Otrzymane komantarze

Do wpisu: Deficyt bliski zeru
Data Autor
Jabe
bogaci w państwie mają warunki do bogacenia się, głównie dzięki dojeniu i wyzysku biednych – Marksista!
Anonymous
Tak. Z powodów etycznych i pragmatycznych sprawne jest państwo, które jest gwarantem równych praw, a nie gwarantem dostępu do dotacji, refundacji, stanowisk, etatów, socjalu itp. Z powodu zaszłości (np. zubożenie w wyniku przymusu ubezpieczeń) jest to idea, do której należy dążyć czyniąc wyjątki - ze świadomością ich konsekwencji.
Dark Regis
Myślenie "elyt" jest bardzo zbliżone do tego rodzaju poglądu: "skoro bogaci mają pieniądze na leczenie, to należy ich pozbawić wszelkich refundacji i zniżek". No bo czymże ono się różni od tego typu zasłyszanego POglądu "skoro biednych nie stać na leczenie, to niech sobie zarobią". Nie chcę tu dyskutować o maksistowskości jego lub nie, bo nie w tym rzecz. Lecz w pokazaniu toku myślenia o charakterze dualnym. Problem polega na precyzyjnym określeniu pojęcia sprawiedliwości. Skoro więc bogaci w państwie mają warunki do bogacenia się, głównie dzięki dojeniu i wyzysku biednych, to znaczy, że w jakiś sposób otrzymują oni jakiś parszywy rodzaj ohydnego socjalistycznego socjalu od państwa, którego nie dostają biedni. Ktoś im takie wygodne warunki stworzył. Właściwie to sami sobie przyznali, ale to szczegół, a w zasadzie to piję tu do tych biednych niemieckich firm prywatnych, które tracąc państwowy socjal z reklam, już rozważają bankructwa (wbrew temu co same bredzą o prywatnej własności, socjalach, niewidzialnych łapach itepe). Nie ma to najczęściej wiele wspólnego z fetyszem wykształcenia, podnoszonym w zdaniach typu "jakbyś się uczył to byś miał" (głównie przychylnych kolegów ze studiów na wysokich stołkach, bo o to w tym leszczeniu frajerów generalnie chodzi - inna metoda, to partia polityczna), umiejętnościami i wiedzą tychże wyróżnionych, co można pokazać na szeregu przykładach i na palcach. Chyba że chodzi o wiedzę i umiejętności typków pokroju Plichta czy Tusk. Tak więc sprawiedliwa konstytucja nie powinna nigdy mówić o bezwarunkowym prawie wszystkich do czegoś, ale raczej o prawie, które wyrównuje istniejące niesprawiedliwości. To jest też klucz do tego, żeby sprawnie i szybko pozbawić islamistów warunków do mnożenia się w naszym państwie i uważania, że czy się stoi czy się leży i płodzi, to zasiłki należą się jak psu zupa. Czyli jest to temat na czasie.
Anonymous
Podchwycę temat przerzucania kosztów w sł.zdrowia. Tak jest. Rząd "walczy" z tym problemem po swojemu. wolnosc24.pl Pacjenci niezależnie czy Premier Szydło pozwoli w placówkach państwowych na dopłaty czy nie i tak będą dopłacali. W aptekach wolno np. dopłacać, czyli kupować lek refundowany, a w szpitalach nie wolno kupować usług refundowanych. W szpitalach spowodowałoby to skrócenie kolejek i poszerzenie oferty, polepszenie jakości i oczywiście wszystkie patologie jak w wypadku refundacji leków . Ponadto byłyby widoczne nierówności społeczne, których przy zakupie leków nie widać, co nie znaczy, że nie ma. Celem leczenia nie jest jednak aby wszyscy byli tak samo średnio zdrowi. Rozwiązaniem problemu nie jest dekretowanie jak i za ile leczyć choroby tylko uwolnienie urzędników z części tych decyzji i przekazanie ich pacjentom, czyli przekazanie części pieniędzy w ręce pacjentów. Zacząć trzeba od analizy charakteru świadczeń by dojść do decyzji o współfinansowaniu ich przez pacjentów. Możliwe jest pogodzenie w części świadczeń (by nie rzucać nikogo na głęboką wodę) refundacji administracyjnej, z refundacją drogą bonu i odpłatnością gotówką. A w części procedur państwo powinno zrezygnować z przymusu ubezpieczeń. To jest jednak w niezgodzie z ideologią socjalistyczną, która przymusza do otrzymywania obietnic o wszystkim co najlepsze.  
smieciu
Tak sporo słuszności. Nie wiemy także na ile ta nadwyżka VAT wynika z powodu wstrzymania zwrotów. Ile państwo będzie musiało zapłacić na wskutek procesów sądowych. Sporo czynników składa się na ten pozornie optymistyczny obraz. Ja jeszcze zwróciłbym uwagę jak bardzo wiele dziedzin życia jest mocno niedofinansowanych albo przerzuconych na ludzi, przez co budżetowi lepiej. Np. taka służba zdrowia. Przecież leczenie się za pomocą tego co daje ZUS to właściwie samobójstwo. Tak więc ZUS pobiera haracz, budżet ma ok a człowiek i tak musi wydać swoje pieniądze. Inna sprawa to przeraźliwie niska jakość wszelkich produktów w Polsce. Zresztą były robione badania. Europa Wschodnia dostaje odpady. No więc co z tego że pozornie pójdziemy do sklepu i stać nas na zakupy skoro kupujemy śmiecie? Śmieciową żywność itp. Owszem, narazie mamy jakieś liczby, abstrakcyjne coś mówiące że się polepszyło. Prawda wyjdzie dopiero za jakiś czas. Przy czym trzeba pamiętać że na wskutek wepchnięcia Polski w globalny system gospodarczy, bardzo dużo (większość) zależy o obcych niekontrolowanych przez rząd czynników. A te jak się wydaje powoli acz nieubłaganie zmierzają do wywołania globalnego kryzysu.
Anonymous
Nie żyjemy w postPRLu pierwszy dzień. O tymczasowości stawek Vat wiedzieliśmy, że to lipa. 1% Vat w jedną czy drugą stronę nie gra roli. Zastanowienia wymaga, który z podatków jest najgorszy z punktu widzenia zjadaczy chleba , i który z punktu widzenia gospodarki państwa. Vat i akcyzy są podatkami pośrednimi. ZUS i podatek dochodowy bezpośrednimi. ZUS ma dodatkowo charakter piramidy finansowej ze wszystkimi cechami w skali makro, jak w skali mikro ma piramida Amber Gold. Dzisiaj już nikt nie pamięta, bo byliśmy dziećmi, że ZUS w PRLu wyciągnął dochód Polaków jak Amber Gold by państwo PRL budowało swoje OLT w ramach RWPG i na rzecz obsługi Układu Warszawskiego. III RP jest zainteresowana utrzymaniem tego układu, a nawet go nakręcała wprowadzając emerytury pomostowe. Zobowiązania ZUS i zadłużenie IIIRP wynikające z uzupełniania bieżącego deficytu ZUS są źródłem finansowego ubezwłasnowolnienia naszego państwa. Nie jest realne wydobycie się z pułapki piramidy ZUS, to od początku była "lipa", w inny sposób niż jej przecięcie. Dlatego podatek ZUS jest pierwszy na liście do skreślenia niezależnie od euforii z nadwyżek wpływów Vat. To groźna euforia, typowa dla chwilowego zaspokojenia głodu narkotykowego przez uzależnionego. W rzeczywistości wartość tej nadwyżki jest mniejsza od deficytu, który zależy od kosztów obsługi zadłużenia, który zależy od chwilowo niskiego oprocentowania, który zależy od tych, u których jesteśmy zadłużeni. Emerytura państwowa jest koniecznością i odwlekanie decyzji w czasie jest pogłębianiem zapaści. Tym bardziej w chwilowej euforii spowodowanej wyobrażeniem dużych pieniędzy, w dodatku wydanych już uprzednio w napadzie szastania pieniędzmi przez Rafalską. To straszne kto nami rządzi.
Do wpisu: Koleje gonią drogi
Data Autor
Anonymous
A drogi słodkowodne? Należą się chyba władzom słowa pochwały za pogłębianie dna w Odrze. I nagany, za uleganie interwencjom w sprawie inwestycji chińskich w kanał Gliwicki.Jeżeli względy polityczne wywołują naciski to niech będą, przyjmujmy ten interwencjonizm gospodarczy ze strony Amerykanów za dobrą monetę. Dosłownie.
Jabe
Prywatni kierowcy i busiarze płacą ciężkie podatki, by z nich utrzymywać nierentowne państwowe koleje. Dzieje się tak dlatego, że w zarządzie prywatnego samochodu ani prywatnej firmy transportowej nie ma miejsca dla partyjnych kacyków.
xena2012
Jaką mamy gwarancję,że wymienione przez Pana drogi kolejowe dotąd słabo wykorzystywane stana się wykorzystywane lepiej?
Do wpisu: Zagraniczni inwestorzy: polska gospodarka OK
Data Autor
Anonymous
Jakbym był zagranicznym inwestorem też bym tak powiedział. Nigdzie indziej nie zrobią im takiej łaski.
Do wpisu: Dekoncentracja na polskim rynku mediów
Data Autor
mmisiek
Trzeba przepisać słowo w słowo przepisy niemieckie i tyle. To jest bardzo proste i chyba nie powinno przekraczać możliwości PiSu. W każdym innym przypadku nasze pomysły zostaną natychmiast zakwestionowane jako niezgodne z europejskimi "wartościami".  
Cytat: Z drugiej strony, jak zauważa KIG, wytworzenie się oligopolu – jak to ma miejsce np. w przypadku prasy regionalnej – podobnie, jak w każdej innej branży, nie jest dobre.. To nie jest dobre, to jest po prostu przestepstwo. Niemcy zapobiegaja jemu w bardzo prosty, trywialnie prostu sposob, mianowicie jeden podmiot nie moze posiadac wiecej niz 3 gazety regionalne czy tez jedna ogolnokrajowa i dwie regionalne czy jakos pdobonie. I kropka. Nie ma zadnej bezsensownej dyskusji  na  temat kapitalu. Ta trywialnie glupia ale skuteczna regulacja jest jednak zbyt skomplikowana dla Polakow, dla PiS. A moze po prostu jest w PiS tak silna niemiecka agentura wpywow? Z ulamkow informacji na temat przygotowywanej ustawy  jakie docieraja **bedzie to wedlug mnie totalny bezsensowny belkot ktory niczego nie zmieni** i zostanie czesciowo i slusznie zablokowany przez KE, bo taki glupi bedzie. Ustawa bedzie kleska, na koncu Niemcy beda mialy dokladnie tyle samo co maja teraz. Ustawa w tym sensie bedzie parasalom ochronnym nad Niemcami. I to wcale nie bedzie przyadkiem, tylko precyzyjna robota niemieckich kretow w PiS. Przeciez trywialnie prosta niemiecka ustawa demonopolizacyjna moglaby juz byc od roku w zyciu. Nie jest. I wszystko jasne.  
Anonymous
To jest wojna. Rynek zostanie zdekoncentrowany tak jak został skoncentrowany - prawem kaduka - albo nie. Zależy czy będzie siła do przeprowadzenia tego ataku i utrzymania pozycji.
Jabe
Jak rynek miałby zostać zdekoncentrowany? Mnie przychodzi na myśl żart o demonstrancie do którego podszedł policjant (czy milicjant) i kazał mu się rozejść.
Do wpisu: Polska dopiero w drugiej dziesiątce najbardziej pijących
Data Autor
Dark Regis
No nie wiem. Niektórzy palą papierosa z filtrem tak: youtube.com
Jabe
Za to palenie jest wskazane, byle z filtrem.
*
To wszystko przez ten pisowski terror Kaczynskiego. Sam nie pije i innym nie pozwala. Przez nich spadamy w statystyce. Chlopcy z SLD, PO i tej z kropka powinni wzmoc wysilki, nie ustawac w piciu i udowodnic, ze terror abstynentow nie przejdzie. Pobijemy Litwe i Turcje. A co, moze nie? Kwasniewski na prezydenta! Ze co, ze juz byl?  Ale jak pił! Nie tak jak Duda....
Anonymous
To przez smog. Jak pić w takim Krakowie jak wątroba zajęte ma szlaki metaboliczne.
darstan
Witam, nie zgadzam sie z opinia ze to akcyza ma wplyw na spadek spozycia alkoholu i palenia papierosow. Rozmawiajac o tych sprawach z moimi synami uslyszalem, ze ciezki alkohol im po prostu nie smakuje, nie lubia stanu po ciezkim spozyciu i nie pija duzo. Papierosy im po prostu smierdza. Nowe pokolenie jest duzo inteligetniejsze i wybiera samo co dla nich lepsze. Pozdrawiam i prosze o przywrocenie slownika, bo nie wszyscy maja polska klawiature. 
Do wpisu: Wolność od państwa czy państwo dla wszystkich?
Data Autor
mjk1
Zanim wpis wraz z komentarzami „wpadnie do piwnicy”, wypadałoby go podsumować. Aby naprawić nasz kraj, na czym podobno zależy zarówno autorowi, jak i komentującym, potrzeba tylko trzech rzeczy: 1. Należy wiedzieć co należy zrobić. 2. Chcieć to zrobić. 3. I zrobić. Ponieważ zarówno autor, jak i komentujący, nie wiedzą przede wszystkich co należy zrobić, zarówno wpis, jak i komentarze pod nim są bezprzedmiotowe. Jak już dotrze do wszystkich, że Maciuś Morawiecki, to taki sam bajarz ludowy, jak poprzednicy, to podstawi im się nowego Maciusia. I tak dalej, aż do końca Świata i jeden dzień dłużej.
Jabe
W Grecji niewolnicy w pełni partycypowali, zaś wolni tylko czasem. Nie jest wolnością „możliwość pełnej partycypacji w życiu wspólnoty”, gdy jest przymusowa, a o tym mowa. Nie stanowi ono zaprzeczenia wolności, ale przeciwnie: staje się jej gwarantem, bowiem wspiera najsłabsze grupy społeczne w pokonywaniu istniejących barier – Jakich barier? Czy nie lepiej by było te bariery po prostu znieść? Odpowiadam: Nie, bo wtedy lud nie byłby zależny od dobroczyńców. Na tym polega ta gwarancja wolności – na podległości wobec równiejszych. Niemal każda przytoczona przez Pana myśl ministra Morawieckiego oznacza stworzenie miejsc pracy w administracji państwowej. Ilu mamy urzędników? Ilu mieliśmy za czasów premier Kopacz. Ilu było pod koniec komuny?
Anonymous
Wykreowany z niebytu wicepremier, znany z tego, że ma ojca i został wicepremierem, klasycznie udaje Greka, jeżeli mówi, że rozumie wolność jako „możliwość pełnej partycypacji w życiu wspólnoty”, a jednocześnie podejmuje działania na rzecz ograniczenia tej partycypacji kładąc łapę wielkiego brata na finansach i tworząc uznaniowe reguły gry. Czyste pojmowanie wolności. Po grecku, zaiste. Morawiecki obnaża się z marksistowskiego pojmowania wolności nie tylko dążąc do monopolu własności państwowej jako partnera dla wielkiego kapitału, któremu przyznaje przywileje w ramach tej współpracy. Po marksistowsku deklaruje, że „państwo musi skupiać się na spłaszczaniu nierówności społecznych”. Jego celem jest sprowadzenie Polaków do roli proletariatu, nowożytnego oczywiście, który nie będzie się wychylał tylko harował na potrzeby państwa, tymczasowego zarządcy kapitału i ideału światowego. Prawdziwa klasa średnia jest przedstawiana jako nieproporcjonalnie wpływowa grupa żerująca na społeczeństwie. To się może podobać w kontekście zdominowania gospodarki, służb, uczelni i innych działów życia państwa przez uczestników podziału wpływów w 1989r., którzy ochoczo podpięli się pod przywileje unijne. W rzeczywistości regulacje zamiast wolności w dążeniu do nierówności wszystkich ograniczają, a nierówności i tak dają przez przywileje dla ludzi układu i socjal dla mas. Odbywa się to kosztem samych uprzywilejowanych a głównie klasy średniej. W tym kontekście jego słowa o dążeniu do rozwoju klasy średniej należy rozumieć jako kanalizację ludzkich dążeń. Za klasę średnią Morawiecki rozumie administrację państwową i beneficjentów grantów i dotacji. Zresztą odnosi się do klasy średniej tzw. Zachodu, jako naszego celu. Ten system mamy obecnie i nie zamierzamy go doskonalić tylko odrzucić. Naszym celem są prawdziwe wartości cywilizacji łacińskiej, w której siłą państwa jest siła płynąca z odpowiedzialnej wolności obywateli, którzy sami wiedzą czego chcą i nie trzeba im tego mówić ani dekretować. Rolą państwa jest im to umożliwić, a nie być kupą kamieni do budowy NWO.
Anonymous
Pan nie rozumie pojęcia nowożytny liberalizm skoro określa go Pan „jako niezależność od państwa”. To bliższe libertarianizmowi (jeżeli mowa o całkowitej niezależności) i konserwatywnemu liberalizmowi (jeżeli mowa o niezależności od totalitaryzmu państwa). Pan sam jest socjalistą, który niewiele różni się od nowożytnych liberałów - socliberałów owsiakowo pojmujących liberalizm jako „róbta co chceta”. Oba socjalizmy są wykwitem myśli marksistowskiej i stwarzają pozory troski o obywatela, zwanego w tej ideologii społeczeństwem. Nie bez powodu, bo nie jednostka tylko masa jest podmiotem. Dopiero w masie ta jednostka nabywa praw do wolności w granicach określonych potrzebami społecznymi. O zakresie tych potrzeb i tej dekretowanej wolności decydują wybrańcy – pomazańcy demokracji. Decydują oczywiście nie w swoim imieniu tylko władzy realnej, zdolnej do kreowania pozorów władzy, pieniądza, idei, do przesiedlania milionów, do kontrolowania wojen, kryzysów.
mjk1
W nieodległej przeszłości w naszym nieszczęśliwym kraju co 4-5 lat odbywały się tzw. Zjazdy jedynie słusznej opcji rządzącej. Dzisiaj jedynie słuszna opcja rządząca, dawne Zjazdy zastąpiła Kongresami. Pie...nie jednak, czyli tzw słowa wstępne i referaty tez programowych nie uległy najmniejszej zmianie. Generalnie już za 10-15 lat osiągniemy poziom krajów wysokorozwiniętych a nawet wyższy. Teraz jednak „wicie rozumicie” musicie uzbroić się w cierpliwość i za....ć, najlepiej za trzech i darmochę. A po 10-15 latach, gdy nastanie kolejny nieuchronny „zjazd”, winę zwali się na błędy i wypaczenia poprzedników. Teraz nieodległa historia. Wg danych statystycznych w pewnym europejskim kraju było w 1932 r. 142 tys. domów mieszkalnych. Po roku było ich już 284 tys. czyli dokładnie podwojono ich liczbę. I teraz pytania do autora i wszystkich zainteresowanych, którym zależy na Polsce: 1. Jaki to kraj? 2. Jak to zrobiono bez zadłużenia i kredytów bankowych? 3. Dlaczego nie możemy zrobić dokładnie tego samego?
Do wpisu: Arabowie, z którymi warto prowadzić interesy
Data Autor
smieciu
My lubimy Katar jako alternatywę dla Rusków. A tacy np. Syryjczycy wolą Rusków jako alternatywę dla Kataru, kluczowego sponsora ISIS, islamskich fanatyków, którzy gdzieś tam zabiją ludzi. Zresztą na być może dużo większą skalę niż Ruskie. Poza tym Katar jest zapyziałym, krajem z prawem szariatu. Ciekawe czy wolelibyście wydać swoją córkę za Ruska czy za Katarczyka... Ostatecznie kraj ten to takie samo gówno jak Rosja. Bezwzględna dyktatura, sponsor masowego zabijania, działający dzięki ropie naftowej. Poczytajcie sobie jak tam Katar buduje obiekty na mistrzostwa świata w piłce nożnej. Ostatecznie sprawa sprowadza się do tego że podajemy rękę jednym glizdom, w ładnie uszytych garniturkach, za pieniądze z ropy a dziwimy się że inni podają rękę innym glizdom w ładnych garniturkach za pieniądze z ropy. Na tym ma polegać nasza polityka? Zresztą jedni i drudzy dobrze współpracują. Jak np. pokazują katarskie udziały w Rosnefcie. Kto wie może wkrótce uznamy ruską ropę za koszerną? A co zrobimy jeśli się okaże że katarski gaz przypływał będzie do Świnoujścia z Petersburga? Bo dlaczego nie? Skoro jakiś tam procent będzie należeć do Kataru to mogą nam go wysłać na skróty, po co dookoła Europy... Taniej będzie. Ale chyba tylko to pozostaje. Bo przecież są rzeczy o których nikt nawet nie powinien śmieć myśleć. Np. o ropie naftowej (żadnych łupkach) zalegającej pod naszym krajem. Dotknięcie tego tematu bowiem uruchamia siły większe niż seryjny samobójca...