|
|
jazgdyni Gdynia zawsze była i jest miastem ludzi o sporym potencjale. Tylko władza jest licha.
Dzięki za pochwały. |
|
|
Edeldreda z Ely Panie Januszu, serio? Jesteście skoligaceni? Ralphowi trzeba oddać, że nie tylko zdania perli, jak z pereł kolie, ale nawet poszczególne słowa... |
|
|
jazgdyni Zdzichu
Czemu ja mimo wszystko ciebie lubię? |
|
|
jazgdyni Rodzinkę mam dosyć oryginalną
Oto Ralph:
youtu.be
I Jakub (najmłodszy):
youtu.be
|
|
|
tricolour @Ely
Koniec i to świata? Nie, zwykła asertywność.
Zresztą - jak widać, słychać i czuć po dygotach - gdy zwolnimy się z nieodpartej potrzeby posiadania racji zawsze i wszędzie, to jednocześnie nie musimy znajdować swej drogi powonieniem i smakowaniem podłoża językiem, a wystarczy rzut oka z wysoka. |
|
|
wielkopolskizdzichu "ja zapewniłem już tutaj prawie 6 milionów wejść"
Nie ukrywam ,jest sporo w tym moich, jazgot pociesznym bywa nad wyraz, zwłaszcza że sam utwierdza się w poczuciu swej nadwartości.
Całkiem niedawno dowiedział się że pisze prozą w związku z tym obdarza nią czytelników NB. |
|
|
Edeldreda z Ely Koniec świata... |
|
|
jazgdyni @EzEly
Ja niestety mam inny katalog zasad. Bardziej republikański niż demokratyczny. Tym bardziej, że jestem z pokolenia, któremu w PRL nachalnie wmawiano, że tutaj wszystko jest wasze. Jak to po 1989 się skończyło - wiemy. Toteż mam silne poczucie własności, a także, co bardzo ważne - swoją strefę prywatności (takie swoje splendid isolation w sensie someone is kept separate from other people ). A to oznacza, że ja jestem bardzo towarzyski i serdeczny tylko wobec ludzi, których zaakceptowałem. Natomiast, jeśli ktoś obcy staje za blisko i klepie mnie po ramieniu, lub gorzej - usiłuje mnie jakoś zmajoryzować, to robię się bardzo zły, a face to face nawet niebezpieczny. Czyli mam strefę prywatną, którą chronię.
Tak też jest na portalach społecznościowych i raczej mylne jest zrozumienie, że to playground gdzie każdy może robić co żywnie mu się podoba. Wszystkie portale udostępniające obszar piszącym blogerom, mają zawsze swoje regulaminy. A wiele z nich, gdzie właściciele mają taki sam światopogląd odnośnie prawa własności jak ja, zapewniają każdemu piszącemu bloga możliwość moderacji, czyli również kształtowania biegu dyskusji (komentarzy) pod swoją pracą. A to się wiąże z paroma możliwościami: - od usunięcia komentarza z sufitu, komentarza wulgarnego, lub chamskiego, czy ad personam, aż do całkowitego zablokowania czasowo, albo na zawsze, komentatora, który podpada pod miano trolla, czy hejtera. Tu dla mnie, w tych komentarzach takimi są Es, czy Tri. Inni, choć mają poglądy w kontrze do moich, jak Jabe, czy smieciu, nie są trollami.
My, blogerzy niby pracujemy pro publico bono, nic nie zarabiamy, (za to dajemy zarobić właścicielom - ja zapewniłem już tutaj prawie 6 milionów wejść), lecz żądamy wyłącznie, by nikt tylko dlatego, że jest kimś z natury wrednym i złośliwym, szargał naszą godność.
Tacy byli moi przodkowie, takim ja jestem i tak wychowałem moje dzieciaki.
Więc wzajemnie - pozdrawiam z należytym szacunkiem (bo zawsze chodzi, o ten obecnie nieco zapomniany szacunek). |
|
|
Es @EzEly
Platon mi przyjacielem, lecz większą przyjaciółką prawda.
Szacunek. |
|
|
tricolour @admin
Przyłóż jednakową miarę do wszystkich piszących, nawet jeśli masz ulubieńców.
Ale dobra - zostawię gościa. Poprawię jedynie oczywiste błędy. |
|
|
tricolour @jzg
Kolejny raz widać, jak bardzo się mylisz.
Po pierwsze - piszę tu przez cały tydzień i komentuję. Każdy łatwo może to sprawdzić klikając dwa razy - dosłownie.
Po drugie - ty piszesz co piątek a potem cicho-sza. Mierząc twoją miarą weekendową - chlejesz.
Po trzecie - pracuję w zawodzie ponad dwadzieścia lat, z roześmianą gębą. Bardzo mi do twarzy z takim poczwórnym wariatkowem.
I tak oto w trzy akapity leżysz i kwiczysz. |