Otrzymane komantarze

Do wpisu: Krótka analiza potrzeb zbrojeniowych dla Polski
Data Autor
gorylisko
Panie kolego...a kto wierzy tym oszustom ? najwyrazniej nie uazgodnili tych gadek ze swoimi prowadzącymi, zaś prowadzący dostali wytyczne i przekazali je podopiecznym... stąd widać, słychać i czuć...
100/100 + system obrony przeciwrakietowej
JacBiel
Zwłaszcza, że jak zatrzęśli porami ponad pół roku temu, znów naobiecywali, namobilizowali... obrona terytorialna, uzbrojenie, liczebnośc... i co? po pół roku NIC jakaś mordercza ustawka to jest
Stan
Chociaż na kilka brudnych.Na to nas stać.
NASZ_HENRY
Trzeba na bombkę atomową, Zrobić zrzutkę narodową ;-)
Do wpisu: o durczoku o mrówkach i o Boskim Miłosierdziu dywagacja,
Data Autor
gorylisko
woooow... no to widzę, że zle się dzieje w państwie duńskim skoro czynownicy spod znaku sojuza zaczynacie grozić otwartym tekstem... ja tylko widzę, ze putin prowadzi wszystko ku katastrofie... a jak jemu łeb komus odstrzeli to kto was obroni ? wraznie widać zachowania typowe dla nerwowego człowieka któren zapomniał zamknąć drzwi do kibelka i wrzeszczy na kogoś kto przyszedł załatwić potrzebę fizjologiczną i zastał tam dajmy na to pana podczas poważnych wysiłków...
"a czy ja się martwię o durczoka" Jak się pan nie martwisz o niego, to dobrze. Martw się pan o swoich, bo może panu ze zmartwień łez nie wystarczyć jak dojdzie do rozgrywek.
"a czy ja się martwię o durczoka" Jak się pan nie martwisz o niego, to dobrze. Martw się pan o swoich, bo może panu ze zmartwień łez nie wystarczyć jak dojdzie do rozgrywek.
gorylisko
a czy ja się martwię o durczoka ??!! panie z trochę więcej kontaktu z rzeczywistością no i proszę czytać ze zrozumieniem teksty zamieszczane na tej stronie... a to, że durczokowi oklapło co nieco... to jego problem a nie mój, płakać z tego powodu nie będę i nawet nie zamierzam...jak panu klapnie to tez z tego nie zamierzam wyrażać zmartwienia czy zaniepokojenia
Ileż to trzeba było zabiegów by napsuć krwi Sikorskiemu, Nowakowi albo i Durczakowi. Na idoli pisowskich wystarczająca jest fotka, filmik krecony telefonem, gadka z imprezy na dyktafonie. Nikt nie jest pewien ni dnia ni godziny kiedy spadnie z piedestału. Wy tz patrioci o Durczaka się nie martwcie, spokojna wasza rozczochrana, poradzi sobie chłopak.
gratuluje wpisu...dooooobry prognostyk...ubawiłem się tak ta wizja Durczoka i innych "nocnikarzy" z przypudrowanym noskiem na bialo ubranych w damska nocną koszulinę ze musialem ochlonac od tarzania się ze smiechu po dywanie przed umeszczeniem komentarza..problem jest jeden..panowie w "brązowych butach" maja chyba tyle roznych "kompromatow"..ze sami nie wiedza co maja wypuscic na kogo pierwszego..swoja droga ciezka ich robota musi być..ogladac i archiwizować tego rodzaju nagrania...ja bym nie mogl długo na takie upodlenie patrzeć..za nerwowy jestem..jeszcze raz gratuluje wpisu z duuuuuuużą 10-chą w tle.....
Seryjny
To media ''głównego ścieku'' są putinowskie czy też na odwrót??
Do wpisu: Kaczyński nie dał się wrobić
Data Autor
Nie dziwota; jeśli ktoś jest naiwny, dziecinny, mało lotny i zadufany w sobie, to łatwo go zrobić w bambuko.
gorylisko
no, no...ales pan dał czadu no tak same radosne alternatywy pan tu przedstawiłeś... no i całkiem jaaasneee... po prostu ni z gruszki ni z pietrzuszki orban tak sobie przyjechał porozmawiać z Kaczyńskim... pewnie o pogodzie na Ukrainie...  albo or uchach skorupy ziemskiej osobiście uważam, ze Kaczyński wiedział o co biega stąd jego stanowczy unik... a jezeli nie wiedział, jest zbyt inteligentny żeby nie domyslić sie iz cała sprawa ma nieładny zapaszek czy swąd onuc kacapa... na wszelikij słuczaj...może lepiej nie wdawać się w jakiekolwiek dyskusje... no i jeszcze ta pana wyższość w rozumieniu polityki...skoro pan taki oświecony to może za pomoca łopatologi stosowanej wytłumaczy pan mnie człekokształtnemu te wyższe aspektekty polityki  orbana...  w końcu pan to rozumie a ja przyznam się do pewnego czasu rozumiałem ale od czasu majdanu na posunięcia orbana patrzę podejrzliwie... no to jak rzuci pan snop światła na te aspekty czy pozostawi mnie pan w ciemnościach podejrzliwości ?
Absolutnie zgadzam sie na 100% z wpisem Janko Walskiego.....100/100. Dawno juz twierdzilem ze pan dr Jaroslaw Kaczynski jest najwybitniejszym (razem z Antonim Macierewiczem) polskim politykiem i nikt nawet nie moze stanac czy byc w jego cieniu.... Pan dr Jaroslaw Kaczynski jako uczciwy Polak ktory kocha swoj kraj MA WIZJE I PROGRAM DLA POLSKI, tylko 3/4 narodu to NIE SA POLACY, tylko 10-ej kategorii polskojezyczni obywatele....ktorzy nienawidza swoj kraj, bo nie wierza ze moze to byc NORMALNIE PROSPERUJACY I PRZYJAZNY KRAJ w ktorym da sie zyc i robic dobre interesy i nie wierza ze Polska moze sama sie rzadzic i zadbac o swoje interesy jak nikt inny. Dla tej 75% polskojezycznej choloty WSZYSTKO CO NIE POLSKIE JEST LEPSZE.....musza sie pojawic jak najszybciej ELITY DZIALANIA jezeli chcemy aby Polska i polska racja bytu PRZETRWALA.......Najwyzszy czas powtorzyc Moskalom rok 1610 na Kremlu.....
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
"Mówiłem Tomkowi" Zdala od kuchni wydawało się mało prawdopodobne by wybraniec sił spoza matriksa traktował relacje z Putinem poważniej niż doraźą grę, choć i to było trudno przełknąć. Oczywiście TS nie był zdala od kuchni, ale mógł ulec złudzeniu, że metoda faktów dokonanych przyniesie efekty. Nie przyniosła. Teraz rozumiem pańskie obawy. U nas też pęcznieje opcja, nazwijmy ją integrystyczna i nie da się wykluczyć przejęcia przez nią rosnącego niezadowolenia.  Mielibyśmy to co zawsze, przejście od rządów kontrolowanych przez agenturę do nowych rządów kontrolowanych przez agenturę. Zdumiewające jak zacne osoby zaznaczyły się w tej opcji. Nawet prof. Nowaka pozyskały w charakterze taranu. Ciekaw jestem czy prof. Nowak sprawdził jak dalece różni się ich patrzenie na Ukrainę i Rosję od tego co głosi. A po drugiej stronie jest  dobrze, jeszcze jeden przykład klasy Jarosława Kaczyńskiego - uniknięcie pułapki Orbana. Sądzę, że większość zażartych krytyków Kaczyńskiego dałaby się w tę pułapkę wpuścić.
Vrs von Bierlin
Słusznie, to wygląda na pojednanie z prawosławiem bis. Z pojednania z prawosławiem została tylko kamieni kupa i skądinąd bratobójcza wojna z Ukrainą.
Vrs von Bierlin
Nie chodzi o to by się obrażać na Orbana. Rozmawiać zawsze można i warto, tylko nie według scenariusza Putina. Przecież istnieją telefony. Można powiedzieć: Szanujemy Pana ale w obecnej sytuacji sam Pan rozumie nie mogliśmy rozmawiać, itd.
Vrs von Bierlin
Orban przez wcześniejsze niegodziwe zachowania zachodnich lewaków po prostu został wmanipulowany totalitarne plany Moskwy.Polska rusofobia to propaganda. Polacy od 1990 roku marzyli o współpracy z Rosją. Moskwa jednak widzi swój interes w tym by zdeptać Polskę, bo leży na drodze zdobywania kolonii na zachodzie. To absurd, głupota Putina i jemu podobnych. Rosja miała od lat 90. wszelkie warunki, by się rozwijać, ale ostatecznie jest pasożytem, który żyje z połykania innych, nic nie robiąc ze swoim nieruchawym cielskiem (nie wprowadzając zrównoważonego rozwoju). Jest to kraj dość pusty o niewielkim potencjale ludnościowym, dlatego jest okresowo wspierany przez USA.(np.1921-1930, 1942-1947, 1956-1960,2008-2014). Europa wschodnia rozwinięta byłaby konkurencją, ale i szansą rozwoju Rosji. Na pewno nie byłaby zagrożeniem dla Rosji. To dawałoby spokojne życie w pokoju i ciepłą wodę w kranie, ale wielu macherom i szaleńcom nie oto chodzi. Uważają, że najlepsze jest zarządzanie przez konflikt. To bzdura, że jest polityka albo handel w ogóle bez etyki. Ktoś przebiegły nie koniecznie musi być pozbawiony moralności.
Francik
Odmawiając spotkania z Orbanem Kaczyński pokazał, że propozycja Putina go nie interesuje. Nie chodziło o żadne emocje, jak to przedstawia propaganda. Ani o "jaśniepańskie pouczenie" dla Węgier, ani o "danie upustu rusofobii". Proszę myśleć samemu a nie ulegać propagandzie. To jest gra ruskich szachistów - Putin posłał do Warszawy gońca a Kaczyński zrobił unik. Z pewnością wytrawny polityk jak Orban nie odebrał tego jako osobistej zniewagi - bądźmy poważni. Pouczać go usiłowała Kopaczka, ale wyszło to jej bardzo żałośnie.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Skłaniałbym się do stwierdzenia, że " Orban dostał konkretną propozycję, polecenie(??) spotkania się z Kaczyńskim... " nie po to by cokolwiek dyskutować, tylko właśnie spotkać się. Bolszewia planuje i reżyseruje działania pod spodziewane tytuły serwisów informacyjnych. Chodziło o nagłówek: "Premier Orban spotkał się z Kaczyńskim, liderem zaprzyjaźnionej z nim opozycji oraz z polską premier Kopacz, gdzie usłyszał wiele cierpkich słów. " Za taki nagłówek warto przelecieć się po stolicach.
Vrs von Bierlin
Rozmawianie z Putinem ani jakimikolwiek pośrednikami nie ma sensu. To już wiadomo od lat 90., gdy różni politycy bardziej i mniej postkomunistyczni próbowali się przyjaźnić i robić interesy z Rosją. Rosja nawet za cenę swoich najwyższych strat robiła wszystko, by współpracy nie było, byle Polska się nie rozwijała. Wszelkimi odpowiedziami życzliwe gesty były tylko rosyjskie prowokacje jak ta na Dworcu Wschodnim, zakończona odmową przyjazdu do Polski usilnie zapraszanego Czernomyrdina. Dano w ten sposób do zrozumienia po mongolsku, że Polska zbyt mało zncy, by z nią rozmawiać. Z przyczyn politycznych wymiana handlowa z Rosją „irracjonalnie” malała. Rosjanie ucięli nawet wymianę barterową Gudzowatego. Przymilny Olek Kwaśniewski też dostawał kopa w szczękę. Słusznie postępowali Kaczyńscy kiedy byli u władzy, starając się odgrywać realną rolę w Unii i wobec Putina byli uprzejmie asertywni. Jakieś realne rozmowy z Moskwą, po za płaskimi hołdami, kończyły się tak jak w wypadku Władysława Sikorskiego lub Lecha Kaczyńskiego. Głupota Lecha Kaczyńskiego polegała na tym, że był zbyt serdecznie nastawiony do Rosji i nie mógł sobie wyobrazić zamachu, dlatego pojechał bez podwójnej sieci dobrze zorganizowanej ochrony. Zamachy nie dokonują się w odwecie za nienawiść, lecz za rzeczowość w rozmowach, czyli pertraktowanie prawie jak równy z równym. W notce powyżej chciałem pokazać, że rozmawianie ze zbrodniczymi totalitaryzmami nie ma sensu. Rozmowa służy tylko do upokorzenia, przeżucia i wyplucia, jak to się stało z Orbanem. Posłuszni będą szybciej połknięci. W takich totalitaryzmach normalnemu człowiekowi trudno nawet żyć. Przykładowo, ponieważ ojciec Josefa Ratzingera nie należał do NSDAP i nie okazywał entuzjazmu wobec nazizmu, dlatego synów chcących być księżmi wcielono do wojska i Hitlerjugend. Przy Kaczyńskich będących dłużej przy władzy, jedynie szybciej okazałoby się jakie są prawdziwe zamiary Moskwy, kiedy była jeszcze militarnie zupełnie nieprzygotowana. Wyjściem dla Polski może być zorganizowanie powszechnej obrony terytorialnej, jak radzi Szeremietiew, ale obawiam się że agentura ruska i pruska do tego nie dopuści(bo np. niemożliwe jest zbudowanie gazoportu). Niedługo niemożliwe będzie wybudowanie polskiej stacji benzynowej w kraju co jest kamieni kupa. Gra w Donbasie toczy się o Polskę, Ukraina to baza wypadowa na zachód.
Józef Darski
Mówiłem Tomkowi przed wyjazdem do Budapesztu,, wzruszył ramionami i olał info. Mówiłem, że wydawanie GP po węgiersku nie ma sensu, bo Orban spali to. Kazał zrobić. Wykonałem. Jak tylko nakład przyjechał do Budapesztu został aresztowany, posłużono się kłamstwem i ani jednego egzemplarza Węgrzy nie pozwolili rozdać. Tomka oszukali. Jaka prawda mówiłem, nie chciał wierzyć, bo prawda jest niewygodna. Tutaj pisałem kilka razy o tym już dawno. Każdy czyta i przyjmuje do wiadomości co chce, a chce co mu dobrze robi. Sprawa Orban-Putin zaczęła się kiedy przed 2010 rokiem, a więc PRZED wyborami, Orban pojawił się na zjeździe "Naszych" - młodzieżówki Putina, w Petersburgu. Przypadek i świetna strategia, która właśnie zakończyła się na obchodach sowieckich morderców rozjeżdżających czołgami Powstanie Węgierskie. Wszyscy chwalcy Orbana marsz do Ossowa i na kolana przed bolszewikami, może Putin coś da. To będzie sztuka uprawiania polityki na poziomie światowym. P.S. mówiłem publicznie na zebraniu redakcji GP - kiedyś wchodziłem w jej skład - nikt nie zareagował, nikogo nie obchodziło, nie zgadzało się z wizją świata.
xena2012
trochę mi żal Orbana,wyalienowany w UE,bo nie ukrywał jej bolączek,złych decyzji i niesprawiedliwosci.Nie mając poparcia dał sięe złapać Putinowi,który w swej złośliwości nie omieszkał się go teraz publicznie upokorzyć.Bo jak nazwać huczne obchody stłumienia Powstania Węgierskiego? Ten człowiek z jednej matni wpadł w drugą,myślę ,że jego przyjazd do Polski to z jednej strony misja z jaka go Putin przysłał,a z drugiej krzyk rozpaczy.
Do wpisu: Litości!Tylko nie Polska czy polski, dość tego Wersalu !!
Data Autor
zgadzam się w CAŁOŚCI z AUTOREM z wyjątkiem jednego zastrzeżenia Otóż to nie jest: "banda uzurpatorów" ani nie jest to "banda" ani "uzurpatorów" Szanowny Autor zbyt łaskawie pochlebia tym homosovieticusom, bowiem określenie "UZURPATOR" ma w sobie DZIAŁANIE, ma w sobie określenie CELU, przemyślenie strategii aby działanie przyniosło efekt i własnie samo DZIAŁANIE A tutaj mamy do czynienia z pacynkami, z kukiełkami, które odgrywają dla gawiedzi lemigów przypisane role, marionetkami pociąganymi za sznurki zza kotary Gdzieżby takie szmaciane lalki umiały coś, cokolwiek OKREŚLIĆ a zwłaszcza CEL, albo coś PRZEMYŚLEĆ, że już o DZIAŁANIU nie wspomnę A czy gówno -gdy płynie w rynsztoku to zna swój "CEL" podróży? albo się "steruje=działa" dokąd ma popłynąć? zwracam też uwagę, że nic sobie nie "uzurpowali" bo im tą "władzę" dano od (jak to Pan był uprzejmy nazwać) "sił tajemnych" Oni NIC NIE MUSIELI - bo ta władza dostała się im PO prostu w wyniku zamachu władzę dostali jak te smsy, które dostają żeby wiedzieli co mają mówić A mówiąc po normalnemu - władzę dostali w wyniku zaplanowanego morderstwa zbiorowego na Polskich elitach (zresztą nie po raz pierwszy) zrobionego przez siły tajemne i nie jest to "banda" - bo obrażamy bandytów zorganizowanych w gang To jest raczej stado kur(w), którym gdy sypnie się ziarna to lecą dziobać, dziobać, dziobać to tu, to tam, gdzie ziarno a gdy ziarna braknie to stado tych kur(w) się ropierzchnie Mieli swojego koguta, piał, dziobał po łebkach swojego stada, trzepotał skrzydłami, chodził wyniośle a nawet na grzędę skoczył ale przyjdzie niedziela i .... ps z całym pozostałym tekstem zgadzam się co do przecinka a nawet "kropki nad i"