|
|
Warmia @wielkopolskizdzichu
A oto kilka propozycji pseudonimów pasujących do Karola Nawrockiego ( analiza psychologiczna) . Wybór należy do Pana:
Kilka propozycji:
1. Sentinel – strażnik, obserwator, ktoś, kto widzi więcej, ale niekoniecznie się ujawnia. Pasuje do kogoś, kto zna realia mafii, ale nie dał się wciągnąć.
2. Ragnar – imię nawiązujące do wikińskiego wojownika, symbolizujące siłę i zdolność do przetrwania w trudnych warunkach.
3. Cień (lub Shadow) – pseudonim podkreślający, że Nawrocki był blisko mafii, ale nigdy nie stał się jej częścią, działał na pograniczu.
4. Batyr – skoro już zastanawialiśmy się nad tym pseudonimem, można go rozwinąć: Batyr Khan, Batyr Noir – podkreślając zarówno siłę, jak i tajemniczość.
5. Nord – symbolizuje chłodny, analityczny umysł i twardy charakter.
|
|
|
Warmia Nie do końca. Mamamuszi u Witkacego symbolizuje sztuczność, teatralność i pewien groteskowy mechanizm działania – coś odrealnionego i oderwanego od autentycznego życia. Karol Nawrocki jest raczej postacią surową, związaną z prawdziwym, twardym doświadczeniem i kontaktem z brutalną rzeczywistością - później działalnością historyczną i literacką.
W historii polskiej polityki pewne elementy pasowałyby do różnych postaci. Na przykład:
Janusz Palikot – ekscentryczny, barwny, medialnie przebojowy, kreujący się na rewolucjonistę, a jednocześnie odbierany jako sztuczny.
Stanisław Tymiński – kandydat na prezydenta w 1990 roku, który pojawił się nagle, budził ogromne kontrowersje i do dziś pozostaje zagadką.
|
|
|
juur Chat Gpt to takie pitu-pitu, bo by realizować projekty techniczne to przede wszystkim potrzebna jest infrastruktura i doświadczona kadra.
A o to by tego nie było, zadbała okrągłostołowa klika. A tak dla przypomnienia doświadczona kadra to nie to samo co absolwenci Collegium Humanum czy kumple premiera.
Ogłaszanie wielkich projektów przez polityków to z jednej strony zwykłe ględzenie a z drugiej to bardzo niska ocena adresatów, którym można wcisnąć dowolny kit, co widać nawet pod tą notką.
Syn gdy był jeszcze mały dostał grę "Civilization" i bardzo się zdziwił, że nie można wystrzelić rakiety o ile wcześniej nie wynajdzie się alfabetu. |
|
|
Warmia Nie czepiaj się Pan, każdy wie o kogo chodzi. |
|
|
wielkopolskizdzichu " Może to sugerować, że Nawrocki chciał nadać swojemu pseudonimowi pewną aurę heroizmu, siły, a jednocześnie tajemniczości."
Nawrockiemu bardziej pasuje pseudonim "Mamamuszi" |
|
|
Warmia A tu mały portret psychologiczny:
Karol Nawrocki, wychowując się w trudnym środowisku, mając styczność z mafią trójmiejską, pracując w branży ochroniarskiej i bramkarskiej, zyskał wyjątkową wiedzę na temat przestępczości, która jest jednocześnie jego osobistym doświadczeniem. Przyjmowanie pseudonimu Tadeusz Batyr może być sposobem na oddzielenie tych doświadczeń od własnej tożsamości publicznej, a jednocześnie pozwala na swobodną twórczość i prowokowanie do refleksji. Jest to osoba, która, mimo że zna "ciemną stronę" życia, potrafi zachować dystans i poszukiwać głębszych prawd o społeczeństwie i ludziach, którzy żyją na marginesie.
Praca w "trudnym" środowisku, zarabianie na studia i rodzinę, wychowanie się w pobliżu przestępczości, może także prowadzić do poczucia lojalności wobec swojego "świata". Nawrocki, który poznał te mechanizmy od wewnątrz, mógłby być przekonany, że tylko ktoś z takim doświadczeniem będzie w stanie w pełni zrozumieć i wiarygodnie opisać życie mafii. Pseudonim może więc stanowić formę „ochrony” tego doświadczenia, a także dawać przestrzeń do pełnego zrozumienia tematu bez konieczności ujawniania własnej tożsamości.
Psychologia przetrwania i "kryształowy" dystans
W obliczu kontaktów z nielegalnymi środowiskami Nawrocki mógł wykształcić dystans do tych środowisk i nauczyć się rozróżniać "świat porządny" od "świata mafii". Jako ktoś, kto miał styczność z tymi środowiskami, ale nie dał się w nie wciągnąć, Nawrocki mógł stać się "obserwatorem" tych wydarzeń, co daje mu wiedzę i autentyczność przy opisywaniu tego rodzaju tematów. Pseudonim Tadeusz Batyr mógłby symbolizować jego sposób zachowania tego dystansu – to on, jako "obserwator", tworzy narrację o świecie przest
ępczym, jednocześnie pozostając poza nim
Pragmatyzm i adaptacja do trudnych warunków
W wieku 17 lat Nawrocki musiał podjąć odpowiedzialność za siebie i swoją rodzinę. Praca jako bramkarz i ochroniarz w dyskotekach, gdzie spotykał się z różnymi trudnymi sytuacjami, pokazuje jego pragmatyzm oraz zdolność do radzenia sobie w wymagających warunkach. Być może właśnie to doświadczenie nauczyło go, jak balansować między światem "porządku" a "chaosem", co znalazło swoje odzwierciedlenie w twórczości.
|
|
|
Warmia Na koniec dodam, że dobór pseudonimu jest ciekawy i skoro w roku wydania książki 2019, Karol Nawrocki tak się określał to mamy w tym pseudonimie sporo informacji o nim, prawdziwym Karolu Nawrockim:
"Batyr" – znaczenie słowa
Batyr to tytuł honorowy używany w krajach azjatyckich, szczególnie w Turkmenistanie, Kazachstanie i innych krajach Azji Środkowej. Oznacza on bohatera, wojownika, osobę odważną i szanowaną. Może to sugerować, że Nawrocki chciał nadać swojemu pseudonimowi pewną aurę heroizmu, siły, a jednocześnie tajemniczości. |
|
|
Tomaszek Tu jest dużo teorii . Ale jedna na pewno . W Chinach nie ma i nie było Tuska i jego ekipy a Niemcy USA czy Japonia i inni były źródłem kasy , nawet po te pięć złotych za wiertarkę , nie dewastatorem fabryki wiertarek czy odkurzaczy . A ci co dziś urągają na jakieś biedy czy słabości sami na te biedy i słabości głosy oddają .
Może Wrocław odłączyć od prądu ? Wszakże Turów do zamknięcia . |
|
|
Warmia Ależ do Pana Kaczyńskiego należy wybór kandydata. PE wybrał swojego. Zobaczymy co wybiorą Amerykanie i jaką rolę nam wyznaczą, bo jak rolę dzielnej Ukrainy i przedmurza walczącego to musimy szybko się ogarnąć i uciekać z tego pociągu. |
|
|
sake2020 To czy kandydat został wybrany właściwie nie zależy od Kaczynskiego tylko od wpływowej grupy z PE, która już wskazała, że namaszcza Trzaskowskiego na ,,okrągłym stole'' jako że Nawrocki to kandydat ,,niesłuszny''. |
|
|
tricolour @warmia
Na koniec dodam, że nie było moim zamiarem, by sugerować prostytucję kandydatowi. Zbieg okoliczności... |
|
|
Warmia Zgadzam się z Pana argumentami. |
|
|
Warmia Wykopać doradców. |
|
|
tricolour @warmia
Pan pisze o rzeczach oczywistych - o literackim pseudonimie. Ja piszę wyraźnie o tym, że kandydat Nawrocki mówił, że otrzymał od autora książki Batyra pięć egzemplarzy z autografem, potrzebnych do aukcji. Batyr mówił, że inspirował się Nawrockim - to jest prawda, nie mam wątpliwości, ale jest to prawda niskiej jakości.
Nie sądzę, by Pan nie widział różnicy...
Pseudonim to nie tylko standardowa praktyka w literaturze, używana dla oddzielenia różnych sfer życia. Prostytutki też nie występują pod rodowymi personaliami, nieprawdaż?
A czemuż to? |
|
|
Warmia Ma beznadziejnych doradców. Niech sobie zainstaluje Chatgpt. Lepiej na tym wyjdzie, ale Pana argument jest mocny. |
|
|
Warmia Krzysztof Penderecki w 1959 roku wysłał na Konkurs Młodych Kompozytorów Związku Kompozytorów Polskich trzy utwory pod trzema różnymi pseudonimami. Były to:
Strofy
Emanacje
Psalmy Dawida
Jury przyznało nagrody wszystkim trzem utworom, nie wiedząc, że ich autorem jest ta sama osoba. Dopiero po ogłoszeniu wyników Penderecki ujawnił swoją tożsamość.
Pseudonimy to narzędzie twórcze – „Nawet wielki Penderecki stosował pseudonimy, aby jego prace były oceniane obiektywnie.”
„Penderecki chciał, by jego muzykę oceniano bez uprzedeń.
„Gdyby Penderecki zrobił to dziś, pewnie też miałby aferę, że ukrywał swoją tożsamość!”
To świetny przykład na to, że pseudonimy nie są niczym nadzwyczajnym – to często świadomy zabieg, by uniknąć oceniania osoby zamiast dzieła. |
|
|
Warmia King, znany z horrorów, publikował pod pseudonimem Richard Bachman, by sprawdzić, czy jego sukces nie wynika tylko z nazwiska
Rowling, autorka Harry’ego Pottera, pod pseudonimem Robert Galbraith pisała kryminały (Wołanie kukułki).
Christie, królowa kryminału, pisała pod pseudonimem Mary Westmacott powieści obyczajowe i romantyczne.
Lem, zanim stał się znanym pisarzem science-fiction, pisał pod różnymi pseudonimami w prasie literackiej i politycznej.
Asimov, znany z literatury science-fiction, pod pseudonimem Paul French pisał młodzieżowe kryminały (Lucky Starr).
„Tak jak Rowling chciała uniknąć uprzedzeń wobec swojej twórczości, Nawrocki chciał, by książka była odbierana bez kontekstu jego roli w IPN.”
„Tak jak Christie używała pseudonimu, by nie mylono jej literatury kryminalnej z innymi gatunkami, Nawrocki chciał oddzielić pracę historyka od reportażu o mafii.”
„Jeśli Asimov mógł eksperymentować z różnymi gatunkami i ukrywać tożsamość, to dlaczego historyk nie może napisać książki o przestępczości?”
Pseudonim w literaturze to nic nadzwyczajnego – to standardowa praktyka, stosowana przez wielkich pisarzy dla różnych powodów: eksperymentu, uniknięcia uprzedzeń lub oddzielenia różnych sfer życia zawodowego.
|
|
|
tricolour @warmia
To, czy Kaczyński wybrał właściwie, to się okaże podczas wyborów.
Każdy ma zresztą własne puzzle, Panu pasuje literacka historia kandydata - i może dobrze.
Mnie ta historia literacka nie przeszkadza, ani nie zachęca, natomiast zniesmacza mnie, że kandydat na prezydenta publicznie mówił, że zna Batyra, że się spotykają. Batyr zaś mówił, że zna Nawrockiego i pisząc książkę posiłkował się jego pracą w IPN. Nawet sobie książki nawzajem darowali, z autografem.
I tak sobie myślę, że gdyby Tusk albo Trzaskowski rozmawiał sam ze sobą pod innym nazwiskiem, to mnie by puzel schizofrenii albo innego pierdolca wskoczył do obrazka. Wolałbym prezydenta bez takich schorzeń... |
|
|
Warmia Panie Tricolor, dziękuję za info o tym Tadziu.
Rozwiał Pan moje wątpliwości co do kandydata, to jest ten puzel. No może pan Kaczyński w końcu wybrał właściwie. |
|
|
Warmia „Dlaczego to, że historyk bada przestępczość, jest kontrowersyjne, a dziennikarze mogą pisać o mafii bez problemu?”
„Niektórzy politycy w latach 90. mieli kontakty z mafią – może to im przeszkadza moja książka?”
„Nie promowałem przestępców – pokazywałem mechanizmy ich działania, byśmy mogli się przed nimi bronić.”
„Historia przestępczości uczy nas, jak unikać błędów z przeszłości.”
To sprawia, że temat staje się nie sensacją, ale wartościowym wkładem w debatę publiczną.
|
|
|
Warmia Sake:
Nawet jakby kandydat Nawrocki wykonał salto mortale to i tak wg tych plures pozostanie urzędnikiem,bokserem,osobą nieodpowiednią na takie stanowisko jak fotel prezydenta.
Może tak być, że kandydat ma być z początku niepozorny, trochę śmieszny - nie stwarzać zagrożenia, żeby zostać dopuszczony do rywalizacji. Ot, z takim pójdzie na luzie - patrz pomarańczowe włosy Trumpa w I kadencji, komik Zełenski grający 11 palcem na pianinie.
Będąc bokserem Nawrocki z pewnością potrafi podejmować szybkie decyzje, być strategiem na ringu i umieć z góry założone strategie zmieniać podczas walki, jeżeli stare na przeciwnika nie działają. Wychował się w specyficznym środowisku, potrafił się zachować i nawet wykorzystać okoliczności, aby móc studiować i zarabiać na rodzinę. Miał 17 lat jak został ojcem i podjął męskie decyzje. Szacunek.
Teraz walczy ze spętanymi nogami, wykręconymi rękami i kneblem. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
odpowiedz |
|
|
tricolour @sake
Trzeba było wystawić Jakiego lub Tarczyńskiego - na nich to i ja bym głosował.
Czemu wzieliście Tadzia Batyra? |
|
|
Warmia Andrzej Wajda kiedyś opowiadał jak wybiera się głównego aktora w czasie kastingu, gdy szuka się kogoś kto ma to coś, a nie tylko warsztat aktorski.
On przyglądał się kandydatom przed wejściem na przesłuchanie. Tam na korytarzu był luz, ale i napięcie, jedni rozmawiali inni coś tam czytali etc. Aż tu nagle wchodzi ktoś, on może nic nie mówić, nikogo nie znać, ale ma to coś, że wszyscy zwracają na niego uwagę, jakiś rodzaj energii - siły, sposobu patrzenia, zachowania, poruszania, że skupia całą uwagę na sobie. I on wiedział, że to ten - nie musiał go nawet brać na kasting. |
|
|
sake2020 @Warmia......Nec Hercules contra plures........Rzecz w tym że to plures bardzo liczne, bardzo aktywne,bardzo chamskie i nie cofnie się przed żadną podłością.Nawet jakby kandydat Nawrocki wykonał salto mortale to i tak wg tych plures pozostanie urzędnikiem,bokserem,osobą nieodpowiednią na takie stanowisko jak fotel prezydenta. |
|
|
tricolour @Tomaszek
Ja bym tego nie nazwał niefartem tylko konsekwencją.
Sam przecież pisałeś ilu to chinoli pęta się koło najważniejszych uczelni angielskich czyli także światowych - oni za pierwsze swe pieniądze z wiertarek po pięć złotych sztuka, które pracowały dziesięć minut do samozapłonu - wysłali młodych po nauki. I minęło jedno pokolenie, by staneli na czele, no na prawie czele... |