|
|
elig Jak sie kogoś nie obrzuca wyzwiskami, to jeszcze wcale nie znaczy, że się go wybiela, czy usprawiedliwia. Gdzie ja napisałam choć jedno dobre słowo o Mazowieckim, no gdzie? |
|
|
nleży do obydwu czasów. Gdyby Mazowieckiego nie było, to demiurgi IIIRP /te prawdziwe/ musieli by go stworzyć. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski mogli się tylko cieszyć. Doskonale wiedzieli bowiem kim byli w przeszłości i co jest w archiwach na temat Mazowieckiego, Geremka, Kuronia, Michnika, Wałęsy, Szczypiorskiego i innych autorytetów "etosu", a pułkownicy peerelowskich służb tacy jak Leśniak, Tobiasz, Lichocki (późniejsi rozgrywający w aferze marszałkowej) znali nie tylko dokumenty ale także pogrążające figurantów całkowicie szczegóły.
Nie wiem czy Mazowiecki byłby autorytetem w latach 80-tych gdyby do ludzi dotarło to co czasach stalinowskich robił i później za Gomułki. Podobnie z Geremkiem.
To my, cały naród włącznie z naszymi prawdziwymi bohaterami tamtych czasów o tym wszystkim o czym aparat PRLu doskonale wiedział nie mieliśmy pojęcia. |
|
|
ze to byl wyjatkowy indolent by nie powiedziec prymityw. No kogo mogl wybrac Jaruzelski ...?.
Glebia jego mysli ... dzis jak slucham Kidawe-Blonska (no i jeszcze paru innych) to mi sie wydaje ze "sluzby" to maja taka "specjalna instrukcje" i wysuwaja na stanowiska ludzi o okreslonych predyspozycjach.Czego Walesa jest dobitnym przykladem a Mazowiecki byl . Choc te szkody co wyrzadzil jescze duzo lat uplynie .... bedziemy je odczuwali. |
|
|
Czy opisujac Mazowieckiego Panstwu sie cos nie ... no tego ...
Mazowiecki cale swoje zycie sluzyl komunistom i aparatowi represji wobec Polakow .
Mowienie czy pisanie o nim ze to niekomunista ... czy "pierwszy niekomunistyczny premier" jest klamstwem , falszowaniem historii , to jakis ponury zart !!!.
To jest dalsze "przykrywanie" , legendowanie jego dzialalnosci w mysl planu , ustalen dla niego przez sluzby komunistyczne. Podla postac cale zycie wyslugujaca sie obcym , okupantom !!!.
Prosze przesledzic jego zyciorys ... jak Bartoszewski bez szkol , wyksztalcenia , a stale gdzies "awansem" ... stanowiska sypaly czy zmienialy sie u niego jak ... A moze ktos o rodzicach i ich dzialalnosci przed , podczas i po wojnie... a on sam ?.Cisza . Zyciorysy zawsze u nich zaczynaja sie od dzialalnosci "opozycyjnej" , przed ... czarna dziura ...
Biskup Kaczmarek nawet "tam" nie bedzie mial okazji spytac ... za co ? Biskup jest u Pana ... a ten "belzebob" juz bulgota w beczce smoly !!!. |
|
|
elig Zacytowałam Jaruzelskiego. Czy mówił prawdę - nie wiem. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski To nie tak było. To był jeszcze ten moment, kiedy byliśmy "my" i "oni". My zastanawialśmy się jak maksymalnie wykorzystać wynik z 4 czerwca, a oni jak dokooptować figurantów z ruchu "S" by firmowali uwłaszczenie nomenklatury, PZPR, WSW i SB, ale nic nie mieli do gadania. Różnice w obrębie "my" sprowadzały się co najwyżej do tego jaką strategię rozgrywki z czerwonym przyjąć i na ile możemy sobie pozwolić by nie sięgnął do środków bogatych, jak powiedziałby Michnik, zarówno krajowych jak i radzieckich. Mazowiecki miał być dla wysuwających go braci Kaczyńskich (wtedy szeroka opinia publiczna nic o nich nie wiedziała, a przecież od początku należeli do wąskiego grona osób wypracowujących strategię dla całego ruchu społecznego) takim parawanem, osłaniającym nas przed Kiszczakiem, Urbanem i Jaruzelskim, za którym będziemy robić wolną Polskę. Niestety, szybko okazało się, że rzeczywistość zagrała na nosie takim oczekiwaniom. Mazowiecki owszem był parawanem, ale w drugą stronę. Osłaniał... przed nami Kiszczaka, Urbana i Jaruzelskiego oraz całą tę bandę towarzyszy, ubeków, nomenklaturę, niszczenie archiwów, skrytobójstwa i uwłaszczanie się na państwowym.... Odcinek wolnych mediów "zabezpieczał" Mazowieckiemu Adam Michnik (pozostałe media udyspozycyjnione w stanie wojennym w całości przeszły przez rok 1989 i później dzięki uwłaszczeniu nomenklatury, przekrętom i lewym interesom rozrosły się w prywatne TVN, Polsat, radio Zet, Eskę itp.) |
|
|
Problem wiec nie istnieje. |
|
|
czystej krwi czekisty mogl byc inny od swego mistrza?Niemozliwe... |
|
|
Po prostu istnieją tzw. komuniści i ludzie służący tzw. komunistom. W uproszczeniu obie grupy są sobie POtrzebne, bo dzięki temu zawsze żyje się im i ich rodzinom świetnie. Tzw. komuniści płacili pieniądze ludziom im służącym, a dzisiaj służący odpłacają się dzieciom i wnukom tzw. komunistów. Najlepszy przykład to tzw. msz RP, czyli antyPOlska kloaka gebelsowsko-stalinowsko-szechterowsko-banderowskich prowokatorów i kłamców. |