|
|
jazgdyni Ciągle w tej dyskusji dużo jątrzenia, wykpiwania i zaczepek. Po prostu trollowania.
Cóż, niektórzy mają taką robotę. |
|
|
jazgdyni Nie odpowiem dokładnie. Chyba już w PISie był. Jakieś zaginione pieniądze, bodajże jakaś fundacja. Nasze Google są cholernie dziurawe, albo ja nie mam cierpliwości. |
|
|
jazgdyni :-)))))))))))))))))))))))))))))
No widzisz.
Ps. A to wszystko jeszcze w przestrzeni dynamiki liniowej. Nie daj Boże, jak będą musieli zrozumieć nieliniową i kwantowe pola. Dla takich dziura jest dziurą, a dla nas nie. |
|
|
paparazzi "Zabrali się za to fachowcy a nie amatorzy, jak w czasach komuny" Rozbroiłeś mnie. |
|
|
Anonymous W Krakowie ścieżki rowerowe wytycza się ograniczając powierzchnię ulic. Nowe - jeśli się wytycza - to w sposób kolizyjny do ruchu aut. O tym aby wytyczać ścieżki rowerowe tam gdzie nie ma aut, a są ścieżki lub drogi gruntowe, to nikomu nie przyjdzie do głowy. Sam jeździłem razem z autami jak normalny uczestnik ruchu drogowego a nie jako pararowerzysta.
Moją uwagę zwrócił wpis na Salonie bo z rok-dwa temu właśnie "wymusiłem" pierwszeństwo na rowerzyście przy prawoskręcie. Tyle, że nie skalkulowałem, że gościu - minąłem go chwilę wcześniej - przyśpieszy zbliżając się do skrzyżowania. Albo coś mu strzeliło do głowy albo chciał zrealizować swoje "prawa rowerzysty". Ja przed prawoskrętem i wjazdem na ścieżkę rowerową i pasy dla pieszych oczywiście zwolniłem.
Odpowiedzialności nie ma jest propaganda roszczeniowości rowerzystów i pieszych. Dochodzi zmora hulajnóg.Tymczasem nagonka jest na kierowców. Właśnie Morawiecki poczuł się już wybrany i wygraża kierowcom. O normalności i normalnej ekologii mowy nie ma. Planuje się korkowanie dróg i konfliktowanie ludzi aby mieć z czym walczyć i kogo bronić.
Zapomniałbym dodać, że rowerzysta nie wjechał mi w bok. Nic się nie stało. Przyspieszyłem. Całkiem jak policjant jadący na sygnale gdy byłem bliski staranowania rowerem jego radiowozu. |
|
|
Dark Regis To było przed wstąpieniem do PIS, czy może już w trakcie bycia w PIS? |
|
|
tricolour @cyborg
Ależeco?
Że żeby mieć portal prawicowy, to trzeba go zbudować lub czekać na cudzą łaskę? Tego nie wiadomo? Mnie wiadomo, nie czekam, robię, nie narzekam.
Tak samo z Lidlem: żeby mieć bogatsze społeczeństwo nie można wydawać za granicę stu miliardów złotych tylko w Biedrze, Lidlu i Auchanie. Bo gdy nie samemu wywiezie sto mld to wysiłki rządu, by zdobyć pięć miliardów na emerytów brzmią raczej groteskowo. Albo dziesięć na ochronę zdrowia, to wręcz kieszonkowe wobec samodzielnego okradania się całego społeczeństwa. Patriotycznego oczywiście. Wręcz przedmurze chrześcijaństwa. |
|
|
xena2012 Do jazgdyni z18:45.....Prosze nie byc takim skromnym,PIsze Pan już na NB wystarczajacą długo by być uważanym za dobrego blogera sadząc chocby z ilości komentarzy.Wydaje mi się,że dyskusja oraz presja ma sens. |
|
|
jazgdyni Starałem się odnaleźć w sieci stare informacje, ale nie zdołałem. Pan Zawisza dobre wiele lat temu był zamieszany w poważną aferę gospodarczą gdzieś na wschodzie kraju. Wyszły wtedy tam brudne zagrywki, dobrze udokumentowane. Ja straciłem do niego sympatię, bo to inteligentny mówca, a on na parę lat zniknął. |
|
|
jazgdyni Xeniu
Możemy sobie podyskutować między sobą. Ale jaką mamy moc sprawczą?
Brak mi tu teraz Darskiego/Targalskiego. |
|
|
jazgdyni No nie jest już na morzu tak źle bez kotwicy. Zapewnia to DP - Dynamic Positioning. Po prostu własnym ruchem stoimy w miejscu i potrafimy się utrzymać tam gdzie chcemy.
Pewnie oglądałeś przyrodnicze programy pokazujące cudowne manewry kolibra, by w swym locie pozostać na miejscu, aby pić nektar z kwiata.
Taka jest kotwica przyszłości. W ciągłym ruchu potrafić stać tam gdzie trzeba. |
|
|
Ryszard Surmacz "Jeśli nie ma zakotwiczenia, to przepadliśmy".
Czasami mam wrażenie, że kotwica jest wynalazkiem przyszłości. Wynaleziono komputer, komórki, a o kotwicy zapomniano na amen. A czyże jest wart okręt bez kotwicy? |
|
|
jazgdyni Witaj
Nie da się moich przemyśleń i konkluzji napisać w stylu tabloidowym, haseł, czy gazety codziennej. To dosyć istotny eksperyment, który nie tylko rozgrywa się na naszych oczach, ale jest na nas rozgrywany. I tak się streszczam, bo gdybym nie ciął, to miałbym esej na kilkadziesiąt stron. A i tak odpuszczam Chiny i techniki stosowane przez nich.
Tak, czy inaczej - to jest walka o umysły. Jeśli nie ma zakotwiczenia, to przepadliśmy.
Pozdrawiam |
|
|
tricolour @cyborg
No przepraszam, zakładajcie portale prawicowe, kto Wam broni? Piszcie na nich regularnie, zapraszajcie do dyskusji.
Bo wygląda na to, ze ktoś ma założyć, ktoś ma pisać, a wtedy dumnie kolega wypnie pierś i się raz na ruski rok udzieli.
Tak?
No chyba tak, wszak mniej wysiłku kosztuje kupić w obcej biedrze czy Lidlu, chodzić obdartym, bo sie pieniądze wywozi wagonami za granicę niż zbudować polską sieć sklepów. |
|
|
Ryszard Surmacz @ jazgdyni
No właśnie, a taką kiedyś budził nadzieję. |
|
|
Ryszard Surmacz Portret tych trzech łepków jest porażający. Takiego samego wrażenia doznałem kiedyś w Kozłówce (paradoks, własność Zamoyskich). Urządzili tam muzeum socrealizmu.
Piszesz o ważnych rzeczach, lecz pardon, w sposób zbyt obszerny. Być może tak trzeba, ale np. tacy, jak ja już nie mogą sobie pozwolić na wieczorne czytanie, bo po dziennym, mają dość, a jutro czeka kolejna porcja dziennego. Propozycja: może na końcu pokusiłbyś się na jakieś streszczenie? Dziś wyjątkowo odwróciłem kolejność. Ale gratuluję. |
|
|
Jabe Proszę łaskawie podać kilka z długiej kartoteki przekrętów pana Zawiszy, bom nieświadom. |
|
|
Guildenstern Myślę, że problem, który pan przedstawił stanowi sam w sobie temat na osobną dyskusję. Sytuację, którą opisał p. Konrad Rękas przeżywam niemal codziennie wracając z pracy. Żeby dotrzeć na osiedle muszę skręcić w prawo przecinając ścieżkę rowerową. Rowerzystę może mi zasłonić grupa pieszych stojących na przystanku lub dokonujących zakupów w pobliskim kiosku (godziny szczytu, wąski chodnik, z którego wydzielono ścieżkę rowerową). Ścieżki miały służyć poprawie bezpieczeństwa na drodze ale w wielu przypadkach są katalizatorem dodatkowych problemów tj. umożliwiają psychopatom agresywną manipulację otoczeniem a czasami wręcz dokonywanie samosądów z przekonaniem, że "byli w prawie". Przykład: Podmiejska wioska z wytyczonymi ścieżkami. Dojeżdżam do skrzyżowania typu "T", gdzie daszek litery to droga z pierwszeństwem, z równoległą doń ścieżką "r". Jadąc podporządkowaną, muszę przeciąć ścieżkę "r" zasłoniętą przed moim wzrokiem parkanem. Bardzo powoli ze względu na rowerzystów podjeżdżam do drogi, przód samochodu wcina się w ścieżkę na jakieś 40 cm (inaczej musiałbym się zatrzymać przed końcem parkanu i wysiąść sprawdzić czy nic nie jedzie, wsiąść, ruszyć, w tym czasie jakiś cyklista mógłby nadjechać i wracamy do punktu wyjścia). Nadjeżdża cyklista i już jest gotów do awantury. Na szczęście krótka ocena wieku i postury zniechęciła go do bitki. Inny przykład: Małe miasteczko, ścieżka "r" wśród terenów leśnych, wytyczona na łuku drogi, do którego jak do skrzyżowania dochodzą jeszcze dwie gruntówki. Efekt: pas na jezdni wyznaczający ścieżkę częstokroć przysypany piachem lub błotem, znak drogowy zasłonięty gałęzią drzewa. Dzieciak, który akurat przejeżdżał miał szczęście, że po dzieciarni spodziewam się wszystkiego. Nie wykluczam, że gdyby to był dorosły to by mnie zaskoczył.
Inny przykład to pani Pomaskowa pomstująca swego czasu na ołtarz ustawiony w związku z procesją. Nie jestem przeciw ścieżkom ale rowerzyści powinni też rozumieć znaczenie słowa odpowiedzialność a urbaniści tym bardziej. |
|
|
xena2012 Może więc pozostaje głębsza dyskusja o NB.Przede wszystkim należy zrobić porównanie tematyki,ilości notek i ich oceny wtedy i dziś jakie tematy przyciągaja komentatorów.Tyle że taka dyskusja nie moze być doczepką do jakiegoś komentarza. |
|
|
Anonymous Zawisza kojarzy mi się tylko z napaścią na niego w studio przez osobnika LGBT. Jakie były inne? Może rzeczywiście niechwalebne ale sprawy rowerzystki nie analizowano a nie jest to sprawa tylko grzania tematu w kontekście polityki personalnej ale przede wszystkim w kontekście polityki organizowania ruchu drogowego. Kutafonów od dezorganizacji nie napiętnowano, a trzeba po nich jechać aż do zaorania bo to ideologiczna agentura. |
|
|
jazgdyni Zobacz moją odpowiedź Trotelreinerowi. Tam jest moje stanowisko. |