z bardziej brunatnego koloru na zachodzie po klarowny począwszy od Krynicy na wschód. Wpływ miała podobno gospodarka NRD opalana węglem brunatnym. I nasz Śląsk.
Z ostatnich lat dodam, że zdarzyło mi się wjechać w chmurę największego paskudztwa w życiu na autostradzie Kraków-Katowice koło Balic. Trudno było coś zobaczyć zwłaszcza, że oczy piekły. Chyba trzeba dać dotację do sterowców i zamknąć lotnisko dla samolotów.
Kraków pozdrawia Gdańsk. Wasza mgła chyba przebija nadwiślańską ale macie lepsze wiatry, co? |
|
|
Andy51 Zapominasz o warzywach z tych ogródków pracowniczych obok kopalń czy hut pełne metali ciężkich. |
|
|
Andy51 Masz racje to czarna owca na tym portalu. |
|
|
Andy51 Panie stare dzieje. |
|
|
Andy51 Masz rację zielone trolle robią swoje w tym względzie. |