Otrzymane komantarze

Do wpisu: Towarzysz Miller kontra redaktor Warzecha
Data Autor
HenrykH.
Witam.Pani notkę należy rozesłać "na cały świat" .Panie Boże wybacz ,ale po tych słowach Millera takie myśli nachodzą że ...a tu Święta za kilka dni :). Pan red Warzecha jest w swoim postępowaniu szczery i to jest ok , ma swoje poglądy i dalej mu do komuny niż do PiS-u .Wraz z wymienionymi wyżej dziennikarzami nigdy przyjaciela P.Kaczyńskich nie udawał ,byli "za" - kiedy to im pasowało .W przysłowiu mała korekta -Strzeż mnie od "fałszywych" przyjaciół ....Pozdrawiam serdecznie.
NASZ_HENRY
Warzecha pilot bombowca z POwyłamywanymi skrzydłami ;-)
Terlikowski od dawna zalatuje bardzo nieciekawym zapachem . Gdzie umieszcza lewactwo swoich - w TVN-ie -a poco , tam są nasi od zarania - w nowych ,niby opozycyjnych , prawicowych - to jest miejsce do penetracji. Warzecha uwiarygadnia się w "Sieci" . Pora , aby wydawca tego pisma przejrzał uważnie działalnosć tego pana.
xena2012
Peregrynacja Warzechy po studiach telewizyjnych odznacza się tym,że w zależności w którym występuje takie poglądy reprezentuje. Miałam przyjemność oglądać go w Superstacji za kadencji Lecha Kaczyńskiego i do dziś nie moge zapomnieć złośliwości które pod jego adresem wygłaszał.Oczywiście w Superstacji przeprowadzono przedwyborczy sondaż prezydencki w którym jak to w Superstacji Lech Kaczyński miał niewiele procent.warzecha skomentował to słowami,że ,,na Kaczyńskiego zagłosowała wyłącznie rodzina''.
Od czasu do czasy zaglądam do TV Republika; ale nie za często, bo po co ? oglądać takie kanalie jak zięć Szyra czy półgłówków od Sierakowskiego ? to już lepiej, jak ktoś jest turpistą, oglądać te ryje w TVN; to samo z tzw. dziennikarzami (o których Michalkiewicz pisze per "kupa g..na"), jak ich Pani wymienia Warzecha, ... itp.; też widziałem ten występ Warzechy z niegrzeszącą orientacją o czym mówi cizią; takie gnidy można ujrzeć też w tzw. "Saloniku Ziemkiewicza" - tam pojawia się jeszcze typ o nazwisku Stankiewicz. A niejaka Olczyk to kto to ? No ale przecież są zapraszani (odpłatnie jak mniemam) przez konkretnych ludzi: judeochrześcijanina Tomasza "Dziczkę" Terlikowskiego, Rachonia i właśnie "Kasię Hejke". Niestety zanosi się, że oni wszyscy wylądują w "narodowej telewizji", PISF (który powinien być rozwiązany) i innych miejscach dojenia kasy zrabowanej podatnikom. Pozdrawiam
"Boże, chroń mnie od przyjaciół, z wrogami dam sobie radę sam" co powiedział bohater Colas Bregnon Romaina Rollanda - właśnie też widziałem i nie mogłem wyjść z podziwu - jak taki Warzecha może być tępy. Może taki jego był okres, a może Petru z kasą zawrócił mu w głowie,. kto wie ... Co mi przypomina sprawę o gwałt (nie trybunalski ale prawdziwy), gdzie panienka (może być nowoczesna) twierdzi, że ją oszołomił. Sędzia (nie trybunalski, bo ten tylko gada) pyta: W jaki sposób? Ano, wyjął i machał banknotem.
Telewizja Republika = głębokie rozczarowanie! Prawie już nie oglądam. Co się z nami, Polakami dzieje? Skąd te opary absurdu? Głupota czy agenturalność?
OLI
Pan Łukasz Warzecha cierpi na nieuleczalną chorobę popromienną, wywołaną korwinowskim ukąszeniem. Kto pierwsze kroki w polityce stawiał w UPR-ze, już nigdy nie będzie całkiem zdrowy. To działa jak krzywica wrodzona. Można to zaleczyć, ale nie można tego ukryć. Z zainteresowaniem śledzę wysiłki pana Ziemkiewicza, który cierpi na to samo, ale aktualnie przechodzi fazę chwilowej remisji. Beznadziejne przypadki.
Ogladalem przed chwila w TVN wystep Andrzeja Stankiewicza wraz z Sierakowskim. Ten kto to ogladal wie co mysle !!!. Gnida o Stankiewiczu powiedziec to jakby nic nie powiedziec. Dlatego miedzy innymi mam absmak jezeli chodzi o TVRepublika.
;-" bo jeśli na miejsce Lisów, Kraśków i reszty przyjdą Warzechy, Ziemkiewicze, Semki i inne mądrale, to dopiero się nie pozbieramy! I tu mi się stare powiedzenie przypomniało > Boże, chroń mnie od przyjaciół, z wrogami dam sobie radę sam..." - Brawo i jeszcze raz brawo Eska !!!. Temat tych pseudoprawicowych dziennikarzy jest , delikatnie mowiac "smierdzacy" , to tak jak i tu co poniektorych blogerow. Niby prawicowi niby nasi , swoi ... a cos z nimi nie tak. PS.- Mam , a raczej czuje , potworne rozczarowanie TVRepublika. Czy Panstwo tez tak macie ?!. Pozdrawiam.
Do wpisu: Szarża ułańska, czyli nowa ustawa o TK
Data Autor
Pytanie jak ma się zmiana "większości" w "większość kwalifikowaną" w porównaniu do obecnie obowiązującej Konstytucji, która mówi: "Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zapadają większością głosów." ? Sądzę, że "większość" jest tutaj rozumiana jako zwykła większość, ponieważ gdyby miało być inaczej zostałoby to podkreślone poprzez np.dopisek "2/3 głosów" jak np. w art.90 Konstytucji: "Ustawa, wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej, o której mowa w ust. 1, jest uchwalana przez Sejm większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów."
Nie mam na razie zdrowia zapoznać się z projektem PiS - pozostaje mi więc nadzieja, że jest w nim jakieś sensowne uregulowanie trybu eliminującego występowanie TK w roli sędziego we własnej sprawie.
szara_komórka
Jestem za, a poza tym to symboliczny powrót do źródeł.
Hurrrraaa . Alleluja i do przodu. Pozdrawiam- Władysław.
Jabe
Trybunały powinny być w Piotrkowie – łatwiej zapamiętać. Generalnie, żadna instytucja nie powinna mieć siedziby w miejscu, które widać z Pałacu im. J. Stalina. To zły omen.
Jasno i klarownie. Pozdrawiam i życzę Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia bez POdskakującego konia i innych oprychów ani w TV, ani na ulicy! Dosiego Roku!
NASZ_HENRY
Brawo minister @eska ;-)
mada
Tak jak przepowiedział to "prof." Hartman. Weźmiemy się za edukację chamów. Ale nie podstępem - nie. Świadomie!
Do wpisu: Wyrywanie z korzeniami jest trudne....
Data Autor
NASZ_HENRY
25 lat selekcji i lokowania swoich kadr daje możliwość dezintegracji dowolnej struktury w kraju ;-)
Józef Darski
Perz wypleniłem siejąc b. gęsto b. dobrą trawę i dbając o nią. Gdy zacząłem zaniedbywać, perz wrócił.
Adam66
Jako, że zajmuję się ogrodnictwem "od zawsze" to bardzo ucieszył mnie ten wpis, ja zawsze używam tej analogii do opisu wszelkiego lewactwa a perz świetnie się nadaje do tego porównania i tylko ogrodnicy wiedzą jak ciężko się tego pozbyć. Pocieszające jest to, że systematyczną pracą i bez środków chemicznych da się pole oczyścić, zajmuje to trochę więcej czasu ale jest wykonalne. Trzeba jednak iść za korzeniami bo samo urwanie nadziemnej cześci nic nie da, w przypadku lewactwa, pełna lustracja i publikacja pochodzenia co najmniej do trzeciego pokolenia! Zaraz odezwą się głosy, że za winy rodziców czy dziadkóe dzieci i wnuki nie odpowiadają - ja nie namawiam do pociągania do zbiorowej, rodzinnej odpowiedzialności karnej ale prześwietlenie rodzinnego pochodzenia pomoże zrozumieć "czym skorupka za młodu nasiąkała". Seria książkowa o resortowcach jest tego najlepszym dowodem. Pozdrawiam.
Do wpisu: Biedny ten sędzia Rzepliński, naprawdę...
Data Autor
Trybunał Konstytucyjny złapał się za swoje własne jaja. I teraz im mocniej ściska, tym bardziej wyłażą mu gały..
No właśnie, biedny ten Rzepliński, ale 6-miesięcuną odprawę i inne dodatki wykombinował - cwaniak czerwony !
szara_komórka
Sędzia Rzepliński zdaje sobie sprawę, że jest słaby ,"fachowo słaby". W grze w brydża jest takie zagranie jak "impas" i właśnie założono impas na sędziego Rzeplińskiego. Musi brnąć w siatkę impasu i co nie zrobi będzie źle. Gdyby był człowiekiem i fachowcem dużego formatu mógłby nawet zrezygnować i jego pozycja nie ucierpiałaby na tym, ale ponieważ jest byle jakim fachowcem (z czego zdaje sobie sprawę) przegrywając traci "wątpliwy" jeżeli o niego chodzi prestiż fachowca i jego towarzystwo zacznie go traktować per noga. Cała jego kariera okaże się "dęta". Człowieka dużego formatu również zawodowego poznaje się po tym, że potrafi i może przyznać się do błędu - jego prestiż na tym nie ucierpi. Miernota boi się przyznania do błędu, bo cała jego mozolnie przez całe życie konstruowana (nie zawsze prostą drogą) pozycja"autorytetu" rozsypuje się jak domek z kart. Nie życzę mu zawału, ale też nie żal mi go.
Chciałbym, aby Sejm przeciął tę zabawę bucowi, zakazując publikacji w DzU wypocin TK z defektem prawnym do jego naprawienia.