Otrzymane komantarze

Do wpisu: Sucha Psina czyli jak nam piszą naszą historię...
Data Autor
angela
Oj Esko, Sucha Psina to jeszcze jest piekna nazwa. Co powiesz na nazwe miejscowości Ruchodupki /to nie jest zart,ani swintuszenie/. Obecnie ta nazwa jest przemianowana na...., nie napisze. Kto ciekawy niech poszuka,a jest.
Witam serdecznie i dziekuję za bardzo ciekawy wpis. Bardzo lubię takie smaczki nazewnicze jak i źródłosłowowe. No i jakże prawdziwe zakończenie... Pozdrawiam
Do wpisu: Kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpada
Data Autor
Ukłony...
Kilka dni temu usłyszałam takie słowa ,,zobaczysz,że jeszcze prezydent Duda wam "pomoże" w tych wyborach" Jeszcze nie mogę ochłonąć-oby się nie spełniły.
xena2012
no ale czemu ten Kukiz tak jęczy,płacze i rwie resztki czupryny na głowie w świętym oburzeniu na prezydenta Dudę? I łączy się w bólu z marszałkiem Senatu belkoczacym od rzeczy?
3rdOf9
No najlepiej się jeszcze zacznijmy żreć pomiędzy sobą, będzie z czego ryczeć, doprawdy... Co do współczucia, to wezmę je za dobrą monetę. Sporo bowiem w życiu straciłem. No... może nie tyle, co pułkownik Kukliński, ale trochę na pewno. Była to zarówno cena wierności ideałom, w duchu których zostałem wychowany, jak i cena tego, że nie chciałem płynąć z prądem i "być jak wszyscy". Może mi Pani zatem współczuć dalej, albo i paciorek jakiś zmówić - nie obrażę się. Ale jeśli woli Pani poszydzić sobie ze mnie, jak również z mojej "piwnicy" - trudno. Nie będzie Pani w tym odosobniona, bo pierwsi są ci, którzy mnie do tej piwnicy zagnali. Taka jest cena patriotyzmu w moim pokoleniu: albo jesteś Lemingiem, albo jesteś sam. Wracając natomiast do meritum: w piwnicy, czy na mównicy, czy też w mediach (również internetowych): wojna informacyjna trwa. I cały czas nie jest jeszcze wygrana. Ja nie uważam, że jej wygrać nie możemy (doprawdy: gdzie tak napisałem?), ale sądzę, że cały czas trzeba nawet i na zimne dmuchać. Na fanfary i świętowanie przyjdzie jeszcze czas. Optymizm natomiast jest dobry, kiedy stanowi impuls do działania, ale bywa też niebezpieczny, gdy rodzi zbytnią pewność siebie.
Nie będę podpowiadał najwięksiejszemu Opozycyjnemu Generalissimusowi Senata Naszego najukochańszego [chodzi mi o tego co to przekazywał kserokopiarki z GPS żeby się nie ukradły one same, ma się rozumieć oczywiście]. Ale i owszem może namieszać i to zdrowo. Owszem mają dwie mocne karty MERDIA i KASĘ to nic, że obie karty są wirtualne ale SĄ i patrzacze nie widzą różnicy. Jednak TWIERDZĘ, że Pan Prezydent DUDA jak do tej pory pokazuje klasę "M". A po wyjazdach zagranicznych oczekuję, że to się okaże "MM" Czego JEMU i sobie Serdecznie Życzę !
Tak jak te babcie po wyjściu z kościoła po wyborze komuchy Kwacha: "przecież on taki przystojny..."
eska
Najbardziej to ja lubię osoby, które i tak nie wierzą, ze mogą wygrać. Doprawdy - współczuję. Internet ryczy ze śmiechu, ale oczywiście archipelagi polskości dalej siedzą w piwnicach. Wam już nic nie pomoże.....
eska
Co może być nie cacy? Że odwalą referendum? No i bardzo dobrze, będziemy bić w to jak w bęben w całej kampanii. A może uchwalą referendum? Tez cudnie, będziemy w kółko powtarzać, ze to także postulaty PiS. Oni nie mają już żadnych kart i na tym polega ten manewr.
Pan Prezydent Duda i owszem piękny Impas założył i może On mu wyjść. Jednak niestety Senat z najwięksiejszym Marszalissimusem owego zgromadzenia Najmędrniejszego w Rzeczpospolitej może jeszcze zagrać 'po swojemu' [karty ma i nie blotki] i wtedy może być nie cacy. Zatem może poczekajmy z zachwytami do końca gry. Ponieważ to nie zwykłe 2 w karo a co najmniej szlemik w beztrąfa! A jak dobrze pójdzie to i szlema się uszatkuje. A, że to już po partii i z kontrą to drogo będzie!
3rdOf9
Rozumiem, że po ośmioletnim okresie mniej lub bardziej bezsilnego oczekiwania jesteśmy głodni sukcesów, ale z huraoptymizmem bym się nie spieszył. Czekaliśmy osiem lat, poczekajmy jeszcze do jesieni. Duda rozgrywa tę partię dobrze, PO ośmiesza samą siebie - to wszystko prawda. Ale zaliczyć sukces będę dopiero wtedy skłonny, kiedy się to wszystko przełoży na spadek poparcia PO. To, że nas podrygi Kopaczowej śmieszą, to jeszcze nic nie znaczy, bo nas takie rzeczy śmieszą / oburzają od dawna. Ważne, by się wreszcie obudziła tak zwana "reszta": by się ludzie zorientowali, jakich zdrajców, palantów i "Kaziów z podwórka" wybierali sobie do władzy przez dwie kadencje i by nie powtórzyli tego błędu. Do tego jednak może być jeszcze kawał drogi. Pamiętajmy, że platformerski przemysł pogardy pracuje nieustannie i pełną parą nad przerabianiem czarnego w białe i białego w czarne, zasięg ich środków przekazu jest nadal bardzo duży i większy niż naszych a ludzie są łatwowierni.
Do wpisu: Łubudu w łeb, czyli Duda wymiata!
Data Autor
alchymista
to coś więcej, niż symboliczna wizyta... Może jakies małe rakiety średniego zasięgu, albo baza okrętów podwodnych w Tallinie? Byłoby nieźle... Takie rakiety średniego zasięgu to jedyna rzecz, która może w naszych rękach przysporzyc Rosjanom sporo strachu...
Ryszard Surmacz
@ Septentrion Dziękuję za uwagę. Dodałbym jeszcze, że dziś sytuacja geopolityczna zmieniła się dość znacznie ze względu na wejście do gry Chin. To one unieruchamiają Rosję. Dawniej to Polska była zamrożona pomiędzy Niemcami a Rosją, dziś sytuacja odwróciła się i to Rosja znalazła się pomiędzy Chinami a... jeszcze niezidentyfikowaną siłą. Ten fakt, to dla Polski wielka szansa. Ale do wykorzystania tego momentu potrzebny jest taki charakter, jak Piłsudski... Podejrzewam jednak, że koniunktura dla Polski nie będzie tak krótka. Szkoda tylko, że Duda dopiero w październiku wybiera się do Chin. Być może że wcześniej nie był przygotowany. Proszę jednak pamiętać o ziemiach zachodnich. Pozdrawiam
Ryszard Surmacz
@Autor Tekst zrozumiałem dobrze. Z tego typu półsłówkami, sugestiami, niedopowiedzeniami mam do czynienia coraz częściej. Do pierwszej części nie mam zastrzeżeń. Druga, wyklucza pierwszą. Proponuję więc z poziomu wysokiej egzaltacji zejść na poziom logiki i trzeźwego rozsądku. Ja też mogę powiedzieć, że pisałem i proszę sobie poczytać np. moją książkę pt. "Geopolityka" Lublin 2008 (!). Kiedyś w ferworze zarzuciła mi Pani nieznajomość Śląska, poleciłem Pani swoją książkę "Znów tracimy Śląsk". Teraz sytuacja powtarza się. To tak na marginesie. Tu tylko dodam, że do współpracy potrzebna jest zgoda obu stron. Ukraińcy, podobnie, jak Niemcy i Rosjanie, nie współpracują ze słabeuszami - Polska dziś nie reprezentuje żadnej siły. To po pierwsze. Po drugie Pani obraz dotyczy Ukrainy środkowej i wschodniej, a najważniejszy głos ma Ukraina zachodnia, ta wciąż w Polaku widzi pana. Po trzecie Ukraina jest na etapie państwowotwórczym i to ona - niestety krwią musi wywalczyć swoje miejsce na ziemi - bez pomocy innych. Po czwarte, i może najważniejsze, Ukraińcy nie chcą nie chcą z Polakami dzielić się swoją ojczyzną, a my nie powinniśmy się tam pchać. Naszą domeną są ziemie odzyskane! Jeżeli ich nie utrzymamy,Ukraińcy zajmą Zacurzonie, Litwini Ełk z przyległościami,a nam pozostanie Polska w granicach Księstwa Warszawskiego lub jeszcze mniej - Królestwa kongresowego. Polska jest naturalnym hegemonem w E. Ś-W. Niemcy i Rosja tylko nas uważają za faktycznego wroga. To nie o podporządkowanie Ukrainy chodzi, lecz Polski. Zdobycie Polski oznacza spokój w całej E.Ś-W. O to jest walka. Oczywiście wg Rosjan i Niemców polsko-ukraiński obszar jest jednolitym obszarem kulturowym potrzebnym im do wzmocnienia własnych państw. Natomiast z punktu widzenia Polski i Ukrainy, to dwa światy, z przyczyn, o których napisałem wyżej. I nie jest przypadkiem, że na mapie tworzenia bastionu Europy Środkowo-Wschodniej przez Dudę, nie ma Ukrainy. Ukraina jest w zupełnie innej sytuacji niż Polska. Trzeba pomagać Ukrainie, ale nie w taki, jak Pani postuluje. O szczegółach nie będę tu pisał. I na koniec, proszę zrozumieć, że niektóre artykuły pisze Pani ciekawie, ale w tej sprawie radziłbym nie uzurpować sobie pozycji autorytetu lub mentora.
Jeszcze raz powtórzę... Kiedy widzę polskojęzyczne blogi z rosyjskiego serwera to jestem ostrożny , a Pan? http: //bezdekretu.blogspot.ru/ Niezależnie od tego ile sobie wklejający w swoim Avatarze biało-czerwonych szachownic umieścił . Pozdrawiam
Kiedy widzę polskojęzyczne blogi z rosyjskiego serwera to jestem ostrożny , a Pan? http: //bezdekretu.blogspot.ru/ Niezależnie od tego ile sobie wklejający w swoim Avatarze biało-czerwonych szachownic umieści.
Septentrion
Wszystkim tzw "georealistom" do sztambucha: "..Kto poznał historię dwudziestolecia międzywojennego i potrafi skonfrontować ją z obecną aktywnością Moskwy i Berlina, musi dostrzegać istotne analogie. Nie są one złudzeniem ani dziełem przypadku. Różnica między obecną sytuacją, a rokiem 1939 polega jedynie na odwróceniu ról i modyfikacji akcentów -dziś konflikt zbrojny wywołuje Rosja, Niemcom zaś przewidziano funkcję politycznego i ekonomicznego wspornika. „La Pologne est à la limite de deux mondes (Polska jest na granicy dwóch światów)” – mógł powiedzieć Józef Beck, obserwując zmiany, jakie zachodziły w Europie w połowie lat 30. Ówczesna „polityka równowagi” była wprawdzie koncepcją optymalną, która w zderzeniu z europejską „polityką ustępstw” i finalną zdradą Francji i Anglii, musiała jednak zakończyć się klęską II Rzeczpospolitej. Uzupełnienie jej (co wówczas było niemożliwe), poprzez ścisły pakt militarny ze Stanami Zjednoczonymi, tworzyłoby całkowicie inną sytuację. Dziś nasze położenie wydaje się o tyle gorsze, że elita polityczna III RP zepchnęła Polskę z neutralnej „granicy dwóch światów” i głęboko uzależniła nasz los od woli Moskwy i Berlina. Zależność ta nie musi prowadzić do roszczeń terytorialnych, bo stan okupacji bywa osiągany zgoła innymi metodami. Praktyka działań największych wrogów Polski jest stabilna i wykazuje, że ten sam cel może być osiągnięty poprzez ulokowanie w strukturach III RP ludzi podległych Moskwie lub Berlinowi. Być może nadchodzi czas, gdy nie będzie można odwrócić skutków zaprzaństwa magdalenkowych „elit”. Być może jest to ostatnia chwila, by odważyć się myśleć po polsku..."bezdekretu.blogspot.ru I to by było na tyle, znajdzie się tylu Polaków aby wnieść w życie polityczne "Polskie myślenie" ?
eska
Sorry, ale Pan nie tylko nie zrozumiał notki, ale nawet komentarza, już "kawa na ławę" wyłożonego - też nie. O tematach zmiany granic pisałam podczas Majdanu, proszę sobie poczytać. A teraz napiszę wyraźnie - jeżeli nie powstanie ścisła współpraca na obszarze Międzymorza, to grozi nam rozbiór Ukrainy i rozbiór Polski - dociera??? To nadal jest plan aktualny i pokazywałam stosowne mapy, robiłam wykłady itp - wszystko w sieci. Pan się zatrzymał gdzieś w roku 90-tym i ani kroku dalej, tymczasem od tamtej pory świat stanął na głowie już kilka razy.
Septentrion
Tu masz waść odpowiedź na swoje fobie: bezdekretu.blogspot.ru to właśnie pańskie i takich jak waszmość rozumowanie doprowadzi do tego, że Polska może zniknąć z mapy świata.
Ryszard Surmacz
@Autor No właśnie, proszę uruchomić wyobraźnię droga Pani. Na dawnych kresach istnieją już państwa przez Polskę uznane. Czy Pani nie rozumie, że powrót Polski na wschód grozi drugim Wołyniem i wojną Ukrainy z Polską? Czy Pani nie rozumie, że powrót Polski na kresy automatycznie likwiduje konflikt zbrojny Ukrainy z Rosją a rozpoczyna jawne współdziałanie Ukrainy, Rosji i Niemiec przeciwko Polsce? Czy Pani nie rozumie, że trzeba pilnować tego, co się ma, a nie sięgać po to czego się nie ma i nie będzie miało? Nie zauważa Pani, że bodajże od 1989 r., w sposób trudno uchwytny, Niemcy wsączają w polskie głowy taki oto targ: my Niemcy mamy takie same prawo do swoich ziem wschodnich, jak wy Polacy do kresów? I właśnie Pani zaprezentowała stanowisko zgodne z interesami Niemiec. Tak, Niemcy mogą przyjeżdżać do Polski tak samo, jak my możemy jeździć na kresy, ale rzeczą Ukraińców i Polaków jest pilnować, aby sprawy państwowe nie doznały uszczerbku. Polacy, niestety utracili poczucie państwa. Różnica między powrotem Polaków na wschód a powrotem Niemców na ziemie zachodnie jest taka, że powrót Polaków na kresy oznacza wojnę i osamotnienie Polski, a powrót Niemców na ziemie odzyskane gwarantuje: 1. unieważnienie układów poczdamskich, 2. brak jakichkolwiek umocowań prawnomiędzynarodowych Polski. Czyli oznacza to znikniecie Polski z mapy Europy. Do takich konsekwencji prowadzi Pani rozumowanie. Czy tego chce Pani? Na koniec muszę Panią przeprosić za bezpośredniość, ale ten rodzaj myślenia upowszechnia się coraz bardziej wśród Polaków i nie znajduje żadnej kontrargumentacji. Pozdrawiam i proszę wszystkich o realne myślenie w sprawach polskich.
eska
To prowokacja i tyle. Od tego jest Dudapomoc, a nie kancelaria prezydenta. Prezydent ma rzucić wszystko i lecieć do Merkel po dziecko?
eska
Minie ją, już jest dogadany z Siemoniakiem, niedługo ze Schetyną - reszta mu niepotrzebna, zresztą Kopacz już nad niczym nie panuje, szkoda zachodu :)
eska
Ciekawe - Niemcy mogą spokojnie wracać na Śląsk, maja swoją mniejszość, wszyscy jeżdżą tam i z powrotem przez granicę, mało tego, wykupili wszystkie miejscowe gazety, właściwie sterują już polityką regionalną na Śląsku. I co? Mamy bronić ziem zachodnich? A kto ma bronić, jak kto żyw z młodych ucieka? Nie ma pracy, nie ma własności ziemi. O czym my mówimy? Świat się zawali od powołania międzynarodowego ośrodka naukowo badawczego we Lwowie, który będzie wypracowywał wspólne koncepcje działania w niektórych sektorach owego Międzymorza ???? Świat się zawali, jak Polacy litewscy czy ukraińscy dostaną polskie obywatelstwo? Itp., itd. Może czas uruchomić wyobraźnię...
xena2012
całkiem nie na temat ale warto się zastanowić nad blogiem Ratzi na S24.Dotyczy on sprawy polskiego dziecka porwanego w Niemczech i oddanego do muzułmanskiej rodziny zastępczej.Zrozpaczona matka błaga prezydenta Dudę który nie odpowiada na jej prośby pomimo wcześniejszych obietnic.Dziwi mnie ta sprawa,nie wiem czy to znowu nie jest akcja wymierzona w prezydenta.Czy ktoś coś wie na ten temat?