|
|
zalinkowac literature stricte historyczna.
pozdr/rob |
|
|
"polski rząd emigracyjny w dniu 26.09.1941, na wniosek ministra sprawiedliwości, socjalisty Hermana Liebermana, po stwierdzeniu, że “obóz był bezprawiem”, jednomyślnie przyjął rozporządzenie formalnie likwidujące Miejsca Odosobnienia w Berezie Kartuskiej. Poza likwidacją przepisów o MO, w nowym rozporządzeniu zapowiedziano ponowne zbadanie sprawy po wojnie oraz ewentualne odszkodowania dla osób, które doznały szkód „na zdrowiu, czci lub majątku” w wyniku odbycia odosobnienia.".
Można więc śmiało powiedzieć, że Bereza Kartuska była "hańbą II Rzeczpospolitej"
Bereza nie przynosi nam chwaly, ale w zaistnialych okolicznosciach prob destabilizacji panstwa przez Ukraincow i komunistow byla przedsiewzieciem koniecznym; prosze spojrzec na sytuacje w Polsce oczami rzadzacych i narastajace ruchy destabilizujace panstwo polskie (komunisci) czy odsrodkowe (Ukraincy);
zabojstwo min. Pierackiego przewazylo szale i podjeto srodki ktore uzanano za niezbedne; z pewnoscia nie byl to oboz koncentracyjny; ciekawe sa wspomnienia Cata-Mackiewicza z pobytu w Berezie ...
whatever ... chluby nam nie przynosi ale owczesne wladze musialy cos zrobic i takie rozwiazanie podjely w imie dobra Rzeczpospolitej, jej integralnosci terytorialnej i zapobiezenia akcjom wywrotowym.
pozdr/rob |
|
|
Dokladnie tak |
|
|
Rosja stalinowska byla bardzo szczelna. Nasz wywiad, jakkolwiek odnosil duze sukcesy na zachodzie, o Rosji wiedzial niewiele, a oni sie chwalili tylko osiagnieciami. Byly to wielkie budowle socjalizmu.
Przemilczano tylko, ze wznoszono je kosztem zamordowania nieokreslonej liczby wiezniow - idacej w setki tysiecy przy budowach kanalow, a w miliony we wszystkich budowach komunizmu. Istnieja przyblizone dane, ze w Rosji w roku 1941 w wiezieniach przebywalo okolo 11 milionow ludzi. Troche wiecej niz maja dzisiejsze Wegry.
Polska byla z Sowietami zwiazana Paktem o Nieagresji, przedluzonym do 1945 roku.
Sowiety, mimo bolszewickich doswiadczen i ciaglej bolszewickiej dywersji, byly przez Polske traktowane jako normalne panstwo.
Wierzono, ze oni dotrzymuja umow, ze sa lojalnym partnerem. Ich propaganda, filmy staly o wiele wyzej od propagandy Niemieckiej. (W takim mniej wiecej stosunku jak propaganda Pani Daf do propagandy Gazety Wyborczej). Swiat wierzyl, iz w Rosji panuje dostatek i jest to kraj powszechnej szczesliwosci.
Wiesci o eksterminacji Ukraincow i Polakow nie docieraly do Polski. Dlatego trudno bylo sie upominac o nich.
Ciekawostka o ktorej do tej pory wie niezbyt duzo historykow, jest rozkaz rozstrzelania wszystkich zolnierzy pochodzenia polskiego, sluzacych w Armii Czerwonej, wydany przed uderzeniem 17 wrzesnia 1939.
Tylko na braku wiedzy o tym kraju mozna budowac miraze o jakiejkolwiek wspolpracy z nimi. To kraj nadzorcow i niewolnikow. Aby z nimi wspolpracowac trzeba byc od nich silniejszym. |
|
|
Ewaryst Fedorowicz tak, na szkockiej wyspie Bute. Więźniowie masowo popełniali na niej samobójstwa - red. Baliszewski twierdzi, że zabić się mogło nawet stu
więźniów. |
|
|
Ewaryst Fedorowicz Powiem tak: w 1937-38 , gdy Jeżow wykonywał decyzję Stalina o rozstrzelaniu całego pogranicza, rządy piłsudczyków (bez Piłsudskiego już) MIAŁY NORMALNE STOSUNKI DYPLOMATYCZNE z Sowietami.
I pies z kulawą nogą się o Polaków nie upomniał. |
|
|
Ewaryst Fedorowicz "A innych niby za co karać?" - a za to, ze tak szczuli, tak pluli, jak Palikot i PO na śp.Lecha Kaczyńskiego - to oni wymyślili "przemysł pogardy" - nie Palikot.
"Poza tym brakowało pieniędzy." - i dlatego nie ma co się użalać nad tzw. "rozstrzelaną Polonią" (sic!), nad zesłanymi, wysiedlonymi, wcielonymi do Krassnoj Armii - bo brakowało pieniędzy , endecka ich mać.
|
|
|
elig Dobre komentarze. To rzeczywiście nie było dobre rozwiązanie. Widać to choćby po temperaturze obecnej dyskusji. |
|
|
elig Ja pisałam o BEREZIE !!! |
|
|
elig Nie o to mi chodziło. Proszę czytać uważnie. |
|
|
NASZ_HENRY przynajmniej dla Bandery ;-) |
|
|
Potepiono Bereze i jednoczesnie rzad Sikorskiego stworzyl oboz odosobnienia dla oficerow Marszalka Pilsudskiego na Wyspie Wezy (dobrz pamietam ? - jezeli nie, prosze mnie poprawic).
Ci oficerowie czesto prosili o przydzial na front w randze szeregowych. Zdarzaly sie samobojstwa ...
Sikorskiego personel w polud. Francji wreczal na wejsciu polskim zolnierzom w 1940 roku, ktorzy przedarli sie przez kilka granic do polskiej armii na zachodzie ulotki mowiace ze Polska Armia we wrzesniu 1939 roku okryla sie hanba ... moznaby tak ciagnac w nieskonczosc.
Proponuje ciszej nad ta Bereza. |
|
|
Grabski: nie wiedzialem o Bialorusi.
Moze chcial byc narodowy, nie chcial sie "rozwadniac" ?
...Jego nienawisc do Zydow nasilila sie po przegrane..
Dmowski byl w konflikcie z Zydami z powodow gospodarczych. Przeciez byl wlanie z "biednych": widzial jak funkcjonuje monopol zydowski, jak konsekwentnie polska konkurencja jest zwalczana. |
|
|
Dzieki jemu wlasnie nastapilo odrodzenie sie swiadomosci narodowej dzieki 30 latom dzialalnosci endecji od okolo 1890, a bez niej (swiadomosci narodowej) nie udaloby sie powstanie Pilsudskiego. Nie byloby Narodu gotowego walczyc o nie podleglosc.
Polska zawdziecza niepodlegosc Dmowskiemu i Pilsudskiemu.
Przy tym Dmowski zawiodl na drugim etapie, a wiec etapie Pilsudskiego calkowicie. |
|
|
Nienawisc do Pilsudskiego, wprost przeslaniala oczy endecji.
Kazde jego posuniecie, kazdy krok napotykal na krytyke lub opor.
Oficerowie, broniac honoru Marszalka, zmuszeni zostali kilka razy stluc scierwa dziennikarskie.
Stale podsycana nienawisc mimo tego rosla.
Jednak zabojstwo Pierackiego stalo sie przyslowiowa kropla.
Pilsudski stworzyl oboz w Berezie, gdzie kierowano na trzy miesiace skazonych nienawiscia do Polski, albo do jej wladz.
To nie bylo dobre rozwiazanie.
W zadnym wypadku nie mozna Berezy porownywac do obozow rosyjskich, czy niemieckich.
Natomiast faktem jest, ze byly wypadki bicia wiezniow i ze Pilsudski o tym wiedzial. Pobito tez Witosa !
Dlugoletnie, ciagle ataki odbily sie na psychice Marszalka.
Popelnil kilka bledow - wlasnie na skutek swojej tolerancji i wysokiemu poczuciu honoru.
Chichot histori sprawil, iz to wychowankowie Dmowskiego juz w 1941 roku stwierdzili, ze sowiecka Rosja stanowi dla nas najwieksze zagrozenie. Pierwsi podjeli walke i najdluzej walczyli z jej okupacja w Narodowych Silach Zbrojnych. W ich szeregach walczyli tez Zydzi! Obecnie hasla NSZ przejmuje mlodziez.
Pilsudczycy w tym czasie swoj wysilek kierowali na porozumienie i pomoc "sojusznikowi naszych sojusznikow". Skonczylo sie to wyniszczeniem biologicznym i duchowym narodu.
Wielka i nikczemna w tym rola gen. Sikorskiego, ale to juz zupelnie inna historia. |
|
|
A teraz powiedz, ilu delikwentow siedzialo dluzej niz 3 miesiace.
O ile wiem, bardzo niewielu.
Dawno temu czytalem opracowanie na ten temat.
Rowniez o przebiegu dnia.
I rzeczywiscie pobudka byla b. wczesnie.
Woda na mrozie nie byli polewani.
Trzymanie, az mu sie kregeslup zlamie.. to jest moim zdaniem totalny nonsens.
Skad Ty to masz? |
|
|
1 |
|
|
To wszystko jest troche bardziej skomplikowane niz na pozor wyglada.
Polske stworzyly dwie wybitne postacie - Dmowski i Pilsudski.
Jeden czynem zbrojnym, drugi przez gre polityczna w Wersalu. Obaj chcieli niepodleglosci Polski.
Inaczej ja widzieli. Dmowski kochal Rosje i chcial Polski przy jej boku.
Byl poslem II i III Dumy Panstwowej Imperium Rosyjskiego.
Pilsudski znal Rosje i byl jej wrogiem. Chcial Polski otwartej, federacyjnej, zlaczonej z Litwa, Bialorusia, Ukraina.
Obaj roznili sie skrajnie. Pilsudski szlachcic kresowy, blyskotliwy i wyksztalcony, czlowiek czynu - Dmowski syn robotnika warszawskiego, swoje wybitne zdolnosci intelektualne zdobywal ciezka praca. Wspanialy mysliciel i pisarz, ale ciezki, mulowaty. Pilsudski otwarty do ludzi, tolerancyjny, Dmowski zawistny i pamietliwy.
Jego nienawisc do Zydow nasilila sie po przegranej, dzieki nim, wyborow w 1912 do IV Dumy.
Pilsudski chyba trzykrotnie wyciagal w kierunku Dmowskiego reke do zgody. Ten ja odrzucal.
On smiertelnie nienawidzil Marszalka. Gdzie mogl i jak mogl torpedowal wszystkie jego zamierzenia.
Juz w 1904 specjalnie pojechal za Pilsudskim do Japonii, by skutecznie znieweczyc jego idee wspolpracy z Japonia przeciwko Rosji. W 1920, tuz przed decydujaca rozgrywka pod Ossowem, blagal Francuzow, zeby ci odebrali Marszalkowi dowodctwo. Niewybaczalnym bledem Dmowskiego, byla jego agresja na Pilsudskiego, ktora rozlala sie i zostala zaakceptowana przez jego partie. Podzielila ona gleboko nasz narod.
Zaowocowalo to przede wszystkim rozbiciem planow federacyjnych Marszalka. Grabski nie zgodzil sie na uznanie Ukrainy i Bialorusi jako niezaleznych panstw, a nastepnie nie zgodzil sie na przylaczenie ziem bialorusi do Polski - co mu proponowali Bolszewicy. Dlaczego ?
Dlaczego poswiecil miliony Polakow tam mieszkajacych ? |
|
|
elig Przypominam pierwszy akapit mojej notki:
"W PRL dużo mówiono o Berezie Kartuskiej. Opisywano ją jako miejsce, gdzie ohydne władze sanacyjne znęcały się nad szlachetnymi komunistami. Propaganda ta nie trafiała na szczególnie podatny grunt, gdyż większość ludzi uważała, iż komuniści zasługiwali na coś takiego, a osoby lepiej znające historię wiedziały, że w Związku Sowieckim polskich komunistów po prostu rozstrzeliwano. Na tym tle Bereza nie wydawała się taka najgorsza. Ja również podzielałam ten pogląd."
Ta polonistka uprawiała właśnie taką propagandę, podobnie jak autor tekstu cytowanego przez Pana. Ja jednak pisałam o czymś innym, relacjonując artykuł Wołłejki z którego wynikało, że Bereza była pierwotnie przeznaczona dla narodowców, polskich patriotów, a nie dla komunistów czy tych z OUN. Oprócz tekstu Wołłejki znalazłam trzy inne niezależne od siebie. Wszystkie cztery publikacje zgadzały się, co do opisu warunków w obozie. Berezę uznał za bezprawie emigracyjny rząd Polski.
Ja wiem, iż chciałby Pan wierzyć, że II RP była krainą szczęśliwości, w której nikt nigdy nie nadużywał władzy. Tak jednak nie było. O ciemnych stronach ówczesnej rzeczywistości też należy mówić, i nie ma to nic wspólnego z komunistyczną propagandą. |
|
|
Bywało, że Marszałek zapraszał wojewodę poleskiego na uroczystości do Warszawy.
Kostek odczuwal ostracyzm, bądź co bądź swojego legionowego środowiska. Marszałek wtedy wymuszał na innych akceptację pułkownika.
Była taka słynna procesja. W dniu urodzin (?), imienin Marszałka, Kostek-Biernacki zarządził procesję...(w Grodnie to było? Juz nie pamietam...)
Mało kto wie, ale pułkownik pięknie pisał, miał literacki talent, i w ogóle:)
Ulubione danie to kiełbasa z octem....
a fuj....
:-)
ps
Jutro przeczytam tego Wołłejkę...
dobranoc :-) |
|
|
elig Dla kogo ta robota jest paskudna? Dla sanacji? :))) Winnicki czerpie większość danych z monografii Ireneusza Polita, historyka. Wołłejko - autor artykułu w "Do rzeczy - Historia" też jest historykiem. Podałam też dwa linki do zupełnie innych tekstów na ten temat. Czego Pani jeszcze chce? |
|
|
elig Zgadzam się, tak było. Co do Kostek-Biernackiego, to Wołłejko pisze:
"Chociaż Wacław Biernacki nie był nigdy formalnie komendantem obozu w Berezie, jego wpływ na to, co się tam działo był ogromny (...) regularnie przeprowadzał inspekcje w miejscu odosobnienia i otrzymywał szczegółowe informacje o sytuacji tam panującej (...) w liście skierowanym do komendanta obozu Bolesława Greffnera szczegółowo instruował go, jak mają się zachować więźniowie podczas nabożeństwa. (...) Na początku istnienia Berezy płk Wacław Kostek-Biernacki osobiście kontrolował i cenzurował korespondencję więźniów."
Z pewnością wiedział więc, co się dzieje w obozie. Był zresztą sam zwolennikiem brutalnych metod. Jako komendant twierdzy brzeskiej w 1930 r. tolerował przemoc i stosował szykany wobec uwięzionych tam polityków opozycji antysanacyjnej /Wołłejko/. |
|
|
Popatrz...
Gdyby nie ta endecja, ten Dmowski i spółka, to w Wersalu, przy tym karcianym stoliku, nie mielibyśmy żadnego atu.
Dzięki m.inn. poddańczym, serwilistycznym wystąpieniom polskich posłów w Dumie ('14 - wybuch Wielkiej Wojny) w Wersalu bylismy wśród zwycięzców...
Paradoks, prawda? |
|
|
I jesteśmy w domu. Moja polonistka mawiała,że Piłsudski był faszystą. Pyszne źródła Pani podała. Dorzućmy jeszcze to. Z tej samej, ukraińskiej strony.
irekw.internetdsl.pl
"Tekst pochodzi z książki "Kartki z Dziejów KPP" rozdział "Wspomnienia z Berezy" strony 413-461 wyd. Książka i Wiedza 1958 Łódź. Dziękujemy towarzyszowi Helmundowi za pomoc. Tekst jest bardzo dobry i należy go rozpowszechniać, gdzie tylko się da, by pokazać prawdziwe oblicze II RP."
O czym następny wpis? Strach mysleć. |
|
|
Pużaka chciano tam wsadzić.
Marszałek postawił veto: Po moim trupie - Pużak to PPS, Puzak to więzień Schlisselburga...
Nie zmógł Pużaka carat, nie zniszczyła sanacja, no to zamordowała komunistyczna, ubecka hołota, w Rawiczu.
Nie wiem czy płk Kostek-Biernacki tak do końca wiedział co tam, w Berezie, sie wyczynia. Przyzwolenie (może lepiej placet) oczywiście było, jeździł, robił inspekcje. No tak, tak było. Kostek-wieszatiel - taka ksywka jeszcze z legionów...
Kostek to tragiczna postać, i ja mu wiele wybaczam...
Za to co "przed", za to co robił dla poleskiego chłopstwa jako wojewoda, i za to co było "po". I za syna, który zginął w Warszawie też... - Kostek o smierci syna dowiedział się dopiero w X Pawilonie, na Mokotowie...
Czy Bereza była potrzebna? Moim zdaniem nie. To było wynaturzenie sanacji.
Wystarczył donos, później opinia powiatowego komendanta policji, następnie decyzja w Warszawie... i biorą delikewnta miniumum na 3 miesiące. Bez sądu, bez prawa apelacji, ąż zmądrzeje, aż mu się złamie kręgosłup... do piekła biorą.
Cóż, rząd Sikorskiego też miał swoją "Berezę" na But (Wyspa Węży), przedtem w Cerizay - jeszcze we Francji.
Z tych czarnych kart II RP, to jeszcze proces brzeski i tamtejsze więzienie...
pozdrawiam Elig |