|
|
trawa Nie głupieje Pan na pewno, tylko wyrobił Pan w sobie odruch reagowania na idiotyzmy. Tylko pochwalić.
Dobrze, że w przystępny sposób wyjaśnił Pan sprawę, bo istniała obawa, że mój pomysł zostanie przez pana posła poważnie wzięty pod uwagę. |
|
|
To wiadoma sprawa, że obłąkani leninowskim socjalizmem pismeni po to zabieraja jednym, żeby dać drugim. To jest najprawdziwsza prawda jaka tylko może być. Od tej prawdziwości aż w głowie dudni
Nie ma co sobie obłakanymi rewolucjonistami z pisu głowy zawracać, oni juz tacy są i inni nie będą, a i tak KORWIN niedługo odpowiednie porządki zrobi
lepiej powspominać dawne, normalne czasy. W takim liberalistycznym eldorado, jakim były niegdys Stany Zjednoczone, tam to dopiero była liberalistyczna sprawiedliwość dziejowa. Jak jakis John nie spłacał zaciągniętego kredytu, to bezduszni wierzyciele przychodzili z kwitami i zabierali mu całą ''jego'' ziemię, bo nic więcej nie mogli poddać licytacji, nawet pieniedzy Johna.. I co biedne amerykańskie chłopisko robiło? A zabierało swoje graty i wyrąbywało nową posiadłość 20 mil dalej..
Aż się łezka kręci w oku.. Że też naszym frankowiczom przyszło żyć w atfu pismeńsko-leninowskiej dziczy... |
|
|
anka 58 Spadły wartości nieruchomości to nalezy obniżyć WSZYSTKIE HIPOTEKI nie tylko "frankowe" bo niby czemu tylko im? Ci co zaufali złotówce maja teraz płacić " frycowe"? Ci ludzie też zaciągali pożyczki i ich domy czy mieszkania straciły na wartości, czemu ich Pan nie bierze w obronę,sa gorsi? Jedno pytanie,co byłoby gdyby frank "spadł" do 1,5 złotego? |
|
|
Jabe Ojej. Głupieję najwyraźniej. Nie dostrzegłem oczywistego sarkazmu.
Myślę, że pan poseł doskonale zdaje sobie sprawę, jak to wygląda. Logika bycia w opozycji najwyraźniej według niego i jego kolegów polega na przedstawianiu takich niedorzecznych, ale popularnych propozycji. Niestety na ogół wpływa to demoralizująco. |
|
|
trawa "Dziecko w piaskownicy" wiedziało, ale pan poseł Jasiński najwyraźniej nie wie do dziś, skoro chce ustawowo wyeliminować ryzyko kursowe. Do tego przecież sprowadza się ostatnie zdanie tekstu, które zaprzecza istocie kredytu walutowego.
Moje "znacznie prostsze rozwiązanie" (zakaz udzielania kredytów walutowych) miało więc być kpiną z przedstawionej przez Autora propozycji. Oba te pomysły uważam oczywiście za niedorzeczne. |
|
|
Jabe A czy wolno by było się umówić, że kredyt i odsetki zmieniają się proporcjonalnie do wahań ceny muszelek (albo innej waluty)?
Obywatele mogący zaciągać kredyt są dorosłymi ludźmi. Jeśli chcą wziąć ryzyko kursowe na siebie, nikt im nie powinien bronić. Akurat na czym polega kredyt frankowy wiedziało dziecko w piaskownicy. Jeśli kredytobiorca spekuluje na zniżkę obcej waluty, to jego pieniądze i jego prawo. To bankom jako instytucjom zaufania publicznego nie powinno być wolno ryzykować. |