Otrzymane komantarze

Do wpisu: Upadek Niemiec bliższy, niż można się spodziewać
Data Autor
Piotr Solis
Z raportów giełdowych, bez masła.
Piotr Solis
Opisałem mechanizm, jak Niemcy zdobyły gospodarczą przewage nad krajami UE i silną pozycję na zewnątrz. Dotyczyło to starego przemysłu, ale następuje rozwój nowych technologii. Tu stan posiadania jest kamieniem młyńskim u szyi bo trzeba go utrzymać lub ponieść koszty restrukturyzacji. Tu nowi gracze nie mają tego balastu. Tego wątku nie podnosiłem, a poważniejszy artykuł nad tą kwestią winien się pochylić.  Pozdrawiam 
Obecny uklad rzadzacy w Niemczech sie konczy, przyjdzie nowy i wszystko sie zmieni. Nie odpisujcie Niemiec za wczesnie.
jazgdyni
Witam George Friedman, bardzo dobry analityk geopolityki, już parę lat temu prognozował upadek Niemiec w latach 2022 - 2025. Zwrócił uwagę na jeszcze jeden czynnik prowadzący do upadku: 80% dochodów budżetu Niemiec pochodzi z eksportu. Gdy w UE nieuchronnie nastąpią zmiany łamiące monopol Niemiec i Francji, to pozostałe państwa obniżą import z unijnej metropolii i będą handlować między sobą. Załamanie niemieckiego eksportu spowoduje poważny krach. Warto dodać, że Polska dla Niemiec jest najważniejszym partnerem w wymianie handlowej. Większym niż Rosja. Co oznacza, że mamy dużo do powiedzenia o przyszłości Niemiec. Więc Berlin wszystkimi siłami dążąc "aby było, tak jak było" w Polsce walczy o swoje życie. Pozdrawiam
Piast dobrze pisze tylko dane ma trochę stare. O tym się mówiło/pisało już w 2015r. independenttrader.pl
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Czyli masło maślane. To skąd wiadomo, że DB jest zadłuzone na 55 bln E a nie np. na 550 bln E ? Obie te liczby to abstrakcja. Nie wiem czy Pan wie ale PKB  strefy E to raptem ca 20 bln E, USA tez ca 22 Bln E. PKB całego świata to raptem ca 80 bln E. Zakładaqm, że pomylił pan amerykańskie biliony z europejskimi miliardami ? pzdr
Piotr Solis
Szanowny Panie, derywaty to szerokie określenie na różne opcje, zarówno o ryzyku symetrycznym, jak i niesymetrycznym. Dłużnikiem jest DB, a wierzycielem ostatecznym, pomijając nominalnych, jedynie słuszni. Raporty giełdowe - DB jest notowany na giełdzie - nie dają zbyt wielu informacji. Hasło zadłużenie z tytułu derywatów daje jedynie skalę problemu i inwestorzy nie handlują akcjami banku po wcześniej wysokich cenach.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
" Same zadłużenie DB tylko z tytułu derywatów wynosiło ok. 55 bln. EUR, więcej, niż budżety wszystkich krajów UE, z Anglią włącznie,"  Dwa pytania.1. Skąd te 55bln E i 2. Kto ten dług ma w aktywach ?. Pzdr
Piotr Solis
Wojna już jest, bo czymże jest bezprawny atak ws. praworzadnosci, obrona hipermarketów przed płaceniem podatkow w Polsce, NS 2 i cała masa innych wrogich ataków. To współczesna, tzw. hybrydowa wojna. 
mmisiek
Kontrolowany upadek Niemiec to bardzo optymistyczna wizja, chociaż na nas też by się to odbiło. Ale jeśli miałoby to doprowadzić do wyzwolenia Polski spod niemieckiego buta to niewątpliwie warto taki koszt ponieść. Bądź co bądź poprzednie pokolenia za Polskę płaciły znacznie wyższą cenę i kładły samo życie. Są natomiast dwie kwestie - pierwsza to czas, bo przed swoim krachem mogą zdążyć jeszcze nas załatwić. Druga, to czy w ogóle taki scenariusz faktycznie i realnie im grozi. Bo niestety równie dobrze może to być tylko narzędzie kontroli Niemiec przez bankierskie plemię.
RinoCeronte
Trzymam za słowo Mistrzu. Jeżeli ma Pan rację to ... czekamy na wojnę.
Piotr Solis
Szanowny Panie, w pierwszym zdaniu o tym napisałem. Oprócz tego rzekomo niezależny ECB wydrukuje dużo, dużo EURo, a jednak. To, co dla gospodarki Niemiec było korzyścią, dla ECB było kosztem. Matematyki nikt nie oszuka, a Lehman Brothers, nie do ruszenia, bo zbyt potężny, zniknal. Myślisz Pan, że DB jest tak potężny, że prawa matematyki przestaną dzialac? Prosze się pocieszac, a resztę załatwi matematyka.
RinoCeronte
Panie Kochany! Jak mawiała moja Babcia: prędzej chudy zdechnie zanim gruby schudnie i to by było na tyle...
Do wpisu: Niemcy chcą obrabować Polske na 1000 mld. EUR
Data Autor
Jako pierwsze państwo które wprowadziło VAT to była Francja a Niemcy akurat w tym przypadu woleli im oddać palmę pierszeństwa co jest zrozumiałe !
krzysztofjaw
Dziękuję za przybliżenie tematu. Dobrze też, że na razie krótko in treściwie. Ja też jestem ekonomistą i wiem o czym Pan mówi, tyle tylko, że wykształcenie ekonomiczne Polaków (studentów obecnych ekonomii również) jest mierne. Trzeba tłumaczyć łopatologicznie z odnośnikami do tekstów źródlowych, ale dobra robota. Cyfry przemawiają.  Ja jestem po chorobie, więc jeszcze w okresie rekonwalescencji, więc muszę dojść do siebie, ale też na ten temat napiszę. Pozdrawiam P.S. Totalniacy to wszystko wiedzą. Stąd teraz akurat o Euro nie mówią, ale zrobią "laskę" Niemcom zawsze (ta laska to za Sikorskim z innym kimś...)
Do wpisu: Podziękujmy Panu Broniarzowi, a może zrobią to nauczyciele
Data Autor
Piotr Solis
A miało być dla targowiczan tak pieknie, jak w zakończeniu Greka Zorby Anthony Quine. Miast tego Polacy zostali uświadomieni, ile wynosi tzw. pensum i od tej informacji zaczyna się prawdziwą dyskusja. Nauczyciele boją sie prawdy, ale ich postawa tę prawdę unaoczniła. Jesteśmy w Europie i w końcu nauczyciele w Polsce będą pracować tyle, ile ich koledzy z UE. Wreszcie.  Nauczyciele, Prawda Was wyzwoli
xena2012
Pan Broniarz ma jeszcze czelność wciagać w spór z rządem RPO Bodnara.Dlaczego akurat on miałby sie nadawac na mediatora? Przecież to dobro dzieci zostało naruszone więc powinien być zaangazowany w kolejne mediacje raczej Rzecznik Praw Dziecka Michalak.Tymczasem szukając sojuszników stary awanturnik zwraca sie do Biedronia i Timmermansa chyba zaproszonego specjalnie na okoliczność strajku.Tak więc możemy oczekiwać ,że i UE ustami tego urzedasa bedzie nas oskarżać o brak praworządnosci.
Zygmunt Korus
Nauczycielka jest w domu najpóźniej o 14,00. Zakupy, obiadek, dzieci, potem mąż (gdy wraca ok.17,00). Gdy reszta społeczeństwa przed 18,00 nie wie, gdzie przód, gdzie tył, a w głowie od trosk huk. I tak na okrągło, cały rok, może trochę bez tych 26 dni... Idźmy dalej z tym roboczo-dniem nauczycielki.... Wieczorem rutynowe sprawdzanie klasówek przy telenoweli, jednym okiem w "okienko", drugim na kartkę lub do laptopa... Tak jak każdy, tylko inni nie drą japy, że wieczorami coś w domu robią i są tak samo zmęczeni, bo pora jest późna i jest to objaw zwyczajny. Te roszczeniowe nieroby spod pachy politykiera (POpaprańca) Broniarza mają czelność zabierać głos (czyt.: kompromitować się) przy dzieciach, nie mając za grosz wstydu, że ta młodzież dobrze wie co i jak. Wpis jest za delikatny, jeśli się porówna ile ludzie w Polsce zarabiają i za jakie pieniądze muszą przeżyć, tyrając od świtu do nocy! O prywatnym biznesie nie wspomnę. Rząd jak na razie spokojnie i konsekwentnie podprowadził te gdaczące kwoki i kokochy spod egidy Czerwonego Komucha pod pręgierz rodziców, którym za chwilę cierpliwość się skończy. Pozdrowienia i szacunek, panie Solis, za głos prawdy..
RinoCeronte
Warto ponownie obejrzeć Amarcorda Feliniego - wtedy to była prawdziwa szkoła...
tricolour
Uprzejmie proszę ekonomistę z dużym doswiadczeniem (ale bez dorobku) o info, ile to zarabia przykładowy spawacz w Olsztynie. No ile?
xena2012
Goście programów w TVP Info niemile zaskoczeni faktem,że rząd podjął wysiłki w celu przeprowadzenia zagrożonych strajkiem egzaminów. Oczywiście są ataki słowne na wolontariuszy czy kwestionowanie wazności tych egzaminów (Libicki) a wszystko to w atmosferze niebywałej pogardy do MEN. Oskarża się min.Zalewską o tchórzostwo i wypychanie wicepremier Szydło do negocjacji,którą z kolei obwinia się o bałamucenie.Pani min.Zalewska nie zachowała sie jak tchórz,bo wzieła na siebie olbrzymi trud ściągnięcia wolontariuszy na egzaminy w całej Polsce.Tylko w trzech szkołach zaistniały jakieś kłopoty.Warto też wspomnieć o postawie nauczycieli w obliczu strajku,o naciskach wywieranych na tych którzy nie chcieli brać w nim udziału.
Piotr Solis
Baju, baju... ludzie mają nauczycieli za sasiadow, a nawet w rodzinach, więc powtórzę baju, baju. Jakoś w Europie nauczyciele pracują dużo, dużo więcej i ma analogiczne obowiazki, tylko nasze mizeroty, zapracowane, przeciążone nadrabiaja pracą ponad 40 godzin. Szanowny Panie, w UE przeprowadzono badania w krajach członkowskich i wyszło, że w Polsce nauczyciel pracuje najmniej. To nie jakieś badania rządzących, tylko niezależne. Rozumiem, ze pracować ponad 18 godzin, tyle co Polacy 40 godzin, to obraża. Jest całkiem dużo nauczycieli, którzy prawie nie uczą, bo niby kiedy, jak co zajęcia robią sprawdziany. Co tam uczniowie, skoro w ten sposób zdesperowanych rodziców zmusza się do zakupu korepetycji. Czy gdzieś skłamałem?
Piotr Solis
Proszę jeszcze bardziej podkoloryzować swoje bajki o bajońskich zarobkach. Zdrowia to panu nie da, ale samopoczucie poprawi.  Nie bez powodu przeszedlem na Euro, bo przy powaznych staniwiskach to jest podstawa dyskusji. Spawacz w Niemczech, ba w Czechach zarobi 4 do 5 tysiaków Euro, wiec pomagierze pomagiera, życzę zdrówka, a na przyszłość podkoloryzuj swoją pozycję zawodową. Życzę Panu zdrowia, a to wazniejsze, niz samopoczucie budowane konfabulacją.
Wiem, że to może być trudne ale proszę się zapoznać z tym portaloswiatowy.pl i z tym eduentuzjasci.pl gdzie jest jasno napisane, że średnio nauczyciele pracują więcej jak 40 godzin tygodniowo. Ale też jestem za tym aby pracowali 7:30-15:30 i aby te pańskie "baju baju" odbywało się w tych godzinach włącznie z wywiadówkami/wycieczkami itp.itd.
Roz Sądek
"Jestem administratorem sporej sieci. Pracuje moze trzy godziny tygodniowo. Za 26 tysięcy brutto. Plus benefity jak sluzbowe auto, kolp, telefon, pakiet sportowy i medyczny." =========== Omsknął się Panu palec, miało pewnie pójść portal randkowy?