Otrzymane komantarze

Do wpisu: Płk. J. Beck – wzlot i upadek .Polityka zagraniczna II RP, cz 2
Data Autor
Teresa Bochwic
za wspaniały materiał, nie dość, że prawdziwy, bez osłonek wady i zalety Becka, ale i świetna analiza sytuacji i wyjaśnienie sensu wydarzeń, tak chętnie interpretowanych dziś jako sprzyjające sojuszowi polsko-niemieckiemu. Artykuł dostarcza argumentów do kwestionowania idiotycznej mody na podkopywanie filarów samopoczucia Polaków związanych z historią II wojny światowej, głownie Września 1939.
Jacek K. Matysiak
Zgodnie z nickiem, czarno optymistyczny sarkazm. Pozdrawiam. Jacek
Jacek K. Matysiak
Witam, o kwestii pochodzenia Becka pisałem w cz.1, podając dwie hipotezy. Nie pisałem natomiast o alkoholiźmie i rzekomych kontaktach masońskich. Pozdrawiam. Jacek.
Niemcow skolonizuja Turcy, Francuzow Araby z Magrebu, Brytoli Pakistanczycy a Ruskich Azjaci :P W Polsce jest poki co tak zle ze kolonizacja jej nie grozi co najwyzej wyludnienie...
Brak mi tu jednak informacji dotyczących jego żydowskiego pochodzenia. Mam nadzieję, że nie jest to temat tabu, przynajmniej w kręgach niezależnych. Różne źródła wypowiadają się na ten frapujący temat. Dobrze byłoby gdyby udało się w sposób całkowicie pewny zweryfikować tę tezę. Uwzględnienie tego wątku jego biografii na pewno rzuciłoby więcej światła na jego postawę w różnych okolicznościach oraz na dalszy bieg wydarzeń. Będę wdzięczny autorowi za naukowe ustosunkowanie się do tej kwestii.
NASZ_HENRY
mieć różne wątpliwości, co do Radka Sikorskiego żadnych ;-)
Do wpisu: Płk Józef Beck - wzlot i upadek. Polityka zagraniczna II RP.
Data Autor
Jacek K. Matysiak
Tak, ma Pan rację. W historiografi jednak , wiedza wojskowa (dypl.), była jednak traktowana inaczej niż "cywilna". Pozdrawiam. Jacek
Jacek K. Matysiak
Zgadza się, tej topniejącej "równosci" można było się trzymać tylko do czasu.  W połowie lat 20-tych Polska była  (po zwcięskiej wojnie z sowietami) militarną potęgą w Europie. Niestety, nie mogło to trwać wiecznie. Hitler miał ogromny szacunek do Piłsudskiego, pogromcy bolszewików, dlatego widziałby chętnie polskie dywizje w drodze na Moskwę.  Tak, widzenia Polski przez Hitlera, nie można by porównywać do sytuacji Wegier, Rumunii ect.  Polska w pewnym sensie w/g Hitlera, powstała z "ziem niemieckich". Dla Słowian (kategoria podludzi, tuż za Żydami), miał zdecydowane plany. Które zaczął (I etap-wybicie inteligencji) realizować razem ze swoim socjalistycznym bratem Stalinem (konferencja NKWD I GESTAPO w Zakopanym) Pozdrawiam. Jacek.
stwierdza pan, że polityka Becka wobec Niemiec była niespójna i niekonsekwentna, a przecież z pana ciekawego wpisu wynika że było odwrotnie. Beck dążył do zbliżenai z Niemcami na zasadzie równości, co okazało się mrzonką. W jaki sposób miałaby więc Polska iść z nimi na sovietów? Z drugiej strony starał się wiązać z Czechami i tworzyć przeciwwagę dla hitlerowskich Niemiec. Tego Czesi jesdnak nie akceptowali. W żaden sposób nie poparł wymysłów francuskich o gwarancjach sovieckich. Beck wyraźnie grał na czas, ale ten czas nie był dany Polsce. Agresywne sąsiednie reżymy parły do wojny i pierwszą ofiarą miała być Polska, Czechy zostały tylko zaanektowane, tak jak Austria, tylko na trochę innych zasadach. Dla Niemiec Czechy nie były wrogiem, i Czesi to doskonale wiedzieli, również Czesi nie byli nigdy wrogo nastawieni do Niemiec.
NASZ_HENRY
"nie posiadał wyższego wykształcenia (co prawda ukończył Wyższą Szkołę Wojenną)! Płk. dyplomowany znaczy wykształcony. W 1939 roku było tylu maturzystów w Polsce co dzisiaj doktorantów ;-)
Mam nadzieję, że w drugiej części rozwinie Pan ten cytat z Becka: "Do głównych sprawców tragedii mego kraju należy też Watykan. Zbyt późno pojąłem, że nasza polityka zagraniczna służyła interesom Kościoła katolickiego". Pozdrawiam
Do wpisu: PAKT RIBBENTROP – MOŁOTOW
Data Autor
Jacek K. Matysiak
Biedny Mołotow, nawet na stare lata wyrzucili go, po upadku sowietów, z jego ukochanej Partii Komunistycznej,  Jak Stalin wysłał go jesienią 1940 r. do Hitlera na rozmowy, to zamknął mu żonę w gułagu, tak na wszelki wypadek, a wierny pies Mołotow, nawet nie warknął.  Swoją drogą to tzw. słynne koktajle Mołotowa (butelki zapalne), użyte były po raz pierwszy ,  z tego co wiem, w wojnie fińskiej przez najlepszych żołnierzy II w.ś., przeciwko zmasowanym atakom czołgów sowieckich na to małe państewko. Butelki te dobrze pracowały na rozgrzanych głowach sowieckich czołgistów. Pozdrawiam. Jacek.
Marian Konarski
m.
Do wpisu: Wybory Prezydenckie, USA na Rozdrożu..
Data Autor
Trudno nie zgodzić się z Pana argumentacją, choć nie można jej inaczej nazwać, niż skrajnie pesymistyczną. Boję się jednak, że demagogia Obamy, a wcześniej Clintona, mają tak silne oddziaływanie, że zaślepiony tłum będzie ją popierał aż do samozagłady. Proszę mi wyjaśnić, skąd w Amerykanach takie zaślepienie socjalizmem? gdzie jest geneza tej choroby? Czy to już polityka Roosevelta w latach 30 zapoczątkowała ten proces? Pozdrawiam Artur
Jacek K. Matysiak
Niestety, ma Pan rację, zupa się coraz bardziej zagęszcza i myślącym ludziom coraz trudniej będzie to wszystko przełknąć i udawać, że nic się nie stało. Pozdrawiam. Jacek.
NASZ_HENRY
Biurokracja i Bankierzy to jedna Banda zarówno w USA jak UE ;-)
Do wpisu: Paul Ryan, konserwatywny katolik, partnerem Romney!
Data Autor
Jacek K. Matysiak
Witam, postaram się dostosować i usunąć "zgrzytanie"  na przyszłość.  Dzięki za uwagę. Pozdrawiam. Jacek.
Te przecinki na górze w "Jack’a Kemp’a, katolika Rick Santorum, plan Ryan’a i pozostałych normalnie zgrzytają po oczach. Aż oczy bolą czytać. Polski język poradził sobie z odmianą przez przypadki obcojęzycznych imion i nazwisk. Warto by było te reguły sobie odświerzyć przed pisaniem na forum publicznym. Nie mam zastrzeżeń do treści. Pozdrowienia
Jacek K. Matysiak
Dokładnie. Pozdrawiam. Jacek
NASZ_HENRY
niż Obama z czerwonego baraku ;-)
Do wpisu: Pożegnanie MATKI – słów kilka…
Data Autor
Cat
Twoja Mama to pewnie czyta i .......... z pewnością jest szczęśliwa i dumna z Ciebie. Cudownie to napisałeś...pozdrawiam
Do wpisu: Mitt Romney, a Sprawa Polska
Data Autor
Jacek K. Matysiak
Witam, równie dobrze mógłby Pan mi zarzucić niedocenianie aktywności słonecznej na zmiany klimatyczne na Ziemi, no tu miałby Pan rację. Ja przecież nie pisałem tym razem o elektoralnym mechaniźmie wyborczym w USA, na to przyjdzie czas, poza tym jest to wiedza "potoczna", każdy zainteresowany powinien o tym wiedzieć.  Wymieniłem największe skupiska Polaków, ale nie w kontekscie "stanów niezdecydowanych", które jak pisałem zdecydują o wyborze następnego prezydenta.   Polonia, powtarzam, tradycyjnie głosuje na demokratów, więc nie ma tu niespodzianek. To, że nie słyszał Pan o PI, nie jest moją sprawą, a który instytut nie utrzymuje się z grantów?  Dlaczego mam akurat im nie ufać, a innym "obcym" , tak? Głosowanie zawsze ma sens, nawet jeśli jest pewne, że Twój kandydat nie przejdzie (przykład Kalifornia). Do Penn State nie mam zamiaru się przeprowadzać, ale chętnie bym usłyszał, że licznie zamieszkujący go Polacy zagłosują przeciwko "hope & change" i coś jeszcze z tego kraju zostanie dla potomnych. Pozdrawiam. Jacek.
miecz damoklesa
Drogi Panie! Oczywiscie mozemy liczyc tylko na siebie. Prosze obejrzec sobie film na youtube pd. New Poland 2010. Mowienie o tym, ze Polacy w Nowym Jorku i Chicago moga przechylic szale zwyciestwa w strone Romneya to, niestety mrzonki ale rowniez popisal sie Pan niestety nieznajomoscia tematu. W USA podczas wyborow prezydenckich glosuje sie stanami w systemie elektorskim co znaczy, ze  zwycieski kandydat w tym stanie dostaje wszystkie glosy elektorskie, ktore sie pozniej podlicza i prezydentem zostaje ten, ktory ma ich wiecej. A poniewaz oba stany,NY i Illinois maja przewage demokratow i zawsze wygrywa tu demokrata, glosy Polakow tu nic nie zmienia, bowiem przewaga demokratow w tych stanach jest tak duza, ze nawet jak by wszyscy Polacy jak jeden maz glosowali za republikaninem to i tak stan jako calosc zaglosowalby za demokrata. Szczegolnie ze polonia jest skupiona wokol miasta Nowy Jork i wokol miasta Chicago, gdzie przewaga demokratow jest miazdzaca. Ponadto przytacza Pan dane statystyczne Piast Instytut z Michigan, o ktorym nigdy nie slyszalem wczesniej, a ktory powstal w 2002 roku (wlasnie sie dowiedzialem), i utrzymuje sie w duzej mierze z grantow, tzn. ze jego wyliczenia statystyczne moga byc niedokonca rzetelne. Z tego co mi wiadomo , w Nowym Jorku (Chicago nie znam)  prawie wszyscy Polacy glosowaliby na Republikanow gdyby szli glosowac, jednak najczesciej nawet nie glosuja, poniewaz ich glos i tak ginie wsrod przewazajacej ilosci glosow oddanych na demokratow. Oczywiscie inaczej jest w wyborach lokalnych, w ktorych wybierani sa przez nas senatorzy i kongresmeni republikanscy. Wtedy glosowanie ma sens. Zreszta wlasnie stan NY oraz Illinois sa na mapie wyborczej okreslone jako "blue" czyli niebieskie , demokratyczne. Wlasnie z powodu systemu elektorskiego w roku 2000 Bush zostal prezydentem mimo ze Al Gore wygral w glosowaniu powszechnym tzn wiecej osob glosowalo na niego niz na Busha ale Bush zebral wiecej elektorow a wlasnie to sie liczy. Jedyna szansa zeby wspomoc Romneya to gdybysmy sie wszyscy przeprowadzili do Pennsylwanii, na Floryde lub do innego duzego stanu "swing state". Ale to jest oczywiscie mrzonka.              
Jacek K. Matysiak
Facet przyjechał w gości, więc nie bardzo mu wypada przestawiać meble w domu gospodarzy.  Na sołtysa głosuje cała wieś, jak to jest np. we WSI Ruska Buda. Pozdrawiam. Jacek.
Jacek K. Matysiak
No tak,słusznie Pan zidetyfikował problem uprowadzenia przez "znanych sprawców" dumy i tożsamości narodowej Polaków.  Pozdrawiam. Jacek.