|
|
elig Odpowiem przy pomocy kilku cytatów:
cytat 1
"Rosyjska ?Gazieta?: Kwaśniewski nie może stanąć na czele ONZ"
cytat 2
"Osobną kwestią pozostają ewentualne szanse Aleksandra Kwaśniewskiego. Aby kandydat został wybrany, potrzeba jednomyślnej zgody wszystkich członków Rady [Bezpieczeństwa], a wiadomo, że Rosja Aleksandrowi Kwaśniewskiemu mówi stanowcze „niet” - za poparcie przez niego pomarańczowej rewolucji." /TUTAJ/.
cytat 3
"W kampanię poparcia dla Ukrainy zaangażował się prezydent Aleksander Kwaśniewski. Zorganizowany został „okrągły stół”, w obradach którego uczestniczyli, ze strony ukraińskiej: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko, Wiktor Janukowycz, Wołodymyr Lytwyn oraz Aleksander Kwaśniewski, Valdas Adamcus, Jan Kubisz ze strony OBWE, Javier Solana jako przedstawiciel UE oraz Borys Gryzłow – przedstawiciel rosyjskiej Dumy. Obrady zakończyły się kompromisem, zgodzono się na przeprowadzenie kolejnej tury wyborów i zmianę ordynacji wyborczej w zamian za ograniczenie prerogatyw prezydenta na rzecz parlamentu." /TUTAJ/ |
|
|
elig
cytat 4
"Lidove Noviny\", Praga - \"Ogromną pracę (dla zwycięstwa demokracji na Ukrainie) wykonali Polacy, którzy jako jedyni zrozumieli, że w Kijowie walczy się także o Warszawę. O to, aby Polska - a wraz z nią i cała Unia Europejska - była sąsiadem normalnego demokratycznego państwa, a nie mafijnego reżimu, który zawsze stanowić będzie zagrożenie. Kiedy do Kijowa przyjechał Lech Wałęsa, a po nim Aleksander Kwaśniewski, kiedy Polacy zaczęli bić na alarm w Parlamencie Europejskim, Bruksela uznała wreszcie, że Europa nie kończy się na Bugu ani w Cziernej nad Cisą (przy granicy słowacko-ukraińskiej - przyp. BG), ale o wiele dalej\". /TUTAJ/.
Tylko "Gazeta Polska" i Niezalezna.pl są odmiennego zdania pisząc:
"Powracając do pomarańczowej rewolucji, źródła WikiLeaks stwierdzają, że Aleksander Kwaśniewski bardzo przyczynił się do stabilizacji sytuacji w Kijowie. Nie wiadomo jednak, kogo polski prezydent wówczas ratował, występując wobec miliona Ukraińców zebranych na Majdanie i gotowych zmiażdżyć władzę. Koalicję „pomarańczowych” czy obóz Kuczmy–Janukowycza?" /TUTAJ/.
|
|
|
Józef Darski gdyż mamy przyspieszenie. Nie wykluczone, że trzeba będzie zastąpić zużyte Lisy. Mordki i MO i wtedy nowa niepokorna krew jak znalazł. Zobaczymy co będzie w sprawie smoleńskiej. Na razie mamy fazę legitymizacji. 10 kwietnia będziemy już mieli jasność w tej kwestii. Obstawiam jednak wojskowych, biorąc pod uwagę początki kariery businessowej młodego, energicznego studenta, przebojowego, pełnego pomysłów i bez grosza przy duszy, co to własną pracą się dorobił. Bochenek się z dealu wycofał. Ciekawe dlaczego, czy w grę wchodziły tylko żądane inwestycje czy coś więcej, np. telefon od przyjaciela: zostaw to mądrzejszemu. |
|
|
Józef Darski A skąd Pani wie, że Kwaśniewski działał na Ukrainie na rzecz "pomarańczowej rewolucji", on sam to powiedział czy agentura napisała, albo dlatego, że Jolka dostała milion od zięcia Kuczmy, jak wiadomo wodza pomarańczowych. Tak to raz puszczona dezinformacja żyje własnym życiem, bo przyemnie wierzyć w bzdury, jak nas dowartościowują. Drugi taki co działał tak jak prezio to Bolek, tylko że wystąpił publicznie, więc go od razu wyśmiali, bo poznali się na przygłupie. Prezio wolał kulisy i mln dolarów. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski ONZ lub NATO. I zawiodły się. |
|
|
elig To nie takie dziwne. W czasie swej prezydentury, Kwaśniewski był raczej atlantycki i europejski. W 2004 na Ukrainie działał na rzecz "pomarańczowej rewolucji", więc przeciw Moskwie. Liczył na jakieś stanowiska w Unii, ONZ lub NATO, lecz się zawiódł. Nie wiem jakie jest teraz jego podejście. Być może pozostał już tylko "wirus filipiński". |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski tom się zdziwił. |
|
|
elig Niczego takiego nie podejrzewam, zastanawiam się tylko, w czyim imieniu działa Lisiecki tym razem. |
|
|
Józef Darski czyli Industrialnyj Sojuz Donbasa został już dawno sprzedany przez ukraińskiego właściciela Rosjanom. ISD stał za kupnem Wprost od Króla. A dalej to już poszło. Pamiątam śmiałem się, kiedy mi tłumaczono na poważnie, że Król coś tam sobie zastrzegł w umowie. Czy w Ubekistanie kretyństwo inteligencji się kedyś skończy i zacznie ona dostrzegać rzeczywistość w postaci knuta? Chyba nigdy, bo to byłoby b. niewygodne i bolesne. Dalej więc będzie się zachłystywać jakimiś umowami i papierami.
Nie ma pisma "Do Rzeczy" tylko jest "Tygodnik Lisickiego: do rzeczy", a faktycznie: Tygodnik Lisieckiego: do rzeczy. Malutka różnica, jedna literka, a wiele zmienia, ukazując istotę sprawy. Jeśli ktoś myśli, że Lisiecki jest tak wielkim filantropem, że postanowił zafundować pensje Lisickiemu za bohaterstwo i niepokorność oczywiście, to gratuluję przenikliwości. |