|
|
mmisiek Teraz Ty się nie gniewaj, ale chyba jednak muszę Cię odesłać do samych podstaw: pl.wikipedia.org |
|
|
mjk1 Misiek, nie gniewaj się, ale tylko przez grzeczność nie napiszę, że podyskutujemy, jak skończysz Gimnazjum. Pytanie było proste jak drut. Druk pustego pieniądza powoduje spadek jego wartości. Dodrukowano Euro w strefie Euro i w tejże strefie Euro ceny nie wzrosły. Dlaczego? |
|
|
mjk1 Misiek, nie gniewaj się, ale tylko przez grzeczność nie napiszę Ci, że p...sz jak potłuczony. Na pytanie, kto konkretnie straci i ile, jak Grecy nie oddadzą ani centa odpowiedziałeś, że obligatariusze. Dalej więc pozostaje aktualne pytanie, kim są ci obligatariusze i ile konkretnie stracą, dolara, dwa, albo wszystkie trzy? |
|
|
mmisiek Jednostka może się oprzeć, zbiorowość nigdy - zwłaszcza "demokratyczna". |
|
|
Jabe Grecja mogła tego podarunku nie przyjąć. |
|
|
mmisiek To nie tak, tu po prostu objawiło się zwykłe prawo popytu i podaży.
Działają w sumie bardzo proste mechanizmy i nie trzeba być profesorem ekonomii aby to rozumieć - jeśli zacznie się zbyt tanio pożyczać dłużnikowi kasę to jego dług eksploduje. Prosta sprawa. Grecja dostała zbyt tani pieniądz i zwyczajnie MUSIAŁA się od tego utopić bo praw natury się nie oszuka. Katastrofa została przypieczętowana w momencie jej wejścia do euro. |
|
|
mmisiek Jakiego spadku euro skoro wszyscy wokół drukują? Spadek/wzrost walut jest zawsze względny bo odbywa się względem innych walut.
Co do inflacji natomiast to wszystko zależy gdzie taka "lewa" kasa trafia. W sklepie, jeśli o to chodzi, byłoby ją widać wyraźnie gdyby trafiała do Kowalskiego czy Helmuta. Ale nie trafia tylko idzie w inne miejsca - stąd coraz to kolejne tzw. bańki na różnych rynkach. Zobacz sobie choćby na jakich poziomach jest obecnie S&P i zastanów się skąd się wzięły pieniądze aby wywindować indeks największej na świecie giełdy do takich kosmicznych poziomów.
Jeśli ktoś by myślał, że dodruk to cudowne lekarstwo to niech sobie spojrzy np. na wartość dolara w czasie - ile można było kupić z 1 dolara dwadzieścia lat temu, a ile dzisiaj. Że o wcześniejszym okresie już nawet nie wspomnę, kiedyś 10$ to była kupa kasy, teraz to jest nic. Problem polega na tym, że 95% populacji tego nie dostrzega ani nie pojmuje.
A co do Grecji - powoływanie się na to, że nie korzysta bo "nie spełnia warunków" jest niezłe ;)
Przecież właśnie po to ktoś te warunki tak wymyślił i ustawił aby nie korzystała. |
|
|
Jabe No właśnie. Może Autor będzie skłonny nam to w miarę przystępnie wytłumaczyć. |
|
|
Jabe Od dawna słyszę tłumaczenie, że grecka dzidzia nie wiedziała, co czyni i dlatego pozwoliła by źli banksterzy jej chwilówki „wciskali”. Co ciekawe, ten pogląd głoszą przeważne ludzie, którzy w administracji upatrują panaceum na wszelkie bolączki – Ma nam życie zorganizować od poczęcia do grobowej deski. Rząd nas traktuje jak dzieci a sam jest jak dziecko. Infantylizacja totalna.
No ale pozostaje kwestia dlaczego bankrutowi pożyczano. Nie wiem. Może inwestorzy w większości nie mieli rozeznania. Tam prowadzono podwójną księgowość, o ile pamiętam. Ponadto, jeśli na rynku jest dużo pieniądza, to się go upycha byle gdzie, byle nie topniał. To taka inflacja zastępcza, jak bańki spekulacyjne na rynku nieruchomości. Ponadto Grecja, będąc w strefie euro, nie mogła się wykpić, drukując pusty pieniądz, co zwiększało jej wiarygodność. No i można było liczyć, że bogatsi sypną w razie czego, co też się stało. |
|
|
mmisiek To jasne, że przejściowo może być gorzej, właśnie dlatego nie ma politycznego wsparcia.
Tak samo jak z narkomanem na odwyku albo palaczem rzucającym palenie - proces wcale nie jest przyjemny.
I sam sobie odpowiedz na pytanie - lepiej żeby z kraju wyemigrowało pół miliona urzędasów kosztujących krocie i do tego swoją działalnością sabotujących gospodarkę czy 3 miliony młodych ludzi?
Tyle że jak wyjeżdżają młodzi to po cichu i nikt się tym nie przejmuje, natomiast w przypadku urzędasów tracących pracę byłby jazgot na całą Polskę i narracja o narodowej tragedii.
I jeszcze jedno - nic nie pisałem o emerytach i wskazałem zupełnie inne źródła oszczędności. Straszenie emerytami umierającymi z głodu to zwykła demagogia.
Co do greckich obligacji gdyby nie zostały wykupione to się dziwię, że w ogóle o to pytasz i nie wiem z jakimi "ekspertami" rozmawiałeś skoro nie potrafili odpowiedzieć - stracą obligatariusze. |
|
|
mjk1 Jabe i Misiek. Nie rozumiecie co się dzieje. Artykuł jest napisany kłamliwie pod założoną tezę. Korzystają wszyscy, którzy spełniają odpowiednie, założone kryteria. Grecja nie spełnia, więc nie korzysta. Nie ma też w tym artykule jednego i to najważniejszego wytłumaczenia. Wiadomo, że druk pustego pieniądza powoduje inflację. Jest to tzw. oczywista oczywistość. Dlaczego więc druk tak gigantycznej forsy i co najważniejsze, wprowadzenie jej na rynek, nie spowodował spadku wartości Euro? Dlaczego inflacja w strefie Euro nawet nie drgnęła? Jeżeli nie potraficie odpowiedzieć na to pytanie, nic nie rozumiecie. Może autor bloga odpowie? |
|
|
mjk1 Misiek, niestety nie da się a wszyscy, którzy ci to mówią, kłamią z pewnym pajacem w muszce na czele. Można oczywiście uchwalić budżet bez deficytu, ale co zrobić z tymi, którzy teraz korzystają z tych pieniędzy (urzędnicy, emeryci, renciści itd.). Pracy nie znajdą. Jak nie będą mieli pieniędzy to, jak myślisz, przedsiębiorcy i handlowcy zyskają, czy stracą? Ogólnie zamiast lepiej będzie jeszcze gorzej, bo rynek zacznie się zwijać, a nie rozwijać. W TVP, TVN-ie czy Republice tego nie zobaczysz ani nie usłyszysz: wirtualneniemcy.pl To tylko przykład jednego kraju. Teraz odpowiedz na pytanie: Gospodarka w tym przypadku Niemiecka, potrzebuje pracowników, czy konsumentów? Zadawałem wielu, tzw. ekspertom ekonomicznym jedno pytanie: jeżeli Grecy nie oddadzą pożyczonych pieniędzy, kto konkretnie na tym straci i ile? Nie odpowiedział nikt, nawet pajac w muszce. Dotychczas zyskali wszyscy, którzy sprzedawali Grekom towary i sami Grecy też. Kto więc konkretnie straci i ile, jeżeli Grecy nie oddadzą tych pieniędzy? Jeżeli nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie, to wszystkie twoje wywody nie mają sensu, bo są błędne z założenia. Nie wiem czy autor bloga czyta komentarze, ale przypuszczam, że też nie odpowie na to proste pytanie. Pozdrawiam. |
|
|
mmisiek Że rząd emitował to tylko jedna strona medalu, Zimbabwe też może sobie emitować.
Druga strona jest taka, że ktoś te obligacje bardzo chętnie kupował całymi wagonami - schodziły jak świeże bułeczki. |
|
|
Jabe O ile dobrze pamiętam, rząd Grecki emitował obligacje, jak każdy. Jak więc jej „pchano” kasę? Greccy socjaliści żyli na kredyt, ot co. |
|
|
mmisiek Po pierwsze z tego zestawienia wyraźnie widać gdzie płynie kasa i komu to wszystko służy.
Po drugie - Grecja, jako kraj z najsłabszą gospodarką w tym całym bajzlu, pierwsza padła i straciła suwerenność więc jest dojona bez zmiłowania. Powoływanie się na oszustwa to nic więcej jak zasłona dymna, wszyscy doskonale wiedzieli co tam się dzieje, a jednak pchali kasę ile wlazło z nadzieją przyszłego rozszabrowania kraju. Właśnie dlatego nic się tam nie umarza. Z Polską byłoby podobnie albo i jeszcze gorzej. |
|
|
mmisiek Przecież to akurat jest oczywiste tylko nie ma chętnych do politycznego wsparcia - wystarczy spojrzeć ile kosztuje roczne utrzymanie choćby pogłowia urzędników w Polsce, to jest kwota dwa razy większa niż cały deficyt budżetowy państwa. Do tego dochodzą trudne do policzenia straty realnej gospodarki wynikające z "urzędowania" tych ludzi.
Wiesz dlaczego importerzy wolą sprowadzać towar przez Hamburg zamiast polskie porty?
A mamy jeszcze w zapasie całe mnóstwo innych możliwości - od opodatkowania różnych Kulczyków i Solorzów (nie wiem czy wiesz, że oni w ogóle nie płacą w Polsce podatku) przez przyhamowanie bezsensownych wydatków aż po rzeczywiste ograniczenie wyprowadzania kasy z Polski. To tylko tak na szybko.
Gdyby rzeczywiście była twarda polityczna wola to po odpowiednim ustawieniu spokojnie można byłoby uchwalać budżet bez deficytu, a nawet z nadwyżką. |
|
|
mjk1 Misiek, to co napisałeś to każdy głupi wie. Napisz najpierw jak zatrzymać wzrost zadłużenia a potem ewentualnie, jak owo zadłużenie zmniejszać. |
|
|
mjk1 Grecji nie pomogło dlatego, że Grecy oszukiwali, ale tym co nie oszukiwali pomogło jak najbardziej. Co złego jest w anulowaniu długu dla tych, którzy nie oszukują. Tutaj, jak to się robi w praktyce: obserwatorfinansowy.pl Jakieś pytania, uwagi? |
|
|
mmisiek To prawda, zmniejszenie polskiego zadłużenia w obecnej coraz bardziej zaostrzającej się sytuacji to powinien być priorytet. Teraz, z takim długiem zrobionym na ręcznym sterowaniu Tuska-Rostowskiego, jesteśmy praktycznie wystawieni do strzału i trzymani za gardło.
Nie mam jednak niestety pewności czy PiS to na pewno dobrze rozumie. |
|
|
mmisiek Za Rostowskim to faktycznie powinny być rozesłane listy gończe natychmiast po przejęciu przez nowy rząd władzy.
Tyle, że PiS nigdy na taki ruch się nie odważy - boi się tknąć nawet płotek to co dopiero takiego rekina. |
|
|
mmisiek I w czym to pomogło Grecji?
Jedyny efekt, że teraz nie ma już żadnej możliwości ruchu, a wszystkie decyzje zapadają poza krajem. |
|
|
mjk1 Nie lepiej przyjąć walutę, która nie jest narażona na ataki spekulacyjne? |
|
|
NASZ_HENRY Zadłużenie w obcych bankach naraża Polskę na atak spekulacyjny na złotego.
Tusk powinien zamieszkać w domku z oknami w kratkę ku przestrodze ;-) |
|
|
mjk1 Zamiast deliberować o wyższości zadłużenia w złotówkach, nad zadłużeniem w walutach obcych, może pomyślałby Pan, jak się nie zadłużać i zmniejszać zadłużenie? Wydaje mi się, że przyniosłoby to więcej pożytku, niż Pana wszystkie artykuły razem wzięte. |
|
|
Uaaa skoro program PiS jest w 80 % zgodny z panskimi projektami podatkowymi to chyba nie chcialby pan wiedziec co o panu mysla liberalowie od Korwina ktorych to na NB nie jest malo |