Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zwycięstwo Martina Schulza to ostateczny koniec Niemiec
Data Autor
Jeżeli Trump utrzyma się przy władzy. On tam "robi" trochę za lokalnego J. Kaczyńskiego z tym, że Prezes jest w nieporównanie lepszej sytuacji. USA bez Trumpa byłoby autentycznie kochającą matką chrzestną dla Schultza.
Piotr Solis
Nie chcę krytykować, bo zawsze merytoryczna dyskusja będzie i jest towarem deficytowym. Otóż, Szanowny Panie, Tusk podwoił zadłużenie Polski i ktoś musi spłacać przynajmniej odsetki od tych długów. Powstałe zaklęte koło, swoisty węzeł gordyjski, który ALEKSANDER MACEDOŃSKI rozwiązał prosto, mieczem. Nie bez powodu przywołuję słynnego wodza i zwyciężcę starożytności. W kilkanaście lat Polska demograficznie stoczyłaby się na same dno, bo nie dość, że drastyczny spadek ilości dzieci, to te, które były, wyjeżdżały na Zachód za chlebem, bo za pracę w Polsce, bez wsparcia rodziców, nie szło przeżyć. I to przy założeniu, że "pracodawca" w ogóle zapłacił. PiS nie miał czasu na rozwiązywanie węzła gordyjskiego i musiał dobyć "miecza" 500+. Obniżka podatków nie wchodziła w grę, co jest skutkiem bajońskich długów Tuska. Już w 2008r. próbowano doprowadzić Polskę do bankructwa, czemu skutecznie przeszkodziłem. Opisałem też mechanizm zadłużania Polski i rolę niskiej płacy w tym procederze. Opisałem to w kilku artykułach i nie ma sensu tego powtarzać. Nie bez powodu wspominam o czasie, bo przy jego odpowiednio dużej długości, to i woda zniszczy skałę. Wkrótce ludność Polski, zgodnie z planami Hitlera, miała skurczyć się do 16 mln., a celem przyśpieszenia zawładnięcia Polski, próbowano wrzucić nam kilka mln. muzułmanów.
Ciut wyżej napisał Pan: "...jeszcze więcej muzułmanów i będzie kalifat". Kalifatu być nie może, bo oznaczałoby to wyrok śmierci dla Polski. Jeśli dojdzie do sytuacji krytycznej (chodzi mi po głowie, że dojdzie, z Schultzem czy bez), to Polska będzie musiała w stosownym momencie podjąć interwencje zbrojną w trybie boots on the ground  (jak to określił niejaki Cezary Grab). Na spółkę z Amerykanami albo, co równie prawdopodobne - z Rosjanami oraz Amerykanami z drugiej strony (Francja, Niderlandy?).  Gorzej jeżeli "schultze" odzyskają władzę w Stanach Zjednoczonych, bo wówczas pozostanie nam współdziałać jedynie z Rosjanami, którym dojdzie dodatkowy, "amerykański" powód do ratowania Niemców (nie tyle Niemiec, co Niemców...), dla przywrócenia jakiej takiej równowagi za zachodnią flanką Rosji. Nie ma lekko, panie Solis. Nie da się pozwolić komuś zjeść unio-europejskie ciastko i nadal je mieć.  
Panie Piotrze, czytam Pana wpisy od dawna. Napisał Pan "tu" dużo mądrych rzeczy rodem z GUS i US i innych miejsc skąd można czerpać takie dane jakie się danej władzy zechce podać, jest tylko mały problem, ludzie tego na oczy nie widzieli. Dla zwyczajnych zjadaczy chleba to są bajania starej babuni o zaczarowanym lesie, więc nie mogę się z Panem zgodzić. 500+ zamiast obniżenia podatków. Wiem,że polskie społeczeństwo jest ubogie i taka pomoc doraźna dla rodzin była niezbędna, bo dotychczasowa polityka był wyniszczająca, ale czy to przełoży się na wzrost gospodarczy? Absolutnie nie. Polacy dostali cholerną jałmużnę w dodatku na drogi kredyt zamiast dostać warunki do godziwej pracy, której nie ma i nie będzie. Dlaczego? Ano dlatego, że brak polityki ekonomicznej. chyba nie trzeba tego tłumaczyć ekonomiście? Pisze Pan, że jakiś domniemany typ o nazwisku Zachód, oraz Niemcy zrabowali polski przemysł. bez komentarza. PiS podniosło płace? gdzie? komu? Wie Pan ile się zarabia na Prowincji? jedyne co wzrosło to ceny żywności i podatki. Żadnemu zidiociałemu Schuzcowi nikt nie pozwoli na degradację Niemiec. On i inni zidiociali lewacy mieli tylko osłabić EU.
Piotr Solis
Raczy Pan przedstawiać pobożne życzenia i udawać, że wcześniejsi emigranci, to etniczni Niemcy. Otóż, nie i dobrze to Pan wiesz. Według niemieckich prognoz sprzed ostatniej emigracji muzułmanie mieli stanowić większość już w 2060 r. Teraz to się zmieniło i będzie to już, tak myślę, ok. 2025r., jeśli Schulz sprowadziłby jeszcze więcej muzułmanów. Niemcy stanowią większość w wieku 50-80 lat, ale im młodsze pokolenie, tym przewaga coraz mniejsza. Sprowadzenie muzułmanów w wieku rozrodczym sprawiło, że trend uległ odwróceniu, a trzeba przyjąć, że etniczni Niemcy będą mieli 1-2 dzieci, a ci muzułmanie 5-10. Należy więc porównywać pokolenia w wieku rozrodczym i z tego poziomu liczyć trendy.
" To PiS realizuje politykę długofalową, bo bez kolejnych pokoleń Polaków nie będzie Polski. A Niemcy? Wkrótce jacy Niemcy! Schulz sprowadzi jeszcze więcej muzułmanów i będzie kalifat." ----------------------------------------------------- Co za glupoty, w Niemczech zyje aktualnie ponad 82 miliony ludzi z tego okolo 7 - 10 % to obcokrajowcy i obywatele niemieccy z podlozem migracyjnym ( w tym rowniez Polacy ). Ciekawe jak Pan chcesz to zrbic aby kilka milionow Arabow ( ktorzy sa z soba skluceni ) mialo utworzyc z Niemiec kalifat ? Nie zaprzeczam aby w Niemczech nie bylo problemow z czescia Arabow ale takze podobne klopoty sa i z innymi obcokrajowcami, przyczyna tych klopotow, nie tyle jest ich obecnosc, ale zbytnia poprawnosc polityczna elit niemieckich wobec nich ( obcokrajowcow ). Niemcom jest potrzebna prawdziwa WOLNOSC I SUWERENNOSC i skoncza sie dzisiejsze problemy wewnetrzne.
Piotr Solis
Szanowny Panie, polityka długofalowa, to było opanowanie mediów w Polsce oraz jej depopulacja. Niemcy nadal mają media, ale z depopulacją jest problem. Polacy zrobili Niemcom dowcip, zagłosowali na PiS a ten wprowadził 500+ i podwyższa zarobki. Polskie dzieci, jeśli miały się rodzić, to poza granicą, a w ich miejsce miały być miliony muzułmanów. Nagle polskie dzieci rodzą się w Polsce. Zachód i Niemcy zrabowali polski przemysł, a tu nagle rodzi się nowy przemysł i długofalowo rabusie zostaną bez zdobyczy. To PiS realizuje politykę długofalową, bo bez kolejnych pokoleń Polaków nie będzie Polski. A Niemcy? Wkrótce jacy Niemcy! Schulz sprowadzi jeszcze więcej muzułmanów i będzie kalifat.
Boruta, ty powinieneś być zakompleksiony, bo twoje wiedza jest żadna. Historii uczył Ciebie przedszkolak czy jakiś zidiociały kacap? Dlatego wypisujesz takie brednie?
Pisząc z pozycji zakompleksionego Polaka (któremu poddaństwo względem innych wbijane jest przez 24 godziny na dobę młotkiem do głowy) wyraźnie przeceniasz Niemców ... którzy są mocni tylko wtedy kiedy sami są w sojuszu z mocniejszym od siebie [patrz historia II wojny światowej (pasmo zwycięstw do czasu sojuszu z Sowietami) oraz po tejże II wojnie  (ścisły sojusz i pomoc ze strony USA)] Nie daj Bóg dla nich (tj. dla Niemiec) kiedy jedynym hegemonem na super kontynencie euroazjatyckim staną się Chiny i nie zechcą walczyć o rynki zbytu z tym największym po nich producentem i zarazem eksporterem towarów (a wtenczas mogą rozgromić niemiecką maszynę gospodarczą do rozmiarów pożądanych dla siebie...wystarczy tylko, że odwrócą strumień surowców płynących do Niemiec z Rosji). ... nie po to przecież budują nowy jedwabny szlak, żeby większość towarów płynęła z zachodu na wschód, a surowców ze wschodu na zachód, bo tym razem w pierwszej kolejności energią i pieniędzmi zasilane ma być Państwo Środka a nie kto inny). W Euroazji może być tylko jeden hegemon ... w momencie kiedy pojawia się drugi musi dojść do konfliktu (takie są prawa natury) bo stawka jest zdecydowanie za duża. ... Jedynym pożądanym sojusznikiem dla Niemiec mogą być tylko Stany Zjednoczone, które po II WW dały im wolną rękę (i wolną gospodarkę) w Europie. Wydaje się, że Niemcy oszalałe pychą (która pierwsza kroczy przed upadkiem) oraz lewacką ideologią chcą jak najszybciej pozbyć się swoich prawdziwych dobroczyńców z Europy licząc na naiwność "Czerwonego Smoka" ... głupcy !
".... Nigdy nie mów Nigdy " ...  (zwłaszcza gdy dotyczy to wielkiej polityki)
Więcej wiary szanowny Panie. Wczoraj kard. Nycz, jak sądzę z masońskiego skrzydła hierarchii KK, obwieścił na portalu WP, zamysł podrzucenia Polsce zdechniętego szczura w formie pełnego miłosierdzia, zorganizowanego transferu kilkuset rodzin syryjskich, dla uprzystępnienia im pokoju oraz możliwości leczenia. Caritas i jego oddziały diecezjalne są gotowe do akcji (w tle kwartalnik  "Więź"). Oczywiście, jak stwierdził, "potrzebna jest otwartość władz państwowych i na nią czekamy".  Zainspirowano go więc do strzelenia gola Rządowi RP, który z niemałym trudem broni się przecież przed destabilizacją państwa przez takich globalnych awanturników  jak np. Soros. Strzeliłby też gola układowi rząd - wierni - kapłani (ci ostatni lojalni - zorientowani na narodowy interes), otwierając kolejną okazję do wrzawy dla pogłębienia istniejących podziałów społecznych. Łajdactwo czystej wody. Byłem zmartwiony jak poradzi sobie Rząd, niezależnie od przejściowego poprawienia mi humoru przez internautów, którzy kard. Nycza zrąbali niemiłosiernie. Coś około 500 komentarzy, niektóre to perełki. No i co?  No i super !!! Rząd obwieścił współdziałanie ze stowarzyszeniem "Pomoc Kościołowi", o czym dzisiaj publicznie, w "Wiadomościach", poinformowano wyświetlając krótki filmik z wypowiedzią p.Premier. Będzie wsparcie medialne, finansowe i zapewne logistyczne, dla świadczenia pomocy tam, gdzie jest najbardziej potrzebna - na miejscu, w Syrii. "Grupa trzymająca władzę" (oby jak najdłużej, jeżeli tak, jak do tej pory) wykonała pierwszorzędne posunięcie.
Witam, Polityka długofalowa, nam Polakom jest obca, nigdy w swojej historii nie mieliśmy dobrej polityki. Za to potrafiliśmy się bić, wygrywaliśmy bitwy lecz przegrywaliśmy wojny. Byliśmy dobrzy w chwilowych zrywach narodowych, by chwilę później wszystko stracić... Otóż są kraje, które prowadzą politykę. Niemcy chcą odzyskać niepodległość i wprowadzili ostatnimi czasy do UE ludzi typu Schulz I te krzyczące lewaki. To było taktycznie zamierzone, Oni mieli narobić hałasu, rozbijać inne ruchu itd. Rozgrywają arcy trudny mecz szachowy z USA i państwami w europie. Grają o wysoką stawkę i jak ktoś myśli, że Niemcy nie wiedzą co robią jest idiotą. Co do naszych rodzimych "graczy" to powiem tak, my nie mamy żadnych graczy, to nami się gra. I hmmm... jedno jest pewne, żadna partia w Polsce nie zdołała i nie zdoła przeprowadzić reform potrzebnych byśmy mogli przetrwać jako naród wolny. Kto umie patrzeć ten widzi. PiS też nie należy go graczy. Niestety.
Schulz NIGDY nie bedzie kanclerzem Niemiec bo Trump, czytaj USA, na to NIE pozwola.
Do wpisu: Służba zdrowia reformowana według mojego pomysłu
Data Autor
Ptr
c.d. Chyba ,że udałoby się zrobić tak, że właściwie pacjent płaci i uzyskuje zwrot z ubezpieczalni. Jeżeli mało choruje jego składka może się stopniowo zmniejszać. Jeżeli duzo choruje jego składka może się , ale stopniowo i po latach,  zwiększać. Ubezpieczalnia  zawsze refunduje ze wspólnej kasy, ale jest zależność pomiędzy tym ile korzystasz, a ile wpłacasz. Trochę dopłaca państwo. Ubezpieczalnia ma być z założenia non profit i oszczędna w kosztach. Jezeli ktoś leczyłby się tylko prywatnie jego składka mogłaby po latach spaść do jakiegoś minimum np. 50% średniej. Odpowiednio wzrosnąć do 150 % w przypadku odwrotnym.   Ubezpieczalnia nie mogłaby zarządzać pacjentem i lekarzem.
Ptr
Pamietam dyskusję sprzed lat o tym, czy jest potrzebny pośrednik ( ubezpieczyciel, płatnik) pomiedzy pacjentem , a lekarzem. Ktos twierdził , że pacjent po prostu powinien płacić lekarzowi z kieszeni , dazit. Ale wówczas myślało się, jak wielu ludzi po prostu nie ma nic , a jeżeli ma to natychmiast wyda. Więc potrzebny jest taki anioł stróż z pieniędzmi na czas choroby. Zrazu ta instytucja potrzebowała od lekarza po prostu listy nazwisk pacjentów , którym udzielono porady w miesiącu, aby lekarzowi wypłacić pieniądze idące za pacjentem. Z tego , co wiem przez lata ilośc tych danych wzrosła lawinowo. Anioł stróż chce wiedzieć wszystko. Lekarz jest zmuszony dużą część swego czasu przeznaczać na zarządzanie danymi i utrzymywanie systemów. Ponadto musi reagować na bezpośrednie zarządzanie nim przez instytucję. Czyli musi zapoznawać się codziennie z komunikatami, wypelniać polecenia i prowadzić korespondencję służbową. Obciażenie biurokratyczne to nie kilka , a kilkadziesiąt procent czasu pracy. jeżeli taki system miałby być w jakiejś formie utrzymany , należałoby prawnie ograniczyć władze instytucji nad lekarzem. To znaczy zmniejszyć do minimum ilość danych, rozluźnić reżimy przekazywania tych danych. Odebrać instytucji prawo działań zarządzających lekarzem z racji tego ,że instytucja jest płatnikiem. I wszystko wskazuje na to ,że sposób płatności bezpośredniej w przypadku porad lekarskich był jednak najlepszy.  
jazgdyni
Szanowny Panie Trochę nie jest Pan całkiem świadomy w temacie. Powiem tylko, że suplementy w stosunku do prawdziwych leków, to takie sprytne obejście, jak tzw. dopalacze w stosunku do narkotyków. Pozdrawiam
Jabe
Pozwolę sobie zapytać, gdzie Pan idzie, gdy go rozboli ząb? Co do prywatnej niewydolności, Pan, ekonomista, zapomniał o czymś takim jak konkurencja. To właśnie ona powoduje, że producenci i sprzedawcy działają dla dobra klienta. Wcale nie robią tego z dobroci serca, przynajmniej nie można na tym polegać. Jeśli, jak w obecnej sytuacji, jakość usług nie zależy od wyborów pacjentów, tylko od urzędu, nie można się spodziewać dobrej usługi. W obecnym systemie, pacjent nie jest nawet pośrednio klientem. Owszem, prywatne jest efektywniejsze, ale gdy system ignoruje chorego, pozostaje tylko sprawniejsze wysysanie pieniędzy podatników. Dobra obserwacja, błędna diagnoza. Pacjent zmarł.  
Znów widzimy cuda. Proszę zobaczyć na nagonkę na suplementy diety. Kto za tym stoi? taka trucizna, tylko zadnych konkretów. jak to trucizna, to niech GIS wycofa specyfik OFICJALNIE. Podając nazwę i producenta. W zamian za konkrety karmią nas strachami. Wnioski nasuwają się same. ZAPLANOWANA AKCJA. Tylko przez kogo? Zaczyna pomału cuchnąć od interesów
Do wpisu: Auchan ściga Polaków za 500+
Data Autor
spike
witam, a czy Kolega bloger ma pojęcie o czym pisze?? wg mojej znajomej, specjalistce od spraw pracowniczych w dużej firmie, jest to jak najbardziej legalne i uzasadnione, chodzi o fundusz socjalny, jaki duże firmy mają do dyspozycji i rozdział tych środków jest zależny od przychodów danego pracownika. Zobaczymy co z tego będzie, prawdopodobnie sprawa będzie zamknięta. Pzdr.
Józef Skrzyszowski
Teoretycznie, każdy pracownik może oświadczyć, że nie korzysta ze świadczenia 500+, ponieważ świadczenie przysługuje dzieciom a nie rodzicom dzieci.
Do wpisu: Trwa próba oderwania Gdańska od Polski
Data Autor
mjk1
Szanowny Panie. Może przytoczę banał, ale ten banał sprawdza się okrutnie w rzeczywistości. Kto panuje nad przeszłością, ten panuje nad teraźniejszością a kto panuje nad teraźniejszością, ten panuje nad przyszłością. Panuje powszechne przekonanie, że Polska upadła i w dalszym ciągu upada przez sprzedajne elity. I to jest niestety prawdą. Jak te „elity” sprzedały wszystko za bezcen sam Pan napisał. Proceder ten trwa niestety nadal i końca nie widać. O kopalniach napisałem wcześniej. Jak Pan chce mogę rozwinąć. Takie same sprzedajne elity jak Polska miały też Niemcy. Na słowo Bismarck, każdy, lub prawie każdy rodak odpowie – polakożerca. A Bismarck strzygł i doił przede wszystkim samych Niemców. Ponieważ Polacy, będący pod ich zaborem stawiali opór, więc wymyślał bajeczki, że nie mogą się sami rządzić i tym podobne bzdety. Niemcy natomiast z pokorą pracowali i klepali biedę dla dobra rządzących więc doił ich niemiłosiernie. Słyszał Pan o akcji oddaje złoto za żelazo? Ciekawe dlaczego nie ma w Internecie i historii Niemiec. A kto przegrał I-szą Wojnę Swiatową. Niemcy. Była to najdziwniejsza chyba przegrana w historii świata. Przegrać wojnę nie zostając pokonanym. Przypomnę tylko, że w momencie podpisania pokoju wojna toczyła się poza granicami Niemiec a Niemcy okupowały inne kraje. Na jakich skrajnie niekorzystnych warunkach ów pokój podpisały i najważniejsze kto ów pokój podpisał, nie muszę chyba tłumaczyć. O gospodarce IIIciej Rzeszy nie znajdzie Pan nigdzie nic! Podkreślam, nie ideologii nazistowskiej a samej gospodarce w III-ciej Rzeszy. Wzrost gospodarczy rok do roku 15% a w całym zachodnim świecie w tym samym czasie, szaleje kryzys i ogólna beznadzieja. Jeżeli chce Pan powtórzyć bajeczkę, że rozwijano gospodarkę na kredyt i wybuch wojny był koniecznością bo Niemcy musiałyby ogłosić bankructwo, to proszę najpierw podać przynajmniej jednego wierzyciela Niemiec i kwotę na jaką były u niego zadłużone. Może zastanowi Pana też dlaczego nikt po wojnie, nie zażądał od pokonanych zwrotu ani centa z tych rzekomo pożyczonych gigantycznych kwot.
mjk1
Reasumując. Niemcy konsekwentnie kontynuują budowę tamtej gospodarki ale już bez tych wszystkich Goebbelsów i reszty towarzystwa. Udało im się też do tego przekonać inne kraje. Na czym budowa tamtej gospodarki polega niestety niewiele osób wie. A my? My dalej nie potrafimy pozbyć się sprzedajnych elit i dalej wierzymy w garbate aniołki a kraj stacza się w przepaść.
I tak i nie. To, że wjedziemy do UE wiedziałem (albo raczej przeczuwałem) gdzieś od 1987 roku. Oczywiście byłem gorącym zwolennikiem tego. Wówczas byłe pierwszy raz na "zachodzie" i zobaczyłem normalny kraj, normalnych ludzi, normalne i przyjazne ludziom prawo, sprawną gospodarkę, rożnorodnośc oferty kulturalnej itd. Polak był traktowany tak jak powinien. To wówczas przeczytano mi neewsa o dymisji ministra RFN za to tylko, że jego pociotek napisał podanie o przyjęcie do pracy na jego papierze firmowym. Ale do rzeczy. Gdy wchodziliśmy w układ stowarzyszeniowy z zachodem za I Balcerowicza, mieliśmy dogonić najsłabsze kraje UE w 20-25 lat. Jedno pokolenie. Mija 27 lat i my owszem, przegonilismy najsłabsze kraje UE. Lecz tylko dlatego, że UE przyjeła dużo znacznie biedniejszych od nas. Likwidacja stoczni jest tu tylko przykładem likwidacji przemysłu. Bo UE ton nadają nadal Niemcy. A ja nie potrafię zrozumieć przypadku jak nasz przemysł nie mógł być rentowny przy produkcji tego samego co u sąsiadów za granicą, gdy u nich wszystkie składniki "łańcucha produktu" były wielokrotnie droższe niż u nas. Dotyczy to nie tylko statków ale i np. cementu, - czyli czegoś co nie wymaga żadnej skomplikowanej technologii. Kwaśniewski i jego kompania narobili szkody Polsce i Polakom najwięcej. Pozostali zresztą próbowali z nimi kokurować wcale nie bez sukcesów. Oni nieczego nie nogocjowali. Oni przyjmowali wszystko z pozycji na kolanach. Tak jak i teraz. Zjednoczenie Niemiec też nie miało jakiegoś specjalnego procesu negocjacyjnego. Po prostu RFN postawił swoje warunki mając na uwadze w pierwszym rzędzie expirację zakorzenionej mentalności homo sovieticus u swoich wschodnich rodaków. Mimo upływu więcej niż czasu pokolenia - widzimy, że sukcesu tutaj nie odnieśli. A nasi na kolanach nadal. Po co nam woj. opolskie? Po co nam powiat sejneński? Po co finansujemy periodyki Ukraińców i Lietuvisów, w których opluwają Polskę i Polaków? Dlaczego nie używamy argumentu lusterka? (czyli jak wy nam tak my dokładnie tak samo wam).
mjk1
Bardzo ładnie i słusznie Pan napisał, że u siebie w Niemczech kazali czekać 29 lat na wyrównanie szans. I wyrównali. My natomiast przez te same 29 lat rozwaliliśmy wszystko co tylko było do rozwalenia i niestety rozwalamy dalej. Jedyne co słyszymy, to kolejne zapowiedzi, że już za 10, 15 lat dogonimy najbiedniejsze kraje UE.Z tą likwidacją stoczni to Pan ciut przesadził, z lekkim naciskiem na ciut. Chyba, że Kwaśniewskiego uważa Pan za tego Niemca, który wpisał do polskiej Konstytucji zakaz pomocy publicznej. Teraz np. likwidujemy nasze kopalnie rękoma najlepszej ze zmian a Ci wstrętni Niemcy pod Orzeszem budują kopalnię od podstaw. Temu procederowi też Niemcy są winni? Być może naiwnością jest sądzenie, że Niemcy zrobią nam dobrze. Dopóki jednak nie siądziemy do rozmów i nie przedstawimy swoich warunków nie dowiemy się tego nigdy. Przypomnę tylko, że władze NRD ( nie ludność) zasiadły do rozmów z rządem RFN w sprawie warunków zjednoczenia dopiero wtedy, jak Polska ich olała. I co i wywalczyli lepsze warunki egzystencji dla swoich obywateli niż na zachodzie. My natomiast każdą propozycję z tamtej strony nazywamy dyktatem, czy ultimatum. O jakichkolwiek propozycjach rozmów i własnych warunkach nie mówi nikt.
mjk1
Szanowny autorze. Na dzień dzisiejszy, to ten wyśniony i wymarzony przez naiwnych Trump stawia mur na granicy z Meksykiem, czyli likwiduje konkurencje narkotykową. Nie narkotyki a konkurencję narkotykową. Nie słyszałem, aby zapowiedział kiedykolwiek i gdziekolwiek, że Amerykanie wycofają się z Afganistanu. Drugą ważną rzeczą jaką zrobił, była wymiana firanek na złote w gabinecie owalnym. Na następne fundamentalne posunięcia musimy niestety poczekać. Na odcięcie eksportu z UE też. Angole już poinformowali wszystkich, że referendum było zwycięskie i wiążące, jednak o wyjściu z UE żaden angielski plebs decydował nie będzie. Do tej bogatej Polski dzisiaj to nawet uchodźcy nie chcą przyjeżdżać a rodacy jak wyjeżdżali tak wyjeżdżają. Zadłużenie jak rosło tak rośnie nadal. A rządzący? Rządzący nie robią kompletnie nic, aby Polska stała się choć odrobinę bogatsza. Jeżeli jednak widzi Pan jakiekolwiek posunięcie najlepszej ze zmian, które zapowiada polepszenie bytu mieszkańców kraju proszę mnie o tym poinformować.