Otrzymane komantarze

Do wpisu: O naprawie państwa – temat trzeci
Data Autor
eska
Ta notka jest do przeczytania w Firefoxie, Chrome coś robi i ją psuje, przynajmniej u mnie - tak tylko uprzedzam. ------------------------------------- Poprawiłam, już nie aktualane
eska
Uczelnie na własny rozrachunek! ----------------------------- Nie pomoże. Mamy uczelnie prywatne na własnym rozrachunku, poziom denny, może z jednym czy dwoma wyjątkami - choć nauka w nich za ciężkie pieniądze.
szara_komórka
Wyjście widziałbym w tym, że tak jak dawniej student miał obowiązkowe praktyki, tak teraz należałoby w trakcie studiów doktoranckich wymagać obowiązkowego stażu pracy w przemyśle. Może z czasem doszłoby do odbudowania jakości kadry. Za moich czasów (lata 60-te) większość wykładowców (ze stopniami naukowymi miała ścisłe powiązania (etaty, badania) z przemysłem (energetyka,Łódź).
eska
Dzięki, poprawiłam! :)
Jabe
Link na dole rozpycha szpaltę. Proszę łaskawie tekst w nim zamienić na tytuł strony, do której prowadzi. Tę samą niezmienną prośbę mam do wszystkich blogerów, którzy, nie bacząc na konsekwencje, wklejają adresy stron.
Nic dodać, nic ująć. Tak to PO-PSL udało się zepsuć etykę nauki (nie mylić z nauką etyki - tą zajmuje się Środa, Zoll, Grabski i inni luminarze z podwórka Burczymuchy) do poziomu nieznanego od czasów stalinowskich - ile tu zakłamania, oPOrtunizmu to widać ze stosunku do badań Smoleńska: dawny Prezes PAN - głoszę prawdy takie, za jakie mi płacą, nowy Prezes PAN - nie badamy rzeczy, które rząd oceniłby za POlityczne. Oto właśnie sedno "wolności" badań w POlskich instytutach - wolności od etyki naukowej ...
NASZ_HENRY
Zlikwidować habilitacje i profesury belwedreskie. Uczelnie na własny rozrachunek! Koniec dotacji budżetowych! Pomoże ;-)
Do wpisu: O naprawie państwa – temat drugi
Data Autor
Ryszard Surmacz
Nie najważniejsza jest kasa, lecz świadomość! Jak jej nie będzie, kasę nam zabiorą lub ukradną - tak po prostu.
Jabe
Gdy jest problem, trzeba złożyć ofiarę z pieniędzy – to nie idealizm, to neopogaństwo.
NASZ_HENRY
Emeryci i tak są na budżetowym garnuszku ;-)
angela
Obowiazkowo zablokowac konta i zarekwirowac majatki, ewidentnym zlodziejom, ktorzy z premedytacja zniszczyli Polske. opodatkowac banki i zagraniczne sklepy i hurtownie, a pieniedzy wystarczy na wszystko,
Ewary Toruń
"M. Saakaszwili po przejęciu władzy w 2004 roku wiedział, że bez wzmocnienia fundamentów państwa, nie osiągnie dalekosiężnych celów. Parlament przyjął więc pakiet ustaw reformujących administrację i gospodarkę. Liczba ministerstw skurczyła się z 18 do 13, a liczbę urzędników zredukowano o 30-50 proc. Ci, którzy pozostali, zarabiać zaczęli nawet kilkanaście razy więcej. W gospodarce wprowadzono zasadę "jednego okienka" i zdecydowano się na budżet nie roczny, a trzyletni." Proszę poszukać trochę i dowiedzieć się, jak dzisiaj Gruzja stoi, a jak Polska. Mam nadzieję, że Prezydent Andrzej Duda i Pani Premier Beata Szydło mają dalekosiężny cel, prowadzący ku lepszemu tak, aby wszystkim, żyło się lepiej!
Anonymous
@NASZ_HENRY , które od pojutrza będziemy zwracać... z procentami ;-)
Anonymous
:-) Jakie marzenia, mówimy o realnej kasie!
Anonymous
@autor Jaka wyrachowana ta Eska! Tymczasem właśnie słyszę, że jutro Trybunał, nie inny, a Konstytucyjny rozstrzygnie po 2 latach czy Tusk słusznie czy nie słusznie zagarnął OFE. Stawiam $$ przeciw orzechom, że niesłusznie i nowy rząd będzie to zwracał z naszych pieniędzy a konto naszych hipotetycznych apanaży. Niepodległość kosztuje ale żeby aż tyle? No, no! Jakoś nie postawię orzechów przeciw $$, że pojutrze Trybunał, niewątpliwie Konstytucyjny, nakaże zwrot pieniędzy z OFE na konta przymusowo ubezpieczonych Polaków. Jakby dorzucili bazy NATO, do tych koło Berlina i Gorzowa, te w Królewcu i Sewastopolu (powiedzmy pod Bałakławą) to bym się specjalnie nie targował.
eska
Mówimy o realnym świecie, a nie o marzeniach idealistów.
Jabe
PiS już można i należy rozliczać z obietnic, natomiast – oczywiście – jeszcze nie można rozliczać z ich realizacji. Myślę, że stawianie sprawy, jakby dzielono dochody rodziny, jest częścią problemu. Bowiem wcale nie jest tak, że na każdą ważną sprawę powinny być pieniądze w budżecie i musi ona podatników kosztować. Skoro obywatele nie są dziećmi – co do zasady – pieniądze nie powinny przechodzić przez ręce ministrów, a tylko drobna ich część na wspólne cele. Np. te „podwyżki na dzieci”: państwo nie jest rodziną, dzieci nie są państwowe. Rodzina powinna sama się utrzymywać, bez dopłat. Taki powinien być cel. Jeśli się od tej zasady odstępuje, jest to zła obietnica jeszcze przed realizacją.
eska
No tak, to też - zwłaszcza że na chwile obecną to i tak jest niewiele, bo ta ustawa miała wchodzić przez lata.
NASZ_HENRY
Najpierw obniżyć wiek emerytalny! Paradoksalnie do budżetu wpływają z tego powodu pieniążki z OFE ;-)
Do wpisu: O ustroju państwa – temat pierwszy
Data Autor
Obywatel
Rozumiem Pana stanowisko, jednocześnie uważam, że "kazuistyka" przy redagowaniu konstytucji nie stanowi żadnej zapory dla tzw. aktywizmu sędziowskiego. W tej sprawie największe znaczenie ma edukacja uniwersytecka przyszłych sędziów i nastroje społeczne. A kwestia wyprowadzania szczegółowych dyrektyw z zasad konstytucyjnych jest jednym z najbardziej skomplikowanych zagadnień z zakresu teorii i filozofii prawa oraz logiki prawniczej.
Jabe
Jeśli konstytucja zamiast norm zawiera ogólnikowe deklaracje, wszystko zaczyna zależeć od samowolnego widzimisię sądów zależnych koniunktury polityczej. Np. Trybunał wydał orzeczenie, że obecna niska kwota wolna od podatku jest sprzeczna z konstytucją. Ciekawe z który artykuł konkretnie zabrania np. obniżenia jej do zera. (Zastrzegam się, że czytałem o tym tylko u posła Czarneckiego, który poskąpił konkretów.)
Jabe
Naturalnie że aberracją, ale argumentacja ta sama. Nie uważam, żeby tarcia same w sobie były czymś złym. A może niech każda gmina rozstrzyga tę kwestię dobrowolnie w drodze referendum? Dlaczego ma to być ustalone odgórnie? To samo z liczbą radnych i sposobem wyboru. Czemu właściwie wybory muszą się odbywać wszędzie jednocześnie? (Senatorów zresztą też)
Obywatel
@ Jabe "Tarcia pomiędzy radą a burmistrzem równie dobrze mogłyby być argumentem za likwidacją wybieralności rady" Oczywiście, że nie. Wskazywanie radnych przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) byłoby aberracją (jednoosobowy organ wykonawczy nie powołuje nigdy kolegialnego organu uchwałodawczego/ustawodawczego), a wybory pośrednie na wójta/burmistrza/prezydenta miasta (czyli inaczej mówiąc wybór tegoż przez radnych) to rozwiązanie bardzo często spotykane, spełniające wszystkie standardy demokratyczne i silnie zakorzenione w polskiej tradycji.
Jabe
Tarcia pomiędzy radą a burmistrzem równie dobrze mogłyby być argumentem za likwidacją wybieralności rady. Urządza się osobno wybory posłów i prezydenta (nie premiera), ale rządzi sejm, więc mamy legislaturę i egzekutywę skupioną w jednej instytucji. To jest złe, bo prawa nie powinno się pisać dla urzędników. Na poziomie gmin nie jest to takie ważne, ale, uważam, nadal nie bez znaczenia. Próg nie powinien obowiązywać w żadnym referendum – głosują, ci co chcą decydować. Jeśli jest głosowanie, każdemu powinno zależeć na udziale. Inaczej referenda nie mają sensu. Referendum odwoławcze powinno być połączone z warunkowymi wyborami następcy, nawiasem mówiąc (tak Schwarzenneger został gubernatorem), by nie zostało zamilczane.
Obywatel
Wręcz przeciwnie - konstytucja, w której rozstrzyga się wszystko na poziomie szczegółowości ustawy nadaje się do kosza.