Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kocham Włochy, kocham Włochów CD
Data Autor
kaliszanin
kiedyś niewolnik nie miał żadnych praw i był jakimś wrzodem na dupie bogatego społeczeństwa - patrz Hawana gdzie między portem a targiem pod miastem zbudowano tunel by ich piękne oczy pięknych dam nie oglądały.  teraz niewolnik brzmi dumnie. marzymy aby nim zostać. 
kaliszanin
@tricolour  z tym yahoo się trochę zgubiłem. a tego jadu bym u innego blogera nie wylał, ale jak to nazwałeś u mariaka widoczna jest bardzo negatywna cecha czepiania się innych i nazywania ich głupcami samemu bredząc często 3 po 3. teraz niech sobie pisze....
Anonymous
Niespłacalne długi są formą niewolnictwa w wersji softpower. Dyby, knuty i kieraty da się wyeliminować gdy ludzie się nawzajem pilnują, a karbowych się awansuje do rangi ministrów.
tricolour
@Kaliszanin Przepraszam bardzo, ale chciałbym nawiązać do swojej poprzedniej wypowiedzi, tej w której pisałem, by sprawdzac w Yahoo. Wyraźnie to tutaj widać, że to konieczne. Miało byc dwa i siedem razy dziesięć do dwunastej, a wyszło do dwudziestej pierwszej. No co za różnica, cyfry te same, widać mariak nie rozróżnia...  dziewięciu rzędów.  Heterodyna!
kaliszanin
jakiego tryliarda? ty głupcze nawet z googla nie potrafisz właściwie skorzystać, że 70% lekarzy bierze w łapę też pewnie wyssałeś z tego samego brudnego kciuka. ogarnij się trochę dziadku. z pustego to i googlemon nie naleje....
jazgdyni
Śmieszy mnie pojęcie niespłacalne długi. Kto się tym przejmuje. Może Francja?  Dług publiczny 98,4% PKB. I warto pamiętać, że francuskie PKB to 2,778 tryliarda USD ‎(2018). A są w Europie jeszcze lepsi. Pieniądz stał się już nawet nie tyle wirtualny, co iluzoryczny tak, że pojęcie długu to taki pistolet zamknięty w sejfie do którego zgubiło się hasło. I zgadzam się - większość danych dotyczących statystyk pandemii jest w dużym stopniu bardzo niepewna. Raz, że nie ma jednolitych standardów i dwa, niestety brak jest uczciwości państw. Tak, że wszystko jest pi razy oko.
jazgdyni
Mam lekką socjofobię i jak nie muszę to omijam tłumne miasta, choć wiem, że są piękne i zasługują na uwagę. Zazwyczaj też zwiedzam poza sezonem. Mediolan, Florencja, Siena, Genua oczywiście dokładnie obejrzane. Lecz autentycznie wolę takie miejsca jak Portofino, Cervinię z widokiem na Matterhorn, czy toskańskie pagórki z winnicami i gajami w prowincji Siena. Znam dobrze Triest. A  także Bolzano, bo jeżdżą przez Innsbruck. Tak mówisz, jakby nie można znać Polski, jeżeli nie było się w Krakowie, czy Warszawie. A ja preferuję Czorsztyn i okolice. A Zakopanego unikam od lat 50-ciu. Nie zapominaj, że ja praktycznie zwiedziłem cały świat (minus Auistralia).
jazgdyni
Jak Ci zazdroszczę. W Sienie się zgubiłem. Zostawiłem samochód na parkingu za murem i sobie na cały dzień poszliśmy do miasta. Wiesz, że jest dosyć kręte. Więc wróciłem oczywiście do innej bramy. Jak się dowiedziałem, mury mają około 40 kilometrów, a bram jest kilkadziesiąt. Trafiłem w końcu za piątym podejściem. Nigdy nie byłem w Rzymie i Wenecji. Ciao
Anonymous
Dane o zgonach nie są pewne. Podejrzenia o nieuzasadnionym zaliczaniu zgonu na koronawirusa we Włoszech i Hiszpanii są powszechne. To samo dzieje się również w USA. Potem zwala się na charakter Włochów: "wiadomo jacy są". Robi się z tego inscenizację by przesłonić to co istotne: niszczenie państwa. To działa ten sam układ i te same chwyty co z importem terroryzmu metodą na odławianie "uchodźcy". Jak przestaną kolankować Włochów to się podniosą i będą cieszyć, że żyją z niespłacalnymi długami.
nonparel
Rozśpiewani 60 - latkowie schodzący z ferraty Brigada Tridentina, nowofundland Black ze schroniska pod Marmoladą, pizzeria w Cavioli, walenie w bębny w czasie sieneńskiego palio, mgły nad Bergamo, knajpy w weneckiej dzielnicy żydowskiej zamykające się nad ranem, San Gimignano wiosną, klasztor koło Werony, nocne rozmowy we florenckiej willi, wina z lokalnych winnic, droga przez Forresta Umbra, San Giovani Rotondo, Via Appia o świcie, jakieś zapomniane już adresy i telefony... To migawki z mojego życia. Jak mogę być obojętny... Grazie mille per questo post  
jazgdyni
Południa Włoch nie znam zbyt dobrze. Chociaż parę dni w Neapolu wspominam bardzo mile. Ciekaw jestem, czy serial HBO "Gomorra" dobrze pokazał włoskie południe. Dobrze natomiast znam Toskanię, Ligurię, Lombardię i ze względu na zimowe atrakcje, niesamowitą Dolinę Aosty. Oczywiście, że to normalny naród. Jednak wydaje mi się znacznie sympatyczniejsi niż włoscy sąsiedzi. Tam czas jakby płynie wolniej i przyjemniej. No i ta sztuka i architektura dookoła. Przepływając nie rzadko przez Cieśninę Messyńską spodobało mi się jedno fajne włoskie zawołanie, jak np. chcieliśmy pilota zdopingować - przed osobą która nas wkurzała wystarczyło dodać "cornuto" i nagle w eterze następowała cisza.  Mille grazie in anticipo e tanti saluti.  
jazgdyni
A co z kolei Pan taki kwaśny? Dla mnie miłość to coś wspaniałego. Szczególnie w nieustannym dążeniu do szczęścia, co jest jedynym celem naszego życia. Dlatego Włosi mi pasują. A tacy Niemcy nie.
sake2020
Co Pan tak się uparł z ta milością? Chyba nie jest Pan z PO albo ukrytym zwolennikiem opozycji bo oni na okrągło o milości mówią.I o empatii jaką otaczają ,,lud'' i o kulturze wysokiej którą krzewią.Wprawdzie za bardzo tych wartości nie widać w ich zachowaniu ale pomarzyć mozna.A Włochy niech się odradzają będą przykładem dla innych których dotkneła pandemia.
jazgdyni
Już w parę dni zarobił 15 milionów wejść. Jak brytole podchwycą, to p
Do wpisu: Wielkanocna konspira
Data Autor
jazgdyni
8-)))
Roz Sądek
Wygrani natomiast piszą na blogach.  
RinoCeronte
Ale nie pod kołderką!
jazgdyni
Ludzie wybuchają pod byle pretekstem. Po prostu muszą komuś dowalić. Szczególnie ci przegrani.
jazgdyni
Białe półwytrawne... Ciekawe... Ja, po moich toskańskich fascynacjach całkowicie przeszedłem na białe półwytrawne. A obecnie jest radość i rozkosz, bo jest duży import cudownych gruzińskich i armeńskich. A na dodatek tania Biedronka zarzuca nas od czasu do czasu swoimi portugalskimi Vinho verde. Leciutko musującymi. A  po Łącką, nie podrabianą, będę się znowu musiał wybrać na południe. Ciao, ciao
jazgdyni
Niemiecka zaradność. Lepsza niż żydowska. Ale ze szparagami mają problem.
jazgdyni
I jeszcze parkingi dostali... A ich perłą w koronie są ogródki działkowe.
jazgdyni
Dlaczego nad łóżkiem? Ja się już pod kołdrą nie bawię.
angela
To prawda, wszystkie firmy ochroniarskie są w rękach ',byłych', milicjantow,  rejestrowali tysiącami,  bo tylko oni mieli "uprawnienia" i zezwolenia na broń. To taki WOT, /WOK/ tylko że, do obrony komunistów.    W ZUSach, w sądach itd... ochrona, to  w duzej mierze emerytowani milicjanci.
RinoCeronte
Mój kask ma cztery rogi, cztery rogi ma mój kask...
Zofia
I ja mam własne "kolejkowe"doświadczenie. Kilka dni temu stojąc przed sklepem między 10-12.00 w 4-ro osobowym ogonku w przepisowej odległości.Byłam druga.Wyszła ekspedientka i mówi kto ma 60+ proszę wejść.Cisza,więc ja kwalifikując się ruszyłam.I słyszę za sobą "sześćdziesięciolatka +" jak wrzeszczy - gdzie się ryjesz! Ani znajomy ani kolega..Czyli nawet w epidemii ta gorsza kultura bierze górę. Wycofałam się ,przepuszczając tego chama-gapowicza. I on kupił i ja kupiłam i czemu ma służyć to chamstwo?