|
|
(1)Miałem na myśli przyjaźń prof. A. Nowaka z PIS-em. Nie z J. Kaczyńskim. (2)Że jest to dobra rada świadczy o tym sukces Andrzeja Dudy. Przyzna Pani, że gdyby teraz startował prezes Kaczyński, to nie miałby takich notowań jak Duda. Tym samym, racja jest po stronie Andrzeja Nowaka. Na premiera potrzebny jest drugi Duda. |
|
|
eska Tak przy okazji - na moim blogu na Salon24.pl pojawił się w komentarzach pod tą samą notką filmik, który parę godzin później pojawił się również na Niezależnej > niezalezna.pl
W imieniu autora tego znaleziska chciałam przekazać, że bardzo się cieszy, iż się przysłużył dobrej sprawie - ja jednak uważam, że należałoby chociaż "dziękuje" powiedzieć, więc robię to zamiast panów redaktorów , zarówno Niezaleznej.pl, jak "Wsieci.pl".
Tu dowód i opinia autora znaleziska >
eska.salon24.pl
|
|
|
eska Niewątpliwie pogarda dla ludzi, którzy przez 700 lat poza Polską przechowali język i wiarę, jest bardzo właściwa - gratuluję! |
|
|
eska Maciejewski nie jest celebrytą, nie występuje we wszystkich mediach, nie jest politykiem, działa na własną rękę - czyli może sobie gadać, co chce. To jest podstawowa różnica między nim a innymi, aspirującymi do roli autorytetów.
|
|
|
eska Prof. Nowak, z całym szacunkiem, nieco ostatnio odpłynął. Może się za bardzo przejął....
Nie słyszałam, żeby Kaczyński był bliskim przyjacielem Nowaka, a już na pewno nie poucza się przyjaciela w trudnej sytuacji - publicznie. |
|
|
"..Głowa do góry, naprawdę, wyprostujcie te plecy, rodacy, wiem, że to trudne, ale rozpacz/brak nadziei jest najcięższym grzechem. Więcej wiary, damy radę.."
---------
To samo mówi prof. Andrzej Nowak. I nie mówi o Polakach "hołota". Ani, że trzeba Polaków oszukiwać, uwodzić czy manipulować Nimi. Nie słyszałem też nigdy, żeby kogokolwiek pouczał. Dawanie dobrej rady przyjacielowi (list do PIS) pouczaniem nie jest.
---------
Cieszę się, że wali Pani w Ziemniaka. Należy Mu się. Porównanie z Lisem bardzo trafne. Spodobało mi się to zestawienie. I nie jest RAZ reprezentantem prawicy. Co najwyżej podszywa się pod kogoś takiego. Prawica nie pluje na historię własnego narodu. Prawica nie kocha się w liberalizmie. Nie chlapie jęzorem na temat Papieża. Nie cwaniakuje jak Kuźniar (głośna parę lat temu sprawa niepłacenia składek ZUS przez Ziemniaka).
---------
Zaglądam na Pani blog od czasu do czasu. Bo warto. Pozdrawiam, V |
|
|
Pismaki wszelkiego autoramentu tworzą dwa towarzystwa wzajemnej adoracji: jedno po tzw lewej stronie, drugie po prawej. Żyją w przekonaniu, że tworzą elitę.
Elita, Szanowna Autorko, to dwa wymiary:
Pierwszy, to system wartości. Polska klasyka, to Bóg-Honor-Ojczyzna.
Drugi, to kompetencje: Elita, to nauczyciel akademicki, to ordynator w szpitalu, to konstruktor, to szef policji, to sędzia, ...
O jakości polskiej elity można długo dyskutować. Nie w tym rzecz.
Chodzi o to, aby pismak zrozumiał, gdzie jest jego miejsce w szeregu i co to takiego ELITA.
Elitę tworzą ( model polski klasyczny) trzy instytucje: RODZINA - KOŚCIÓŁ - SZKOŁA. GWienne pismaki mogą szczekać, jak te psy, co to na karawanę szczekają. |
|
|
Zestawienie Ziemniaka z Lisem bardzo trafne jest. Obaj to wielcy celebryci szklanego ekranu, i obaj zawsze tak bardzo zadowoleni z siebie, że aż wygina mi ramkę wokół ekranu telewizora. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Polaków portret własny i dąsy ultraprawicowe.
Niedziela Palmowa rozpoczyna okres przygotowania duchowego do Świąt Wielkanocnych, będącego wyciszeniem, skupieniem, przeżywaniem męki Chrystusa, a także czasem głębokiej refleksji.
Zastanawiałem się dziś od rana nad tym moim blogowaniem szczególnie, że ostatnio coraz więcej komentatorów o zacięciu ultraprawicowym robi mi wymówki, że oglądam TVN24, a to przecież nie przystoi przyzwoitemu Polakowi. Niektórzy nawet wprost pisali, że skoro włączam tę parszywą stację to znaczy, że tylko udaję prawicowca, a po cichu kolaboruję z platformersami - i się na mnie obrazili.
I na nic się zdało tłumaczenie, że jako solidny bloger sprzyjający opozycji prawicowej muszę wiedzieć nie tylko to, co mówią „nasi”, ale także, a może jeszcze bardziej to, co mówią „oni”, - bo ich odpowiedź była zawsze ta sama, że ktoś, kto czyta, słucha, bądź ogląda media głównego nurtu nie ma prawa się mienić „prawicowym blogerem”, a niektórzy mi nawet zarzucali, że jestem „dwulicowym zdrajcą”.
To samo się tyczy kontaktów towarzyskich.
Mam zwyczaj, że codziennie w południe piję w mieście kawę i lubię pogawędzić z każdym przygodnie spotkanym znajomym niezależnie od jego preferencji politycznych. I znowu „ortodoksyjni prawicowcy” z nieskrywanym wyrzutem zamęczają mnie pytaniami, jak ja mogę rozmawiać z tymi, co są za Platformą i w ogóle bywać w miejscach, gdzie oni przychodzą.
Więc myślę, że gdybym sobie na poważnie te ich dąsy wziął do serca, to na dobrą sprawę w Wielką Niedzielę nie powinienem iść do kościoła.
Dlaczego?
Bo trzeba będzie sobie przekazać znak pokoju, a mniej więcej połowa tych, którzy tam przyjdą głosuje przecież na Platformę.
Krzysztof Pasierbiewicz |
|
|
ant.an Maciejewskiego widzę w tym Ziemkiewiczu stojącym sobie obok Lisa, czyli z Maciejewskiego "naszym", i zaraz obok nich ustawionym prof. Nowaku, w potraktowaniu z Maciejewskiego "archipelagów polskości", chyba profesora Zybertowicza. Wyśmiewany przez niego Jarosłąw Rymkiewicz pisał również i o tym, że dla przetrwania polskości wystarczy dziesięć tysięcy patriotów, z czego chyba i Pani sobie dworuje. A w Dudzie-Graczu nie widział nawet tego, co Pani dostrzegła.
I jak nazwać tych wszystkich, ślepych i głuchych na los Polski, szermierzy IIIRP, od Pendereckiego poczynając, a na Stasińskim kończąc? Kałmuctwem? |
|
|
eska Nie rozumiem. |
|
|
ant.an Tekst byłby piękny, gdyby tylko odcedzić Maciewskiego. |