|
|
Mind Service @Basia Kasia - No właśnie tak tak ma być w przypadku oferty francuskiej. Tylko Francuzi gotowi są sprzedać nam swoją technologię i kolejne okręty mają być budowane w polskiej stoczni. Nie tylko transwer technologii ale i kody źródłowe. Niemcy, czy Szwedzi chcieli by sprzedawać nam gotowe okręty, może to było by taniej w momencie zakupu, ale potem zarabiali by na naprawach i serwisie, No i nie mielibyśmy możliwości pozyskać ich myśli technicznej, rozwijać jej i sprzedawać kolejnych okrętów innym jako "Made in Poland" i na tym zarabiać. Francuska oferta to budowa całego przemysłu stoczniowego w Polsce, bo pamiętajmy, że budowa okrętów, to nie tylko stocznie, ale i setki kooperantów dostarczających podzespoły i usługi. |
|
|
Admin Naszeblogi.pl Właśnie, nie mówiąc o tym.
Ale nawet na Bałtyku są OK. Wbrew pozorom akurat na płytkim morzu są b trudnym celem do wykrycia a o dużej sile rażenia. Są na pewno skuteczniejsze niż stałe instalacje rakietowe na lądzie. |
|
|
Z dwojga złego fajnie gdyby te okręty dały chociaż miejsca pracy dla wielu Polaków. Wydawanie tyle pieniędzy na parę okrętów, które w razie wojny nie będą w stanie nic zrobić, nie ma głębszego sensu. |
|
|
MR jestem tylko ciekawa, kiedy będzie rozstrzygnięcie przetargu na śmigłowce i na okręty..? Pięknie ładnie zapewniają, lecz to na obecną chwilę słowa bez większego odbicia w rzeczywistości. Smigłowce miały być do końca roku i cisza... |
|
|
Zenon Dobrze gdyby produkcja odbywała się w Polsce. Jednak przy obecnym stanie naszych okrętów podwodnych i ich wieku, obawiam się, że nie ma miejsca na oczekiwanie i zastanawianie się. Trzeba działać, bo może dojść do tragedii i później będzie szukanie winnych, dlaczego Polacy pływali tak wyeksploatowanymi jednostkami. |
|
|
Matt "Francuzi zaproponowali budowę pierwszego okrętu dla Polski w stoczniach DCNS, a także równoczesne szkolenie w nich zespołów polskich specjalistów. Drugi i trzeci mogłyby już być budowane w Polsce, z możliwością ich wyposażania przez krajowych poddostawców. Specjaliści ze spółek należących do PGZ zostaliby również włączeni do testów i procedur odbiorczych gotowych okrętów."
- przedstawiona oferta klasyfikuje ich na pierwszym miejscu jako lidera, nie słyszałem o ofertach Norwegii i Niemiec aby oferowali również wyposażenie w postaci broni. Szczerze mówiąc nie mam zaufania do Niemiec. |
|
|
mkosa PGZ podpisała umowę o współpracy z francuskim koncernem DCNS, tak więc możemy się domyślać, że ta firma najbardziej "odpowiada naszym wymaganiom. Współpraca z polskimi firmami jak i kody źródłowe to jest bardzo ważne przy ewentualnyej możliwości użycia broni. |
|
|
Mind Service Oczywiście, że Bałtyk doskonale nadaje się dla operowania przez okręty podwodne, a poza tym niby dlaczego polskie okręty wojenne miałyby się ograniczać tylko do Bałtyku? Putler nie wyraził by zgody czy jak? |
|
|
Nawet ze względu na unieważnienie przetargu na śmigłowce, firma z Francji nie powinna być w żadnym stopniu odsunięta od kolejnych przetargów.
"potencjalne problemy w kooperacji polsko-francuskiej są czystą teorią" |
|
|
Mind Service @Irek - dokładnie tak |
|
|
Admin Naszeblogi.pl Proszę nie rozsiewać bzdur/manipulacji. Bałtyk jest akurat świetnym miejscem do operowania na nim przez okręty podwodne. A już z rakietami manewrującymi w szczególności, zdecydowanie podnoszą zdolności obronne/odstraszania Polski. |
|
|
Monopoli Nie jestem wielkim znawcą okrętów podwodnych, ani nawodnych, choć wydaje mi się, że Francja oferuje najlepszą opcję razem z kodami źródłowymi |
|
|
Lobby nie odpuszcza ,nie udałoa sie wcisąc pięciu niemieckich co potafiły sie zanurzyc ale wypłynąć na powierzchnie to juz niekoniecznie bo napęd na nie był pewny[ogniwa wodorowe].Wcisneli je swego czasu Grekom i stały przy nabrzeżu z powodów jak wyżej.Projekt upadł bo USA wyraznie powiedziało ,ze rakiet nie da do nie ich okretów.O francuskich okretach wiemy tyle co nic jak i o ich rakietach.
Nie bedziemy mocarstwem morskim o zasięgu globalnym i dobrze a na Jezioro Bałtyckie to takie okrety to wywalone pieniadze na bezdurno.Pociski manewrujace na brzegu i lotnictwo to tak, bo i taniej ,więcej i skuteczniej . |
|
|
Mind Service Wiadomo po co Polsce okręty podwodne z pociskami manewrującymi - do odstraszania potencjalnego przeciwnika, który dwa razy się zastanowi, czy atakować Polskę, skoro może to się spotkać z atakiem odwetowym zdolnym zniszczyć cele na jego terytorium jak np. elektrownie atomowe pod Moskwą. To broń ofensywna i dlatego skutecznie działająca na wyobraźnię takiego Putlera, któremu marzy się Wielka Rasija kosztem innych państw, w tym Polski. Te okręty powinny sobie swobodnie pływać po morzach i oceanach świata, jak Morze Barentsa, czy Morze Czarne. Wyrzutnie kołowe, a także samoloty z takimi pociskami łatwo zniszczyć przed, a okręty podwodne nie, i mogą dokonać ataku odwetowego nawet po dłuższym czasie i to przesądza o potrzebie ich posiadania. Nie tylko trzech, ale przynajmniej trzech w bliskiej perspektywie czasowej. |
|
|
Mind Service To nie bądź ciekaw. Nie mam ochoty na dyskusję z trollem i wyjaśnianie rzeczy oczywistych. |
|
|
Skoro moje bajanie bzdurą to czym jest Twoje?
Nie wyjaśniasz po co są okręty podwodne ani czym się zasadniczo różnią od tych z II WŚ. OPL to nie to samo co baterie rakietowe ochrony nie tyle wybrzeża ile całego pasa wód terytorialnych i sporo poza nim. Mając na myśli oczywiście baterie rakiet w miarę przystające do współczesnych czasów. Takie co np. potrafią zlokalizować dowolny okręt, również podwodny, i go zniszczyć.
Jeżeli mamy w tej kwesti dyskutować to podaj choć jeden racjonalny powód celu posiadania przez Polskę okrętów wojennych. Nie tylko podwodnych. Poza wymienionymi przeze mnie. |
|
|
Izrael ma chęć na zaatakowanie Iranu. Obama mu na to nie pozwalał, a co będzie teraz, nie wiadomo. Poza tym Izrael dostał te okręty podwodne za darmo, wiec dlaczego miał odmówić. Dają - brać. |
|
|
Mind Service Bzdurą to jest Twoje bajanie. Jaka inwazja drogą morską? Okręty podwodne nie są po to aby strzec naszego wybrzeża. Ani też po to aby rakietami razic ruskie bombowce. Zresztą porównując dzisiejsze okręty z tymi sprzed prawie stu lat zdradzasz swoje skrajne niekompetencje. OPL oczywiście jest potrzebna Polsce, ale nie zamiast, jak sugerujesz. |
|
|
Dark Regis Zamiast pytać, po prostu należy obciążyć kosztami winnych zaniedbania projektu i będzie po sprawie. W końcu budowa słomianych Misiów ta taka nowa świecka tradycja. Więc niech nową tradycją stanie się też ponoszenie odpowiedzialności za decyzje. Wystarczy tylko sumiennie pilnować praw autorskich, a nie tworzyć jeszcze większe enklawy urzędniczej bezkarności. Po ostatnich wydarzeniach widać wyraźnie, że bezwzględny immunitet i brak rozliczeń skutków działalności w naszym kraju powinny być tylko i wyłącznie przywilejami króla, czyli Jezusa Chrystusa. |
|
|
To może warto przypomnieć los naszych okrętów wojennych wybudowanych na II WŚ?
Czy którykolwiek z nich dał jakikolwiek pożytek walczącej Polsce? Czy też raczej pierwszą reakcją było spieprzanie za granicę gdzie udałoby się je uratować? Tego co było zdolne do pływania po pierwszym ataku Luftwaffe.
Z jakiego powodu teraz miałoby być inaczej? Bo tak mówi kilku marynarzy?
Jedna z większych bzdur MON.
Szkoda pieniędzy.
Lepiej przeznaczyć te środki na wojska rakietowe.Będzie znacznie taniej i o wiele skuteczniej. Z Marynarki Wojennej, w naszych warunkach, jedyny sens mają kutry: patrolowe w czas pokoju, rakietowe i torpedowe w czas wojny. Kilka baz rakietowych wzdłuż wybrzeża zabezpieczy je skutecznie przed inwazją drogą morską.
Zresztą i tak jest to najmniej prawdopodobna droga inwazji gdy lądem ze wszystkich stron jest łatwiej i taniej. |
|
|
Witam
Tak na marginesie:
Czy korweta Gawron [a właściwie jej kadłub], co to koszt budowy w miliardy poszedł, została ukończona? Zezłomowana? Rozliczona? A moż wciąż ją "budują" ???
Wiadomo coś? |
|
|
Mind Service Gdyby miały to być francuskie okręty Scorpene, to byłby najlepszy wybór. Przyglądam się tym przymiarkom do zakupu nowoczesnych okrętów podwodnych przez MON już od jakiegoś czasu i przyznaję, że francuska oferta najbardziej mnie się podoba dlatego jej kibicuję. Oby jak najszybciej doszło do podpisania umowy. Okręty podwodne z pociskami manewrujacymi są pilną potrzebą. I są niezmiernie groźne dla rosji, dlatego należy spodziewać się wściekłych ataków ruskich trolli i działań rosyjskiej agentury starających się storpedować to przedsięwzięcie. |
|
|
Dark Regis A po co Izraelowi niemieckie łodzie podwodne, skoro islamiści ganiają po pustyni na wielbłądach, hę? |
|
|
W co będą celować te rakiety dalekiego zasięgu, bo Polska nie ma systemów obserwacji satelitarnej? Chyba tylko w nieruchome cele czyli miasta - dość wątpliwe zastosowanie zabawek za miliardy. Dotyczy to również kupionych już rakiet Jassm do F16. Pewnie wyślą jakiegoś J23,który będzie nadawał. Pozostaje wiara w sojuszników którzy użyczą świeżych danych satelitarnych ale na to można zdać się bez wydawania miliardów albo wydać je dużo lepiej, inwestując choćby w WOT bo tam każda wydana złotówka o wiele mocniej zniechęca potencjalnego napastnika do agresji. Chyba że się wybieramy na Moskwę o czym mi jeszcze nie wiadomo. Jeśli tak to: wodzu prowadź ! |
|
|
Czy już wiadomo po co nam te okręty podwodne? Czy za wystrzelenie paru pocisków manewrujących warto płacić 2.5mld pln plus życie całej załogi? Takie pociski da się wystrzelić z wyrzutni kołowych. Jak dotąd nigdzie nie można znaleźć odpowiedzi. Może Pan coś wie? Może jakiś link? Bo to, że min. Szadkowski "rozwiał", "zaznaczył" i "ma przekonanie", to trochę mało. A stwierdzenie, "specjaliści ze spółek należących do PGZ mieli by uczestniczyć w testach i odbiorach gotowych okrętów", to raczej oczywista oczywistość. A może o takie zdjęcie chodzi? defence24.pl
Wątpliwości sprzed lat ciągle nie znajdują odpowiedzi. |