|
|
elig Sądzę, że oni to robili jednak w lecie. |
|
|
elig Nie ma co się tak troszczyć o faceta. Sam chciał. |
|
|
elig Mój tekst nie ma pointy. Zwraca tylko uwagę na to, że problemy ze zboczeniami są odwieczne. |
|
|
Pogięło Panią czy mi się tylko wydaje? Czy pointa Pani tekstu jest taka, że wylewająca się zewsząd fala demoralizacji, która zaczyna już sięgać po nasze dzieci w szkole, to nic takiego i lepiej dać już spokój ze sprzeciwem wobec zboczeńców domagających się uznania swoich dewiacji za normę? |
|
|
Ojej, ojej... jeszcze kilka lat temu cały pomysł zostałby uznany za tandetę i wyszydzony, jak na to zasługuje. Mecyje... przebrać się za kobietę z jakimś komediowym zamysłem, to trochę ograny schemat, ale bez żadnego zamysłu komediowego (tylko po to, żeby zostać zauważonym), to rzeczywiście coś nowego.
Po pierwsze: facet ma dobrze i fachowo wyszkolony męski głos - wysoko brzmiący tenor liryczny. Poznać to można po tzw. średnicy, po barwie fistuły oraz przydechu przeponowym (typowym dla mężczyzn). Ma pewne problemy z wibracją, ale odniosłem wrażenie, że to sprawa tremy. Spory wolumen pozwoliłby mu na operowe belcanto.
Po drugie - jako osobowość artystyczna nie ma nic oryginalnego do "sprzedania", po prostu nie ma czym wyróżnić się z tłumu takich, jak on.
Po trzecie - gdyby nie zrobił czegoś szczególnego (np. nie przebrał się za "babę z broda") to poniewierałby się po katalogach agencyjnych i antyszambrował u dyrektorów teatrów lub biegał z castingu na casting. A jeśli mądrze wykorzysta pięciominutową popularność może być rozpoznawalny.
Po czwarte - jak będzie miał pecha, to skojarzenie z "babą z brodą" może zaważyć na jego przyszłej karierze. Mireille Mathieu w jakimś wywiadzie narzekała, że trudno jej było wyzwolić się ze skutków muzycznego podobieństwa do Edith Piaff w początkach kariery. A przecież Edith Piaff w żaden sposób nie można przyrównać do jarmarcznego "numeru" dla spragnionych dziwów wieśniaków. |
|
|
Jedno zastrzezenie; w naszej kulturze sam homosekzualizm nigdy nie byl karalny. Karanie za czyny homoseksualne to wynalazek protestancki i byc moze Ruski tez. U nas tak nie bylo, bo prawo w naszej tradycji nie musi odzwierciedlac wspolczesnej mu oficjalnej moralnosci, (tak jak chocby w Wielkiej Brytanii). Prawo tradycyjnie bylo w krajach Katolickich ograniczone do spraw zwiazanych ze sprawiedliwoscia i chronieniem dzieci przed skorumpowaniem. |
|
|
Emilian Iwanicki Ale choróbsko (syfilis) dzieliło sprawiedliwie.I lenina i stalina dopadło! |
|
|
xena2012 trzeba przyznać odważnie sięgnęła Pani po temat.Najbardziej ciekawie wygląda opis rewolucyjn-obyczajowych zmian w Rosji w latach dwudziestych.Ta nagość na ulicach miast w czasie rosyjskiej zimy br....Rzeczywiście niezwykłej ideowości a i rewolucyjnego hartu to wymagało. |