Otrzymane komantarze

Do wpisu: Nowa komisja śledcza zmiecie KE z PO-PSL
Data Autor
Piotr Solis
Szanowny Panie, google jest dla wszystkich. Szukałem pewnej rzeczy, ale po ujrzeniu oceanu fake newsów odpuściłem. Proszę tam zajrzeć, a ja nie będę kłamstw rozpowszechniał, chociażby poprzez upublicznianie linkow.. 
Jabe
Byłby Pan łaskaw taki przykładowy fake news przytoczyć? (z linkiem)
Piotr Solis
Pozwolę sobie wyrazić wątpliwość, ze Konfederaci górą. Jak zobaczyłem ocean kłamstw, fake newsów z datą maj 2019, jakoby Pan Kaczyński był za daniem Żydom rekompensat w 2009 r.... Bez komentarza. Można walczyc w polityce o istnienie, ale jest czerwona linia, której nikt nie powinien przekraczać. Takimi kłamstwami zraziliscie wielu kompetentnych ludzi, w tym mnie.  Zastanówce się, co w tych paru slowach przekazalem. 
Zygmunt Korus
Brawo. Trzeba naciskać. Konfederaci górą. Bo nagle ostatnio jak na sr...ę co i rusz "w okienku" najważniejsi rządzący deklarują, że pasożydom nie zapłacą. Z przecieku dyplomatycznego wynika, że trzeba ten smród (kolejny już raz) z wybitego szamba kneSejmu przeczekać na po-jesień. Dlatego tak ważne jest teraz TESTOWE porzucenie kandydatów PiS-u do europarlamentu na rzecz Narodowców. Niczym to nie grozi następnym wyborom, a będzie przynajmniej widać jaki jest faktyczny rozkład propolskich sił i kto ma jakie ukryte podstępne zamiary. W każdym razie grożący Polsce kierunek POLIN jest faktem, a zdrada filosemitów faktyczna. Tej konstatacji nie da się już opakować w celofan i sprzedać gawiedzi jako ciastko z lukrem. Ponad podziałami.
Jabe
Lepiej ludowi nie podpowiadać, że PiS się dopiero teraz o aferze dowiedział, bo może dojść do – jakże mylnego! – wniosku, że jednak wiedział, ale nie powiedział, chcąc cichaczem sprawę załatwić, pod stołem płacąc.
Do wpisu: Robota, roboty, bezrobocie – temat dla prawicy w UE
Data Autor
Piotr Solis
Zamilkł Pan, jak przyłapałem na kłamstwie manipulacji. Do Pańskiego czytatu wystarczylo następne zdanie z mojego arryklua, zaraz po cytowanym fragmencie, ale Pan nawet nie napiszę przepraszam za swe kłamstwa. Brak elementarnej uczciwosci, chamstwo.
Piotr Solis
Proszę zacytować następne zdanie, które zmienią wypowiedz o 180 stopni. Nie tym polega kłamstwo manipulacji. Ja pozostaje przy pierwszym ustaleniu, przy Panskich urojeniach. Brakuje Panu elementarnej uczciwości, mógłbym rzecz, ale to urojenia. Zacytuję Pan kolejne zdanie i po rewelacjach.
mjk1
Jeżeli twierdzi Pan, iż nie napisał, że dochód gwarantowany jest/ może być finansowany z podatków, to co ja na to poradzę? Wmówić Panu nie wmówię, nawet jak tekst dalej wisi na stronie. Teraz jednak napisał Pan zdanie, którego naprawdę nie mogę zrozumieć: „W artykule nie ma nawet propozycji, bo te trzeba znaleźć po analizach, dyskusji i merytorycznej krytyce”. Wybaczy Pan, ale nie mogę zrozumieć w jakim celu, chce Pan zainicjować dyskusję na temat problemu, nie mając ani jednej propozycji jego rozwiązania? Napisał Pan: „Elon Musk pisze o dochodzie podstawowym. Jak zwał, tak zwał, ale przed ludzkością stoi przebudowa systemu podatkowego…”,   Myślałem, że czeka nas przebudowa systemu podatkowego, a Pan doskonale wie, jak system podatkowy przebudować. Teraz wiem, że Pan nie wie. Nie wie Pan i nie będzie wiedział, bo jakakolwiek przebudowa systemu podatkowego, poruszanego przez Pana problemu, nie rozwiąże. Skoro jednak chce Pan zainicjować dyskusję na wspomniany temat, to, najkrócej jak się da, spróbuję pierwszy. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że na skutek robotyzacji, ludzie będą tracić pracę i to w dużo szybszym tempie niż obecnie. Co więc zrobić, jak ludzie stracą pracę i źródło utrzymania? Zastąpić innym źródłem utrzymania. Pozostaje problem skąd wziąć na to środki? Jeżeli nie z podatków, bo się nie da, to skąd? Napisał Pan skąd, szkoda, że nie wie jak? Warunkiem koniecznym i podstawowym, jest odzyskanie suwerenności finansowej ! Jeżeli odzyskamy suwerenność finansową, czyli prawo do emisji własnego pieniądza, pozostanie tylko wybrać, jeden ze sposobów finansowania opracowany, przez wymienionych przeze mnie ekonomistów. W tym momencie, ma Pan fantastyczna okazję wykazać się wiedzą i zaproponować własne, autorskie rozwiązanie.  Nie ukrywam, że mnie osobiście najbardziej odpowiada propozycja Friedmana, gdzie o wszystkim decyduje, nie urzędnik, czy producent a konsument o czym pisałem wcześniej. Pozdrawiam Pana i miłego popołudnia życzę.  
Piotr Solis
Dyskusje nie majace związku z artykułem są bezcelowe. Zamiast wymyślać rzekome treści i z nimi dyskutować, proszę napisac własny artykul. Artykuł jest na temat i jeśli Ktoś nie potrafi czytać ze zrozumieniem, no cóż.  W artykule nie ma nawet propozycji, bo te trzeba znaleźć po analizach, dyskusji i merytorycznej krytyce. A Pan polemizujesz z czyms, czego nie ma, poza Panskimi urojeniami, oczywiście. Jak mam taką osobe traktować poważnie? Mam odnosic sie do Panskich urojeń? Bądźmy powazni.  Jedyna moja prpozycja, to zainicjowanie dyskusji na forum UE. I co tu krytykować, punktowac?  Dyskusja, gdy sa propozycje, wtedy jest nie tylko wskazana, a nawet obowiazkowa. Jedyne, co mógł Pan w tej sytuacji zrobic, to zainicjowac dyskusje poprzez przedstawieni wlasnych propozycji. Wtedy Szanowni Czytelnicy mieliby mozliwosc glosu w dyskusji.  A tak co? Dyrymały i Pańskie urojenia. Szkida na to czasu i atramentu.  Milego dnia 
mjk1
Szanowny Autorze. Zadałem Panu proste pytanie: ”… gdzie i z jakim skutkiem, za pańskiego dorosłego życia, zastosowano rozwiązanie Friedmana…”. Zamiast odpowiedzi dowiedziałem się, że mam jednostkę chorobową, której Pan nie podejmie się leczyć. Nie potrafię czytać ze zrozumieniem, mam urojenia i dyskutuję z wymyślonymi przez siebie tezami. A jaka jest prawda? Nie dyskutuję z wymyślonymi przez siebie tezami, tylko podałem, kto zajmował się  zagadnieniem powszechnego dochodu gwarantowanego, chcąc zachęcić Pana do dyskusji. Zamiast polemiki dowiedziałem się, że jestem chorym z urojenia. Napisałem też, dokładnie punk po punkcie, które z tez pańskiego wpisu, nie dotyczą podstawowego dochodu gwarantowanego. Nie odpowiedział Pan ani jedną. Spróbuję więc jeszcze raz.  Napisał Pan dokładnie takie zdanie: „W dzisiejszych czasach/eksperymentach "dochód gwarantowany" jest/może być finansowany z tradycyjnych podatków”. Na tym buduje całą dalszą narrację i dowodzi, że dochodu gwarantowanego wprowadzić się nie da. Szanowny Panie, wszyscy ekonomiści, którzy zajmowali się problemem podstawowego dochodu gwarantowanego NIE PROPONOWALI FINANSOWANIA PODSTAWOWEGO DOCHODU GWANTOWANEGO Z PODATKÓW!!! Nie dlatego, że nie chcieli, ale dlatego, że z podatków podstawowego dochodu gwarantowanego sfinansować się nie da! Dlatego napisałem, że wszystkie te eksperymenty, prowadzone są po to, aby wprowadzenie podstawowego dochodu gwarantowanego zdyskredytować. Proszę więc, o ile będzie Pan tak uprzejmy podać, który z ekonomistów proponował finansowanie podstawowego dochodu gwarantowanego z podatków, na czym opiera Pan swój wpis. Ja takiego nie znam, ale chętnie zapoznam się, kto to proponował  a szczególnie, jak to argumentował i dowiódł że jednak się da. Pozdrawiam Pana.    
Piotr Solis
A co do Friedmana, popełnił on swego czasu książkę. Przyjechał do Polski na zaproszenie JKM, który chciał te książkę dać mu do podpisania. Friedman spojrzał i powiedział do JKM "wyrzuc pan te bzdury". JKM tak sie wsciekl, że o malo go nie udusił. Powtarzam relacje prof.. R. Krawczyka, który był na tym spotkaniu.  Jesli Friedman jest dla Pana autorytetem, proszę wyrzucić te bzdury.
Piotr Solis
Prosze przeczytać pierwszy akapit, gdzie nie ma oskarżeń o łgarstwo, ale o brak umiejętności czytania ze zrozuminiem. Odpowiada Pan na wydumane kwestie, a to ma jakąś nazwę w medycynie. To nie mój zawód, ale to Pana problem.  Dyskusja z Panem jest bezcelowa, a nie jestem specjalistą od Panskich problemow.  Widze problem ze wspolczesna rewolucja przemysłową, ale kazdy problem mozna rozwiazac. Tego nie zrobimy na poziomie kraju, wiec cala dyskusję zaproponowalem przeniesc na poziom UE i w trakcie tej dyskusji wypracowac rozwiazania.  A że Pan czytasz bez zrozumienia, dyskutujesz z wymyslonymi przez się tezami. Trudno. Moglbym punktowac Panskie urojenia punkt po punkcie, ale jaki w tym cel? Nawet takie twierdzenia, że nie wszyscy żyją z pracy, ale po co "bić" dzieciaka, aż mu sie kredki z tornistra posypia. Po co?  Zyj  Pan w urojeniach, dyskutuj z wymyślonymi przez się tezami. Jesteś czlowieku nieszkodliwy, chyba, ze się mylę...
mjk1
Szanowny autorze. W możliwie najkrótszy i kulturalny sposób wypunktowałem błędy w pańskim tekście. Zamiast odpowiedzi, że nie mam racji w jakimkolwiek punkcie i dlaczego, dowiedziałem się, że: - piszę łgarstwa i nie potrafię czytać ze zrozumieniem; - nazewnictwo nic nie zmienia – najbardziej odkrywcze; - nie dysponuję umiejętnością logicznego myślenia. Teraz więc o samym powszechnym dochodzie gwarantowanym. Za ojca idei powszechnego dochodu gwarantowanego uważa się szkockiego inżyniera Clifforda H. Douglasa. Zajmowali się tym zagadnieniem też inni, nie tylko marksiści, czy lewacy, jak ich Pan pogardliwie określa. Opisali to, z tych ważniejszych, zarówno Kalecki, Keynes, czy Friedman, którego lewakiem chyba nazywać nie wypada. Co zaobserwowali? Dokładnie to co Panu wcześniej pisałem? Obowiązujący system gospodarczy, nie ważne czy kapitalistyczny czy socjalistyczny, nie ma prawa zbilansować się. Dlaczego? Wystarczy  przeanalizować bilans płatniczy każdego przedsiębiorstwa, co zrobił Douglas. W każdym przedsiębiorstwie, płace nigdy nie przekroczą założonego końcowego przychodu. Co z tego wynika? Tylko to, że pracownicy przedsiębiorstwa, nie są w stanie wykupić wszystkich wyprodukowanych przez siebie towarów. Jeżeli pracownicy jednego przedsiębiorstwa nie są w stanie wykupić swojej produkcji, to wszyscy pracownicy, wszystkich przedsiębiorstw na całym Świecie, nie są w stanie wykupić całej produkcji. Globalizacja jest mitem. Rozwiązanie problemu podali wszyscy z wymienionych. Najlepsze jednak i co najważniejsze, sprawdzone w praktyce, podał guru wolnorynkowej ekonomii, noblista Milton Friedman. Jak napisze Pan, gdzie i z jakim skutkiem, za pańskiego dorosłego życia, zastosowano rozwiązanie Friedmana, udowodni Pan, że wie co to jest powszechny dochód gwarantowany. Może Pan również uciec od dyskusji. Proszę jednak pamiętać, że nie odzywając się, może Pan zostać uznany za kretyna. Tylko odpowiedź na pytanie rozwieje wszystkie wątpliwości.  
Piotr Solis
Nie chcę być wredny, ale przeczytaj, co i gdzie proponuję. Nie napiszę, ze pisze Pan łgarstwarsrwa, bo to brak umiejętności czytania ze zrozuminiem. Co do nazewnictwa, nazwanie inaczej nic nie zmienia, bo opisuje fakty z funkcjonującymi określeniami. Nie bedzie podatków, panstw itp. struktur. Coz, bylu ludy bez tego i zostaly zniszczone przez ludy, ktore mialy takie instytucje. A jak cos na kształt panstwa, to i podatki. Nie duspondys pan umiejętnością logicznego myslenia, bo skad wezmą się towary i usługi, jesli nie bedzie za nimi wartosci w postaci ludzkiej pracy wyrazonej w pieniadzu.  Ale zanim przejdziemy do takich rozważań, to splacmy 0,5 biliona oficjalnych długów Tuska plus kradziez OFE. Tego nie splaca nawet wnuki, a tego bez podatkow nikt nie uczyni. ... Szkoda czasu na komentowanie głoszonych przez Pana "mądrości" inaczej.
mjk1
Szanowny autorze.  Takiego grochu z kapustą i tylu przekłamań w jednym krótkim wpisie, to nie tylko na „Naszych Blogach” ze świecą szukać. Po kolei jednak. „Lewactwo proponuje tzw. „dochód gwarantowany”, np. we Włoszech”. To że lewactwo nazywa coś, co chce wprowadzić,  dochodem gwarantowanym, nie oznacza, że tym dochodem gwarantowanym jest. Dochodem gwarantowanym nie był też wcześniejszy eksperyment w Finlandii. Referendum w Szwajcarii, też nie dotyczyło dochodu gwarantowanego, choć tak było nazwane. Wszystko po to, aby zdyskredytować idee powszechnego dochodu gwarantowanego a Pan dale się na to nabierać. Powszechny dochód gwarantowany nie tylko nie zniechęca do pracy, jak Pan napisał, ale jest tak skonstruowany, żeby opłacało się pracować. Nikt też nie będzie decydował o przyznawaniu takiego dochodu a co za tym idzie, nikt nie będzie decydował o naszym życiu i życiu naszych dzieci. Pańskim życiu też, więc proszę się nie martwic na zapas. Podatki nigdy niczego w gospodarce nie zmieniły i nie zmienią, więc w podstawowym dochodzie gwarantowany nie ma na nie miejsca. Utożsamia Pan pracę ze źródłem utrzymania a przecież w powszechnym dochodzie gwarantowanym, praca nie jest jedynym źródłem utrzymania. Dalej to już naprawdę tragedia. „…"dochód gwarantowany" jest/może być finansowany z tradycyjnych podatków”.  Jak ma być finansowany z podatków, jeżeli ich nie będzie? Opodatkowania pracy też nie będzie. „…jakiś "KTOŚ" decydowałby, o dochodzie podstawowym (gwarantowanym)...”. Pisałem wcześniej, ale powtórzę: nikt nie będzie decydował o podstawowym dochodzie gwarantowanym. Nie ma takiej potrzeby.  Z tym zniesieniem walut narodowych, to już naprawdę pojechał Pan po bandzie. Jaki to kraj na Świecie ma dzisiaj prawo do druku własnego pieniądza. Jaki kraj i kiedy ostatnio to zrobił?  W jednym jednak ma Pan rację, że wojna totalna nie rozwiąże problemu. Jak każda wojna. Co zrobią Chińczycy z ¾ ludności? Wprowadzą powszechny dochód gwarantowany, ale nie dla ¾ ludności, bo wtedy nie będzie to powszechny dochód gwarantowany. Nie tylko Chińczycy, ale wszyscy jesteśmy skazani na podstawowy dochód gwarantowany. Innego wyjścia nie mamy. Alternatywą jest tylko Armagedon niestety.  
Piotr Solis
Prosze zauwazyc że nie napisałem żadnej propozycji, a rozważać można różne scenariusze. To zbyt poważny temat, aby występować z propozycjami w artykule, który pisałem może 15 minut. Pecunia non olet - stare rzymskie powiedzenie i chyba nadaje się do Panskich potrzeb, szczególnie tej jednej. Ale tak swoja drogą, proszę czytac ze zrozumieniem. Milego dnia
Jabe
Proponuje Pan opodatkować potrzeby.
Piotr Solis
Zniewolenie pracownikow spowodowała I wojna światowa, ale to temat na osobna dyskusję.
Piotr Solis
Robot może i pojdzpó na zakupy, ale nie dla siebie. Na początku i na końcu jest czlowiek i jego potrzeby.
Jabe
przeniesienie, może stopniowe, opodatkowania pracy na opodatkowanie konsumpcji? – Bo to nie roboty chodzą na zakupy?
Anonymous
Konie trafiły do rzeźni, a robotnikom nie stała się krzywda. Trafili do kieratu i przelewają cyfry z pustego w próżnię.
Do wpisu: Upadek prywatnej służby zdrowia w Polsce
Data Autor
Piotr Solis
Szanowny Panie, czy piszę o wycenie usług medycznych? Proszę zacząć nauke czytania ze zrozumieniem. Koszt służby zdrowia na pacjenta, to suma wszystkich zabiegów podzielona przez liczbę ubezpieczonych/płatników. W takim rachunku w liczniku jest sumą personelu, urządzeń, budynków itd. W mianowniku liczba platnikop, a nie pacjentów.  Tak elementarnej rzeczy nie jest Pan w stanie przeczytać ze zrozumieniem, a coz dopiero pojac! Prosze iść na fora typu pomponik itp., tam takiej umiejętności nie potrzeba. Milego dnia. 
Pani Anna
@mjl1 Ależ proszę bardzo, doprawdy, jak to łatwo czasem kogoś uszczęśliwić. Co prawda nie napisałam, że "zainteresowanie" w sensie skupienia uwagi na przeczytaniu kilku zdań równa się aprobacie dla treści, ale skoro to dla pana jest takim sukcesem, to szczerze życzę wielu nastepnych.
mjk1
Szanowna Pani Anno. Jeszcze nikt nie zarzucił mi dyletanctwa z powodu przeczytania większej ilości książek. Pani jest pierwsza. Do niczego też Pani nie zmuszałem. Napisałem wyraźnie, że jeżeli będzie Pani tak uprzejma i zapozna się z wymienionymi publikacjami, chętnie podyskutuję. Podyskutuję a nie odpytam. Zarówno jednak do lektury, zdobywania wiedzy, jak i konwersacji, nigdy nikogo nie zmuszałem i w dalszym ciągu nie mam takiego zamiaru. Za jedno jednak muszę Pani podziękować. Kilka lat temu starałem się o bloga na tym portalu. Admin odpisał mi, że mam grzecznie stanąć w kolejce i czekać. Odpowiedziałem, że wcale nie zależy mi na czasie, bo moje wpisy zrozumie tu zaledwie kilka osób. Przyznał mi rację, dodając jednak, że mam bardzo oryginalny sposób zabiegania o bloga. Pani stwierdzanie, że budzę zainteresowanie kilkudziesięciu osób, jest dla mnie gigantycznym sukcesem i komplementem za który naprawdę serdecznie dziękuję. Pozdrawiam Panią.    
mjk1
Szanowny autorze. Zdaję sobie doskonale sprawę z faktu, że ludek tu niespecjalnie kumaty, dlatego wypociny, podobne do pańskich, przechodzą prawie bezkrytycznie. Nawet jednak tutaj, kilkanaście osób stara się myśleć i wyciągać wnioski. Tak przy okazji, szkoda, że Pani Anna do nich nie należy, co sama przyznała z własnej i nieprzymuszonej woli. Najpierw matematyka na poziomie szkoły podstawowej. Musi Pan przyjąć do wiadomości, że wartość ułamka zależy od dwóch zmiennych – licznika i mianownika. Zapewniam Pana, że zarówno 3/6; 4/8 i 6/12 równa się 1/2 . Na kalkulatorze wyjdzie Panu 0,5. Jeżeli wynik będzie inny, proszę zmienić baterię, względnie kalkulator. Teraz błędy jakie Pan popełnia a popełnia ich kilka. Napisał Pan dokładnie tak: „Lekarze specjaliści, urządzenia, budynki (w liczniku) kosztują podobnie, a w mianowniku jest mniejsza liczba pacjentów, więc koszt na ubezpieczonego jest wysoki. To tłumaczy wysoki koszt na obywatela w USA”. Błąd pierwszy w liczniku. Wartość licznika, to nie  koszt lekarzy, specjalistów, urządzeń i budynków a koszt zabiegów, które ów personel wykonuje i które można oczywiście porównać. Drugi błąd w mianowniku i to kardynalny. Wartość mianownika, to nie liczba pacjentów, co Pan  zakłada, a ilość środków jakie ci pacjenci wniosą do systemu. Trzeci błąd, to końcowa wartość pańskiego ułamka. Nie jest to koszt na ubezpieczonego a koszt zabiegu.   Co z tego wynika. Tylko tyle, że przy większej ilości wniesionych środków, będzie można wykonać więcej zabiegów a nie jak Pan napisał, że koszt na ubezpieczonego, zależy od ilości ubezpieczonych, przy tych samych kosztach stałych. Zapewniam Pana, że jeżeli jakiś zabieg kosztuje sto złotych a ubezpieczeni wnieśli do systemu tysiąc złotych, to będzie można wykonać maksymalnie tylko dziesięć takich zabiegów. Ilość pacjentów nie ma tu najmniejszego znaczenia a tylko i wyłącznie ilość środków, jakie ci pacjenci wniosą do systemu. Prywatyzacja, reprywatyzacja, czy nacjonalizacja, też nie ma na to wpływu. Wydaje mi się więc, że ekonomista a tym bardziej, ekonomista z dużym doświadczeniem, takiej ilości błędów popełniać nie powinien, a już na pewno nie powinien wyciągać jakichkolwiek wniosków na podstawie błędnych założeń, ponieważ na podstawie błędnych założeń, wnioski zawsze będą nieprawdziwe.