Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czyżby Hitler był w 1938 roku normalnym politykiem?
Data Autor
A jak wyglądała Europa 1938? Hitler z antysemicka obsesją. Hiszpania zalicza wojnę domową. Włochy są dumne z sukcesów w Afryce, które osiągnęły walcząc przy pomocy gazów bojowych z wojownikami uzbrojonymi w łuki i nieliczne karabiny. Anglicy nie widzą w popisach Mussoliniego nic złego bo sami nie tak dawno "uspokajali" Kurdów gazem musztardowym. Francja przechodzi serie afer sięgających szczytów władzy. Jakby tego było mało ze wschodu na wszystkich patrzy towarzysz Stalin. Patrzy "dobrotliwie" bo ma na stanie więcej czołgów niż WSZYSTKIE POZOSTAŁE PAŃSTWA RAZEM WZIĘTE. Europa śpi spokojnie bo Niemcy przez Pragę podesłali "dowody" na spisek wysokich oficerów Armii Czerwonej, który to spisek NKWD właśnie likwiduje. Tak na marginesie w USA wówczas wdrażano program "kształcenia" indiańskich dzieci polegający na odbieraniu ich rodzinom i biciu za mówienie w języku innym niż angielski. Hitler nie powiadomił o akcji Polaków, ale czy Polacy poinformowali Hitlera o tym, że kiedy on skasuje Czechosłowację to odbiorą Zaolzie? Czy to znaczy że on był bardziej szalony niż ówczesny europejski standard?
przegrał wojnę. *** hitler przegral dlatego wojna poniewaz anglicy dostali od Polakow enigme i dlatego hitler przegral Bitwe o Londyn; jakims "cudem" duzo slabsze w sumie lotnictwo angielskie i polskie bylo zawsze w wlasciwym miejscu o wlsciwej porze... "cud" umozliwila enigma poniewaz dowodztwo angielskie prawie rownoczesnie z niemieckim wiedzialo gdzie i o ktorej godzinie nastapi atak. stalin wiedzial od Anglikow rownoczenie z niemieckim dowodztwem gdzie i jakimi silami niemcy beda atakowac.. i mogl sie na ich spotkanie przygotowac. Bez tego przerznal by wojne.
Nie mozna jej bylo przoczyc. Rowniez Lebensraum-u nie mozna bylo przeoczyc co wszelkie opcje sojuszu z Niemcami wykluczalo. To Beck powiedzial, ze bedziemy pasc niemieckie krowy na uralu, jezeli wlasnie z Niemcami "pomaszerujemy". Tak ze bylo to oczywiste dla inteligencji. Wcale nie jestem pewien, czy antysemityzm wtedy byl czyms szczegolnym. Byl przeciez b. powszechnym zjawiskiem, czyms noramlnym wrecz i dlatego niezauwazalny. Nie porownuje Merkel z hitlerem. Niemiecki obled mocarstwowy jest starszy od hitlera. I jest dziasiaj zywy jak w przeszlosci pomimo II WS, niemieckich zbrodni i pomimo powstania Uni bezwzglednie realizowany.
elig
  Rzecz w tym, że do tanga trzeba dwojga.  Jeśli jedna strona uważa drugą za podludzi, z którymi nie trzeba sie liczyć, to współpraca nie jest możliwa.  To właśnie wyszło na jaw przy okazji tych deportacji.  Hitler popełnił ten sam błąd w stosunku do Rosjan w 1941.  Nie rozwiazał kołchozów i nie zaproponował Rosjanom żadnego rozwiązania politycznego.  Zamiast tego gnebił ich gorzej niz Stalin.  Przez to właśnie przegrał wojnę.
elig
  Co to  ma do rzeczy?  Notka była o Hitlerze.
elig
  W 1938 antysemityzm był jednak najbardziej widoczny.  Nie można stawiać znaku równości między Angelą Merkel a Hitlerem.
byl wariatem i to bylo oczywiste rowniez z powodu idelogii herrenrasse. Byl rowniez wariatem z powodu tworzenie przestrzeni zyciowej dla Niemcow kosztem innych narodow. Wlasnie Slowian przeznaczonych na exterminacje co wlasnie Ziemkiewicz, Zychowicz i jak widac Wolski przeoczaja. Ograniczanie niemieckiego obledu hitlera do antysemityzmu jest obledem, jest choroba umyslowa. Nie zdawanie sobie z tego sprawy swiadczy o nie pojmowaniu znaczenia pojecia herrenrasse albo o chorobliwej germanofilli ktora jest rowna sie jednoczesnie polakofobii poniewaz wyklucza mozliwosc istnienia Polski i Polakow.. np. z Ziemkiewicza wyrazajaca sie podporzadkowaniem sie Polski Niemcom, nie mowiac o "dzielach" Zychowicza..zreszta bronionych przez Ziemkiewicza. Co ciekawsze, obled zjednoczenej europy rozumianej jako podworko niemiec, jest rowniez kontynauacja niemieckiego obledu mocarstwowego. Tylko ludzie nie majacy pojecia moga z tego nie zdawac sobie sprawy. Dlatego mowiac o niemieckim obledzie nie trzeba juz do II WS i wczesniej uciekac, wystarczy zrozumiec co sie dzisiaj, teraz, na naszych oczach dzieje. Ten niemiecki obled mocarstwowy zniszczyl piekna idee UE Ojcow Zalozycieli a teraz mamy faszystowska strukture o rasistowskim charakterze poniewaz Niemcom podporzadkowana. Takie cos,tzn. obecnosc w takiej strukturze jest dla Polski i Polakow w najwyzszym stopniu nie interesujace poniewaz oznacze zaglada zarowno gospodarcza jak etniczna przez niemiecki obled mocarstwowy.
nagrodzony przez Akademię Obrony Narodowej honorowym tytułem Człowieka Wielkiej Wiedzy, Honoru i Wspaniałego Serca, to dlaczego nie.
Tomasz Nowicki
Teza, że Polska powinna układać się z Hitlerem, by nie paść jako pierwsza ofiarą nieuchronnej wojny, sformułowana przez Mackiewicza i Studnickiego, miała oczywisty sens. Inna sprawa, czy w grze między Londynem a Moskwą Berlin faktycznie dotrzymałby układu z Warszawą. Szczególnie, że mógł podejrzewać, że decyzje polskiego rządu mogły być podejmowane pod dyskretnym, pośrednim wpływem sowieckiej agentury. A w roku 38 kanclerz Niemiec nie był jeszcze wycieńczonym psychicznie psychopatą, ale przytomnym, szczwanym i piekielnie niebezpiecznym przywódcą. I jako piekielnik nie mógł nie poznać istoty Stalina. Tu kryje się właśnie słabość rozumowania autora książki "Pakt Ribbentrop -- Beck". Bo chociaż Hitler bardzo pragnął podbić Anglię, to wiedział, że prawdziwe zagrożenie dla niego (i Europy, jaka by ona nie była), stanowi Rosja sowiecka i że Polska jako bufor, mimo kompleksu wojny roku 20, nie utrzyma się długo w razie, gdyby Stalin uderzył w najmniej dla Niemców odpowiedniej chwili. A wówczas rok 1945 zdarzyłby się dużo wcześniej i Zachód, pokonawszy jednego potwora przy pomocy drugiego, przekonałby się, że ten drugi jest stokroć gorszy. A przecież Ameryka nie miała jeszcze Bomby, ani machiny wojennej zdolnej szybko wspomóc Anglię. Stalin zaś miał potężną, coraz silniejszą armię. Silniejszą niż Hitler. Ale to dygresja. Niezależnie więc od tego, co zrobiłby Beck, Polska i tak mogłaby paść ofiarą Hitlera (albo Stalina). Co nie znaczy, że Becka bronię.
Tomasz Nowicki
tezy wiadomej książki powtarzane przez pana Wolskiego są dość daleko idące. Ale maja swoje podstawy i nie należy ich odrzucać tylko dlatego, że nie pasują do naszych przyzwyczajeń, że sugerują nam gwałt na miłości własnej. W roku 38 Europa Hitlera na pewno się bała i świetnie wiedziała o jego autorytarnych zapędach i wojowniczości. Wiedziała, że Hitler prze do wojny. Ale jego antysemityzm nie był wówczas tak politycznie niepoprawny jak jest dziś. A sam Fuehrer był mimo wszystko bardziej przewidywalny niż Stalin. W roku ponad połowa Europy rządzona była przez dyktatorów, niektórzy z nich mieli na sumieniu i wojny i prześladowania. A Hitler, poza antysemityzmem, który wszak znajdował zrozumienie u dużej części ówczesnych demokratycznych polityków europejskich (vide Skandynawia, USA), mógł być postrzegany jako twardy polityk, skutecznie zwalczający przestępczość i wyciągający Niemcy z niszczącego kryzysu, który groził nieobliczalnymi skutkami dla kontynentu. Ale choć maczał palce w wojnie hiszpańskiej, to jednak swoje plany realizował, póki co, pokojowo, negocjując intensywnie z Anglią i Francją. Po latach widzimy, że Hitler był drugim zbrodniarzem po Stalinie -- wtedy jeszcze to nie było wcale tak oczywiste, a nawet jeśli, to przynajmniej chciał rozmawiać. Dlatego politycy krajów demokratycznych traktowali rozmowy z nim jako mniejsze zło i konieczność. Podobnie postępowała Polska -- nie było innego wyjścia, skoro w 1933 odrzucono plan Piłsudskiego.
Do wpisu: Spotkałam nawet inteligentnego leminga....
Data Autor
Klamie. Pluja to oni wszyscy zbiorowo na JK i Macierewicza. O Tusku wystarczy prawde pisac, co nie jest pluciem, tylko prawda wlasnie. Dlatego okreslenie plucie oznacza dezwaucje tych, ktorzy prawde o tusku prawde pisza. Program polegajacy tylko na krytyce herr Tuska bylby nie do zniesienia. Najbardziej paradaksolne jest to, ze jest olbrzmymia masa materialu, fascynujacego materialu, do publikowania w prasie polskiej. Poczynajac np. na informacjach z ksiazek prof. Kezunia w formie krotkich artykulikow obejmujacych pare stron, tworzacych w sumie pare tygodnia trwajaca seria ekonomiczna az do takich streszczen wypowiedzi z historii czy literatury polskiej opierajac sie na pracach wybitnych historykow a akurat mamy paru pod reka od Zaryna przez Nowaka a wlaciwie Nowakow do Zebrowskiego i Cenkiewicza. To jest material latwy do opracowania i dolaczony do aktualnych tematow zamienia gazete w fascynujace zrodlo informacji pozwalajace rzeczywisie uwolnic sie z pod gigantycznej indoktrynacji antypolskiej aplikowanej przez media. Do tego komiks historyczny czy tez polityczny odnoszacy sie do biezacyh wydarzen (np. byly agent CBA sledzi sprawy ;) ) i wyjasnie co jest grane bylby tym uzupelnianiem vizualnie i przez to emocjonalnie bardzi skutecznie informujacym.
elig
  Pluć na Tuska należy, ale nie można się tylko do tego ograniczać.
Doskonale ... Naj­pierw cię ig­no­rują. Po­tem śmieją się z ciebie. Później z tobą wal­czą. Później wyg­ry­wasz.======== Czyli jesteśmy już na etapie numer trzy i pal sześć jakość GP.
Bardzo barwnie o " plucie na Tuska". Te plucie na Tuska, jak to fajnie okreslasz, jest obowiazkiem. Jak widze domagasz sie ostroznego, pelnego szacunku traktowania herr Tuska, za jego wybitne osiagniecia. A tutaj masz jeszcze jedno. wpolityce.pl
mamy ich nadto , na biezco, w kazdej dziedzinie...'wicka i wacka, czy ,koziolka matolka' nikt nie przebije, nawet papcio CHMIEL; czytalo i ogldalo je cale spoleczenstwo, a ogladali jeno analfabeci...
elig
  Też się nad tym zastanawiam.
elig
  Podziękowaniem jest link do notki.  Zwiększy ilość odsłon  :)))
elig
  Nie oglądam TV Republika, ani żadnych innych programów informacyjnych i publicystycznych w telewizji.  Komiksy i krótkie artykuły sa bardzo potrzebne.
elig
  Tak, ale te odpowiedzi na "insynuacyjne media" powodują, że mogą one sterować przekazem "GP" oraz "GPC" za pomoca odpowiednich "wrzutek".  Ziemkiewicza lubię i żałuję, że ostatnio nie ma go w "GP".  Nie mam przecież obowiązku zgadzania sie ze wszystkim, co pisze.  Wpadki zdarzają się wszystkim.
Paweł Chojecki
Smutne ma Pan życie w tej Redakcji... Przypomina mi się historia Achitofela - człowieka niezwykle mądrego, którego nie usłuchał głupi król i przegrał. Co oczywiste... Pozdrawiam, Paweł Chojecki
jakby to powiedziec, podpierania polskiej swiadomosci narodowej, propagowania polskosci w TV Republika... czy jest wlasnie jak Wildstein powiedzial informacyjno- publicystyczna stacja, wysterilizowana w mniejszym czy wiekszym stopniu z polskosci? Niedobrze o GP i GPC: zdaje sie, ze ciagu ostatnich lat zmienili forme arykulow i przez to czytelnosc na duzo gorsza. Krotkie artykuly, jak krotkie zdania, wbijaja informacje w swiadomosc czytelnika. Komiksy sa ta droga do emocjonalnego informowania i edukacji historycznej.. Tzn. madry czlowiek formuluje tresc do przekazania w mozliwie elementarny sposob a rysownik z teksciarzem robia z tego komiks. Sprzedaz wystrzelilaby.
"Nie można przez miesiące i lata opierać tygodnika i dziennika tylko na dwóch tematach: Smoleńsk i plucie na Tuska." "Trzeba rozszerzyć grono autorów" .................................................................................................................... Myślę, że "GP" i "GPC" są jedynymi czasopismami dostarczającymi wiarygodne informacje o Smoleńsku. Ale najcenniejsze, że informacje te pojawiają się bardzo szybko po "insynuacyjnych" informacjach innych mediów (audio/video). Kupuję od 2004 r. cotygodniowo "GP" i od początku codziennie "GPC" i nie znam z ich łam działań określonych przez Panią "...plucie na Tuska.". Są oczywiście cytaty o charakterze plucia ale na Kaczyńskich i PiS. Proszę więc o kilka przykładów potwierdzających Pani tezy. Proszę nie podawać słów pochodzących z komentarzy z portalu. To inna sprawa. Co do czytelnictwa "GP" i "GPC". Pojawiła się wersja elektroniczna. "Antykatolicka i antykościelna" światowa atmosfera zmniejszyła siłę "odczuć/uczuć" patriotycznych które reprezentuje "GP" i "GPC. I kłania się coraz większa bieda. Oczywiście jest też wiele innych czynników. Ja np. nie korzystam z TV Republika, wyłącznie przez obecność tam "RAFALSKIEGO". Co innego pisał w "RZEPIE" a co innego na ostatniej stronie "GP". Każdy może być "KONFORMISTĄ" czego przykład dał Alberto Moravia. Książką tą sprytnie posługiwali się PRL. "WSieci" można spotkać się z bardzo ostrymi lecz kulturalnymi poglądami. Ale też im się zdarzają wpadki. Np. z nabożnym podejściem do ludzi kościoła. Ostatnio ze śmiercią księdza infułata Juliana Żołnierczyka. Sprawdziłem w Wikipedii i szok. Pozdrawiam serdecznie.
GP,NP I NIEZALEZNEJ.oCZYWISCIE DODAM ABSOLUTNIE TVREP--wlsnie dla pluralistycznego,lecz umiarkowanie, nurtu...
albo, jak kto woli, jazdy bez trzymanki. Mam nadzieję, ze jakieś podziękowanie, za podsunięcie pretekstu, ten kolega Corrylusa otrzymał.
Pania ELIG . Tak tez i Pozdrawiam.