|
|
eska O Świątyni Opatrzności Bożej napisałam już dawno, tutaj > http://eska.salon24.pl/284198,wszystko-to-kara-boza |
|
|
eska A tak mi się napisało dzisiaj szczerze i od serca, bo już mnie to wszystko wokół śmiertelnie nudzi. Czemu np nie czcimy naprawdę wielkich dat i zwycięstw?
Taka np Unia Horodelska, 1413. Cała ta UE przy tym to się może skichać ! :)) |
|
|
eska Trzymam się, jak mogę.... :)) |
|
|
eska Cystersi to nie był zakon żebraczy, tylko nowoczesna korporacja gospodarcza - resztę opisywałam wielokrotnie, nawet książkę o tym napisałam. To, co Pan cytuje o klasztorze w Libiążu, to wycinek zupełnie nie oddający sensu powstania zakonu.
Co do odebrania praw obywatelskich szlachcie bez ziemi, to nawet w Wiki o tym wiedzą :) |
|
|
eska O zasadniczym sporze pomiędzy Grzegorzem VII a cesarzem Henrykiem IV wiemy jednak dość sporo, łącznie ze słynna Canossą. A Bolesław Śmiały wspierał papieża i w pewnym momencie praktycznie rządził nie tylko Polską, ale Rusią, Węgrami i Czechami. |
|
|
Ptr Niestety nie chcieli zrozumieć co ich czeka pomimo lekcji sprzed 20 lat.
Dziwnie się składa ,że w Polsce i Francji schemat był podobny. My przeżywamy. A może chodzi tylko o układ figur : 2 przeciwko 4, a nawet 5.
I prawie udało się pokonać dwoma figurami cztery.
Zwycięzcy kiedyś też będą pokonani , to pewne.
Nawet można powiedzieć , ze to już się stało. |
|
|
marsie Jeszcze raz napiszę - "esko", trzymaj się! I znowu nic? |
|
|
Leonarda I jeszcze jedno mi przychodzi do głowy - nie robić uników, świętować wszystko.:)))))) Świętować konstytucję 3 Maja, demokrację, UE, i w ogóle wszystko, nie zostawiać tej antypolskiej sitwie pola - nigdzie! Zastanawiałam się nawet, czy nie powinniśmy chodzić na te pochody prounijne - to by dopiero był numer.:))))))) "Prawdziwi i jedyni słuszni demokraci" myśleliby, że już wszystko mają - a my i tam.:))))))))) Chciałabym zobaczyć ich miny w takiej sytuacji.:)))))) |
|
|
Lepszego prezentu za małe pieniądze nie mogły zrobić sobie trzy czarne orły aby skończyć z Polską.Targowiczanie nie wiedzieli w jaką zastawioną pułapkę wpadli. |
|
|
Leonarda No to chyba dlatego tak lubię Wiślicę.:)))))))
A co do Konstytucji 3 Maja - tam zapewne było sporo ściemy, zresztą nigdy się tym głębiej nie zajmowałam, bo w ogóle nie znoszę tych roczników, kiedy Polska się waliła. Jednak do celów wizerunkowych w obecnych czasach ta data nie jest taka zła - można tym wszystkim zatroskanym demokratom z - do niedawna jeszcze - zachodnich zamordyzmów powywijać przed nosem - "O proszę - i wy o demokracji chcecie nas pouczać? A co macie do gadania, jak u nas to demokracja i konstytucja już były 100 lat (czy ileś tam odpowiednio) przed wami".:)))))) Sztuka to ze wszystkiego robić pożytek. Serdecznie pozdrawiam |
|
|
Ptr Targowica była jawną zdradą , a Konstytucji nie świętuję. Taki nieudany przewrót ideologiczny , być może inspirowany przez wrogów, nie jednoczący szerokich mas, na czele z niesuwerennym , chwiejnym władcą, nie przyniósł Ojczyźnie zbawienia tylko niewolę. Obowiazkiem było bronić Polski w wojnie polsko-rosyjskiej, ale rozgrywanie polityki przez pozorne projekty oświeceniowe i postępowe było błedem. Należało zbroić się i czekać, a nie trąbić , że chce się zrobić rewolucję francuską w Europie wschodniej.
Św. Stanisława nie uważam za godnego naśladowania.
|
|
|
Dla mnie starego masona to modzio na serce gdy widzę jak ob.Pietrzak Jan poloneza na Placu Zamkowym wodzi a zanim reszta z oczadziałałymi czerepami tak z lewa jak i z prawa.Miodzio podwójne ,że trójpodział władzy tam zapisany ma się krzepko i nikt nie ma zamiaru tego zmienić.
Trójniak miodowy na serce me ,ze jakos cicho o tym jak kostytucje uchwalono a uchwalono w nocy ,przez miejszośc gdy przeciwnicy zmęczeni poszli spać,my
masoni czuwaliśmy i wyszło na nasze a zmęczeni obudzili się już w innym kraju.
Czwórniak miodowy na serce me gdy idioci z wdzięczności zainicjowali budowę Świątyni Opatrzności Bożej posadowionej na naszych znakach masońskich i dla nas ,za friko ale z entuzjazmem.Co prawda długo budowano i końca nie widać ale ponoć już gnije w podziemiach ,nie moje to specjalne zmartwienie bo mamy konstytucję z !997 i to nas zadowala,na razie! |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Autor
Zapraszam panią do lektury okolicznościowego fragmentu mojej powieści pt. "Magia namiętności" - vide: salonowcy.salon24.pl
Pozdrawiam Panią świątecznie |
|
|
Jabe Zaprawdę marny byłby los Rzeczypospolitej, gdyby ta autorytarystyczno-kapitalistyczna konstytucja się utrzymała. Być może tak marny jak Stanów Zjednoczonych, na których się [nie] wzorowała. |
|
|
Jabe Okej, już poprawiam.
Czyli spiskowcy się podzielili, na tych, którzy udawali, że chcą ją wprowadzić i na tych, którzy udawali, że ją zwalczają. Sprytne. Gdzie była reszta?
Jak Cystersi walczyli z kapitalizmem? Pańszczyzną? |
|
|
Dark Regis Bardzo na czasie ten temat. Wszyscy świętują tę konstytucję niemalże jakby była traktatem Unii Europejskiej, a tymczasem nikt nie zagląda do jej treści. Czyta się to gorzej niż Ulissesa, ale choć raz w życiu przeczytać ją wypada, żeby potem nie powielać moskiewskich i lewackich głupot.
labiryntarium.pl
PS. Jak ktoś znajdzie fragment o odebraniu praw głosu szlachcie bez ziemi, to proszę pokazać. A czy ci cystersi przypadkiem nie odeszli od swej reguły ubóstwa i nie przyjęli nadań ziemskich?
"Początek szerokiej akcji kolonizacyjnej na Śląsku, która w sposób istotny naruszyła wcześniejsze układy osadnicze, nie przypadkiem zbiegł się w czasie z założeniem klasztoru cystersów w Lubiążu (1163). Na prośbę zakonników książę Bolesław Wysoki sprowadził jako osadników „niemieckich” chłopów, nadał im immunitet gospodarczy i sądowy, zwolnił z ciężarów wynikających z prawa polskiego. (...)
Równolegle z osadnictwem kolonizacją miast w wsi w czasach rozbicia dzielnicowego na ziemie śląskie przybywało z Europy zachodniej także i rycerstwo z nadzieją na zdobycie tam majątków oraz urzędów. Doprowadziło to z jednej strony do zaniku w ciągu XIII stulecia warstwy ubogiego, szeregowego rycerstwa, z drugiej zaś sprzyjało transmisji zachodnich obyczajów. Początkowo grupa ta ulegała slawizacji, z czasem jednak tendencje odwróciły się, słowiańskie otoczenie nowego rycerstwa germanizowało się."
To tyle w tym temacie praw i dla kogo były te prawa rzeczywiście przyznane. |
|
|
Mikołaj Kwibuzda O Konstytucji 3 Maja można dyskutować do upojenia, ale wywieść z niej konfiskaty klasztorne na początku XIX wieku trochę ryzykownie. Klasztory kasował w Galicji Józef II jeszcze przed uchwaleniem w Polsce konstytucji - takie były ówczesne przesądy (masońskie, jak najbardziej; masoneria to taka sama dziecinada, jak dzisiejsza kawiorowa lewica), że klasztory klauzurowe są bezużyteczne ("ani toto wsadzić w garnek, ani nie da się wydoić" - przed chwilą cytowałem tu nieśmiertelnego Grześkowiaka komu innemu...). Konstytucja pewno zmierzała w tę stronę, ale ogromne dobra biskupa krakowskiego skonfiskowano już w 1789. Jest o tym bardzo ciekawa, świeża książka Richarda Butterwicka, Polska rewolucja a Kościół katolicki, 1788–1792, Kraków 2012, wyd. Arcana. Konstytucję 3 maja poparli wszyscy biskupi poza inflanckim, Józefem Kossakowskim, a potem zaprzysięgli na nią króla. Pierwszy po królu zasiadał w Straży Praw prymas. Naprawdę to wszystko nie było takie jednowymiarowe...
A z paralelami historycznymi można w obie strony. Pani wybrała oryginalniejszą, ja pewno myślę bardziej schematycznie, w każdym jednak razie uważam, że ustrój państwa trzeba modernizować, bo świat się zmienia a Polska musi trwać, i po to właśnie dziś wybraliśmy PiS do władzy. Polityka ciepłej wody w kranie to były saskie ostatki, po nas choćby potop. Widzieliśmy, że prowadzą do katastrofy. A wtedy, w 1791? Wiek dziewiętnasty należał do mieszczan. Ale nie polskich - ci nie mieli kiedy wyrosnąć na grupę rządzącą, czy choćby silną ekonomicznie, a konfederacja targowicka wykończyła polskie banki. Zamiast inwestycji polskich bankierów i kapitalistów szlachta robiła, co umiała: hreczkę siała i na koń wsiadała - i jakoś to było w końcu, czy to w kurhankach pod lasem, czy to na Sybirze. Może więc prawa dla miast miały jakiś sens i cel. Może dałyby Polsce siłę przetrwania. Bo jednak przetrwanie do 1807 roku, choćby jakiego polskiego Piemontu gdzieś na Polesiu, ciągłość instytucji, zupełnie inaczej uformowałaby Polskę w XIX wieku.
Hipoteza prowokacji wymagałaby wsparcia jakimiś źródłami. A tych jest sporo, masa korespondencji dyplomatycznej, listów prywatnych - to nie są czasy Bolesława Szczodrego, kiedy praktycznie wszystkie możliwe do pomyślenia hipotezy są dozwolone.
Co się zaś tyczy świętego Stanisława - z tych okruchów, które do nas dotarły, wynika raczej klasyczny konflikt dwóch racji moralnych na miarę tragedii antycznej. Historia rzadko bywa biało-czarna. A już zwłaszcza unikałbym kategorycznych ocen tam, gdzie wiemy naprawdę dramatycznie mało. |
|
|
eska Po pierwsze - wcale się nie wzorowała, wystarczy porównać teksty, po drugie - nie miała szans na utrzymanie, bo od początku była obliczona na prowokację. |