Otrzymane komantarze

Do wpisu: Z chama Jaśnie Pan
Data Autor
jazgdyni
@Marek Michalski Długo nie interesowałem się i Wiplera nie śledziłem. Aż do zeszłego lata. Wtedy zacząłem mu się przyglądać. Co nie znaczy, ze interesowałem się Konfederacją. Mimo wszystko, oprócz Bosaka uważam ich za niepoważnych w polityce.
Pers
//To Robert Mazurek świetnie pojął i już od dawna, czy to w radiu, kiedyś w prasie, a teraz w Internecie zaprasza jakąś polityczną głupiutką idiotkę, by publicznie ją masakrować.// Ostatnio w duecie ze Stanowskim próbował takiego numeru z Wielguckim i się zaorał. Razem ze Stanowskim zaliczyli taką kompromitację, że aż miło było patrzeć.  
Marek Michalski
Wychodzę z założenia, że jeżeli kogoś znamy z mediów, to znaczy, że mamy go znać. Co do Mazurka, to człowiek bez wątpienie inteligentny, który realizuje zadania propagandowe mając całkiem wysoką pozycję w hierarchii i podejrzewam że nie jest to hierarchia w służbach. Wywiad Pospieszalskiego chętnie wysłucham. Wiplera znam z mediów od lat i nawet mu współczułem, gdy został brutalnie potraktowany przez policję, bo zdarzenie traktuję jako prowokację z wcześniejszym "spremedykowaniem" go. Od tego czasu P.Wipler zachowuje się odpowiedzialnie. Z mojego punktu widzenia wydarzenia ostatnich lat w Konfederacji wskazują na wrogie przejęcie partii z wiodącą rolą Wiplera. Obecnie kreuje on kandydatów na prezydenta (Mentzen), odsuwa innych (Bosak), czy zakazuje innym Braun), zawiera sojusze. Po drodze zwraca uwagę jego udział w koalicji ponad podziałami w obronie laptopa Latkowskiego, co wskazuje na źródła inspiracje pana Wiplera. Dlatego nazywam go "człowiekiem kelnerów". Takie są fakty wskazujące na związki przyczynowo-skutkowe.
mada
Polacy to jakieś plemię, które nie stworzyło jeszcze Narodu. Z tego powodu nie są w stanie stworzyć poważnego państwa, są jak horągiewka, nie mający poczucia własnej wartości.
Do wpisu: Se z kolesiem pogadałem
Data Autor
jazgdyni
@spike Tak twierdzą ci wszyscy oficjalni, dobrze opłacani, bo to "naukowcy", archeolodzy, antropolodzy, itp. Lecz sobie poszukaj. Nawet na poważnym Discovery. Są mądrzy, bogaci i common sense amatorzy, którzy już udowadniają w sposób bezdyskusyjny, że o dobre 10 tysięcy lat wcześniej - od dzisiejszych Malajów, przez Azję Mniejszą, do Andów, przez Amazonię i Meksyk, były cywilizacje, na takim poziomie, że Sumerowie mogliby tylko sobie pomarzyć. Jak by to wszystko zrozumieli. PS. Poszukaj sobie taki świetny serial dokumentalny na Netflixsie i zmienisz zdanie.
spike
Twierdzi się, że pierwszymi budowniczymi rozwiniętej cywilizacji byli Sumerowie, twierdzi się też, że mieli ustanowione swoje prawa, byli bezwzględni w jego stosowaniu, ale sprawiedliwi. Następne po nich cywilizacje, miały czerpać z ich dorobku.
spike
@janusz świadomość a jej źródło wg mnie to dwie różne dziedziny. Specjaliści od kognitywistyki właśnie "piorą" nam mózgi na wszelkie sposoby, co mamy kupować, jak się ubierać, jak mówić etc. Inni spece wymyślili sobie z B.Gates`em zapisać świadomość w pamięci komputera, uważając, że w ten sposób, po śmierci człowieka, dalej będzie "żył". Powiem ci, że już badano źródło ludzkiej świadomości, miałem okazję oglądać dok. o badaniach. Nie ma znaczenia co i jak robili, a robili wszystko co mamy dostępne w tej dziedzinie, istotny jest wniosek. Grupa naukowców z różnych dziedzin medycyny z kilku krajów podjęła się tego zadania, przyczyną było wyjaśnienie fenomenu "życia po życiu, ludzi którzy wg kryteriów medycznych byli martwi, albo w głębokiej śpiączce, którzy odzyskali świadomość i późniejsze ich relacje, jak np. relacja z sali operacyjnej, jak i spoza niej, opisując zdarzenia, których nie mieli prawa słyszeć czy znać. Wniosek jaki został opublikowany był jednoznaczny, ludzka świadomość nie podlega znanym nam ziemskim prawom, w tym czasu, jest "nie z tej ziemi". Ja ze swej strony mogę to potwierdzić, przekroczyłem próg życia, byłem dwa razy reanimowany, widziałem legendarny" tunel", cały czas byłem tego świadomy. Tak więc w kwestii świadomości, na nic się zda "szkiełko i oko mędrca", do czasu aż człowiek zrozumie, że życie na Ziemi to nie tylko materia i prawa "natury". Człowiek nie z tego świata pochodzi.  
Ptr
AI połączyło mi kropki przez przypomnienie ,że A.Czartoryski i romantycy należeli do jednego towarzystwa. A skądknąd należeli też do jednego plemienia  wedle pochodzenia  co mi nasuwa pewne wnioski co do dziedziczenia światopoglądu, czy umiejętności rozumienia wartości. Ci ludzie byli narodem mającym kulturę, w porównani z nimi elity III RP to barbarzyńcy, a część z tych elit bliżej mentalnie do hord mongolskich.  Dzisiaj wśród tych elit nie funkcjonują wartości honorowe. A jeżeli coś funkcjonuje to pewnie funkcjobujące wśród mongołów - oni posługiwali się przebiegłym oszustwem. 
paparazzi
Spike, raczej Penrose wyśmiewa AI i nigdy nie dorówna w sensie świadomości.
Alina@Warszawa
No wreszcie ktoś coś mądrego napisał o AI!  Bo czytam Wasze komentarze, czytam co wymodziła AI, i do chodzę do wniosku, że to co pisze AI, to bełkot, przerost formy nad treścią, mało konkretów opisane zbyt dużą ilością słów. Po prostu szkoda czasu, jaki mamy do dyspozycji na tym świecie, żeby czytać taki bełkot. 
Silentium Universi
@spike Ten krótki cytat  z Penrosa na początku Twojej notki uznałbym za meritum sztucznej inteligencji. Nie zgodziłby się z tym Stanisław Lem, u którego nie było to jasne ani u chmury w Niezwyciężonym, ani w oceanie Solaris, ale dubelty Edenu już tak. Golem XIV zaledwie nie miał uczuć. Skoro nawet nie wiemy, co to jest świadomość, a w związku z tym, jak jej istnienie udowodnić, za wyjątkiem śmiesznego pomysłu, że świadomość ma coś, co zachowuje się w sposób nieodróżnialny od człowieka? Może na początku właściwej drogi byli średniowieczni filozofowie, którzy zastanawiali się, w jaki sposób niematerialną dusza kontaktuje się z materialnym ciałem? Naukowcy próbują przypisać świadomość ptakowi, który rozpoznaje się w lustrze. Nieporozumienie. Obecne modele językowe to tylko zautomatyzowane wielojęzyczne wyszukiwarki internetowe.
jazgdyni
@spika Ty mnie o definicję nie pytaj, bo zrozumienie jest, ale właśnie intuicyjne, nie ubrane w najlepsze słowa. To spowodowało, ze z hukiem zrezygnowałem o ubieganie się o doktorat z kognitywistyki na UMK w Toruniu. Na dodatek rozwaliłem forum kognitywistyczne, właśnie przez mój upór w temacie świadomości, czego cała lewacka nauka unika jak ognia. Kij im w d... (Obecnie straciłem cały szacunek, więc i chęć zdobycia dr, czy prof. przed nazwiskiem, gdy idiotki i kretyni - autentyczne tumany, kupują sobie tytuły naukowe za minimum 10 000 zl za dyplom. Z tego samego powodu przerwałem wydania własnych książek. Tu jest totalne szambo, gdy Kidawa Błońska też pracuje nad tym, a panie Wałęsa, czy Tusk nawet nieźle zarobiły na "swoich - ha,ha" dziełach. Nie chcę być kimś w burdelu. A o dyskusję o świadomości się nie martw. Będzie tu spory artykuł właśnie o tym - raz, by sobie uporządkować umysłowe parametry każdego z nas, bo na przykład wiekszość ma kłopoty z jaźnią, nieświadomością, ego itd.; dwa - co musimy z naszymi umysłami zrobić, by było lepiej.  Ja teraz koncentruję się na przyszłości i olewam chwilowo teraźniejszość i historyczne analizy.
spike
Nie tak dawno z powodu AI poróżniłem się z krewniakiem. Rozmawialiśmy coś o prawie, tej wyjął telefon, zadał pytanie i natychmiast dostał odpowiedź "prawną", którą mi, dumny i blady, tryumfując pokazał, z dodatkiem, że AI nie może się mylić !. (bo ma dostęp do wszystkich przepisów prawa). Na moje pytanie o podstawę prawną tego twierdzenia AI, nie było mowy, więc mówię, a teraz to samo poszukaj co piszą portale prawnicze i skonfrontuj obie opinie. Na drugi dzień, dzwoni do mnie i mówi, że faktycznie, AI podała swoją interpretacje, bez uwzględniania wielu innych czynników, które były określone przez prawnika z podanie źródła prawa, okazało się że mam rację. Moje zdziwienie było o tyle duże, bo krewniak to nie przeciętniak, jest ponad przeciętnie inteligentny, dzięki swojej inteligencji np. zyskał specjalne samodzielne stanowisko w pewnej dużej firmie, podlega tylko samemu prezesowi, rozwiązywał problemy, na których sprowadzani z zagranicy spece wymiękali, a tu ślepo zawierzył AI. Mam nadzieję, że teraz mając doświadczenie, będzie bardziej krytyczny co pisze AI. Nie da się ukryć, że AI nawet w obecnej formie, to przydatne narzędzie, ale z racji tego, że nie jest samodzielne, ma wbudowane filtrowanie wiedzy, choćby politycznej, moralnej etc. odpowiedzi będą wypaczone. Dla ludzkości zgubne będzie bezkrytyczne do tego prawnie sankcjonowanie, przyjmowanie "wyroków" AI, jak obecnie zakazuje się bezprawnie twierdzenie o istnieniu tylko dwóch płci, a szczególnie kwestionowania homoseksualizmu jako naturalna cecha człowieka. W Trumpie ostatnia nadzieja człowieka.
spike
@Janusz ja nie o robotach pisałem, a świadomości AI, poszczególne zdania wytłuściłem. Mało kto potrafi zdefiniować świadomość, więc jak można bez tej podstawy stwierdzić, że coś ją będzie miało, po czym to pozna? Dlatego popularne już określenie Sztuczna Inteligencja jest fałszywe i takie pozostanie, jedyne co może powstać, to złudzenie świadomości, tak jak stworzona oprogramowanie imitujące AI, które przeciętny człowiek, nie mający wiedzy, daje się oszukać, a co najgorsze, daje sobą manipulować i to przyjmuje za prawdę. Zapytaj swojego kolesia Chata co to jest świadomość i skąd się bierze. W kwestii robotów, nie lata 60 były rozwojem robotów, nie wiem czy wiesz, że Leonardo da Vinci miał w tej dziedzinie spore osiągnięcia, a są informacje, że próby podobnych urządzeń były w różnych okresach historycznych też podejmowane, dopiero rozwój mikroelektroniki, szczególnie komputerów i informatyki rozwinęły robotykę. Obecnie już za niewielkie pieniądze może sobie dziecko zbudować robota. "Świadomość nie z tego świata pochodzi" Świadomość nie jest uzyskana, podarowana etc., człowiek się z nią rodzi.
jazgdyni
@danuta Witaj  Fajnie to ujęłaś i dobrze to rozumiesz. I to oczywiste - 80% tej całej "inteligencji" to programy językowe. Jak ładnie mówić w setkach języków. A do tego wszystko co jest we wielkich chmurach Internetu, i nie tylko. Najlepszego
jazgdyni
@paparazzi Cześć Papa Czemu się dziwisz? to tylko nam się wydaje, że jesteśmy oryginalni i wyjątkowi. Zapewne grube tysiące myślących ludzi podziwia Penrose'a - geniusza naszych czasów. Jednych on uczy, a innych, mających swoje przemyślenia, utwierdza, że stąpamy właściwą drogą. I dobrze. A zakute łby tego nawet nie zauważają. Dla nich pokarmem umysłowym jest Giertych, Owsiak, Tusk, Stanowski i takie różne wesołe i intrygujące firdygałki. Codziennie coś nowego!
jazgdyni
@spike To tylko pierwsze kroki w krainie robotów, czym jako chłopaki podniecaliśmy się dobre 60 lat temu. Wówczas takie rozmyślania były w dziale "Fikcja". A dzisiaj? Ze smartfonem w kieszeni i cwanym zegarkiem na ręku...
jazgdyni
@Lech Makowiecki  Lechu - my jesteśmy inne pokolenie. I to w sensie cywilizacyjnym i kulturowym. Bóg nam dał, ze żaden szlag nas nie trafił i twórczo potrafimy działać przez długie lata. Mamy ciągle swoje cele, swoje standardy i zasady. Młodsze pokolenia w dużym stopniu nas zrozumieć nie potrafią, bo ich zyciowe cele i wartości są inne od naszych. Cieszy mnie, że tak jak sporo młodszych ludzi tutaj, nie ulegasz strachom i fałszywym interpretacjom, i spokojnie starasz się wykorzystać nowe urządzenie dane ludziom. Nie możemy jeszcze określić, czy to jest dobre, czy byle jakie, czy nawet szkodliwe. Jak widać - ty i ja już to testujemy. Bo taka jest natura inżyniera - fachowca i znawcy nauk ścisłych, obdażonego dodatkowo fantazją i twórczą wyobraźnią. Najlepszego
jazgdyni
@spike Chyba najważniejsze w używaniu sztucznej inteligencji jest dobre zrozumienie, a potem stworzenie własnego stereotypu z czym mamy do czynienia używając AI, Chyba najważniejsze jest zakodowanie sobie, że taki Chat nie ma żadnych własnych myśli. Czat nic nie tworzy w sensie naszej ludzkiej kreacji, jak na przykład zauważyłeś - naszej wyobraźni, a także marzeń. My mamy swoją wiedzę, swoje doświadczenie i aparat w głowie, który filtruje, analizuje i wyciąga z tego wnioski. AI ma dostęp do globalnej megabiblioteki jaką jest Internet. Tę wiedzę, komunikując się z konkretnym człowiekiem, musi przejrzeć, posortować i przystosować jak najdokładniej do pytania, albo zadania pochodzącego od człowieka. Większość nie zadaje sobie trudu i łyka "nowość" bezrefleksyjnie", jak choćby zaakceptowanie, a następnie zniewolenie takim urządzeniem jak smartfon. Nie widzę żadnej poważnej refleksji, jak to miliardom zmieniło tryb życia. Za kilka lat zdecydowana większość ludzi, przyjmie, zaakceptuje i zacznie używać AI bez chwili zastanowienia się co to jest i co to robi. Podkreślę tutaj, że nie mamy pojęcia jaka będzie AI za 10, czy 20 lat. I nikt Chata nie wyłączy - nie będzie mógł bez tego żyć.
spike
Wielu uważa i słusznie, że oglądanie filmu zamiast czytania książki, ogranicza intelektualnie, wyłączając wyobraźnię. Wyobraźnia jest czynnikiem rozwijającym niezbędnym dla twórczości, pełni rolę katalizatora. A. Einstein powiedział: "wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona. Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe." Ja już widzę negatywny wpływ Chata w rozmowach z niektórymi znajomymi, którzy często powołują się na to napisał Chat. Dopiero po wskazaniu pewnych problemów, wątpliwości, Chat zaczyna się plątać, dostosowywać odpowiedź do pytającego, a że ma nieograniczony dostęp do "wiedzy wszelakiej" także bzdur, więc nie jest w stanie bronić tego co napisał. jakiś czas temu ktoś opublikował rozmowę z Chatem o in vitro, można powiedzieć, że powielał lewackie bzdury, opis, opinia była pozytywna, nie podał ani jednego argumentu, który może być, albo jest zły, czy szkodliwy, a taka wiedza jest dostępna, ale cenzurowana. "Jeśli nie chcesz swojej zguby, wyłącz Chata, mój ty luby" :)
danuta
Przyznam, że tracę cierpliwość, kiedy w każdej kolejnej wymianie zdań powtarza się nie twórcze, lecz odtwórcze  rozwijanie myśli prezentowanych przez JK. Chatgpt działa tu jak zwykły pasożyt, żerujący na intelekcie człowieka. Paple bez opamiętania, ubierając w coraz to nowe konstrukcje słowne to, co inteligentny człowiek przed chwilą zaprezentował w syntetycznej postaci. Ciekawe, czy jak coś by spasożytowało piosenkę dziadowską o gadaniu do obrazu - w oryginalnej, ludowej wersji. Pozdrawiam JK!
spike
Teoria BB od dawna jest podważana, jak się okazało, że galaktyki zamiast spowalniać, przyspieszają, a ostatnie obserwacje dają jeszcze inne wyniki, "naukofcy" prześcigają się w tworzeniu kolejnych teorii, a obecnie zawzięcie szukają bliźniaczych planet do Ziemi, podczerwony teleskop Weba ma to ułatwić, tylko jest jeden problem, odległość, chyba że kieeedyś opanujemy technologię UFO, a może "jak mówią na mieście"  już coś mamy, skoro Dogonowie wiedzieli o podwójnym Syriuszu nim został odkryty, że byli u nich z wizytą "bogowie" z Syriusza ?? Obecnie rozgryzają inną sprawę, w jakiejś asteroidzie znaleziono związki organiczne, które są budulcem DNA i RNA, że to mógł być zalążek życia na Ziemi :))))))))))))))
paparazzi
Ja na poważnie Janusz, Sir Roger Penrose jest w mojej głowie od paru miesięcy. Skąd to wiesz? Łamie teorie Wielkiego Wybuchu. Pozdrawiam serdecznie.
spike
"Nie ma jakiejkolwiek inteligencji, gdy nie ma się świadomości. A AI nie jest nawet świadome co robi. To ciągle maszyna. Fakt... niesłychanie skomplikowana i genialnie zaprojektowana. Penrose dodał, że może za kilkadziesiąt lat stworzymy autentyczną AI." Mówiąc krótko: "świnto prowda, prowda, gówno prowda".  
Lech Makowiecki
Januszu, nie przepraszaj. Nie Twoja wina, że AI jest taka elokwentna. Podobnie jak Ty jestem już od dawna emerytem, ale z tych aktywnych. Również zawodowo. Poniżej - mój pierwszy eksperyment ze sztuczną inteligencją. PS Gwoli wyjaśnienia - muzyka, słowa, wykonanie i nagranie są efektem pracy moich szarych komórek, talentu i aparatu wykonawczego. Obrazek wygenerowała AI z niewielką pomocą moich przyjaciół (a konkretnie - Edeldredy z Ely): IX PRZYKAZANIE youtube.com