Otrzymane komantarze

Do wpisu: PiS w głupi sposób wlazło w pułapkę
Data Autor
Paweł Chojecki
Tak najłatwiej załatwić polską prawicę... Pozdrawiam, Paweł Chojecki
Ewaryst Fedorowicz
Pozwolę sobie mieć zdanie odmienne: PiS nie weszło w żadną pułapkę- to agentura brużdżąca w PiSie od dawna, po raz kolejny PiS w pułapkę wprowadziła.
Do wpisu: Upadek portalu Obserwator.com
Data Autor
.
.
Jednak mnie zadziwia kompletny brak oczytania np wsrod lekarzy. Rozumiem, studia dlugie i ciezkie, pozniej tez trzeba byc na biezaco. Czy moze Pani sobie wyobrazic, ze w miasteczku w ktorym zyje, wsrod dosyc duzej grupy lekarzy, a jeszcze wiekszej grupy absolwentow wyzszych uczelni, sa tylko trzy osoby, ktore wypozyczaja polskie ksiazki z istniejacej polskiej biblioteki. To o czyms swiadczy.
elig
  Czytający książki zawsze byli mniejszością.  Różnica między obecnymi i dawnymi czasami polega tylko na tym, że dawniej większość nieczytających to byli analfabeci, a dziś każdy potrafi się podpisać.
elig
  Coryllusowi nie chodzi o to, że "nasi" nie doceniają Internetu.  On uważa, iż oni są integralną częścią rządzącego nami Systemu, a tylko udają opozycjonistów.
W Kanadzie internet i TV juz wyparly ksiazke. Ludzie nie czytaja, lub czytaja naprawde bardzo malo. Gazety podobnie jak TV spelniaja role oglupiajaco-propagandowa. Informacje sa filtrowane, a nawet falszowane. Osobiscie nie ogladam TV i nie prenumeruje gazet, poniewaz w internecie znajde szybciej wszystko to co mnie interesuje. W tym miejscu jestem raczej wyjatkiem, bo gazety sa czytane, a w kazdym domu, na naczelnym miejscu, kroluje pokazny telewizor. Wydaje mi sie, ze jednak internet wyprzedzi slowo pisane i TV. Oczywiscie nie niszczac ich do cna. Tutaj teatr ledwo zipie. Kino jeszcze funkcjonuje, ale to nie jest juz to kino, co kilkanascie lat temu. Natomiast koncerty zespolow muzycznych, czy solistow, ciesza sie nieslychanym powodzeniem.
szara_komórka
Najoględniej mówiąc mają nas tam, gdzie słońce nie dochodzi. Wściekacie się na Coryllusa gdy wali "w tych naszych" jak w kaczy kuper a w końcu okazuje się, że ma rację.
elig
  Zawsze wieszczono, że nowe media doszczętnie wyprą stare.  Kino miało wyrugować teatr, telewizja - radio i kino.  Nie doszło jakoś do tego.  Teraz mówi się, iż Internet wykończy prasę.  Nie wierzę w to.
elig
  Portale służą do czego innego, a tygodniki do czego innego.  One się raczej uzupełniają.  Sądzę, iż Janecki nie był w stanie pracować i tu, i tu.  Podobnie, gdy Karnowski został naczelnym "Sieci", to portal Wpoliryce.pl przejał Marek Pyza.  Szkoda, że Obserwatora nikt nie przejął.
Tomasz Nowicki
że pozytywna zmiana na rynku tygodników to tylko nasza polska specyfika, wynikająca już to z sytuacji politycznej, już z zachowawczego podejścia znacznej grupy odbiorców do nowych kanałów przekazywania treści, tudzież z grupy tej wiekowego przekroju -- młodzi stosunkowo mało interesują się życiem społeczno-politycznym, więc siłą rzeczy przewagę wśród odbiorców mają osoby znajdujące większą przyjemność z fizycznego obcowania z prasą niż posługiwania się tabletem. Dostęp do i koszt internetu też nie są bez znaczenia. Na świecie jednak trendy są wiadome -- prasa drukowana schodzi ze sceny, a wraz z nią klasyczne dziennikarstwo. Żyjemy na przełomie epok i nie jestem pewny, czy uda nam się z epoki mijającej do nadchodzącej przenieść dobre rzeczy, a porzucić te gorsze. Państwo, zwłaszcza totalniackie, równie łatwo będzie kontrolować sieciowe media elektroniczne i rozproszone źródła wypełniających je treści, co media klasyczne i tworzących je autorów. Co do p. Parola zaś, to mnie już nic nie zastanawia -- wszystko jasne.
Teresa Bochwic
Sytuacja na rynku prasy tygodnikowej zmieniła sie radykalnie - nie upada, przeciwnie,kwitnie, do tego nowa telwizja, radio Wnet. Portal okazał się niepotrzebny. Zastanawia natomiast sytuacja permanentnych rozłamów w inicjatywach Tomasza Parola.
Do wpisu: Dwie książki - dwie promocje
Data Autor
cwaniaczkiem; byl przynamniej podwojnym agentem to nie to samo co persingi czy malizny..to raczej odpowiednik mazura..
Do wpisu: Odwołane spotkanie z Robertem Winnickim się odbyło
Data Autor
Narodowcy jeśli przyjdzie czas próby będą walczyć tak jak kiedyś pokolenie Pułkownika Lisa-Kuli i Żołnierzy Wyklętych. A kto z drugiej strony. pedo i homofilia spod znaku krytyki POlitycznej, kloaki szechtera, szczuki, bedronia i watahy śiwńskiego ryja. POtomkowie żydokomuny paserów, szmalcowników i zdrajców, którzy 17 września 1939 roku witali kwiatami i bramami triumfalnymi stalinowskich ludobójców, a później wspólnie z nimi mordowali najlepszych Polaków. Wybór jest prosty.
Wiewórskiinżynier
i komunistów z Rosji,których Putin jest spadkobiercą w prostej linii.Imerializm rosyjski nie cieszy sie chyba sympatią Narodowców,tak przynajmniej to odbieam.
Wiewórskiinżynier
Przełknąć to,choć wiem,ze nie będzie miło.Istnieje duża część patriotycznej młodzieży,której PiS i Kaczyński nie odpowiada.Wiem,ze nei jest miło to czytać i zapewniam,ze moim celem nie jest nikomu dopiec,ani sprawić przykrość.Poprostu istnieje duża grupa aktywnej młodzieży i nie tylko ( nie mam tutaj na mysli nikogo zwiedzionego jakimiś socjotechnikami) ,która nie poprze PiSu i Kaczyńskiego,wcale nie dlatego,ze miałaby ulegać propagandzie proPOwskich mediów,czy jakich kolwiek innych siejących tępą nienawiśc do PiSu. W demokracji każdy ma prawo do wlasnego zdania i moje jest takie,ze nie powinniśmy być w UE,nie powinniśmy podpisywać Traktatu Lizbońskiego,bzdurą był pomysł śp.Lecha Kaczyńskiego o "europejskiej armi".Dostrzegam wiele dobrego ,co zrobił PiS,ale są rzeczy,które w porównaniu do ruchów antyunijnych dyskwalifikują go. Nie przekonujcie mnie,że "Lech musiał podpisać TL",bo mnie nie przekonacie.Jestem przeciw UE i zdania nie zmienię.Demokracja.Polskę widzę niepodległą,mimo trudności na początku takiej drogi,uważam,że trzeba nią iść.Węgrzy też wybrali trudną drogę i po początkowych kłopotach,zaczyna przynosić to korzyści.Warto było "zainwestować" Jeżeli pogodzicie się z rzeczywistością,w której nie da sie zmienić pogladów wielu młodych ludzi,myślących tak,jak ja,to macie szansę na zbudowanie jakiejś współpracy z RN.Jeżeli nie,to trudno,ale sytuacja nie zmieni się "bo Wy tak chcecie".Tak jak Wy nie dacie sie przekonać do głosowania na kandydatów RN,tak ich elektorat nie poprze Kaczyńskiego.Tak to już wygląda.Sorry Winetu.
cytat-"Zapewne sluzby dyskretnie w tym Ruchu uczestnicza." Jasne,ze tak. Wystarczylo przyjrzec sie w czasie przemowienia Winnickiego po marszu niepodleglosci kto stal w TLE Narodowcow.Byl to p.Artur Zawisza powiazany z SOWA.Prosze sobie wyszukac w Google kogo skupia to Stowarzyszenie.Optymizmem to nie napawa.
Mnie się nic nie myli. Mam 66 lat i wiem co to PAX, Grunwald, Moczar, Giertychowie i obecne próby odbudowy ruchu narodowego. Widzę gdzie bywają i słyszę o czym mówią nowi liderzy ruchu narodowego.Nie odpowiada mi zbliżanie się do moskiewskiego prawosławia, pansłowiańskie mrzonki, odwoływanie się do duchowej wspólnoty z Rosjanami itp. A czy Endecja jest współczesnej Polsce potrzebna jak chce "elig"? Cóż,a jaka na dziś jest definicja "endecji"? Z jakim programem? Do jakich konkretnie wartości ma się odwoływać? Jeżeli do tej starej, przedwojennej endecji to dziękuję. Choć jestem z Poznania to jednak w moim domu bliżej było do Piłsudskiego niż Dmowskiego.
to w prostej linii ich nastepcy, jezeli dla nich wrogiem jest jedyna partia niepodleglosciowa.
naleza do PiS.JAKA TO ENDECJA CO ODWRACA SIE OD POLSKI i OGLADA jedynie na kacapie i komoruska.Zalosne.
smi sie tam sytuuja--nawet zbytnio nie ukrywajac milosci do kacpii.
Niepokojący w narodowcach jest stosunek do Rosji. Sympatie lewicy i narodowców do Rosji wypływają z zupełnie innych przesłanek ale w sumie sprowadzają się do tego samego. Jest to chyba oczywiste, nie ma powodu by się nad tym rozwodzić. Można więc zaryzykować tezę, że my, pisowcy, nie mamy z narodowcami (tak jak z lewicą) wspólnego wroga. Poza tym, jak dotąd, ruch narodowy jest tylko "ruchem", nie zaś zorganizowaną siłą polityczną. Nie ma struktur, programu politycznego zarówno w zakresie polityki wewnętrznej jak i zagranicznej. To co zaprezentował na spotkaniu w Ursusie p.Winnicki (na ile zrozumiałem relację "elig") budzi poczucie, że mamy do czynienia z polityczną naiwnością. Podobnie jak z poszukiwaczami "trzeciej drogi" tj. PJN i SP oraz ruchem Kukiza, o "Solidarności" nie wspomnę. Nie dziwię się więc apelowi Jarosława Kaczyńskiego o niemącenie w głowach, szczególnie młodzieży właśnie. Młodzież łatwo jest oczadzić dobrze brzmiącymi i nośnymi hasłami (wykorzystał to ostatnio Palikot). I tego właśnie się boimy. Ale polityka, kierowanie sprawami państwa to nie przysłowiowa zabawa w piaskownicy. Łatwiej jest zmobilizować młodych ludzi do zadymy w słusznej nawet sprawie, trudniej w codziennym mozole naprawiać państwo. Nikt tej młodzieży nie odrzuca. Ważne jest to by jej zapał, młodzieńczy entuzjazm i romantyczną chęć zrobienia czegoś dobrego skierować w dobrym kierunku nie zaś bić pianę dla samej piany. Z wypowiedzi pp.Winnickiego, Kukiza, Dudy wcale nie wynika natomiast fakt, że są oni NASZYMI sojusznikami. Wręcz przeciwnie. To nie my się od nich odcinamy lecz oni od nas.
elig
  Tu są nieustanne nieporozumienia.  Wielu ludziom Ruch Narodowy myli sie z grupami, wywodzącymi się jeszcze od Moczara i Stowarzyszenia Grunwald, a także kojarzy sie niesłusznie z Giertychem.
elig
  To nie ci narodowcy.  Partia Kremla wywodzi sie jeszcze od Moczara i Stowarzyszenia Grunwald.  Ruch Narodowy to całkiem co innego.