Otrzymane komantarze

Do wpisu: Coraz bliżej okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej
Data Autor
Dark Regis
Zamiast pytać, po prostu należy obciążyć kosztami winnych zaniedbania projektu i będzie po sprawie. W końcu budowa słomianych Misiów ta taka nowa świecka tradycja. Więc niech nową tradycją stanie się też ponoszenie odpowiedzialności za decyzje. Wystarczy tylko sumiennie pilnować praw autorskich, a nie tworzyć jeszcze większe enklawy urzędniczej bezkarności. Po ostatnich wydarzeniach widać wyraźnie, że bezwzględny immunitet i brak rozliczeń skutków działalności w naszym kraju powinny być tylko i wyłącznie przywilejami króla, czyli Jezusa Chrystusa.
To może warto przypomnieć los naszych okrętów wojennych wybudowanych na II WŚ? Czy którykolwiek z nich dał jakikolwiek pożytek walczącej Polsce? Czy też raczej pierwszą reakcją było spieprzanie za granicę gdzie udałoby się je uratować? Tego co było zdolne do pływania po pierwszym ataku Luftwaffe. Z jakiego powodu teraz miałoby być inaczej? Bo tak mówi kilku marynarzy? Jedna z większych bzdur MON. Szkoda pieniędzy. Lepiej przeznaczyć te środki na wojska rakietowe.Będzie znacznie taniej i o wiele skuteczniej. Z Marynarki Wojennej, w naszych warunkach, jedyny sens mają kutry: patrolowe w czas pokoju, rakietowe i torpedowe w czas wojny. Kilka baz rakietowych wzdłuż wybrzeża zabezpieczy je skutecznie przed inwazją drogą morską. Zresztą i tak jest to najmniej prawdopodobna droga inwazji gdy lądem ze wszystkich stron jest łatwiej i taniej.
Witam Tak na marginesie: Czy korweta Gawron [a właściwie jej kadłub], co to koszt budowy w miliardy poszedł, została ukończona? Zezłomowana? Rozliczona? A moż wciąż ją "budują" ??? Wiadomo coś?
Mind Service
Gdyby miały to być francuskie okręty Scorpene, to byłby najlepszy wybór. Przyglądam się tym przymiarkom do zakupu nowoczesnych okrętów podwodnych przez MON już od jakiegoś czasu i przyznaję, że francuska oferta najbardziej mnie się podoba dlatego jej kibicuję. Oby jak najszybciej doszło do podpisania umowy. Okręty podwodne z pociskami manewrujacymi są pilną potrzebą. I są niezmiernie groźne dla rosji, dlatego należy spodziewać się wściekłych ataków ruskich trolli i działań rosyjskiej agentury starających się storpedować to przedsięwzięcie. 
Dark Regis
A po co Izraelowi niemieckie łodzie podwodne, skoro islamiści ganiają po pustyni na wielbłądach, hę?
W co będą celować te rakiety dalekiego zasięgu, bo Polska nie ma systemów obserwacji satelitarnej? Chyba tylko w nieruchome cele czyli miasta - dość wątpliwe zastosowanie zabawek za miliardy. Dotyczy to również kupionych już rakiet Jassm do F16. Pewnie wyślą jakiegoś J23,który będzie nadawał. Pozostaje wiara w sojuszników którzy użyczą świeżych danych satelitarnych ale na to można zdać się bez wydawania miliardów albo wydać je dużo lepiej, inwestując choćby w WOT bo tam każda wydana złotówka o wiele mocniej zniechęca potencjalnego napastnika do agresji. Chyba że się wybieramy na Moskwę o czym mi jeszcze nie wiadomo. Jeśli tak to: wodzu prowadź !
Czy już wiadomo po co nam te okręty podwodne? Czy za wystrzelenie paru pocisków manewrujących warto płacić 2.5mld pln plus życie całej załogi? Takie pociski da się wystrzelić z wyrzutni kołowych. Jak dotąd nigdzie nie można znaleźć odpowiedzi. Może Pan coś wie? Może jakiś link? Bo to, że min. Szadkowski "rozwiał", "zaznaczył" i "ma przekonanie", to trochę mało. A stwierdzenie, "specjaliści ze spółek należących do PGZ mieli by uczestniczyć w testach i odbiorach gotowych okrętów", to raczej oczywista oczywistość. A może o takie zdjęcie chodzi? defence24.pl Wątpliwości sprzed lat ciągle nie znajdują odpowiedzi.
Niestety, ale nie trafiają do mnie ogólniki pana Szatkowskiego jako wytłumaczenie dlaczego mamy wyłożyć masę kasy za pociski o zasięgu ponad 1000 km. No chyba że w planach bojowych mamy opcję ataku na cele w Sankt Petersburgu pociskami wystrzelonymi z redy Świnoujścia z założeniem ich przelotu tylko nad wodą z dala od brzegu. Wtedy wymagania co do zasięgu by się zgadzały. A tak stawiając na Francuzów zamykamy się na ciekawą ofertę Szwedów.
Do wpisu: Pierwszy konkretny rezultat Davos dla Polski
Data Autor
Jabe
To takie 500+ dla grubasów.
Anonymous
Wyjaśniło się. Jak podaje wolnosc24.pl Morawiecki dał 4,9mln dotacji firmie ABB. W przyszłości trzeba będzie dawać więcej, bo z wysokimi podatkami będziemy osamotnieni. Dookoła obniżają podatki swoim, więc nie trzeba dawać obcym dotacji, żeby im się opłacało inwestować. ABB też nie czekałaby na ministra tylko patrzyłaby aby się innym nie dać wyprzedzić. Nie wiemy ostatecznie, czy ABB nie była zainteresowana robić to, co właśnie jest sukcesem Morawieckiego. Jeżeli miała taki zamiar - co prawdopodobne - to minister wyrzucił w błoto 4,9mln zł. W takiej sytuacji prezesi ABB trzymają się za brzuchy.
Anonymous
Dodam przykład firm farmaceutycznych. W ostatnim ćwierćwieczu poznikała większość firm z tradycją i renomą. Zostały przejęte, skonsolidowane, ale pod nowymi szyldami. Te nowe nazwy i loga znowu zostały w kilka lat zaorane. Nie umiem tego zrozumieć. Pewnie nie widzę szerszego kontekstu. Wrażenie jakby nie chciano aby pozostał kamień na kamieniu. Pasują Twoje wnioski.
smieciu
Gdy myślę o współczesnej gospodarce (nie tylko w Polsce) to niedobrze mi się robi. To jest chore i robi się coraz bardziej chore. Jesteśmy w środku procesu wielkich konsolidacji, których wynikiem będzie od 2 do 4 wielkich globalnych firm kontrolujących daną działkę przemysłu. Weźmy np. ostatnie połączenie Bayera z Monsanto, który tworzy jakiegoś poronionego molocha zdolnego kontrolować to co ludzie wkładają do garnka. Wystarczy tylko dogadać się z kolejnymi monopolistami, kontrolującymi hipermarkety i sprawa jest zamknięta. Człowiek wchodzi do sklepu i wszędzie w Polsce widzie te same kilka marek. Serki, czekolady, itd. Żeby jakiś mniejszy dostawca mógł się pojawić w takim sklepie musi drastycznie zaniżyć jakość swoich produktów by móc zejść z ceną do żądanego pułapu. Ten sam proces postępuje gdziekolwiek spojrzymy. Obecnie praktycznie nie ma możliwości tworzenia dużych ale lokalnych (w sensie np. krajowych) firm, które wytną dla siebie kawałek tortu gdyż takie są albo łatwo przejmowane, albo po prostu nie da się nic zrobić ze względu na różne patenty, zarezerwowane rozwiązania będące pod kontrolą wielkich. Budowany jest więc model gospodarczy gdzie istnieje centrala, firma matka, posiadająca pod kontrolą całą własność intelektualną oraz zarząd finansowy i rodzaj fili montowni. Te montownie mogą trafić do krajów takich jak Polska. Może to być np. PZL Mielec. Mają być budowane u nas helikoptery i mamy być z tego dumni. Chociaż jesteśmy jedynie wytwórcami prostszych części i składaczami. Ostatecznym wynikiem będzie (jest już?) raptem kilka ośrodków decyzyjnych mających całą gospodarkę pod kontrolą. To co będzie mogło powstać. Jakie wynalazki trafią do produkcji. Nawet produkcja wojskowa tak wygląda co jest oczywistą parodią gdyż ktoś tam będzie kupować zabawki, których mechanizm działania (np. kluczowe oprogramowanie) będzie znany tylko w jednym miejscu na świecie... Taki jest model i dokładnie jego trzyma się Morawiecki. Montownie, które stworzą miejsca pracy a my mamy się z tego cieszyć.
Anonymous
ABB jest już w Krakowie i dobrze, że chce się rozwijać. Polacy też by się rozwijali gdyby mieli równe szanse z firmami sprowadzanymi przez Wielkiego Szamana Gospodarki. Tylko co wtedy robiliby równiejsi? Długopisy by składali?
ABB to szwajcarsko-szwedzki koncern. Szwajcarska czesc koncernu nazwala sie BBC (Brown Boweri Company) i zdaje sie ze byla w Polsce duuuuzo wczesniej.
Do wpisu: Dobre wiadomości dla polskiej gospodarki
Data Autor
Wzrost zarobków emerytowi nie pomoże.
Do wpisu: Konsumenci i konkurencja na rynku bardziej zaopiekowani
Data Autor
Brawo a co z ubezpieczeniami komunikacyjnymi moim zdaniem jest tu niewątpliwie działanie nie tylko w zmowie również monopolistyczne co na to w/w Urząd?
Anonymous
Wszystko to pięknie, i nawet w zgodzie z prawdą, ale jest pewne przemilczenie. UOKIK chroni konkurencję i konsumentów a nie dostrzega praktyk Mateusza Morawieckiego, który wykorzystuje pozycję wicepremiera i ministra do zwalczania konkurencji małych firm względem dużych, polskich względem zagranicznych, osób fizycznych względem osób prawnych. Miejsce Morawieckiego jest na taczkach. Na drodze pod pręgierz. Wraz z poprzednikami z resortu finansów. Do dyskusji jest wymiar eurokostki i odległość rzucania.
Do wpisu: „Luksusowi” Polacy z luksusowymi towarami
Data Autor
Anonymous
Jak do lekarza przychodzi pacjent i mówi, że płaci 300.000zł miesięcznie na ZUS to lekarz ma świadomość, że to człowiek ciężko chory, któremu nie może pomóc bo nie jest ministrem finansów. W przeciwieństwie do ministra finansów, który nie ma poczucia, że zachowanie ludzi nie wynika tylko z ustaw ale w pierwszej kolejności z mechanizmów działania ich jestestwa. Są jeszcze politrucy, którzy oburzają się, że chory na 300.000zł ZUS nie jeździ astrą tylko comiesięcznym nawykiem potrafi wydać na furę podobną kwotę. W całej sprawie jest jeszcze drobna obserwacja, że ktoś kto wydaje 300.000mies. na ZUS stworzył mechanizm, który działa i chociażby nie wiem jak chciał, i nawet gdyby mógł nie płacić ZUS, to korzyść z jego pomysłu, pracy, nakładów finansowych i ryzyka przypada nie tylko jemu ale wszystkim dookoła. W przeciwnym razie nie miałby 300.000zł na ZUS.
Anonymous
Czytam o nagromadzeniu najbogatszych w woj. mazowieckim i myślę, że najlepiej byłoby to województwo zlikwidować a problem przestałby istnieć. W zamian można powołać do życia województwo dolnomorawieckie i górnomorawieckie ze stosownymi zakresami zamożności - uregulowanymi ustawowo.
Do wpisu: Nowe oblicze sąsiadów zza południowo-wschodniej granicy
Data Autor
Anonymous
To oczywiście prawda, że akcesja do UE uczyniła nas krajem atrakcyjnym dla Ukraińców, ale wzrost tej emigracji nastąpił po Majdanie i polskiej emigracji na zachód. Jest też faktem, że akcesja do UE zahamowała trwającą wcześniej integrację gospodarczą Polski wschodniej z Ukrainą (podejrzewam, że z Białorusią też). Akcji towarzyszy reakcja.
Do wpisu: Walka z szarą strefą trwa, ale do pełnego zwycięstwa daleko
Data Autor
Anonymous
To świadczy źle o mentalności min. finansów i jego ludzi, że obchodzą ONZowskie dni zamiast zastanowić się nad tworzeniem szarych stref przez samych siebie. 1. Przepisami tworzą finansowe bariery dla działalności gospodarczej. 2. Następnie udzielają przywilejów uwalniających od stworzonych barier - w rzeczywistości zalegalizowali typ działalności, którą sami ścigają gdy działała pod podobną ochroną nieformalną, np. mafii paliwowej. 3. Ściągają zawyżone podatki od szarej masy, której część wycieka do szarej strefy.
...Jej wielkość szacowana jest na 12,4 proc. W liczbach bezwzględnych wynosi w br. 390 mld zł. *** To nie ma sensu, jezeli 12.4% odnosi sie do PKB wynoszacego okolo 1900 mld zl. ...- Jednym z kluczowych kierunków interwencji państwa powinno być wielowymiarowe wzmocnienie wymiaru sprawiedliwości, prokuratury oraz organów ścigania i traktowanie zwiększonych środków na ten cel jako inwestycji w stabilność państwa. *** Nie, powinno byc najpierw napisane dobre prawo eliminujacego tego rodzaju patologie. Bo najwiekszy dowcip polega na tym, ze olbrzymie pieniadze sa kradzione... w majestacie prawa o dokladniej specjalnych ustaw "optymizujacych", tzn. pisanych przez PO na zamowiene oszustow, i wlasnie umozliwiajacych unikania podatkow. Panstwo jest b. mocne. Gnoi kazdego malego. A wiec prawo jest, rozne. Nowe prawo musi byc prawie jednolite przy czym kary musza byc dopasowane do wielkosci przestepcy, a powinno "faworyzowac" duzych zeby nie czuli sie dluzej "dyskryminowani".
Jabe
„Zjawisko to dotyka w szczególności pięć najbardziej wrażliwych branż gospodarki: obrotu paliwami, wyrobów tytoniowych, wyrobów spirytusowych, gier hazardowych oraz gastronomii”. – Branże te są, z wyjątkiem chyba gastronomii, obciążone horrendalnymi podatkami. Może tu jest pies pogrzebany? Szara strefa „naraża finanse publiczne na wielomiliardowe straty”. – Nie na straty, tylko na mniejsze zyski, niż sobie urzędnicy obiecują. Dlatego pisze Pan o „inwestycjach” w ściganie. Zapewne jak zwykle oberwie się drobnicy, na którą państwo patrzy z niechęcią, której nie stać by kupić glejt, która nie ma znajomości i nie będzie w stanie udźwignąć ciężaru zwiększonej sprawozdawczości. Tak to pazerne państwo walczy z problemem, który samo stworzyło.
Do wpisu: Kolejna odsłona serialu „restrukturyzacja górnictwa”
Data Autor
Jabe
Gdy zwalniana jest ekspedientka z Pcimia Dolnego nad Wisłą, nikomu nie przychodzi do głowy, żeby jej zaoferować „propozycję nowego miejsca oraz stanowiska pracy z określonymi warunkami zatrudnienia i wynagradzania”. Wszystko to dlatego, że nie zrobi burd w Warszawie, gdy nie dostanie haraczu. A jeśli zrobi, to się ją zamknie. Rząd zamierza utopić 8 miliardów. „Czy te działania przyniosą dobry skutek dla sytuacji JSW i całej branży pokaże przyszłość”. Rzecz w tym, że przyszłość została już przećwiczona i dokładnie wiadomo, co pokaże. Im coś jest bardziej potrzebne, tym bardziej przynosi straty i trzeba do tego dopłacać. Zarabia się na rzeczach zbytecznych, bo te ludzie chętnie kupują. Absurd.
Do wpisu: Za dwa lata COP24 w Polsce
Data Autor
Jabe
„Wbrew czarnowidztwu i malkontenctwu opozycji i mediów” „w naszym kraju odbędzie się najważniejsze globalne forum poświęcone światowej polityce klimatycznej” – Pieniądze zostaną wydane. Radujmy się! Leśne gospodarstwa węglowe – Ostra faza. Uczestnicy tych wszystkich ważnych konferencji emitują CO₂. Trzeba coś z tym zrobić, dla dobra ludzkości.