|
|
Piotr Solis A tak na końcu dodam, że jak ktoś chce dyskutować, powinien najpierw przeczytać i to ze zrozumieniem. W artykule piszę m.i. o tym, że tanie usługi są wyceniane przez NFZ dziwnie drogo i jest to droga wycieku pieniędzy z systemu. Szanowni Państwo, tak "pieniądz idzie za pacjentem" - parodia systemu. A przetrzymywanie zdrowych osób w szpitalach, kolejna parodia i gigantyczne kwoty z kieszeni nas podatników.
Inna kwestia, wysokospecjalistyczny sprzęt i wysoko kwalifikowany personel odpowiednio płatny, to jest w liczniku. W mianowniku jest potencjalna liczba pacjentów płacących składki. W dobrze zorganizowanej państwowej służbie zdrowia liczba w mianowniku jest odpowiednia do licznika - w państwowej służbie zdrowia mianownik jest wielokrotnie większy od tego w prywatnej służbie zdrowia i to wyjaśnia, dlaczego koszty służby zdrowia w USA są wielokrotnie wyższe, niż w Kanadzie. O efektach skali, bo o nich tu mowa, studenci ekonomii uczą się na pierwszym roku.
Gdy Pani Gilowska zaproponowała, aby z powrotem wprowadzić publiczną służbę zdrowia do budżetu (upaństwowić) i tam prześwietlić, powstała panika, która trwa po dziś dzień. Znikłyby wszelkie lobby i gigantyczne pieniądze, które te lobby, nie bójmy się tego słowa, kradnie nam Polakom.
W artykule zamieściłem link do innego mojego artykułu, gdzie w sposób matematyczny uzasadniam, dlaczego wynagrodzenia Polaków inny wzrosnąć - wyższe wynagrodzenia = więcej pieniędzy dla służby zdrowia. |
|
|
Piotr Solis Nie wystarczy przeczytać podręcznik Machiavellego, ale wypadałoby znać wiele tysięcy lat twórczości człowieka, filozofów i poetów, na bazie której powstał przywołany podręcznik.
W artykule prawie nie ma opinii, poglądów, a prawie wyłącznie fakty, prosta matematyka, elementarna logika. Jak można podważyć fakty? A no właśnie przywołany podręcznik. Stąd co niektórzy pytają się kto, jak często miałby decydować, czy służba zdrowia działa w sposób efektywny?
Na głupkowate pytanie bardzo prosta odpowiedź zawarta w artykule - a kto i jak często decyduje w Kanadzie? Można pójść dalej i spytać, kto i jak często decyduje w Niemczech, Norwegii, we Francji i w całym szeregu cywilizowanych krajów?
Ani be, ani me ani kukuryku, tylko argument z podręcznika Machiavellego, typu "ten pan śmierdzi" - najlepsze podsumowanie tego typu argumentów. A później się obrażają, że krytykuję tzw. "prawdziwą prawicę", no właśnie, za brak znajomości i to na poziomie elementarnym, matematyki oraz historii i literatury.
Szanuję poglądy, nawet te najbardziej sprzeczne z moimi, ale podkreślmy słowo poglądy, a nie bełkot, bulgotanie w stylu Machiavellego. Fetyszyści Machiavellego niech lepiej zajmą się prostymi pracami nie wymagającymi intelektu.
Artykuł opiera się na faktach i na elementarnej matematyce i to jest właściwy obszar do dyskusji. A co chcą osiągnąć machiavelliści? Odciągnąć dyskusje od meritum, od faktów, zamienić ją w pyskówkę, co także jest w podręczniku Machiavellego. |
|
|
Piotr Solis Klasyczny wybieg z podręcznika Machiavellego - "odsuń się, bo śmierdzi ci z ust". Tak można streścić tekst cryo. A cóż takiego napisałem. Otóż ten Pan próbował innej sztuczki z podręcznika Machiavellego, spróbował znaleźć najsłabszy punkt i poprzez argumenty ad absurdum dezawuować cały artykuł. Padł, gdy spytałem się, kto, w jaki sposób i z jaką częstotliwość decyduje w Kanadzie o państwowej służbie zdrowia.
Powtórzę jeszcze raz, że osoba używająca argumentów Machiavellego, a "ad absurdum" w szczególności, to merytoryczne zero (osobistych przymiotów nie podejmuję się oceniać). Dlaczego tak twierdzę i na jakiej podstawie? W artykule użyłem argumentów merytorycznych, dobrze znanych faktów, a także matematyki z zakresu szkoły podstawowej. De facto, nie wyrażałem tam poglądów.
Szanuję poglądy, nawet te najbardziej sprzeczne z moimi. Chamstwa i argumentów ad absurdum nie szanuję.
Proszę szanować dyskutantów i jeśli są opisy faktów, proszę je podważyć, albo nie odzywać się. Jeśli użyte argumenty są z zakresu elementarnej matematyki, tu nawet nie pytam się o to, czy ktoś się zgadza czy nie, bo albo ktoś ma elementarną edukację w głowie, albo nie. |
|
|
@ All
Szanowni Państwo,
Jak widać można pisać bełkotliwe artykuły, a na dyskusję czy pytania reagować chamstwem.
Dajmy sobie spokój z komentowaniem tego. Taki to poziom. |
|
|
Komentator Jabe to typ gorliwego ucznia w szkole ekonomii politycznej imienia JKM (SEP im. jKM). Z całą powagą odmierza wolnorynkowość i prawicowość polityków i partii wedle naukowych kryteriów swojego nauczyciela. Jednym z tych naukowych kryteriów w SEP im. JKM jest stosunek do kwestii stosowania w samochodach pasów bezpieczeństwa. Analizując program partii PiS, bo ta partia znajduje się w centrum zainteresowania SEP im. JKM, wychodzi im, że skoro PiS nie ma w programie postulatu zniesienia obowiązku stosowania w/w pasów to i nie jest partią prawicową.
Cóż powiedzieć, jaki patron, Janusz Komik-Mikke, tacy i jego gorliwi uczniowie. |
|
|
Jabe Nie jestem pewien, czy jest to odpowiedź na mój komentarz... |
|
|
''To jest konsekwencja błędnego rozumienia prawicowości.''
Tak, jasne, jedyną prawdziwą definicję prawicowoci podają- monarchista, darwinista,, konserwatysta, liberal, absolutysta oswiecony i chwalca chińskich komunistów Janusz Korwin-Mikke wraz ze swoim kolega liberalem , tyle, że liberalem konserwatywnym[jeszcze większa bzdura], Stanislawem Michalkiewiczem. Definicja jest tak prosta jak umysl Korwina-Mikke. Slużba zdrowia prywatna-prawica, slużba zdrowia państwowa-lewica.. A jak jest i państwowa i prywatna i do tego publiczna, a nawet samorzadowa to taki system jest lewicowy czy prawicowy?
Na glowy ludzie poupadaliście. liberalizm Michalkiewicza i Mikkego jest tak samo lewicowy jak i komunizm i tak samo powinien zostać wymazany z ludzkiej pamięci na wieki wieków |
|
|
Piotr Solis Wpadł Pan sam w swe dołki i jak tu się wygrzebać. Trudno nazwać kogoś np. prawicą lub lewicą, a w Pańskim rozumieniu prawdziwą prawicą, jeśli ten ktoś ma braki w edukacji. Sam Pan stwierdziłeś, że są różne rozumienia prawicowości i co? ... Zapomniało się? ... Jak Katolicka Nauka Społeczna, to nie prawdziwa prawica ... ? Około 90% ludzi nie interesują takie rozróżnienia, tylko to co z tego wynika? Co może wynikać z działalności ludzi, jeśli są to zwykłe niedouki? Prawdziwa prawica, jak i prawdziwa lewica, zauważmy, to wybór wartości wynikający z wiedzy i osobistych wyborów. Co może wybrać niedouk, jeśli wybierze cokolwiek?
Piszę nie bez powodu, bo np. niejaki JKM opowiada banialuki, prawdy objawione, którym przeczy matematyka z zakresu szkoły podstawowej, o wyższej nie wspomnę. Nazwać siebie, a być jakąkolwiek prawicą, to dwie osobne sprawy, jw. |
|
|
Piotr Solis Proszę czytać ze zrozumieniem, a nie będziesz miał Pan więcej pytań ... A w Kanadzie kto decyduje, że jest wielokrotnie taniej, niż w USA ??? Może trudno przeczytać ze zrozumieniem prosty tekst, ale to Pański problem ... I jak odpisałem wyżej, po argumentach ad absurdum poznaje się ... Nie dokończę, ale też trudno uwierzyć, że kiedykolwiek osiągniesz Pan poziom dyskusji merytorycznych.
A wracając do Kanady, to jak często, kto i jak tam decyduje ... ? Proszę na przyszłość zajmować się prostymi tematami, typu przynieś, podaj, pozamiataj. Nie chcę Pan obrażać, ale co można odpowiedzieć na dyrdymały?
Najpierw przeczytaj, spróbuj to zrozumieć, a jak nie rozumiesz, spytaj. Oczywiście, pod warunkiem, że jesteś w stanie zrozumieć proste słowa ... |