Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czyżbyśmy zbliżali się wielkimi krokami do czasów saskich?
Data Autor
Anonymous
Czasy Saskie były na początku III RP. Teraz mamy czas rozbiorów. Wejście IIIRP do unii z oddzieleniem się granicą unijną od państw za linią Cursona jest formą rozbiorów. Forma administracyjno-prawna naszej egzystencji w unii jest bardziej opresyjna niż w czasach rozbiorów. Sprzedajność elit i  ogłupienie klasy średniej to kolejne punkty do dyskusji czy jest lepiej czy gorzej niż w czasach rozbiorów. Status ówczesnych elit na dworach zaborców był wyższy. Zaborców było trzech a podział był terytorialny. Teraz są strefy wpływów zaborców na całym terytorium.
Do wpisu: TAJEMNICA ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA! Czyli genderowy ból głowy
Data Autor
Lech Makowiecki
Drogi Januszu! Obawiam się, że nie da się instytucjonalnie poprawić demografii. To kwestia nie zamożności, tylko mentalności (wiary? wychowania? tradycji?). Tzw. Zachód jest bogatszy od nas, a też ratuje się imigrantami... W czasie wojny (i tuż po wojnie) ludzie żyli znacznie biedniej, ale nie rezygnowali z posiadania dzieci. Stajemy się narodem egoistów, co zemści się na nas na starość... A propos Chin: ciekaw jestem, jak Chińczycy poradzą sobie z przypadającymi dwojgiem staruszków na jednego potomka (owoc odgórnych ograniczeń co do liczby dzieci)... Czeka nas stopniowa wymiana narodowościowa. Oby pokojowa, bez rzezi wojennej... PS Pewnym wyjściem byłoby zupełne zlikwidowanie ZUS. Kilkoro dzieci - każde z jakimś konkretnym  zawodem - byłoby w stanie utrzymać dwoje staruszków-rodziców. Po warunkiem, że wychowani by zostali dobrze, w poszanowaniu dla mamy i taty... A to wymaga cierpliwości, miłości i poświęconego dzieciom czasu... Co do wielopokoleniowych domów: nasze dzieci poszły już na swoje... Ale kontakt jest cały czas, awaryjna opieka dziadków nad wnukami funkcjonuje bez zarzutu, działa system monitorowanie zdrowia i wsparcia dla seniorów (została mi tylko teściowa, zwana rzecz jasna mamusią). Święta, urodziny, imieniny, jubileusze itp. uroczystości spędzamy tradycyjnie wszyscy razem (cztery pokolenia) - u nas, dostawiając stoły i dodatkowe krzesła... PS Gratuluję pomysłu na jesień życia. A psów i kotów (przeważnie "z odzysku") nigdy u nas nie brakowało... I nadal nie brakuje...  :))) Zwierzaki mają jedną wadę: za krótko żyją ... :(
Jak pragnę zdrowia
Mama z Tatą – to rodzina... I niech nikt tego nie zmienia! Obawiam się, że ten cytacik z wierszyka  pana celebryty może jedynie zasmucić niektórych mało wzorcowo rodzinnych, jako to: panią Martę K., matkę trójki dzieci i żonę (ex na ogół) trzech mężów (nie wszyscy są tatusiami tych dzieciaczków),a także jej wuja starosingla z kotkiem. Wspominam o nich, jako że są to więksi od pana poety celebryci, a więc świecący jakoś przykładem nam szaraczkom. Lepiej chyba byłoby, gdyby p.celebryta poprzestał z okazji Świąt na reklamowaniu swojego zespołu i jego twórczości, niż modelu prawdziwie polskiej rodziny...
jazgdyni
Lechu! Dziękuję, że zawsze masz oczy otwarte i widzisz to co trzeba. Więc choć nie znam obecnej twojej sytuacji rodzinnej mam dla Ciebie radę, taki mały Bożonarodzeniowy prezent pod naszą pełną symboli, choć germańską choinkę. Wszyscy co mnie znają jak zły szeląg, wiedzą, że kawał świata zwiedziłem. Tutaj tylko dwie obserwacje, które nie tylko mnie wzruszyły, ale dały dużo do myślenia. Jak piszesz pani wiceminister Barbara Socha ma wdrażać Strategię Demograficzną. Co oznacza, że wreszcie coś zaczynają pojmować. I dobrze. Tylko...demografię to my mamy wdrażać, tutaj wszyscy Polacy. Pani wiceminister może sobie strategizować (to mój nowotwór) ale my musimy działać na tym polu. Więc rady po kolei. Chiny, gdzie dłużej przebywałem. Tradycyjny, wielowiekowy ogromny szacunek dla osób starszych. Ma to sens, jak w przypadku dobrych win i wszystkich dojrzewających bytów typu - im starszy, tym lepszy. 80-latek mimo wszystko (jeśli nie dopadnie go któraś z szatańskich plag uszkadzających starość typu demencja, Alzheimer, czy złamanie biodra) ma nieco więcej mądrości i trzeźwości rozumu niż 50-latek. Chińczycy to dawno pojęli i docenili. Basen Morza Śródziemnego. Praktycznie wszędzie, ale dla przykładu wybieram południowe Włochy. Także od stuleci jest tu tradycją wspólne gospodarstwo, gdzie razem żyje rodzina - rodzina wielopokoleniowa. I każdy jest tam ważny i ma swoją rolę do odegrania. I jest im wszystkim dobrze ze sobą. Więcej. Taka wspólnota daje więcej niż tylko prosta suma indywidualnych członków rodziny. Tak więc parę lat temu sprzedałem swój dom, kupiłem znacznie większy, zebrałem rodzinę do kupy i razem mieszkamy i gospodarzymy. Parę już lat minęło, by z przekonaniem powiedzieć - jest bardzo dobrze. Tak trzeba. To własnie moja rada, jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś. Pozbieraj wszystkich do kupy. Przygarnij psy i koty. Zobaczysz jak zaczniesz młodnieć. Wszystkiego Najlepszego na Boże Narodzenie - dzień Rodziny i dzień Narodzin Janusz
Do wpisu: WOLNOŚĆ WG TOWARZYSZA CZARZASTEGO...
Data Autor
paparazzi
Juź  pierdnął a chcial być pierwszy :-). Gratuluje trzeźwości umysłu. Troll pospolity.
wielkopolskizdzichu
Przy okazji. Panie Piosenkarzu co się dzieje w tej telewizji zwanej polską? Zamiast Pana to jakiś młody wilk robi tam za patriotę. Nie umie Pan właściwą dłoń uścisnąć?
Jabe
Wygląda na to, że obie strony się przestraszyły, że ich powinowactwo zostanie zauważone przez ciemny lud i jęły rozpaczliwie podkreślać historyczne różnice.
Tomaszek
@Autor  Krrótko i rzeczowo . Zanim przylezie Jabe i puści bąka .
Do wpisu: Koniec świata: Majka Jeżowska ambasadorem tęczowych piątków!
Data Autor
Anonymous
Gratuluję. Znakomicie się Pan zaprezentował jako ambasador poezji czterech wieszczów.
Dark Regis
No tak, tylko że u nas stale powtarza się bajkę o tym, że oto głodny, bezdomny, brudny lud Paryża obalił monarchię i Bastylię. Na podstawie przytoczonych faktów wyglądało to trochę inaczej. Kiedyś tu linkowałem inny artykuł, w którym autor pokazywał historie emancypacji diaspory żydowskiej w Europie na tle wydarzeń dokładnie tamtego okresu. Francja wypadała in plus. Informacja o biedującej zaściankowej szlachcie francuskiej jest jednakowoż nowa, zwłaszcza w sytuacji, gdy wiemy o późniejszym wymordowaniu Wandei. Wg mnie coś tu się kupy nie trzyma.
Anonymous
"Cele ekonomiczne" Filipa Pięknego nie dyskwalifikują oskarżeń pod adresem Templariuszy. Zwłaszcza w sytuacji gdy de Molay zostawił testament: Papieżu Klemensie, królu Filipie, rycerzu Wilhelmie! Nim rok minie spotkamy się na Sądzie Bożym!" Klątwom można pomagać. Nie wskazuje to na bezsilność, a wręcz przeciwnie: na siłę tajnej organizacji. "Wskazuje się", że zaczerpnę z metod propagandy rewolucji francuskiej, na związki templariuszy z herezją, homoseksualizmem a masoneria się wręcz do nich przyznaje. Nic dziwnego, że podczas rewolucji wypełnia testament wielkiego mistrza królobójstwami.
Dark Regis
A gdyby przejął to śledztwo, co byłby w stanie zrobić? Chyba tylko podżyrować, żeby nie tylko głupcy, ale nawet uczeni historycy nie mieli dziś żadnych wątpliwości. Ponadto to jeszcze nie wszystkie "piękne uczynki". "Nieustanne wojny, jakie prowadził Filip IV, wymagały wielkich pieniędzy. Zdobywał je wszelkimi sposobami, m.in. przez konfiskaty majątków lombardzkich bankierów i bogatej ludności żydowskiej, przez zamianę powinności lennych na świadczenia pieniężne oraz przez nałożenie specjalnego podatku na duchowieństwo. Gdy ponadto przejął sądownictwo nad duchownymi, papież Bonifacy VIII ogłosił zamiar ekskomunikowania go, do czego jednak nie doszło, wobec wojny domowej między możnymi w samym państwie papieskim i śmierci papieża w 1303 roku. Filip IV kazał wykopać zwłoki Bonifacego VIII i spalić go na stosie jako heretyka. Następni papieże, szukając protekcji Filipa IV, ulegli jego naciskom i począwszy od Klemensa V przenieśli swą siedzibę z Rzymu do Awinionu na południu Francji. Było to równoważne z uzależnieniem papiestwa od państwa francuskiego aż do roku 1377" Polecam tekst z PCh24 o Francji i oczywiście o tych cichych "wynalazcach liberalnej demokracji": pch24.pl "Rewolucjoniści paryscy okazali się także wynalazcami nowoczesnych, błędnie przypisywanych zazwyczaj dopiero dwudziestowiecznym totalitaryzmom, metod kłamstwa i bezczelnej propagandy." "Rewolucja tedy – co przyznać musiał nawet marksizujący apologeta jakobinów Albert Mathiez – nie wybuchła w kraju wyczerpanym, lecz w państwie kwitnącym i w chwili jego pełnego rozwoju. W przedrewolucyjnej Francji nie było biedy jako zjawiska powszechnego, a ostatnie pół wieku przed nią trwał nieprzerwany wzrost gospodarczy, który uczynił społeczeństwo francuskie najzamożniejszym społeczeństwem ówczesnego świata. W rękach Francuzów znajdowała się połowa gotówki będącej w obiegu europejskim. Systematycznie bogaciły się prawie wszystkie warstwy społeczeństwa – mieszczanie, kupcy, przedsiębiorcy, chłopi – z wyjątkiem jednej: prowincjonalnej, wiejskiej szlachty! Wielu ubogich ziemian wiodło żywot, który byłby nie do zniesienia dla ich formalnych poddanych, w zrujnowanych pałacach i dworach, pozbawionych umeblowania, na ziemiach obciążonych długami hipotecznymi." Długi hipoteczne brzmią chyba znajomo ;)
Pani Anna
@wielkopolskizdzichu No koniec świata chyba idzie, ale po raz pierwszy musze się z tobą zgodzić. Proces Templariszy był od początku zwykłym zamachem na ich majątek, Filip Piękny był u nich zadłużony w sposób uniemożliwiający jakąkolwiek spłatę. Papież Klemens V był jedynie marionetką w rękach króla - jego poprzednik Bonifacy VIII zmarł w wyniku szoku spowodowanego przez porwanie go przez bandytów nasłanych przez Filipa, a on sam został zmuszony do przeniesienia się z Rzymu do francuskiego Awinionu. Co by nie myśleć, klątwa Jakuba de Molay, Wielkiego Mistrza Templariuszy rzucona na króla Filipa Pięknego, papieża Klemensa V oraz kanclerza Guillaume de Nogareta wypełniła się co do joty, wszyscy trzej w ciągu 1roku stracili życie w dziwnych okolicznościach, a w ciągu 14 lat od jego śmierci dobiegła końca dynastia Kapetyngów, która panowała we Francji od 987 r., mimo że Filip IV miał aż czterech synów, w tym trzech koronowanych na królów Francji (wszyscy zostali najprawdopodobniej otruci, żaden nie zostawił męskiego potomka) -"Królowie Przeklęci". Cały splot wydarzeń od śmierci Wielkiego Mistrza doprowadził również Francję do wielkich klęsk i nieszczęść, a w rezultacie również do Wojny 100letniej. Fascynująca historia.
wielkopolskizdzichu
"Zwłaszcza to wystawia piękne świadectwo całemu Kościołowi, już pomijając narcystycznego kacyka w bibelotach" Kościół nie miał za dużo do powiedzenia w tym procesie. od początku do końca zaplanowanym przez Filipa Pięknego. Kościół w osobie Papieża starał się przejąć dochodzenie, ale mu to uniemożliwiono.
Dark Regis
"poddany torturom, przyznał się do zarzucanych zbrodni. Gdy następnie odwołał swoje zeznania, Filip IV Piękny nakazał spalić go na stosie." - Zwłaszcza to wystawia piękne świadectwo całemu Kościołowi, już pomijając narcystycznego kacyka w bibelotach. Dlatego nie ma co się dziwić dziś krytykom, że do tego wciąż wracają. Zresztą co się odwlekło to nie uciekło, bo: "Proces Ludwika XVI odbył się w dniach 10–26 grudnia 1792. Król oskarżony o zdradę i działanie na szkodę państwa, został skazany 15 stycznia 1793 przez deputowanych Konwentu Narodowego na śmierć. Po wydarzeniach 10 sierpnia 1792 król Ludwik XVI został formalnie pozbawiony władzy i uwięziony razem z rodziną w dawnym klasztorze templariuszy znanym jako wieża Temple. 20 września 1792 nowo wybrany Konwent Narodowy potwierdził trwałe zniesienie monarchii we Francji, nie był jednak w stanie natychmiast rozstrzygnąć kwestii dalszych losów króla. O zorganizowaniu mu procesu „wobec Narodu” reprezentowanego przez Konwent przesądziło odkrycie w dwa miesiące później listów z „szafy żelaznej”, które potwierdzały kontakty Ludwika XVI z Austrią i Prusami, automatycznie tworząc podejrzenie o zdradę stanu. Proces zakończył się wyrokiem skazującym na śmierć. Ludwik XVI, pod nazwiskiem Ludwika Kapeta, został zgilotynowany 21 stycznia 1793." Ciekawe czy to też był piątek? Warto porównać zarzuty, bo są znamienne i charakterystyczne dla każdej kasty wyciągającej swoje łapy po władzę, niezależnie od ustroju (nawet stalinowców i polpotowców). Pierwszy rzekomo paktował z diabłem, drugi z kuzynami na tronach w Europie, widać więc, że to też był tylko wybieg najgorszego i najmniej sprawiedliwego systemu wynalezionego przez ludzką cywilizację, czyli tzw. prawa. Obie frakcje "pokrzywdzonych" stanęły dumnie w obronie czegoś, co nie istniało w rzeczywistości, no bo jaki naród istniał wtedy we Francji, czy w innej części Europy? Nie mówimy tu o grupach etnicznych, ale o narodzie w sensie nacjonalizmu państwowego. Właśnie wtedy został on wymyślony na potrzeby doraźnej polityki i tak zostało. Gdy "nasza", łaskawie oszczędzona przez najczulszego wodza, kasta dorwie się do kaczystów, to repertuar popełnionych zbrodni będzie zapewne podobny. Egzekucje będą mogły wstrzymać poręczenia z Brooklynu, ale przecież nie za darmo. ;) Można więc zasadnie powiedzieć, że piątki są dniami szatanów czynnych w prawie, szatańskim systemie monopolizującym ustalanie prawdy na podstawie fantasmagorii i obowiązującej propagandy danej ideologii, albo prościej w wykręcaniu pojęcia "prawa" dla swoich własnych interesów. Jeśli szataństwem piątków w Polsce znów zajmie się "światły trybunał" w Europie, to mamy przegwizdane, jak ten król przytrzaśnięty w żelaznej szafie. No chyba, że ktoś wreszcie odważnie powie "nic tu po nas", ale takie cuda to nie w PIS.
NASZ_HENRY
A kto ma robić porządki w oświacie? MON ma WOT wysłać ☺  
xena2012
Człowiek się starzeje,kończa się kariery,mijają trendy a życ trzeba.Tak też pani Jeżowska stała się ,,ambasadorką'' LGBT.Pewno zaczepi się w jakiejś szkole,przecież już teraz w w swietym oburzeniu woła o deprawacjach na lekcjach religii.Szkoły i młodzież to przecież najwygogodniejsze miejsce i przymusowi słuchacze dla wszelkiej masci nierobów i pasożytów.przechodzonych modelek i piosenkarek które wypadły z obiegu jako sposób na wygodne życie.Zarobia przy tym podwójnie,bo organizacje LGBT zasilą ,,edukację''a samorzady bedą zmuszone wziąć ich na etaty.
Anonymous
A tak w ogóle to o co chodzi z tymi piątkami. A podstawówce słyszałem, że piątek to dzień pedała. Teraz słyszę, że tęczowe piątki. Co za tropizm do piątku? O spalenie de Molaya chodzi? Ki diabeł? pl.wikipedia.org "Aresztowany na rozkaz króla Francji Filipa IV Pięknego w piątek, 13 października 1307, postawiony przed sądem. Oskarżony o herezje, stosowanie magii i czarów, homoseksualizm, dzieciobójstwo, wyrzeczenie się Chrystusa, bezczeszczenie krzyża, czczenie demona o imieniu Baphomet. Uwięziony w lochach twierdzy Temple i poddany torturom, przyznał się do zarzucanych zbrodni. Gdy następnie odwołał swoje zeznania, Filip IV Piękny nakazał spalić go na stosie. Wyrok został wykonany w Paryżu 18 marca 1314." Wygląda, że utrafili z tym stosem w punkt.
tricolour
@Marek Dziękuję za link. Jak widac prawda to "antypolskość".
Anonymous
To przykre z tą Majką Jeżowską. Jak to możliwe, że od hulania po polu i picia kakao tak się z nią porobiło. Nie wiem czy kwestia braku własnego zdania czy przewlekłego otumanienia czy hipokryzji, ale to jest sprawa prywatna. Co ona robi w szkole. Za chwilę władze szkolne pozwolą na narkotyki bo to dzieci ubogaci kulturowo. To jest to samo co wpuszczanie nielegalnych imigrantów pod pozorem, że są uchodźcami, albo migrują zarobkowo, a z jawnym naruszeniem prawa i wobec oczywistości, że to najazd. Tu to samo. Udawanie, że to wychowanie a nie deprawacja dzieci. Udawanie, że to deprawowanie nie prowadzić ma do wyłowienia narybku dla pederastów pedofilów. Co robi minister, kuratoria i nauczyciele. Po co jest prokuratura i sąd skoro do tego dochodzi? I wcale nie odległy temat. Cenzura prawdy i normalności ma się dobrze gdy władza PiSu toruje drogę: kresy.pl Krok po kroku a normalność i prawda ustępują miejsca patologii i kłamstwu, a państwo jest tylko po to by marksiści kulturowi mieli narzędzie do zapanowania nad ludźmi.
wielkopolskizdzichu
"oni nie łapią mnie za kolano" Może po prostu Pan Bloger podobnie jak jego muzyka....mało atrakcyjny.
Nasz majeczka przeca po już dawno po a rżnie dziewczątko zatrzymane w rozwoju...
xena2012
A co tu ma do rzeczy minister edukacji.Opłacane sorosowymi pieniedzmi nieroby nieprzyzwyczajone i nie nadajace sie do żadnej pracy tylku tu upatrują swoje szanse.
xena2012
Tęczowe piątki......to znaczy ,że na realizację programu nauki( podobno i tak przeładowanego) zostały tylko cztery dni w tygodniu .Kto zaręczy ,że i to zostaie okrojone kosztem seksualizacji,bezproduktywnego człapania z transparentami i machania teczowymi flagami czy idiotycznych ,,warsztatów''? Czy wszystkich rodziców w trosce o poziom nauczania stac bedzie na korepetycje czy posyłanie dzieci do szkół prywatnych?O tym mówimy zbyt mało ,ale jak bedzie wygladał poziom zdajacych egzaminy w szkole i na uczelnie,już teraz jest niewystarczajacy.Z czym wyjda ze szkół dzieci,jaki bedzie ich życiowy start?Przez kogo chamskie wdzieranie sie do szkół bedzie opłacane?Pani Jeżowska tez musi dorobić na stare lata?
NASZ_HENRY
To jest inwazja tęczowych nazistów na szkołę. Minister edukacji do dymisji ☺