|
|
Na NE zajrzałam raz, na samym początku, ze zwykłej ciekawości. Zobaczyłam generała i wystarczyło, by tam nie klikać. |
|
|
Gadający Grzyb Nie ma sprawy :)
pozdr.
GG |
|
|
Ewaryst Fedorowicz A pies tym "ludziom honoru" mordę lizał! Niech się żrą, niech się za łby wodzą - oby jak najdłużej :-)
PS> Grzybowi jestem winien wdzięczność za instrukcję , jak skopiować bloga z Salonu24 :-)))
|
|
|
Gadający Grzyb Proszę Pana. Moim zdaniem niepotrzebnie siedzicie tak cicho i daliście się zakrzyczeć, bo to wygląda tak, jakbyście przyzwalali na działania T,K,B i całej tej reszty. Ludzie by sie czuli lepiej, pewniej i mniej słuchali propagandy gdyby wiedzieli, że wojsko ma odmienny niż koalicja pomysł na Polskę i że to, co oni wyprawiają też się wojsku (chociażby emerytowanemu) nie podoba. Jest Was kilkaset tysięcy, każdy emeryt zna blisko tych z czynnej służby.
Przecież, jakbyście chcieli rzeczowo wypowiedzieć znaną tylko dla wtajemniczonych prawdę, to zabrakłoby naszej władzy nadmiaru arogancji i tupetu. Jak otworzycie usta i zaczniecie mówić (tu generał, tam pułkownik, tam były szef sztabu czy Okregu) to nawet miernoty dziennikarskie zaczną was słuchać i powtarzać. Wyobraża Pan sobie, jaki byłby to cios medialny i propagandowy w roku wyborczym? Powstają ruchy oddolne, wie Pan, jakiego kopa by dało każdemu z nich poparcie wojskowych i ich struktur?
Polska Tea Party jest możliwa, a armia nie powinna potulnie dawać sie niszczyć i marginalizować. Było kiedyś takie słowo „sanacja” – dziś już nie do użytku, ale pozostają inne mądre np. konwalidacja, uzdrowienie, a najlepiej asenizacja. Np. Narodowy Ruch Asenizacyjny lub Program Asenizacji Rządu Proszę to przemyśleć, a ja pomogę nagłośnić to, co wojskowi zechcieliby powiedzieć. Zapraszam do współpracy. Polska jest tylko jedna i zaufania nikomu nie dajemy na kredyt.
Pozdrawiam
ŁŁ |
|
|
Gadający Grzyb Zwłaszcza ten list ŁŁ do trepów z Pro Militio jest uroczy. Aż go tu wkleję.
Wysłany: Czw 11:29, 06 Sty 2011 Temat postu:
Redakcja Pro Milito
Szanowni Państwo.
Jest niesłychany głód informacji na temat faktycznego stanu armii, wizji jej właściwego rozwoju, obecności wojska w polityce (ten styk właściwy i niewłaściwy) i polityki międzynarodowej na poziomie nie tylko dyplomatycznym ale i operacyjnym. Czytam uważnie materiały na Waszym portalu i chętnie włączę się do dyskusji.
Może będzie najlepiej, jeśli od razu udzielę Panu zezwolenia na przedrukowywanie wszystkich moich tekstów u Was. Tak będzie prościej. Poprawienie opinii wojskowym jest nie tylko w interesie Polski, ale także w interesie prowadzonej przeze mnie portalu. .
Spodziewam się bowiem ataków z różnych stron, a bez udziału armii w dyskusji o rozwoju kraju, geopolityce i zapaści elit rządzących nie wyobrażam sobie poprawy czegokolwiek. To, że dostajecie pokrzyżu i zostaliście odsunięci od wpływu na rozwój państwa (i to mimo szlifów generalskich i dorobku już w Polsce lat 90-tych) jest dla mnie wystarczającym dowodem, że środowisko wasze odcięło się w większości widzi problemy poprzez polską rację stanu. Zresztą, naocznie widać czyje sznureczki Moskwicini i Niemcy trzymają. Na pewno nie polskiego wojska. Ścios dobrze robi, że szuka niejasnych powiązań natomiast źle, że atakuje całe środowiska.
|
|
|
> To chyba jakaś mutacja syndromu sztokholmskiego...
Raczej sowieckiego. |
|
|
Gadający Grzyb Obawiam się, że ma Pan rację. ŁŁ już montuje "trzeci obieg", który ma być czyściutki jak łza itd. I myślę, że znajdą się chętni. Poza ego, część blogerów tak się emocjonalnie zaangażowała w "ekranowszczyznę", że nie są w stanie przyznać, że ich orżnięto (w tym niektórych na konkretną kasę - akcje "NE"). To chyba jakaś mutacja syndromu sztokholmskiego...
pozdr.
GG |
|
|
miroslaw-mrozewski.blogspot.com |
|
|
Józef Darski Przecież wielu naszych blogerów, w tym p. Kuźmiuk i Czarnecki, czyli PiS, udawało ślepych, głuchych i niekumatych, nadal pisało na NE, nawet gdy szły stamtąd pod naszym i moim adresem pisma przedprocesowe, o tym, że kłamałem pisząc o PRO Milito, choć mieli oni swą siedzibą w pomieszczeniach NE na Nowym świecie.
I teraz gdyby ŁŁ otworzył blogowisko i ogłosił, że odwiedza go 25 mln osób (według statystyk IDMNETu to było 245 tys. unikalnych użytkowniklów czyli w rzeczywistości z 10 razy mniej, bo unikalnego mierzy się ostatnio w googlach raz na pół godziny), to połkną i pobiegną, bo trzeba swe EGO czymś paść. A później będą twierdzili jak teraz, że nie wiedzieli, nie roztumieli, albo im to obojętne, bo to słup ogłoszeniowy, jak napisała pewna zacna osoba. I będą nadal uwiarygadniać ŁŁ. A mymy jego pismo do wojskowych opublikowane 6 dni PO odtwarciu NE. Ludzka próżność jest niemierzalna. |