|
|
Ważny temat z przysłością |
|
|
Trzymam kciuki, aby marynarka wojenna otrzymała okręty podwodne |
|
|
Po przeczytaniu tego artykułu nasuwa się pytanie czy w ogóle marynarka wojenna doczeka się okrętów podwodnych? |
|
|
Marynarka wojenna potrzebuje tych okrętów podwodnych ponieważ pomogą one również odbudować stocznie Szczecińską |
|
|
Napisze krótko gra jest warta świeczki ponieważ, marynarka potrzebuje tych podwodnych okrętów |
|
|
Zdzichu To problem Norwegii. Zakup rakiet dalekiego zasięgu dla okrętów podwodnych był w planach MON także za poprzedniego rządu. Obecnie kupujemy rakiety samosterujące JASSM-ER powietrze-ziemia dla samolotów. Dlaczego mielibyśmy rezygnować z możliwości umieszczenia pocisków manewrujących na okrętach podwodnych - dających większą skuteczność ataku? |
|
|
Dlaczego zaraz "niestety się komplikuje"? Ktoś w MON ma idee fixe w kwestii pocisków manewrujących, co znacznie ogranicza wybór i podnosi koszty. Jeszcze może sobie lotniskowiec sprawmy...
Jakoś Norwegia w miejsce swoich starzejących się jednostek wybrała okręty bez pocisków manewrujących i nikt z tego nie robi afery. |
|
|
Zdzichu
Sprawa niestety się komplikuje. P. Soloch z BBN zaprezentował 23.03.2017 na Sejmowej Komisji Obrony Narodowej „Strategiczną Koncepcję Bezpieczeństwa Morskiego Rzeczypospolitej Polskiej” (podpisaną i opatrzoną wstępem przez PAD). Wg tej koncepcji założono m.in., że „przyszła polska flota wojenna nie powinna mieć zdolności odstraszania strategicznego i wymuszania”, czyli zakłada rezygnację z umieszczenia długodystansowych rakiet manewrujących na okrętach podwodnych (co zakłada MON), zamiast tego ew. na łatwiejszych do zniszczenia nawodnych okrętach, platformach kołowych czy samolotach. W związku z tym do gry wracają stocznie niemieckie z ich ofertą. Prezentacji na komisji dokonał m.in. dokonał m.in. komandor, który w 1985 r. uzyskał stopień doktora nauk wojskowych (specjalność operacyjno-taktyczna marynarki wojennej) w Akademii Marynarki Wojennej w Leningradzie).
Wiadomości na ten temat można znaleźć na Defence24.pl.
|
|
|
michnikuremek Okręty podwodne miałyby sens gdyby były zastosowane na tej samej zasadzie jak to robi Izrael. Ich okręty podwodne leżą sobie gdzieś na dnie Morza Śródziemnego, Morza Czerwonego, Oceanu Indyjskiego..... Wrogowie Izraela wiedzą, że one mają na pokładach rakiety z głowicami atomowymi... I to w zupełności wystarcza, by Izraela nikt nie zaatakował....
Jednak najrozsądniej byłoby już dziś zacząć inwestować w kutry patrolowe wyposażone w karabiny maszynowe... Bo ten potop, który nadejdzie z Kalifatu Szwecji będzie gorszy od tego poprzedniego..... |
|
|
mmisiek Dla właściwej perspektywy, zanim zaczniemy wydawać miliardy, może warto przypomnieć jaką rolę odegrały nasze okręty podwodne we wrześniu 39?
|