|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski poza częścią rodzin tych, którzy jakimś cudem ocaleli. Częścią, bo w wielu rodzinach nie mówiło się o tym w ogóle. Ks. Zaleski przyczynił się do zmiany tego stanu, co jest wielką zasługą. Nie jest jednak żadnym chamstwem jak określa to jeden z komentatorów blokowanie głosów wynoszących potworność wołyńską ponad polską rację stanu, a dokładnie taki ma wymiar to o co toczy się bój na Ukrainie. Nieporozumieniem jest mówienie tak jak autor wpisu, że "Ukraina wykonała korzystną dla nas woltę, którą warto i należy wspierać na miarę naszych możliwości". Czyli idąc tym tropem, jeśli się jej uda to dobrze, a jak nie, to przeżyjemy, a w tle jeszcze nutka niewypowiedzianej satysfakcji jak dostaną łomot: dobrze im tak za te zbrodnie i nieskończoną głupotę uczynienia akurat z Lachów wrogów, a nie ze sprawców wielkiego głodu, cywilizacyjnej zapaści i narodowego wykorzenienia...
Ukraińcy zatrzymali odbudowę imperium rosyjskiego z czasów ZSRR, stanowiącego śmiertelne zagrożenie dla świata, a w pierwszej kolejności dla pribałtyków i Polski. Uświadamianie tego wymiaru ukraińskiego powstania i jego wagi dla naszego istnienie i bezpieczeństwa to dzisiaj imperatyw moralny każdego kto zdaje sobie z tego sprawę. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Nie zauważyłem jednego nawet głosu ze strony środowisk patriotycznych skupionych wokół Prawa i Sprawiedliwości czy Gazety Polskiej kwestionującego wagę tego ludobójstwa. Rzecz i trudność w tym, że wyrwanie się Ukrainy z łap niedźwiedzia to być albo nie być dla Polski! Sformułowanie "histeria wołyńska" jest zupełnie nie na miejscu, ale przypuszczam, że jeśli gdziekolwiek pojawiło się, to było wynikiem irytacji niezrozumieniem tego dość prostego i niezwykle ważnego dla naszego istnienia faktu. |
|
|
Józef Darski tylko o to, że ks. Zalewski używa ofiar do walki przeciwko Ukrainie, w czym posiłkuje się agentami Moskwy wzorującym się na NKWD (Kolesnikow). W ten sposób ustawia się po stronie Moskwy i realizuje jej propagandę. To gorsze niż chamstwo, to zdrada naszego interesu narodowego. Nikt nie głosi miłości do morderców, a jeśli Pan stawia taki zarzut, tzn., że utożsamia Pan Ukraińców opcji niepodległościowej z banderowcami, co dowodzi złej woli. |
|
|
chatar Leon 1. Mimo wszystko wydaje mi się, że sprawę konfliktu z ks. Zaleskim redakcja mogła inaczej załatwić (może się mylę...).
2. Jest faktem, że w pewnym momencie ks. Zaleski zaczął kompletnie bezkrytycznie wklejać linki do czego popadnie, pisałem o tym
naszeblogi.pl/44908-na-litosc-boska-ksieze-zaleski
(Ale nawet wówczas nie formułowałbym zbyt daleko idących oskarżeń.)
Mam takie wrażenie, że ks. Zaleski chyba ostatnio ugryzł się w język.
3. Jeśli chodzi o podkręcanie całej sprawy i granie Wołyniem na poczet wyborów, to chyba nie jest trudno w ciągu kilkunastu minut zobaczyć w sieci, jak sprawy się mają.
4. Jeśli chodzi o możliwe działania agenturalne, to szukałbym ich przede wszystkim gdzie indziej: Przecież ci sami, którzy wychwalali Putina i "pojednanie z Rosją" (zapominali Giedroycia?), w imię "stosunków z Ukrainą" blokowali budowę pomników ofiar ludobójstwa dokonanego przez UPA (nagle sobie o Giedroyciu przypominali).
5. Powtórzę to, co już napisałem: to nie pamięć o zbrodni, tylko zakłamywanie prawdy o wydarzeniach sprzed siedmiu dekad sprawiło w konsekwencji, że historia jest dziś rozgrywana przeciw aspiracjom współczesnych Ukraińców.
naszeblogi.pl/44210-probanderowcy-vs-rosyjska-agentura
6. To, że sprawy aktualne i pamięć nie kolidują ze sobą, Ukraińcy, zwłaszcza ci o poglądach nacjonalistycznych rozumieją chyba lepiej niż Polacy (jeśli ktoś interesuje się tym bliżej wie, co wymyślili działacze ukraińscy w czasie ostatnich uroczystości w Sahryniu). |
|
|
Bezsilny demiurg Nie ma znaczenia ile było trupów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Ta sprawa jest od 25 lat zamiatana pod dywan. gdyby w Niemczech nie było denazyfikacji, a Niemcy byłyby jedynym sojusznikiem Polski to też ich zbrodnie zamiatane byłyby pod dywan. Taka to propagandowa natura jest, że mamy kochać zbrodniarza, bo jest nam potrzebny. I w przypadku Ukraińców tak samo dokładnie jest. Ks. Isakowicz-Zaleski jako chyba jedyny kapłan zabiera głos w dyskursie ukraińskim i staje po stronie ofiar, pokazując skąd "opozycji" nogi wyrastają. Ma obowiązek moralny, natomiast flekowanie go z tego powodu, tylko dlatego, że nie spełnia pokładanych w nim nadziei politycznych, jest chamstwem czystej wody. Tomasz Sakiewicz, jako wydawca nie jest tu bez winy. Tak się spraw nie załatwia. Dzięki temu. ks. Isakowicza podkupiła neoendecka "gazeta warszawska". I będzie obok ks. Małkowskiego drugim już "sutannowym" publicystą. Zresztą o p. Sakiewiczu mam osobne zdanie, ale nie jest to miejsce. A to że Ormianie są tradycyjnie prorosyjscy jest tak samo dobrym argumentem, jak ten, że każdy PZPRowiec jest sowieckim agentem, a były PZPRowiec jest tylko ukrytym agentem. |
|
|
Józef Darski o prawdę, a nie wrzucanie wszystkich do jednego worka i określanie wszystkich jako banderowców. Tak robią Rosjanie, Kolesniczenko i ks. Isakowicz.
Poglądy księdza były znane, napisałem przecież co myślę o udawaniu, że ich nie ma i robieniu z ks. Isakowicza ikony GP.
Tak, histeria wołyńska. Po pierwsze nie 200 tys. Po drugie nakręcano specjalnie atmosferę z paleniem stodół, powodzią artykułów jak Ukraińcy nas mordowali, wszystko w celu wyborczym. Nie było żadnych materiałów historyczny ukazujących tło i przyczyny zbrodni. Mniej pisano o milionach zamordowanych przez Sowietów i Niemców niż o ofiarach Wołynia, który stał się głównym tematem. Teraz przyszło za to zapłacić.
Giedroyc nie negował rzezi wołyńskiej, tylko nie uważał, że to ona ma budować stosunki polsko-ukraińskie. Teraz się okazało, że ważny jest tylko Wołyń, akurat gdy Ukraina walczy o niepodległość. Ciekawa zbieżność. |
|
|
Gadający Grzyb P.S. Naprawdę nie ma powodu, by tak trząść się nad Swobodą. Co, nacjonaliści się na nas obrażą i pójdą do Ruskich? Ukraińców dopieszczał Giedroyc, bo nie miał innych atutów poza "historycznym immunitetem", dziś mamy jednak więcej opcji.
pozdr.
GG |
|
|
Gadający Grzyb Co do Jaceniuka, może i racja, ale żydowskie pochodzenie nie musi tu być przeszkodą. Czy to nie Ihor Kołomojski (też Żyd z pochodzenia) jest sponsorem Swobody? Natomiast reszta osób wymienionych w felietonie I-Z chyba się zgadza?
pozdr.
GG |
|
|
Gadający Grzyb Moment - poglądy ks I-Z były od dawna znane. Nie krył się z nimi. Pamiętam jak na łamach "GP" zadeklarował, że nie zagłosuje już na Lecha Kaczyńskiego, bo ten wycofał patronat nad obchodami rocznicy Wołynia. Wychodzi na to, że został ocenzurowany ze względów politycznych, a nie dlatego, że kłamie, czy szerzy dezinformację. Zresztą ten "zbanowany" felieton zawiera po prostu nazwiska ludzi sympatyzujących z banderowszczyzną, którzy weszli do rządu. Poza tym, historia rodzinna powoduje, że takie przeczulenie na punkcie Swobody, czy Prawego Sektora jest tak po ludzku zrozumiałe.
Nie mam informacji czy i przez kogo ks. I-Z jest manipulowany, ale do tej pory nie dał się raczej poznać jako rusofil. A już na pewno nie w takim natężeniu jak np. niektóre środowiska narodowców.
"Histeria wołyńska" - tam zginęło ok. 200 tys ludzi. Napisał by Pan "histeria holocaustu"?
Przypominam też, że w tekście wyraźnie napisałem, że ks. I-Z zatracił szerszą perspektywę tego co dzieje się na Ukrainie, co nie zmienia faktu, że nad działalnością neo-banderowców nie można ot tak sobie przejść do porządku dziennego.
pozdr.
GG |
|
|
Józef Darski Uważam opinię ks. Isakowicza za rosyjską propagandę prosto od jego przyjaciela i współpracownika Kolesnikowa z Krymu fotografującego się w mundurze NKWD. To nie jest inna perspektywa tylko kłamstwo. Inna perspektywa to rozważanie roli Swobody i jej negatywnego wpływu na ewentualny rozwój wypadków w przyszłości, skutki jej walki o świadomość Ukraińców i co będzie jeśli przegrają (kto ich wykorzysta) lub wygrają, itp.
Wrzucanie wszystkich do jednego worka to nie inna perspektywa. jeśli to ma być inna perspektywa, to wyobraźmy sobie, że jakiś Ukrainiec napisze o Polakach na podstawie ruskiej dezinformacji Mariusza Max Kolonko. To będzie inna perspektywa ukraińska o Polakach. TAK? Chce Pan tego jako dowodów na pluralizm i dyskusję. Proponuję tytuł: "Polacy maszerują zabrać nam Kijów". To przecież byłaby tylko inna perspektywa.
Prawdą jest natomiast, że PiS w pogoni za głosami rozkręcał histerię wołyńską ponad miarę i stąd ta sprzeczność teraz z poparciem dla Majdanu, a Sakiewicz robił z ks. Isakowicza symbol GP. Byłem temu przeciwny, gdyż wiedziałem czym to się skończy i do czego doprowadzą fobie ks. Isakowicza, kto go wykorzysta itp. i są jeszcze w necie głosy oburzenia na mnie za takie stanowisko. |
|
|
Józef Darski Jest to kłamstwo w stylu "Wybiórczej", zważywszy, że Jaceniuk nic wspólnego z banderowcami nie ma, a ponadto jest pochodzenia żydowskiego. Ks. Isakowicz doskonale wie co robił Nachtigal i wielokrotnie go dawał jako przykład banderyzmu. W danym wypadku nie chodziło więc tylko o opinie ale po prostu o kłamstwo wierutne, które miało uzasadniać opinię zrodzoną z nienawiści. Miłość do Rosji u Ormian jest wprost genetyczna. Czy mamy dlatego publikować bzdury i kłamstwa. |