Otrzymane komantarze

Do wpisu: Jeszsze o zmianie NB, czyli moderacja komentarzy
Data Autor
Admin Naszeblogi.pl
Avatar jak avatar :) Dzięki. Co do usuwania komentarzy przez blogerów, to chyba na NB to niepotrzebne. Z wyjątkiem może jednego bloga.. No i chyba to nie najlepszy pomysł.
marsie
"Otóż ja mam taką prostą propozycję - jedna mała funkcja "usuń komentarz" , przydzielana tylko zaufanym blogerom." Naprawdę Pani to napisała? No coments, jak mawiają lemingi.
Mind Service
- bo trudno Cię zrozumieć
Mikołaj Kwibuzda
Ale najpierw trzeba skomplementować emploi Admina trzepocząc wirtualnymi rzęsami, a to ani w Pańskim, ani w moim wykonaniu nie wywrze żadnego wrażenia. Ani chybi musimy jakieś dżenderowe i antydyskryminacyjne akcje tu podjąć :)
Mind Service
No ładnych rzeczy ja się dowiaduję. To znaczy, że są tu równi i równiejsi... A ja się kiedyś dziwiłem, że znikały moje komentarze, a Admin się zarzekał, że to nie on. A teraz okazuje się, że grasują jakieś małpy z brzytwą i mogą robić za cenzora całkiem niewidzialnie i bezkarnie...
Do wpisu: Polska napadła na NATO
Data Autor
Nic dodać, nic ująć, Polacy jakos niedowidzą, tyle dobrego rząd zrobił, a poparcie jakos nie moze przekroczyć "magicznej" czterdziestki. Może Pani "wykrakac" (przeprasazam ale nic innego mi sie nie nasunęło) to nieszczęscie, jakie może nas spotkać. Rząd oczywiscie robi błędy, ale nie "wielbłądy" i szybko reaguje. Może za mało energicznie, ale niestety trzeba liczyć się z meNdiami. Ale cos zaczyna się dziać .. Na zaczepki w sprawie Misiewicza powinien odpowiadać: proszę o nastepne pytanie. Skopiowałem swój komentarz z S24. Chciałbym jeszcze dodać swoje zdanie o reformie sadownictwa. Otóż moim zdaniem jest to chyba najtrudniesza reforma dla PiSu. Można zmienić w KRS sposób wybierania sędziów, jej podział, ale wszystko zmierza do jakiejs kontroli nad nimi, bo oni są niekontrolowalni. To jedno, no i sprawa najważniejsza ....sami sedziowie. Oni są wrogo nastawieni do jakichkolwiek zmian. Wszystkie zmiany, to jest zamach na ich niezaleznoc. Gdzies napisałem , że dopiero cos się zmieni, jak wymrą te dinozaury .. ale one już wydały potomstwo ... Pozdrawiam Panią.
Jan1797
W całej nagonce, na pana Misiewicza interesuje mnie tylko jedna kwestia. Stado marionetkowych pacynek, używało argumentu : „nie przeszedł szkoleń”. Mam pytanie, jakich szkoleń i gdzie przeprowadzanych,„nie przeszedł”pan Misiewicz? Pozdrawiam Panie serdecznie.
Do Klewek bliżej, więc Misiewicz pozostanie w Polsce. PS. Ostatnio nad Klewkami widziano bliżej niezidentyfikowanego drona ;)
Es
Dostali mandat do rządzenia,a zaczynają już coraz głośniej przepraszać,że oddychają.Jeśli rzeczywiście zgodnie z pogłoskami,odwołają Misiewicza,tylko dlatego,że paru idiotów z "totalnej opozycji" i okolic, powołując się na pomóweienia pyskuje,to będzie oznaczać powolny schyłek naszych marzeń o przyzwoitym państwie.Polityka informacyjna cały czas "leży",strategia prezentowania i przekonywania do niezwykle słusznych i potrzebnych reform nie wychyla się ponad poziom gimnazjum,a prxzedstawiciele rządu i koalicji,prześcigują się z przychylnymi im tak zwanymi dziennkarzami w rozprawianiu o pierdołach.
eska
Chyba się zacznę uczyć hiszpańskiego :)))
eska
Ja tam jestem staroświecka > cohones i Don Kiszot :) Swoją droga najbardziej lubię polskie/rosyjskie/ukraińskie nazwiska  pisane u nas z angielska, np. Wojcienko > Voytsenko, Biłecki - Beeletzky, itp Polscy dziennikarze uwielbiają te manierę. A w ogóle to dzięki za wsparcie :))
RinoCeronte
Ja też wierzę w to, że lato nigdy się nie skończy...
RinoCeronte
Eso! Estaba pensando exactamente lo mismo ;-)
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Dokładnie - no tienes cojones cabronazo ! Czy już spolszczono hiszpańskie  cojones na cohones ? Jeśli nawet nie to przychylam się do okrzyku wściekłości za safandulstwo czyli brak w.w. narządu. Pozdrawiam ro z m.
eska
Wielkie dzięeki za dobre słowo i piosenkę - eh, dawne czasy przypomina....:))
Dla Pani i Eski na pohybel mundrościom wszelakim ;) Raz, dwa, trzy i... youtube.com
>>Od razu wyjaśniam, że notka jest podła, złośliwa, a ja jestem wredna – możecie sobie oszczędzić inwektyw. A jak już wam, drodzy patrioci, wścieklizna przejdzie, to sobie popatrzcie w lustro, a potem rozejrzyjcie się uważnie dookoła... I zobaczcie, ilu „naszych” znowu wlazło na barykady i znowu tam siedzi okrakiem (z oczywistą szkodą dla własnych cohones), a reszta, zamiast rzetelną informacją, zajmuje się głównie Kijowskim i Petru, chociaż nawet Merkel ma ich w nosie.<< Dlaczego notka podła, a Ty wredna? Notka jest dobra i prawdziwa, a Ty jesteś szczera, łagodna, ujmująca i miła. Przedstawiasz racjonalny ogląd nienormalności, która coraz częściej, nawet nie to, że jest akceptowana, ale staje się normalnością. Namnożyło się wielu arbitrów elegancji, którzy dobrze życzą Prawu i Sprawiedliwości, mają dobre chęci i radzą, a w rzeczywistości reagują w zaplanowany sposób. Obłęd indukowany w czystej postaci. Przykro czasami patrzeć czy czytać. Z jednej strony bezczelność, napastliwość, kłamstwo i rympał, z drugiej rozterki, poprawność, dystans i często bylejakość. A żeby coś uwierało, to trzeba to coś najpierw mieć. Serdecznie pozdrawiam ;)
eska
Wiedziałam, że docenisz...:)) Z resztą gorzej, jak widać komentatorów wcięło :))
Dzień dobry wszystkim. Pierwszy raz na forum. Przecież wszystko idzie w dobrym kierunku. Trybunał konstytucyjny wyciszony i pracujący. Następnym krokiem sprzątanie w KRS. Reszta to jest tzw. szum, który nie pozwala się skupić na tym co najważniejsze. Pozdrawiam
Leonarda
Po prostu cudna notka!:))))))))) I do tego - niestety - sama prawda to wszystko. Co jakiś głupek narobi wrzasku, to zaraz tłumaczyć się i kajać - bez jakiejkolwiek potrzeby. Nie wiem, co ten Misiewicz w ogóle zrobił - ukradł coś? Popełnił jakieś przestępstwo? W ogóle jakiś czyn niemoralny czy naganny? Bo póki co z tego jazgotu wynika tyle, że po prostu jakimś tam się nie podoba - głównie zresztą chyba dlatego, że tym samym nie podoba się i sam Macierewicz. No i co z tego? A ci sędziowie to w ogóle jakiś koszmar, chyba jak będę chciała kogoś przekląć, to będę mu teraz życzyć, żeby trafił pod sąd IIIRP.:)))))))))  A moim zagranicznym znajomym, jak pytają głupio "Czy to prawda, że Kaczyński chce zlikwidować sądy?" (bo tyle dowiadują się ze swoich zdurniałych gazet) nie tłumaczę już nic (bo mam dosyć), tylko odpowiadam, że nie wiem ale skoro oni mają takie informacje, to bardzo dobrze, a niech to w końcu rozpędzi.:))))))))) ​Serdecznie pozdrawiam 
Do wpisu: Ustawa o Warszawie raz jeszcze – aż do skutku!
Data Autor
Podzielam Pani opinię o potrzebie integracji funkcjonalnej miast z ich otoczeniami (powiatami). Problem ten dotyczy wszystkich wspólnot samorządowych (gmin, powiatów, województw) w Polsce i dobrze się stało, że debata o ustroju samorządowym zaczyna się od najgęstszego splotu problemów aglomeracji. Od "Warszawskiego laboratorium samorządności". 1. Warto szerzej określić sam termin "metropolia" Nazwa "Metropolia warszawska" wskazuje, że jest to obszar stanowienia miar dla jego otoczenia (za wiki: Metropolia stgr. μητρόπολις metrópolis „miasto macierzyste, stolica”, od μήτηρ méter „matka” + πόλις pólis „miasto”). W tym sense inne powiaty Polski nie będą już metropoliami, choć niektóre np Katowicki, Trójmiejski, Krakowski są i będą określane aglomeracjami. Czy szerokie powiaty (aglomeracje) Katowicki, Kielecki, Krakowski ... też będą metropoliami ? Czy tylko stolicami województw ? Warto to dopowiedzieć. Uważam, że termin "metropolia" powinien być wyróżnikiem w kulturze narodowej społeczeństwa sieci wiedzy. Warszawie ten termin należy historycznie, komu jeszcze - życie pokaże. 2. Pisząc o wyborach do Rady metropolii użyła Pani terminu JOW, ale nie w znaczeniu demokratycznego osądu wyborców (bezpośredniego wyboru radnego), tylko w znaczeniu zakresu (terytorium) przedstawicielstwa (gmina/dzielnica). Uważam, że takie podejście było odpowiednie dla czasów "przed Buzkiem" a szerzej "dla czasów Gutenberga". Dziś, dzięki horyzontalnym mediom, rosną aspiracje obywatelskie do bezpośredniego udziału w rozważaniu wspólnych spraw, rosną aspiracje do bezpośredniości zarówno w formie referendalnej jak i w formie osobistych oceny - osądów politycznego przedstawiciela ze swojego okręgu. Zatem powinno to być JOW (możliwe że z uzupełnieniem "podwójnej większości") który pozwala na egzekwowanie odpowiedzialności radnego przez obywateli. Uważam, że w proponowanym przez Panią układzie powiązań hierarchicznych, utworzą się będą jakieś polityczne (partyjne) kolektywy, blokujące samorządność obywateli.
eska
Och, nie mówmy o czkawce po modernizmie, opóźnionej o jakieś 20 lat :)) W  St. Louis własnie wyburzano pierwsze osiedle wg moderny, kiedy nasi architekci wybrali wielka płytę jako sposób na szybkie budowanie...
Mikołaj Kwibuzda
Konkursy może i wygrywali, ale realizacje - gdańskie Przymorze, warszawskie Stegny, albo przeprucie dwujezdniowej arterii przez rynek i (zachowane!) średniowieczne centrum Będzina - to antyludzki koszmar. Wadą gierkowskich województw było świadome niszczenie ukształtowanych historycznie wspólnot ponadlokalnych typu Śląsk, Wielkopolska, Warmia. Ale to tylko uwagi na marginesie; tu chodzi przede wszystkim o strukturę zarządzania, a ta miała racjonalne podstawy.
eska
Cóż, za Gierka był PRL, ale nasi urbaniści wygrywali międzynarodowe konkursy na Zachodzie. W ogóle podział administracyjny kraju wprowadzony za Gierka był dużo bardziej przyjazny tradycyjnemu modelowi polskiego osadnictwa. Taka prawda..  
Do wpisu: Miasto stołeczne Warszawa, czyli prawdy i mity
Data Autor
Ładnie to pani wyjasniła. Tym niemniej z paru rzeczowych zdań zamienionych na s24 przez Panią i jjj (nb. zadziornego miłosnika Owsiaka) dowiedziałem sie więcej o projekcie ustawy niż z notki i tutejszych pogaduszek. Ze zgrozą zauważam, że po upadku s24 nie ma bloga dość popularnego aby dać nadzieję na rzeczową wymianę zdań. A wracając do meritum: Może jest jakis sposób na powazne przedyskutowanie pomysłu, aby delegaci z sąsiednich gmin byli delegowania przez rady? Tez myślę, że pomysł z wybieraniem reprezentantów gmin w wyborach jest gorszy niż ich delegowanie. Rozumiem motywację autorów, ale wydaje mi się, że jest pomysł b.krótkowzroczny i wady szybko przeważą doraźne korzyści. Strach o tym pisać, ale z tą alienacją, Schaff pewnie miał trochę racji ;-) Przy okazji - gdyby podrzuciła Pani mapkę metropolii na tle mapy drogowej z zazanaczonymi liniami kolejowymi, cały pomysł stałby sie bardziej czytelny.