|
|
alchymista to coś więcej, niż symboliczna wizyta...
Może jakies małe rakiety średniego zasięgu, albo baza okrętów podwodnych w Tallinie? Byłoby nieźle... Takie rakiety średniego zasięgu to jedyna rzecz, która może w naszych rękach przysporzyc Rosjanom sporo strachu... |
|
|
Ryszard Surmacz @ Septentrion
Dziękuję za uwagę. Dodałbym jeszcze, że dziś sytuacja geopolityczna zmieniła się dość znacznie ze względu na wejście do gry Chin. To one unieruchamiają Rosję. Dawniej to Polska była zamrożona pomiędzy Niemcami a Rosją, dziś sytuacja odwróciła się i to Rosja znalazła się pomiędzy Chinami a... jeszcze niezidentyfikowaną siłą. Ten fakt, to dla Polski wielka szansa. Ale do wykorzystania tego momentu potrzebny jest taki charakter, jak Piłsudski... Podejrzewam jednak, że koniunktura dla Polski nie będzie tak krótka. Szkoda tylko, że Duda dopiero w październiku wybiera się do Chin. Być może że wcześniej nie był przygotowany.
Proszę jednak pamiętać o ziemiach zachodnich. Pozdrawiam |
|
|
Ryszard Surmacz @Autor
Tekst zrozumiałem dobrze. Z tego typu półsłówkami, sugestiami, niedopowiedzeniami mam do czynienia coraz częściej. Do pierwszej części nie mam zastrzeżeń. Druga, wyklucza pierwszą.
Proponuję więc z poziomu wysokiej egzaltacji zejść na poziom logiki i trzeźwego rozsądku. Ja też mogę powiedzieć, że pisałem i proszę sobie poczytać np. moją książkę pt. "Geopolityka" Lublin 2008 (!). Kiedyś w ferworze zarzuciła mi Pani nieznajomość Śląska, poleciłem Pani swoją książkę "Znów tracimy Śląsk". Teraz sytuacja powtarza się. To tak na marginesie.
Tu tylko dodam, że do współpracy potrzebna jest zgoda obu stron. Ukraińcy, podobnie, jak Niemcy i Rosjanie, nie współpracują ze słabeuszami - Polska dziś nie reprezentuje żadnej siły. To po pierwsze. Po drugie Pani obraz dotyczy Ukrainy środkowej i wschodniej, a najważniejszy głos ma Ukraina zachodnia, ta wciąż w Polaku widzi pana. Po trzecie Ukraina jest na etapie państwowotwórczym i to ona - niestety krwią musi wywalczyć swoje miejsce na ziemi - bez pomocy innych. Po czwarte, i może najważniejsze, Ukraińcy nie chcą nie chcą z Polakami dzielić się swoją ojczyzną, a my nie powinniśmy się tam pchać. Naszą domeną są ziemie odzyskane! Jeżeli ich nie utrzymamy,Ukraińcy zajmą Zacurzonie, Litwini Ełk z przyległościami,a nam pozostanie Polska w granicach Księstwa Warszawskiego lub jeszcze mniej - Królestwa kongresowego. Polska jest naturalnym hegemonem w E. Ś-W. Niemcy i Rosja tylko nas uważają za faktycznego wroga. To nie o podporządkowanie Ukrainy chodzi, lecz Polski. Zdobycie Polski oznacza spokój w całej E.Ś-W. O to jest walka.
Oczywiście wg Rosjan i Niemców polsko-ukraiński obszar jest jednolitym obszarem kulturowym potrzebnym im do wzmocnienia własnych państw. Natomiast z punktu widzenia Polski i Ukrainy, to dwa światy, z przyczyn, o których napisałem wyżej. I nie jest przypadkiem, że na mapie tworzenia bastionu Europy Środkowo-Wschodniej przez Dudę, nie ma Ukrainy. Ukraina jest w zupełnie innej sytuacji niż Polska. Trzeba pomagać Ukrainie, ale nie w taki, jak Pani postuluje. O szczegółach nie będę tu pisał. I na koniec, proszę zrozumieć, że niektóre artykuły pisze Pani ciekawie, ale w tej sprawie radziłbym nie uzurpować sobie pozycji autorytetu lub mentora. |
|
|
Jeszcze raz powtórzę...
Kiedy widzę polskojęzyczne blogi z rosyjskiego serwera to jestem ostrożny , a Pan?
http: //bezdekretu.blogspot.ru/
Niezależnie od tego ile sobie wklejający w swoim Avatarze biało-czerwonych szachownic umieścił .
Pozdrawiam |
|
|
Kiedy widzę polskojęzyczne blogi z rosyjskiego serwera to jestem ostrożny , a Pan?
http: //bezdekretu.blogspot.ru/
Niezależnie od tego ile sobie wklejający w swoim Avatarze biało-czerwonych szachownic umieści. |
|
|
Septentrion Wszystkim tzw "georealistom" do sztambucha:
"..Kto poznał historię dwudziestolecia międzywojennego i potrafi skonfrontować ją z obecną aktywnością Moskwy i Berlina, musi dostrzegać istotne analogie. Nie są one złudzeniem ani dziełem przypadku. Różnica między obecną sytuacją, a rokiem 1939 polega jedynie na odwróceniu ról i modyfikacji akcentów -dziś konflikt zbrojny wywołuje Rosja, Niemcom zaś przewidziano funkcję politycznego i ekonomicznego wspornika.
„La Pologne est à la limite de deux mondes (Polska jest na granicy dwóch światów)” – mógł powiedzieć Józef Beck, obserwując zmiany, jakie zachodziły w Europie w połowie lat 30. Ówczesna „polityka równowagi” była wprawdzie koncepcją optymalną, która w zderzeniu z europejską „polityką ustępstw” i finalną zdradą Francji i Anglii, musiała jednak zakończyć się klęską II Rzeczpospolitej. Uzupełnienie jej (co wówczas było niemożliwe), poprzez ścisły pakt militarny ze Stanami Zjednoczonymi, tworzyłoby całkowicie inną sytuację.
Dziś nasze położenie wydaje się o tyle gorsze, że elita polityczna III RP zepchnęła Polskę z neutralnej „granicy dwóch światów” i głęboko uzależniła nasz los od woli Moskwy i Berlina.
Zależność ta nie musi prowadzić do roszczeń terytorialnych, bo stan okupacji bywa osiągany zgoła innymi metodami. Praktyka działań największych wrogów Polski jest stabilna i wykazuje, że ten sam cel może być osiągnięty poprzez ulokowanie w strukturach III RP ludzi podległych Moskwie lub Berlinowi.
Być może nadchodzi czas, gdy nie będzie można odwrócić skutków zaprzaństwa magdalenkowych „elit”. Być może jest to ostatnia chwila, by odważyć się myśleć po polsku..."bezdekretu.blogspot.ru I to by było na tyle, znajdzie się tylu Polaków aby wnieść w życie polityczne "Polskie myślenie" ? |
|
|
eska Sorry, ale Pan nie tylko nie zrozumiał notki, ale nawet komentarza, już "kawa na ławę" wyłożonego - też nie. O tematach zmiany granic pisałam podczas Majdanu, proszę sobie poczytać.
A teraz napiszę wyraźnie - jeżeli nie powstanie ścisła współpraca na obszarze Międzymorza, to grozi nam rozbiór Ukrainy i rozbiór Polski - dociera??? To nadal jest plan aktualny i pokazywałam stosowne mapy, robiłam wykłady itp - wszystko w sieci.
Pan się zatrzymał gdzieś w roku 90-tym i ani kroku dalej, tymczasem od tamtej pory świat stanął na głowie już kilka razy. |
|
|
Septentrion Tu masz waść odpowiedź na swoje fobie: bezdekretu.blogspot.ru to właśnie pańskie i takich jak waszmość rozumowanie doprowadzi do tego, że Polska może zniknąć z mapy świata. |
|
|
Ryszard Surmacz @Autor
No właśnie, proszę uruchomić wyobraźnię droga Pani. Na dawnych kresach istnieją już państwa przez Polskę uznane. Czy Pani nie rozumie, że powrót Polski na wschód grozi drugim Wołyniem i wojną Ukrainy z Polską? Czy Pani nie rozumie, że powrót Polski na kresy automatycznie likwiduje konflikt zbrojny Ukrainy z Rosją a rozpoczyna jawne współdziałanie Ukrainy, Rosji i Niemiec przeciwko Polsce? Czy Pani nie rozumie, że trzeba pilnować tego, co się ma, a nie sięgać po to czego się nie ma i nie będzie miało? Nie zauważa Pani, że bodajże od 1989 r., w sposób trudno uchwytny, Niemcy wsączają w polskie głowy taki oto targ: my Niemcy mamy takie same prawo do swoich ziem wschodnich, jak wy Polacy do kresów? I właśnie Pani zaprezentowała stanowisko zgodne z interesami Niemiec.
Tak, Niemcy mogą przyjeżdżać do Polski tak samo, jak my możemy jeździć na kresy, ale rzeczą Ukraińców i Polaków jest pilnować, aby sprawy państwowe nie doznały uszczerbku. Polacy, niestety utracili poczucie państwa. Różnica między powrotem Polaków na wschód a powrotem Niemców na ziemie zachodnie jest taka, że powrót Polaków na kresy oznacza wojnę i osamotnienie Polski, a powrót Niemców na ziemie odzyskane gwarantuje: 1. unieważnienie układów poczdamskich, 2. brak jakichkolwiek umocowań prawnomiędzynarodowych Polski. Czyli oznacza to znikniecie Polski z mapy Europy. Do takich konsekwencji prowadzi Pani rozumowanie. Czy tego chce Pani?
Na koniec muszę Panią przeprosić za bezpośredniość, ale ten rodzaj myślenia upowszechnia się coraz bardziej wśród Polaków i nie znajduje żadnej kontrargumentacji. Pozdrawiam i proszę wszystkich o realne myślenie w sprawach polskich. |
|
|
eska To prowokacja i tyle.
Od tego jest Dudapomoc, a nie kancelaria prezydenta. Prezydent ma rzucić wszystko i lecieć do Merkel po dziecko? |
|
|
eska Minie ją, już jest dogadany z Siemoniakiem, niedługo ze Schetyną - reszta mu niepotrzebna, zresztą Kopacz już nad niczym nie panuje, szkoda zachodu :) |
|
|
eska Ciekawe - Niemcy mogą spokojnie wracać na Śląsk, maja swoją mniejszość, wszyscy jeżdżą tam i z powrotem przez granicę, mało tego, wykupili wszystkie miejscowe gazety, właściwie sterują już polityką regionalną na Śląsku. I co?
Mamy bronić ziem zachodnich? A kto ma bronić, jak kto żyw z młodych ucieka? Nie ma pracy, nie ma własności ziemi.
O czym my mówimy?
Świat się zawali od powołania międzynarodowego ośrodka naukowo badawczego we Lwowie, który będzie wypracowywał wspólne koncepcje działania w niektórych sektorach owego Międzymorza ???? Świat się zawali, jak Polacy litewscy czy ukraińscy dostaną polskie obywatelstwo? Itp., itd.
Może czas uruchomić wyobraźnię... |
|
|
xena2012 całkiem nie na temat ale warto się zastanowić nad blogiem Ratzi na S24.Dotyczy on sprawy polskiego dziecka porwanego w Niemczech i oddanego do muzułmanskiej rodziny zastępczej.Zrozpaczona matka błaga prezydenta Dudę który nie odpowiada na jej prośby pomimo wcześniejszych obietnic.Dziwi mnie ta sprawa,nie wiem czy to znowu nie jest akcja wymierzona w prezydenta.Czy ktoś coś wie na ten temat? |