|
|
Jan1797 Musi Pan przyznać, gdy słyszą dzisiaj, że za werbunek pracownika
nie ekonoma otrzymają 3 tys., balcerkowych krew zalewa. |
|
|
juur @Jan1797 Od artykułu minęło kilka lat a nie stracił na aktualności i co gorsza jednym tchem można napisać kolejną część.
A było by o czym pisać. |
|
|
Jan1797 Drobiazg, często korzystam z;wysokienapiecie.pl
Temat ważny a powyżsi strzygą płaskoziemców ;-)) |
|
|
Tomaszek Tak że uważaj co piszesz jak mentor śpi . |
|
|
Jan1797 "Zawsze odpowiedzialność ponosi premier" i poniósł ogromną. "I tak musi być."
".... dzisiaj nie ma FSO, MERY..... Zadbano o to, by nie dało się tego odtworzyć.
Przerwano relację mistrz-uczeń, bez której nie mogą istnieć zaawansowane technologie."
Piszę o tym od kilkunastu lat, faktycznie bez większego rezultatu, a sedno w dużej części
zawarte jest w powyższych słowach.
Bez mrugnięcia okiem zwijano Polskę przy aplauzie gawiedzi jak w kabaretowej wstawce powyżej.
Refleksja po latach ma niebagatelne znaczenie, bo w przyszłości zagrożenie być może wróci jako
„reforma gospodarki”, a jeżeli ma być prawidłowo rozpoznane przez młodych, powinna być sednem
naszej dyskusji dzisiaj. Podejmijmy się analizy zjawiska „piniendzy niema i nie będzie", bo wielokrotnie
już wystąpiło i być może pojawi się, co powszechnie wiadomo. Zminimalizujmy wewnętrzną sytuację
polityczną Polski do ram przedsiębiorstwa, w którym mącił decydent np. pionu zamętu. Ilu pamiętacie
takich „decydentów”, często szarych eminencji, bez odpowiedzialności, zadaniowanych na pogardę
miejsc pracy? W latach 90 zlikwidowano; 1/3 dużych i średnich zakładów przemysłowych, które
zatrudniały więcej niż 100 osób, o potencjale produkcyjnym rzędu 40 procent, co skutkowało utratą
2 mln miejsc pracy! forsal.pl |
|
|
juur Dużo w tym racji co piszesz bo tak było. Ale nie z wszystkim się zgadzam. Takich jak ja nikt o nic nie pytał. Architekci przemian byli z innego pokolenia, często żarliwi stalinowcy w swoim czasie jak np. Geremek, Mazowiecki, itd..... To przecież po to był "okrągły stół". Tych co nie pasowali lub nie dali się przekabacić usuwano. Zadbano o następców by byli z właściwego nadania. Zadziałał jeszcze jeden mechanizm nie bez znaczenia, taki, że ci co coś potrafili wyjeżdżali do pracy, zakładali własne firmy, radzili sobie i mieli pracę. Inaczej było z tymi co nie bardzo nadawali się do jakieś roboty i głównie z tego segmentu mieliśmy naszych przedstawicieli, którzy do perfekcji opanowali życie na koszt innych. Sprowadza się to tego, że pojęcie praca jako sposób na zarabianie jest dla nich pojęciem niezrozumiałym. Dzisiaj widać to wyraźnie po lekceważeniu tych, którzy żyją z własnej pracy. Nawet prezes, nie po raz pierwszy, nazywa prywatnych przedsiębiorców cwaniakami, brzmi co najmniej nieprzyzwoicie w ustach kogoś kto prawie całe swoje życie żyje na koszt podatnika.
Było oczywiste dla rządzących w 20-leciu międzywojennym, że przemysł jest siłą i ogromnym wysiłkiem budowano, rozwijano, bo wzmacnia, daje niezależność. Dla rządzących od wielu lat to też jest oczywiste i stąd bierze się niezwykła zaciekłość by wszystko co narodowe niszczyć. I dużo się już udało. Przerażające jest, że część rodaków się z tego cieszy.
Ale Pan to wszystko wie.
Pozdrawiam |
|
|
tricolour @Juur, Jzg
NIe "zlikwidowano" tylko zlikwidowaliśmy. A dokladnie - wasze pokolenie, osobiście, własnymi rękami zlikwidowało. Nie stał esesman z psem i karabinem celując w głowę tylko pomachał starym Kadettem ze schrottu i za tego sztrucla oddawaliście majątek. Do zera, do fundamentów właśnie, z radością likwidując nawet branżowe szkoły. A że w każdej małej miejscowości, oprócz lokalnych fabryczek, był także oddział NBP do obsługi tych fabryczek, to go sprywatyzowaliście do Banku Zachodniego i daliście Irlandczykowi, by nawet lokalne pieniądze były w obcych rękach.
Więc Korea zaczynała z niższego poziomu, ale nas wyprzedziła, bo jej nie okradali Koreańczycy. |
|
|
tricolour Pan o północy śpi, Reksiu. Zalecam robienie notatek, bo pamięć cię zawodzi
Smacznego. |
|
|
juur Być może się spotkaliśmy?
Bywałem w FSO w latach późniejszych, po 76 i po roku 80, gdy Instytut Informatyki PG realizował wiele projektów dla przemysłu w całym kraju. Właściwie dla wszystkich co produkowali silniki, turbiny, samochody.....i nie tylko.
Wracając do tytułu notki to oddaje niezwykle trafnie co zlikwidowano, mam na myśli "potencjalne możliwości", Bo nie chodziło o to, że produkty, może były za mało nowoczesne, przestarzałe, czy też miały zły kolor. Likwidowane branże, zakłady bo miały potencjał, doświadczone kadry, które w nowych warunkach mogły łatwo dogonić konkurencję i ja przeskoczyć w wielu dziedzinach. Nie można było do tego dopuścić wg. okrągłostołowców. W tym samym czasie Korea zaczynała z dużo niższego poziomu i gdzie jest teraz a gdzie my jesteśmy?
Pozdrawiam |
|
|
Tomaszek A rok temu pisałeś , że masz pompę ciepła . Mentor zapomniał ? Czy się zmienił ? Może foldery pomylił , czy trolli ? I nie Balcerowicz tylko tow Balcerowicz . Faktycznie kasy jest kupa do zaj...bania . |
|
|
jazgdyni @jurr
Znałem osobiście inż. Sela i właściwie całe OBR. Lata 1972 - 74. My w PG w Instytucie Techniki Cieplnej, jako blisko współpracujący z Włochami, w tym z FIATem. na Żeraniu byliśmy często. |
|
|
Jan1797 Tak myślałem :-)
Pozdrawiam Panów serdecznie. |
|
|
juur @Jan1797
Jak Pan widzi były tysiące zakładów i tysiące "innych" Olechowskich co nie zmienia faktu, że zawsze odpowiedzialność ponosi premier. I tak musi być.
Miałem okazję być wiele razy w FSO i spędziłem tam sporo czasu. A konkretnie w OBR, którego szefem był dr Sel. Człowiek o ogromnej wiedzy, całkowicie oddany pasji co udzielało się jego zespołowi. Poznałem tych ludzi i uwierzyłem, że będą odnosili ogromne sukcesy w swojej dziedzinie. Na ich zlecenie, bo chcieli to mieć, zrealizowaliśmy automatyczne stanowiska hamowni co było nie lada wyczynem w tamtych czasach. Jednostką centralną była, chyba, Mera 60. Jednoczesne pomiary prawie wszystkich możliwych parametrów wg. programowanych algorytmów otwierało zupełnie nowe możliwości.... dzisiaj nie ma FSO, MERY.... Byłem w wielu takich zakładach. Po niektórych nie zostały nawet fundamenty. Zadbano o to by nie dało się tego odtworzyć. Przerwano relację mistrz-uczeń bez której nie mogą istnieć zaawansowane technologie.
Wielu tych drani chodzi po ziemi i śmieje się w nos, pewni swojej bezkarności. I jak widać słusznie bo nikomu włos z głowy nie spadł. |
|
|
tricolour @Anna
Wie Pani, mnie zawsze do głębokiej zadumy doprowadza gdy - no, tak przecież jest - wykształcony i dojrzały (wiekiem) facet pisze, że udało się zlikwidować ubóstwo podczas gdy urząd statystyczny mówi co innego, a likwidacja była na kredyt. Że nie widzi, że na niespłacany kredyt można żyć góra kilka lat, co właśnie widzimy, bo zaczynamy spłacać. A to dopiero początek.
A teraz jeszcze ręczne sterowanie gospodarką, bo stare dziady wychowane w komunie nie potrafią inaczej. Obniżą cenę paliwa poprzez likwidację zysku prawie że ostatniego filaru gospodarki.
Będzie wesoło. Balcerowicz musi wrócić. |
|
|
Pani Anna Tricolour
Jak miał nie wzrosnąć, skoro rządzi byly doradca Tuska? Uczeń przerósł mistrza. Ale ważne, że jest patriotycznie. |
|
|
tricolour W ciągu 6 lat dług publiczny wzrósł o 500 miliardów. Ale kto by się tym interesował gdy mowa o generowaniu sztucznego potencjału? Nasz sztuczny potencjał jest lepszy niż wasz ukradziony.
Izabela pisze, że komuś tam węgiel podrożał prawie dwukrotnie więc nie będzie ogrzewał domu... |
|
|
juur Zapewne ma Pan rację. Było wielu cichych "bohaterów" i robi się wszystko by nie wspominać o ich dokonaniach np. Bieleckiego, Lewandowskiego... i całe KLD.....właściwie wszyscy okrągłostołowcy.
Pozwoliłem sobie na skopiowanie tego zestawienia by przypomnieć jaką drogę mamy za sobą i jeżeli utrzymamy ten kierunek a wygląda na to, że nadal podążamy tą samą drogą to jaki będzie tego finał? |