Otrzymane komantarze

Do wpisu: Owsiak, uczeń Waltera
Data Autor
wątpie..Janusz Gajos w prywatnych rozmowach zawsze powtarza.."nic nie dzieje się ot tak sobie..".. kiedyś był taki program IPN-u o Jarocinie..byly fajne sbckie teczki operacyjne z czarnobiałymi zdjęciami i podpisane..grupy punkowców..grupy metalowców..skinheadzi...ionstruktazowa robota operacyjna musiala być zrobiona bardzo starannie celem centralnego operacyjnego rozpracowania..a o panu W.. zaczniemy się dowiadywać więcej..skoro już o jurasku jest tak glosno to i o nim tez będzie...może mniej..może więcej...ale w zyciu nie uwierzę w to .. ..Jak swego czasu opowiadal Robert Tekieli..jak to w restauracji telewizyjnej stal sobie za oba w/w panami..ci nie znając go prowadzili ze sobą ożywioną;merytoryczno-techniczną konwersacje..na pana Tekielego nie zwracali uwagi w ogole.. i trudno jest w jakikolwiek sposób mniemać ze ta w/w rozmowa moglaby powstać w umysłach 2 ludzi o takim profilu osobowościowym..zwłaszcza bez uzgodnienia aranżacji szczegolow z "kims z góry"..bo i na obecna prezesurę tvp nie mieli zbyt dużego;jesli nie żadnego wpływu..juz o poziomie "ministerialnym" nie wspominając...
Adam66
WIELKIE BRAWA dla Polonii w Kanadzie!!! Wspaniały gest Polonii kanadyjskiej - tzn. gest Kozakiewicza dla cyrku cfaniaka-owsiaka pod tytułem WOŚP! Po kilku latach zbierania datków dla WOŚP, Polonia kanadyjska zrobiła rozliczenia i okazało się że wszystko się zgadza oprócz kasy... Biorąc pod uwagę nakład pracy i wysiłku na rzecz zbiórki okazało się ze za dużo pary idzie w gwizdek i dla kół zostaje za mało. Biorąc rownież pod uwagę mataczenie cfaniaka-owsiaka z księgowością, Polonia kanadyjska nie uczestniczy w tym roku w cyrku pod tytułem WOŚP. W takim razie nasuwa się na myśl pytanie - jeśli w odległej Kanadzie gdzie na dzień dzisiejszy żyje około 1 miliona osób pochodzenia polskiego z czego tylko mały procent jest zaangażowany czynnie w aktywność polonijną, mała grupa ludzi poradziła sobie z rozliczeniami dotyczącymi cyrku pod tytułem WOŚP to czy w Polsce nie ma nikogo oprócz Matki-Kurki kto jest w stanie zrobić elementarne rozliczenia kosztów?!?!? W każdym mieście gdzie ów cyrk się odbywa, wydawane są publiczne pieniądze na obsługę i zabezpieczenie działalności cfaniaka-owsiaka. W takim razie można sprawdzić ile kosztuje godzina pracy policjanta, strażaka, ambulansu i paru innych podstawowych kosztów związanych z obsługą tego cyrku, podsumować to i porównać z kasą ze zbiórki i mamy pełny obraz sytuacji finansowaej. Jeśli organa państwowe będą się zasłaniać tajemnicą zawodową (a na pewno będa!) to można powiedzieć że się planuje festyn i prosi się o wycenę zabezpieczenia.... Ze względu na to że mieszkam poza granicami kraju, ja osobiście nie mam szans na zdobycie tego typu informacji ale chętnie pomogę w zestawieniu i podliczeniu kosztów chociażby za pomocą prostego arkusza kalkulacyjnego... Pozdrawiam, Adam
Gadający Grzyb
Jeśli chodzi o brązowe buty, to ciekawią mnie również powiązania Waltera. Ot, tak sobie wpadł w latach 80. na pomysł Jarocina i go zorganizował? pozdr. GG
Szanowny Grzybie.. janek pospieszalski w programie interwencyjnym u anity gargas "zadanie specjalne" wyraźnie dywagowal o powiazaniach owsiaka ze spolką "CARPATIA"...po co została stworzona;przez kogo;jak finansowana;kto był personelem..nie mniej ni więcej tylko wychodzi na to ze stoja gdzies w cieniu panowie w wysokich skórzanych brazowych butach...skoro srodowisko mentorsko-dziennikarskie otwarcie zaczyna wskazywać na pajaca w czerwonych-stańczykowskich porteckach wiec....czy owsiak był tym kim sugerują ze był??ale dlaczego nikt o panu z tytułu pana notki nic nie powie..(przynajmniej na razie półgębkiem lub trochę bardziej otwarcie...!!??) czy ja jako maluczki mam prawo dywagować sobie z panem w okienku na komentarze ze i w tym wypadku uczen przerosl mistrza??no bo jeśli za tym wszystkim stoja faceci w brazowych butach...niech nikt..podkreślam nikt niech nie oczekuje ze obdarzony nieprawdopodobnie błyskotliwym piórem matkakurka..pan-bloger-radiowiec..ja-..zwykly maluczki obywatel...oraz te 5-8-12 letnie obdarzone ta cudowną dziecięcą naiwnością polączoną z altruizmem wlasciwym dla naszej chrzescijanskiej milosci bliźniego....POWTARZAM..NIECH NIKT NIE OCZEKUJE slow wyjaśnienia właściwych dla społeczeństwa bogatego intelektualnie....(cokolwiek by to w swojej rozciaglosci moglo znaczyc) pozdrawiam...(nie chcialem gorzko zabrzmieć...ale ...na to mi to wygląda)
Do wpisu: Kościół w niewoli babilońskiej
Data Autor
NASZ_HENRY
Pusta koperta PO kolędzie na trzeźwienie ;-)
Żal mi bpa Pacyfika Dydycza, który nie wydawał się zalękniony podczas homilii w katedrze warszawskiej w miesięcznice katastrofy smoleńskiej...a jednak. Wg słów kard.Dziwisza nie ma kościoła łagiewnickiego i toruńskiego, ale chyba jest ten prowincjonalny i ten, który lubi z tronem (uwiarygadniający udział parafian o POwskich poglądach, dla których w prowincjonalnym czują się nieswojo!-co stwierdziłem naocznie).
Gadający Grzyb
" I ta apologetyka ciemiężonych przez wrogów Kościoła hierarchów. " - to, że Kościół (w tym hierarchowie) jest atakowany, to nie "apologetyka" lecz fakt. Tym bardziej dziwi, że łapie się na rozmaite lepy wywieszane przez reżim, jak ten z 16 mln na ŚOB. pozdr. GG
Celarent
Nic dodać nic ująć. Najgorsze, jak słaby duchowo jest ten Kościół. Jak bardzo przywiązany do mamony... Szokuje jednak to, że ludzi traktuje się jak naiwne stado baranów a nie - owce. I ta apologetyka ciemiężonych przez wrogów Kościoła hierarchów. Obawiam się, że tym tekstem sam Pan się zakwalifikował w poczet ojców ciemiężycieli. A przecież tekst mądry. I prawdziwy.
Do wpisu: Marsz, marsz... i po marszu
Data Autor
Gadający Grzyb
Odbiór społeczny... kto by nie stał na czele, to reżimowe media odpowiednio go przedstawią - nawet gdyby był to św. Franciszek - i to "odbiór społeczny" załatwi. Jeśli będziemy tak rozumować - ten nie, bo monarchista, tamten nie, bo mówi o banderowcach, inny też nie, bo ekscentryk - to pozostaniemy rozdrobnieni i bez szans na przełom. To w istocie postępowanie pod dyktando medialnego terroru. pozdr. GG
Cóż, wydaje mi się że jeśli powyższa rekapitulacja jest poprawna, to chciałbym od siebie dodać że przesłanie, jakie w tej sprawie niesie nam Grzegorz Braun da się streścić w słowach "Nie jedni szatani tam byli czynni..." Kończąc, pozwolę sobie na pewną uwagę ogólniejszej natury. Ja rozumiem ze można postrzegać własną publicystykę polityczną w kategoriach manichejskiego sporu sił dobra (czyli "naszych") z siłami zła, z których najgorsze są te, które służą wrogowi do rozbijania naszych szeregów. Bo to przecież oczywiste, ze wszyscy mamy obowiązek maszerować w jednym szeregu... Czy to o to chodzi?
Szanowny Panie! Reductio ad absurdum nie jest w dyskusji metodą ani elegancką, ani skuteczną, jeśli za pożądany skutek uznajemy zbliżanie się do prawdy. Oczywiście dużo łatwiej polemizuje się z karykaturą poglądów adwersarza niż z ich istotą, bo tą trzeba wpierw zrozumieć, by podważyć wspierające je argumenty adekwatną kontrargumentacją. To wszystko wymaga czasu i pewnego wysiłku. Jeśli zatem u analityka i publicysty, który pragnie uchodzić za osobę poważną, pojawiają się urągające kulturze akademickiej erystyczne chwyty (tytuł naukowy zobowiązuje w tych sprawach chyba nie mniej niż szlachectwo w innych), to smutne to zjawisko można chyba wyjaśnić jako manifestację pychy kogoś, kto uznaje za oczywiste, że jako "niekwestionowany autorytet" swoich "wyroków" nie musi już opatrzeć uzasadnieniem... Ad rem. Mikołaj I był bez wątpienia w Polsce prawowitym monarchą, podobnie jak Stanisław Poniatowski. To jak oceniamy ich panowania nie zmienia faktu, że miały miejsce. Trudno chyba bez złej intencji imputować Grzegorzowi Braunowi modlitwę o powrót na tron Mikołaja I-go, "albowiem on nie żyje". Jeśli jednak doszukamy się sensu w tym z pozoru absurdalnym zarzucie, to chodzi tu chyba o sugestię, że Grzegorz Braun uważa, że dla Polski byłoby najlepiej gdyby znów miała się znaleźć pod berłem jakichś "neo-Romanowów". Jeśli taki jest sens tej insynuacji, proszę podać przykład wypowiedzi Grzegorza Brauna, który ja uzasadnia. Jeśli nie, proszę o zaprzeczenie że o to chodziło. " za którymi stali żydzi podburzeni przez banderowców finansowanych przez USA. " Jak rozumiem fraza ta dotyczy sugestii Grzegorza Brauna, że przewrót polityczny na Ukrainie został sfinansowany przez amerykańskich Żydów. Rozumiem że można się z ta tezą nie zgadzać, ale cytowane zdanie nie jest polemika z tezą, tylko wykpieniem jej autora jako "opętanego" przez "teorie spiskowe". Jak rozumiem monopol na ujawnianie spisków (ergo na definiowanie "politycznej ortodoksji") ma Józef Darski, a ci którzy ten monopol podważają są groźnymi schizmatykami, których trzeba zwalczać z powodu zagrożenia jedności politycznego "Kościoła", i co za tym idzie, tryumfu politycznego "szatana", czyli Putina i jego opryczników...
re: "Darski".. .."to powstaje problem przeciwko komu: żydom, masonom, banderowcom, Amerykanom".. Chybiony sarkazm. To pan a nie GG wprowadzil ten element do tej tutaj polemiki. Nie zaobserwowalem takiego podzialu wsrod maszerujacych 13 Grudnia.. Co wcale nie znaczy ,ze nie istnieje wsrod maszerujacych pamiec i swiadomosc kto jest odpowiedzialny za obecna sytuacje Polski od 1939 roku z tej panskiej "wyliczanki". Sytuacja Polski jest Radykalna.Potrzeba rowniez Radykalnych dzialan i zachowan aby oczyscic ten chlew. A pan jakie sztandary proponuje pod ktorymi maja sie zmiescic srodowiska Patriotyczne ?..Logika :-)),"poczucie Realizmu"..:-)) Wlasnie Wam tam w Warszawce brakuje trzezwosci i Realizmu osadu sytuacji.Dotyczy to rowniez Centrali..(PIS) Przypomne panu ,ze wszyskie powojenne zrodla zrywow przeciwko Komunie mialy miejsca POZA Warszawka.. Zgadzam sie panem w jednym..Teraz w roku wyborow nie ma czasu i mozliwosci tworzyc jakichs nowych struktur poza PIS..Ale trzeba ZMUSIC PIS-wska Centrale do stworzenia szerszej Koalicji w nadchodzacych wyborach.Z mojej perspektywy i wiedzy wyglada na to,ze nie maja wlasnie na to ochoty czy zamiarow. Wydaje im sie ,ze "doczlapia" sie do wyborow i ich listy Partyjne wygraja .. Ulica i cala patriotyczna reszta czeka na otwarcie sie PIS-u na ta wlasnie "Reszte".. I musi to byc Jasne i Mocne Otwarcie..Odrzucajace partyjne paradogmaty.. Jezeli tego nie bedzie to PIS moze juz zwijac sztandary...tym razem na dobre.. Pisze to nie tylko jako zwolennik i sympatyk PIS. Pisze to jako POLONIJNY dzialacz poza strukturami PIS ,od ktorego to mam coroczne zaproszenie do czlonkowstwa od 14 lat.
Józef Darski
Oddolnie tak. Ale mnie chodzi o odbiór społeczny. Nie ma ruchu bez przywódców, bez ludzi-symboli, stąd decydujące jest kto daną grupę symbolizuje w odbiorze społecznym. Uczciwi ludzie są też u korwinowców i co z tego. Zmarnowany potencjał. Właśnie z powodu Hofmanów i ich patrona PiS jest i będzie słaby i nie wygra.
Gadający Grzyb
No cóż, pozostaniemy przy swoich opiniach. Ja stoję na stanowisku, że należy współpracować mimo liderów, a jeśli trzeba - nawet wbrew nim, oddolnie. To może stworzyć ciśnienie oddziałujące również na "górę" - czy to pisowską, czy narodową. "Twarze" jakie są, każdy widzi. To trochę tak, jakby PiS odbierać przez pryzmat Hofmana, czy innego Błaszczaka. pozdr. GG
Józef Darski
Nikt, ani ja, ani Lisiewicz, nie mówimy o całości RN. Zgadzam się, że większość jest o.k., ale image ruchowi nadają osoby medialne, a nie masy. Acha czyli jeśli będę twierdził, że gangsterzy i sprzedajni nikczemnicy rządzą Polską to o. k. a jak będą do tego oddawał, że tak się dzieje bo ziemia zmieniła bieguny, to w tym momencie Pan się nie będzie zgadzał. I oczywiście wiarygodności pierwszemu twierdzeniu to drugie będzie przydawało. Zwłaszcza w odbiorze masowym. Otóż nie, nie będę się kompromitował. Osoby takie jak Braun kompromitują ruch i jeśli będą jego twarzą, albo połową twarzy, to ruch będzie niewiarygodny i nikt rozsądny do niego nie dołączy, a Panu pozostanie pisanie apeli o jedność. Ad 2 - PSL TO BANDA Rządzących Sługusów Rosji, oni nie dzielą obozu niepodległościowego, bo są poza nim. RN dzieli, marnuje potencjał, choć by go niebyło gdyby nie idiotyzmy PiS, który nie nadaje się do walki.
Gadający Grzyb
OK, rozumiem - "wrzutki" smoleńskie są szkodliwe i tu jest oczywiście granica. Tyle, że te "wrzutki" rozpoczęła... sama "Gazeta Polska" od samego początku nagłaśniając różne niezweryfikowane hipotezy - meaconing, hel, lansowanie mecenasa Rogackiego... to też nie przysłużyło się sprawie, dało za to oręż propagandowy przeciwnikom. pozdr. GG
Gadający Grzyb
Braun to byt osobny;)  - nie trzeba się zgadzać ze wszystkim. Tam, gdzie jest nam po drodze należy współpracować i tyle. Uważam, że w sprawie PKW należało go wesprzeć niezależnie od jego monarchizmu czy teorii historycznych. Co do Rosji - tam, gdzie zaczyna się putinofilia, kończy się możliwość współpracy, to się rozumie samo przez się. Rzecz w tym, że RN to nie jest jakaś jednolita struktura z wodzem dyktującym poglądy. Nawet powstanie partii o nazwie RN niewiele tu zmienia, bo w jej skład weszło tylko część członków dotychczasowej "konfederacji" o nazwie Ruch Narodowy. Generalnie, niezależnie od prorosyjskich wyskoków różnych liderów, większość młodych narodowców jest zdrowa (i to na nich należy się orientować), co ostatnio, nieco półgębkiem, przyznał nawet Lisiewicz w swoim tekście o mającej powstać nowej organizacji młodzieżowej. Nie wiem, czy miał Pan w rękach "Polskę Niepodległą" - tam rosyjskiej propagandy nie ma i sądzę że o takie oblicze narodowców warto zawalczyć. A tak na marginesie - w wyniku ostatnich wyborów bardzo urósł PSL - najbardziej prorosyjska partia w Polsce i to PSL ma realne możliwości szkodzenia. Tymczasem, wszyscy trzęsą się nad Ruchem Narodowym, który zebrał 1,7% - odnoszę wrażenie, że albo dyskusja na prawicy zatraca wyczucie proporcji, albo priorytetem jest zwalczanie wszystkiego co nie jest PiS-em. pozdr. GG
Do wpisu: Piotr Lisiewicz – wódz młodzieży
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
Witam i zachęcam w wolnej chwili do lektury tekstu u ciasnocie umysłowej prominentnych posłów PIS stanowiących najbliższą "ochronę" Jarosława Kaczyńskiego: salonowcy.salon24.pl Pozdrawiam i wszystkiego, co najlepsze na Nowy Rok życzę, Krzysztof Pasierbiewicz
NASZ_HENRY
Trzeba zacząć konstruktywnie od zawieszenia broni ;-)
Optymista1930
Bardzo słusznie, tylko że wygra PSL na przykład. Wybory już nie uwolnią Polski - władzy raz zdobytej nie oddadzą dobrowolnie.
Optymista1930
Pełna zgoda z GG, sam to wiele razy pisałem. Pani się myli, gdyż to Pani właśnie nie zna faktów. A są one takie, iż rn to w dużej mierze coś całkowicie innego od RN oficjalnego. RN to jest formalny ruch, partia teraz, z przywódcami,...których ma gdzieś ulica! Z której składa się to drugie, czyli ruch narodowy - masa ludzi udzielających się patriotycznie, najczęściej kompletnie nigdzie niezrzeszona i najczęściej nieprzyzwoicie młoda! Tych ludzi PiS nie porwało z powodów o jakich pisał GG, mają zaś oni już rozbudzony gorący i ideowy patriotyzm. Oni przyjeżdżają na Marsz Niepodległości, ale ich codzienność to też często trybuna stadionu. Ruch narodowy w sensie ulicznym to po prostu polska, patriotyczna młodzież, wkurwiona na facetów w garniakach ( mam tu na myśli prawą stronę ), oraz szczerze nienawidząca zaborczego układu postkomuszego, który teraz nas terroryzuje. Ci 'przywódcy' oficjalnego RN, to wie Pani co mogą na ulicy zrobić...? Już nie będę pisać, nie chcąc wulgaryzować. Winnicki, ten na T, Kowalski ( uznany przez kibiców Motoru za kapusia nota bene ), Zawisza, czy cherubinek Bosak...To są ludzie którym brak jest jaj, lack of charisma, brak charyzmy. Poza tym nie są oni w stanie nigdy przebić się na ulicy bo ulica docenia prawdziwych przywódców. Prawdziwych mają kibice, o których większość z Was nie wie nic.
Kto w mediach POdstawia społeczeństwu korwina i ruch narodowy ten jest agentem wpływu. Jest was kilkoro takich blogerów na Niezależnej. Tracący POpracie układ musi się przePOczwarzyć żeby utrzymać władzę. POdstawianie kolejnej agentury "oPOzycyjnej" do PO jest właśnie starannie realizowane. Sztafeta.
Gadający Grzyb
Myli się Pani - ci "wodzowie" są przywódcami raczej nominalnymi - w tym właśnie rzecz, że RN to konglomerat organizacji, ludzi. To nie jest jednolita struktura, gdzie jest jeden "wódz" i wszyscy po nim powtarzają - taka specyfika narodowców, że bardziej przypomina to konfederację, niż regularne wojsko. Nawet powstanie ostatnio partii o nazwie Ruch Narodowy w zasadzie niewiele tu zmienia, bo w jej skład weszło tylko część środowisk narodowych. Wiem, że to galimatias, ale tym bardziej należy wystrzegać się uogólnień. Zawsze w takich przypadkach polecam sięgnięcie po "Polskę Niepodległą" - tam prorosyjskich wynurzeń nie ma. No i jeszcze druga sprawa - przez ostatnie lata "czarny piar" dość skutecznie narodowcom zrobiła niestety "Gazeta Polska", realizująca linię PiS do tego stopnia, że czasem jest bardziej papieska od papieża i ciężko te stereotypy utrwalone w głowach jej czytelników przełamać. pozdr. GG
Gadający Grzyb
Pełna zgoda. Ja tych etykietek używam nieco umownie - "piłsudczycy" i "endecy" to raczej pewne odwołanie do korzeni a nie gotowe programy żywcem przeniesione w teraźniejszość. W jednym z wcześniejszych tekstów sygnalizowałem potrzebę dostosowania obu koncepcji do współczesności. pozdr. GG
Wydaje mi się, że na pewnym etapie życia człek względnie inteligentny dochodzi do wniosku, że inni ludzie przeważnie różnią się od niego poglądami, interesami, inteligencją, wiedzą, ambicją, zdolnościami i czym tam jeszcze. Jedni mają zdolności do pracy w cichym gabinecie i tam snują wizje rewelacyjne albo głupie, a inni wychodzą do ludzi i z nimi rozmawiają. Są tacy, którzy potrafią zorganizować wszystko: firmę, działania dużej grupy ludzi i są tacy, którym się tylko wydaje, że potrafią i każdy następny stołek pokazuje reszcie, że jeszcze nie tym razem im wyszło. Są tacy, których masy słuchają i tacy, za którymi nigdy nie pójdą. Więc jak napisałam na wstępie RÓŻNIMY SIĘ ZNACZNIE we wszystkim. Ale my potrzebujemy innych ludzi i inni ludzie potrzebują nas (zwłaszcza w czasie wyborów). I ta wiedza to jest właściwie podstawa skutecznej organizacji czegokolwiek. Następnym etapem jest decyzja, co jest dla nas tak ważne, że tego nie odpuścimy, a z czego możemy zrezygnować. I jak mamy taką wiedzę to możemy tworzyć organizacje, zwłaszcza młodzieżowe i do nich wstępować, bo młodzież jest bardzo ideowa, poglądy jak ma, to są one ostre. Poza tym młodzież się jeszcze uczy i popełnia błędy, a dojrzali politycy to już jednak powinni umieć, bo czas popełniania błędów dawno im minął. Ostracyzm wobec młodzieży pozostającej w jakiejkolwiek grupie jest ewidentną głupotą, zwłaszcza polityczną, bo to, co w tych ludziach jest najcenniejsze to aktywność i energia, a poglądy jeszcze parę razy zmienią. Poza tym, mówimy: zwolennicy endecji, zwolennicy piłsudczyków. Zarówno Narodowa Demokracja jak i Piłsudski pojawili się w określonym momencie. Przed nimi było kilka wieków Polski i koncepcje polityczne czasami dużo głębsze. Normalne jest, że poglądy polityczne ewoluują, bo zmieniają się wyzwania i zagrożenia. A w Polsce ta dyskusja polityczna jak w jakimś strupieszałym muzeum. Ludzie obrzucają się etykietami, a nikt nie słyszy, co druga strona ma do powiedzenia. No ile można, a zwłaszcza: dokąd to ma prowadzić? Do bicia piany?