Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ziemkiewicz i Baczyński o manipulacjach w Internecie
Data Autor
t.j.: "wkurzacze", "dzieliciele i mąciciele", "odwracacze uwagi", "sprzymierzeńcy- sabotażyści" (np. celowo robiący błędy ortograficzne), "zwykłe chamy" (mający wytrącić z równowagi), "wklejacze" (wklejający np. pod artykułami o KK jakichś andronów z "faktów i mitów")i najgorsi "zginacze - erudyci", których zagiąć mozna choćby żądając podania linka lub tytułu artykułu, w którym przeczytali "sensacje" przez niego podawane. Na WP jest ciekawy sondaż, respondenci zapytani czy na stanowisku premiera woleli by prof. Glińskiego czy Tuska 60 % wybrało kandydata PiS, i tak było przez 2 dni, ale już wczoraj, "nagle" jego poparcie spadło o prawie 14 punktów % ..., dziwne, jak to ludzie szybko i tendencyjnie zdanie zmieniają wiadomosci.wp.pl
z takim CV, do sejmu przyszłej kadencji będzie można startować :) Pozdrawiam
Wiewórskiinżynier
Z takimi własnie młodzieżówkami i nie tylko.....Ale dostawali takie batogi,ze na koniec Onet zmienił zasady.Dziś zostałyby z nich tylko strzępy :) Pozdrawiam.
Do wpisu: Poczytność blogów portalu Naszeblogi.pl
Data Autor
Grzegorz Gołębiewski (grzechg)
:)
elig
  Koledzy musieliby się bardziej postarać, by mógł Pan być 44.  Na razie trzeba polubić miejsce nr 33.
Enik Nochal
Wolałbym być 44 ;-) Mój poprzedni komentarz  też pisałem z przymrużonym okiem. Naprawdę nie zależy mi na rankingu. Ważne, aby być w dobrym towarzystwie, a pisanie obok takich osób jak m.in. Pani jest dla mnie zaszczytem. Pozdrawiam gorąco.
elig
  Słuszna reklamacja.  Powinien Pan być na miejscu 33.  Przepraszam za przeoczenie, zaraz poprawiam.
Przeciez wszedzie tak jest - na każdym blogu. Tak, że proporcje wychodzą mniej więcej odpowiednie.
Enik Nochal
... a mnie jest smutno. Buuuuuuuu. A wskaźnik też mam pow 1000. ;-(
elig
  To nie brązowy medal tylko czwarte miejsce  :))).  Sprawozdawcy sportowi uparcie nazywają je najgorszym  :)))
Do wpisu: Ukrywający się warszawiacy
Data Autor
My Warszawiacy jesteśmy tu i tam .bo jesteśmy "na miejscu" i kiedy .jak co miesiąc każdego 10 tego idziemy na Mszę,to jest to to dla nas{mówię tu w imieniu swoim i moich bliski}plan obowiązkowy.pod który ustalam i planuję sobie czas od dwóch i pół roku.Może nie mamy transparentów,bo nie jesteśmy zorganizowani,ale to nie jest powód ,by po tak pięknym marszu jaki miał miejsce w ostatnią sobotę szukać .jak to robi elig-emerytka "dziury w całym.I co ciekawe.to mnie ,po zwróceniu Jej uwagi na "odwracanie kota ogonem" nazywa trolem.OK.mogę być i jestem trolem dla waszego systemu.Dla mnie to komplement.
Pani diagnoza jest trafna, rzeczywiście tak ludzie z prowincji wyobrażają sobie Warszawę, dodając jeszcze że tu mieszkają same "nygusy" i "bogole"; tylko jak temu zaradzić ? Skoro jest diagnoza trzeba napisać receptę ! Myślę że warto by było aby, nawet niewielka grupa ludzi prezentowała symbole Warszawy np. Syrenkę czy NIKE, (tylko na miłość Boską nie "pekin"). Można też zaprezentować wielki sztandar na którym widniał by napis >Chorągiew Warszawska<, trochę bojowego historycznego patosu nie zaszkodzi. I jeszcze jedno,- plakaty, odezwy nawet tego typu >Warszawo ! Mobilizacja ! nie jesteśmy tchórzami patrzy na nas cała Polska< itd. itp. Szanowna Pani jak Pani widzi przywiązuje do omawianej kwestii ogromne znaczenie,- ponieważ jedna osoba na Marszu jest więcej warta niż sto wpisów na portalach internetowych. Nie jest to moja subiektywna teza, taka jest kardynalna prawda !!! Jeżeli Pani ostatni komentarz był skierowany do mnie, to za pozwoleniem, ale ja mam na imię JaXY, a nie jakiś >małpa All<. Kłaniam się JaXY.
NASZ_HENRY
to Beta hejter ;-)
elig
  Problem nie w tym, czy warszawiacy byli, ale w tym, że ich "niewidoczność" ma swoje konsekwencje. Problem jest aktualny, bo dopóki władza się nie zmieni, takie demonstracje odbywać się będą nieraz. Przyjezdni wyrabiają sobie fałszywą opinie o warszawiakach jako o lemingach służących rządowi względnie zastrachanych urzędasach. To pogłębia konflikt między stolicą, a prowincją, o którym wspominałam w notce.
elig
  Taki komentarz to typowy przejaw trollowania.
Wracając do frekwencji Warszawiaków... A kto pisze teraz ten komentarz ??? Proszę Pani, jakkolwiek los, (może nawet szczęśliwie), tak moim życiem kierował że wiele lat spędziłem poza Warszawą (blisko, dalej i bardzo daleko),- ale !!! >u siebie< czułem się tylko w Warszawie. Wychowałem się na gruzach tego miasta,- pamiętam dzieckiem będąc furmanki z gruzem mozolnie wspinające się na >zwałkę< dziś nazywaną "Kopcem PW ".. Pamiętam gdy po Czerniakowskiej kursowały trolejbusy ( 52 i 53 ) a ul. Gagarina nazywała się Nowoparkowa, a na stadionie Legii nie było żadnego oświetlenia, zaś po murawie biegali piłkarze "Kici" i "Żmija". (no kibice; kto zna ich nazwiska ?) . Natomiast moja śp.Mama będąc młodziutką dziewczyną wraz z rodzicami w innym pochodzie z tobołkami w ręku, w tamtym tragicznym czasie opuszczała naszą płonącą i krwawiącą stolice idąc do obozu w Pruszkowie,- więc chyba mogę się uważać za rodowitego Warszawiaka ?. Uprzejmie proszę, aby była Pani łaskawa otworzyć blog >danuta< i przeczytać w komentarzach wpisu pt."Policzmy się, Pani Aniu" moją wymianę zdań z Panią Danusią jeszcze przed >Marszem<. Proszę ocenić zaangażowanie >w sprawę< niewiasty z Warszawy !!! A...>Dogard<, toż to nasza warszawska grupa krwi, On nie tylko mówi z akcentem ale nawet pisze z warszawskim akcentem. Dlatego myślę że nie jest tak źle i jestem przekonany że będzie jeszcze lepiej.. Kłaniam się i pozdrawiam JaXY.
" Możesz mnie chamem zwać, możesz mnie w mordę lać, lecz od stolicy precz, bo krew się będzie laaać..." Proszę wybaczyć ten cytat ze starej warszawskiej piosenki, ale nie ma Pani racji. Opuszczałem Pl.Zamkowy wtedy kiedy Pani do niego dotarła (kończył swoje wystąpienie P.Duda ) Chciałem zobaczyć jak daleko stoją ludzie wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia, a także sprawdzić czy dużo ludzi będzie korzystało z komunikacji miejskiej,- bo to są Warszawiacy. Jechałem tramwajem,- był tłok jak w godzinach szczytu. (wsiadałem na rondzie de Gaulle`a} Nawiązując do samego marszu, byłem zaszokowany !!! i daje słowo że nie jest to przejaw nadmiernej egzaltacji. Opuszczając plac myślałem że wszyscy uczestnicy dotarli już w okolice Pl.Zamkowego, tymczasem pochód trwał nadal !!! i to nie jakieś tam resztki, ale zwartą kolumną na całej szerokości ulicy aż do ulicy Kopernika, dopiero tam zobaczyłem karetki i policyjne motocykle zamykające przemarsz. ( dalej w części 2-ej)
No cóż,co raz bardziej brużdzisz .Od pewnego momentu już Pani ,lub kimkolwiek jesteś, nie czytam.Trafiłam przypadkowo lub odruchowo i co ? jak zwykle rozmywanie problemu i czepianie się szczegółów w stylu hien dziennikarskich.Jeśli dla Pani, lub kimkolwiek jesteś, najważniejsze na tym marszu nie były te setki tysięcy ludzi i powód dla którego tam się zebraliśmy,tylko "akademicki'spór ile było Warszawiaka w Warszawiaku,tzn ,że moje obawy co do Pani lub...itd się potwierdzają.Może czas "spadać na onet',że zacytuję "klasyków".
Bardzo trafny wpis.Dziękuję.Rzeczywiście oglądając w telewizji(niestety) transmisję odniosłem wrażenie, że znaczna część manifestantów to są warszawiacy.Wnioskowałem to po przeprowadzanych wywiadach.Ale tak czy inaczej ważne jest, że było bardzo dużo Polaków.Prawdziwych Polaków którym leży na sercu dobro OJCZYZNY. Pisze Pani :"W każdym razie jest o czym pomyśleć". Ja dopowiem, że jeszcze więcej mają do myślenia obecnie rządzący.A to ze strachu.Dobrze im tak. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
warszawiacy nie pekaja, nie maja stracha przed ukladem tuSSkowym--slyszli w grupie warszawiakow; nie musimy sie stemplowac w zaden sposob,hasla wystarcza.Nasza obecnosc jest rownowazna z innymi, bez podkreslania stolecznosci.Zreszta latwo nas rozpoznaja ludzie z innych stron , nawet sam sie dziwie od lat czemu . Chyba jednak mamy nieco inny akcent , czy tez sposob rozmowy--cholera wie.Mnie z tym zawsze bylo dobrze,szybko sie dogaduje z normalnymi, bez wzgledu na region kraju.
Do wpisu: Irena i Jerzy Iłłakowiczowie - wykład prof. Jana Żaryna
Data Autor
elig
  Ja jej nie czytałam.  Wykład był jednak bardzo ciekawy, więc pewnie i książka też.
muszę przeczytać tę książke.To wspaniale,że coraz więcej autortetów propaguje naszą historię często zakłamywaną i pomijaną.
elig
  co  nie zmieściło się w notce.  Otóż jeszcze w czasie wojny Organizacja Polska i ludzie związani z NSZ szkolili w warunkach konspiracyjnych administrację polską dla terenu Ziem Zachodnich i Północnych.  Już wtedy przewidywano, ze tereny te wejdą po wojnie w skład Polski.  Zajmował się tym także Jerzy Iłłakowicz.
Do wpisu: Prawicowa blogosfera jako psy Pawłowa
Data Autor
tagore
Wściekły człowiek może sobie ulżyc klnąc lub obijając obiekt stosownych uczuć. Z braku takowego pod ręką najlepiej coś napisać .Chwila zastanowienia nad doborem słów i składnią działa doskonale. Zachowanie Tuska i jego otoczenia najprościej wytłumaczyć tym ,że pochwycili łapczywie stworzona przez Putina okazję do podkopania autorytetu Prezydenta Lecha Kaczyńskiego .Po zniszczeniu samolotu mogło dojść do sytuacji w której bezmyślne działania członków kierownictwa PO stworzyły wrażenie współdziałania ze stroną Rosyjską jeszcze przed katastrofą .Działania rosjan np raport Anodiny i różne inne posunięcia potwierdzają chęć wmanewrowania PO we "współpracę".Pytanie co Moskwa chce docelowo tym szantarzem osiągnąć.Kontrola wydobycia gazu łupkowego? Zablokowanie budowy terminalu gazowego?Czy odsprzedanie rafinerii w Możejkach?A może wszstko naraz. tagore
Do wpisu: Prof. Gliński premierem? Jak go ugryźć? - pyta mainstream
Data Autor
elig
  Każdemu zdarzyło się w życiu spotkać co najmniej kilku upartych durni.