Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zmienić przeznaczenie-G. Braun, J.R.Nowak i Leszek Żebrowski
Data Autor
Teresa Bochwic
A może Obama rozwiązal ukraiński wydział w wywiadzie, bo ten wydział źle pracował? Nietrudno było to dostrzec. Czytam Toma Clancy, porównuję z rzeczywistością i wydaje mi się, że Amerykanie są wszystkim, tylko nie głupkami ani szaleńcami. Forsa nade wszystko, poza bezpieczeństwem bo forsa własnie po to jest.
marsie
Dziękuję bardzo. Sukces murowany, siedzenie w okopach ma wielką, wojenną jeszcze, tradycję! Pozdrawiam!
elig
  Na razie powołali ten OKOP.  Czy coś z tego wyniknie - zobaczymy.
marsie
Podziwiam Panią, szczerze i ogromnie! Ale - jakoś do mnie nie dotarło - jak ci Mędrcy chcą zmienić przeznaczenie?
Do wpisu: Transformacja czy niepodległość?" w Hybrydach
Data Autor
elig
   Z przebłyskami czerni.
Dziwi że prof.Zukowski miał pogląd nieco mało "profesorski" co do małych firm. JAko osoba wykształcona a nadto ponoć myśląca niezależnie, powino się oczekiwać że jego poglądy będą bardziej wyważone i zgodne ze zdrowym rozsądkiem. Tymczasem mamy kolejną osobę, która odnosi sie do jakiegos podmiotu gospodarczego per noga. To nie dobrze wróży na przyszłośc jak chodzi o tego gościa. Podkraślanie zasług przywatnego sektora gospodarki jest dla mnie cokolwiek na wyrost. Mam pewne obserwacje własne z podróży poza Polskę i widzę dobrze jak wyglądają tam firmy, a co ważniejsze, relacje między firmami i między firmami a ich pracownikami. Polska i karje rozwinięte to dwa, zasadniczo różne światy w tym względzie. NIe będę sie podpierał przykładami. Powiem tylko że cały system gospodarczy to naczynia połączone. Wszystko wpływa na wszystko. Ale są rzeczy ważne i ważniejsze. NIkt tam nie kładzie na ołtarzu prosperity firmy, dobra jej pracowników. Oczywiście istnieje skala nadużyć, która obejmuje i tamtych pracodawców, ale jest to zupełnie inna skala. Zatem mówienie że mamy prywatny sektor i ile on przynosi dochodu to jedno i nawet chyba zgodne z prawdą. Ale nie zapominajmy o kosztach tegoż. Znamy sytuację ludzi pracujacych na umowach śmieciowych i wszekie patologie jakie dziś dotykają nas, jako pracowników. Zatem to jest nieporównywalne. My po prostu jesteśmy "sto lat za murzynami" w kwestiach stosunków pracodawca-pracobiorca. Państwo nie umie przeliczyć tej sytuacji na straty finansowe dla całego kraju. A skoro nie umie, ale i nie chce, to znaczy że te straty są ogromne. Zauważmy że istnieje pogląd że im lepiej pracodawca dba o swoich pracowników, tym lepsze profity osiaga firma. I chyba nie inaczej jest w skali całego kraju. Zatem i Panstwo mogłoby liczyć na większe profity z lepszej, wydajniejszej gospodarki. Ale skoro tak nie jest, to jak bardzo jest źle? Odpowiedź widzimy każdego dna. Przepraszam, dnia.
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Zgadza się, wciąż należymy do Mongolii Zachodniej, do której kiedyś większość społeczeństwa nie chciała należeć, ale po dwudziestu paru latach bractwo zmatolalo.  
NASZ_HENRY
"Przemysł polski wcale nie upadł, tylko zmienil strukturę." - Na szarą chyba ;-)
Do wpisu: Demontaż TVP - czemu dziennikarze milczą?
Data Autor
NASZ_HENRY
Dziennikarze w TVP byli na POsyłki a teraz będą POdwójnie ;-)
elig
  OPZZ ich poparło  /TUTAJ/.  Solidarność też: "Telewizyjna "Solidarność" skierowała z kolei list do premiera Donalda Tuska. Związkowcy bardzo krytycznie ocenili w nim stosunek premiera do mediów publicznych. Jak podkreślili, "sprawą szczególnie bulwersującą i niezrozumiałą" jest brak przyzwolenia rządu na ustanowienie nowego systemu finansowania mediów publicznych. "Sytuacja jest tak dramatyczna, że doprowadziła zarząd Telewizji Polskiej do wymyślenia całkowicie irracjonalnej próby pozbycia się ogromnej części załogi za pomocą bardzo liberalnej techniki outsourcingu" - czytamy w liście "Solidarności" do premiera zamieszczonej na stronie związku."  /TUTAJ/.
Milczą bo na jakie poparcie mogą liczyć i od kogo ,tak samo jak związkowcy ,wszyscy co niedawno komentowali zapowiedzi ich protestów pisali jednoznacznie ,mamy was głęboko gdzieś!
Do wpisu: "Życiodajne dziedzictwo..." - wykład prof. Andrzeja Nowaka
Data Autor
elig
  Mogą być.  Są dostępne na stronie  solidarni2010.pl  /TUTAJ/.
NASZ_HENRY
Te wykłady prof. Andrzeja Nowaka,to mogą być na lekcjach w szkole wykorzystywane. Bez żadnych unijnych dopłat ;-)
Do wpisu: Młodzi mówią, co myślą, a "niepokorni" im zazdroszczą
Data Autor
Teresa Bochwic
"w polowie XXI wieku ludzie na ulicach zdychali w centrum Europy nie beda." - tego stylu chyba nie mógl użyć dyrektor jakiejkolwiek szkoły? A może, pal sześć....
Zastanawiam się nad zjawiskiem odchodzenia od meritum sprawy. Każdy pisze o MArysi. I tylko o Marysi. A przecież Ona Zadała PYTANIE! I ono brzmiało! Brzmiało jako zarzut, oskarżenie. Ale nikogo to nie interesuje. Dlaczego uczepiono się Marysi zapominając o tym że ktoś musi się rozliczyć publicznie choćby ze słów "polskość to nienormalność" i tak dalej. Nikt publicznie nie odważył się zapytać kieszonkowego premierka co on sam ma do powiedzenia w tej sprawie. Czy już wszyscy dziennikarze prawicowej prasy mają kredyty do spłacenia?
Do wpisu: Walka ekologów z wiatrakami, czyli skąd wziąć prąd?
Data Autor
Wiatraki sa OK, popatrzcie przez ile wiekow mielily nam zboze. Rzecz w uzytych MATERIALACH. Skrzydla tradycyjne, pokryte plotnem lub gontem [drewnem] byly ciche - nie powodowaly emisji infradzwiekow. Obecne pedniki turbin wiatrowych wzorowane sa na smiglach, nie na zaglach - w pogoni za wydajnoscia - i dlatego NIE SA CICHE.
Tak, to to samo - olej przepalony jest nawet o tyle lepszy, ze jest zdegradowany termicznie i ma mniejsza lepkosc. Trzeba go tylko przefiltrowac i wlasciwie mozna jezdzic. w latach `80 po Berlinie jezdzil przynajmniej jeden VW golf diesel napedzany olejem z frytek. U nas pokazywali ten material TV w SONDZIE [sp. Kaminski i Kurek - kto ich jeszcze pamieta?].
Polskę opanowały grupy interesu. Fanaberia wiatrakowa obciąża dodatkowym kosztem wszystkich odbiorców energii elektrycznej. Im więcej wiatraków tym droższa energia. Rząd pozwala spryciarzom czyścić nasze portfele.
smieciu
Z ekologią sprawa jest prosta i charakterystyczna. To typowa zabawa UE. Czyli przeinaczanie rzeczy sensownych w bezsensowne i odwrotnie. Jest interesujące jak łatwo wszyscy, także tu łykają te prymitywne unijne sztuczki. Mam pytanie do Pani: Czy Pani faktycznie wierzy że te wszystkie "ekologiczne" działania wymagające często dużych pieniędzy, dobrej organizacji i mocnych wpływów są wynikiem działań jakichś nawiedzonych ekologów wieszających się na drzewach? To oni zmusili przemysł motoryzacyjny do dodawania dodatków do paliw? W latach 80-tych ekologia była popularna i słuszna. Zielone partie odnosiły sukcesy i forsowały ciekawe inicjatywy. Stały się istotną siłą polityczną. Zyskały wpływy. Ludzie zmęczeni także ciągle tym samym aparatem partyjnym odczuwali pociąg do Zielonych partii. Tak było ale na tym świecie jak wiadomo nie są możliwe uczciwe działania, zwłaszcza idące wbrew interesom wielkich korporacji, pieniędzy. Zielone partie zostały zinfiltrowane. Ludzie kupieni. To przecież banalne. Dzisiaj można poczytać jak to bodajże szefem niemieckich zielonych jest jakiś nie kryjący się z tym pedofil. To stało się pewnym standardem. Do Zielonych partii trafiają różni krewni i pociotki wielkich finansowych szych. Takie odpady, które ze względu na zboczenia i inne podobne rysy w życiorysie nie nadają się do normalnej polityki i biznesu. Za to świetnie nadają się do promocji nowej ekologii. Malowania, głupich napisów na kominach z parą wodną, wspierania totalitarnych reżimów, promocji "ekologicznych" żarówek z rtęcią, biododatków itp. A potem mamy to co mamy, to co było zaplanowane. Wszyscy bronią trucizn przemysłu. Bo przecież ekolodzy to idioci jak to elegancko włożono do głów prostych ludków. Wiatraki to poroniona z gruntu idea a ci protestujący w sejmie to zwykli ludzie, którzy maja rację ale wystarczy rzucić proste hasło: To ekolodzy! Czyli idioci, których można wyrzucić na ryj ku uciesze tłumu i wiatrakowego lobby.
xena2012
Należało już wcześniej wciągnąć do debaty publicznej i sejmowej problem pozyskiwania energii.Niestety nasz rząd jak ognia unika problemów,albo porusza je przed wyborami lub wtedy kiedy może to uderzyć w opozycję.Pamięta Pani chyba wsparcie protestów ekologów przez PO i media w sprawie doliny Rospudy.Wtedy nikt nikt nie zrzucał z drzew malowniczo zwisających ekologów,a atakowano prof.Szyszkę i zwyczajowo Kaczyńskich czyli jak widać są protesty słuszne i niesłuszne,ten ostatni okazał się niesłuszny choć ekolodzy nie żądali likwidacji wiatraków a jedynie większe oddalenie od zabudowań.Poniewą PiS poparł postulat ekologów pani Kopacz automatycznie zadziałała przeciw wyrzucając ich z sejmu.Oczywiście ma Pani rację,że ekolodzy gotowi są doprowadzić do likwidacji wszystkiego i promowania życia jak w czasach przedhistorycznych.Pomimo śmieszności takiego rozumowania nie zwalnia to jednak od zajęcia się tym problemem szerzej niż dotychczas.Czas aby w mediach zamiast wyśmiewania sie ze sweterka Kaczyńskiego zacząc rozmawiać o sprawach poważnych i kluczowych.
elig
  Kiedyś czytałam o przerabianiu oleju po smażeniu frytek na paliwo.  Nie wiem, czy nadal się to robi.
elig
  Ale tylko w przypadku elektrowni atomowych skutki awarii są tak poważne i trwałe.  Duże obszary zostają skażone i wyłączone z użytkowania praktycznie na zawsze.  W Fukushimie poziom promieniowania rośnie i dziesiątki tysięcy ton silnie skażonej wody wciąż trafiają do oceanu.  Końca temu nie widać.
elig
  Tak, oni są przekupni.
NASZ_HENRY
Ekolodzy walczą (razem)z tymi którzy dają więcej ;-)
W sprawie wiatraków trzeba dodać b. ważny argument techniczny. Wiatr nie wieje w sposób ciągły (na potrzeby wiatraka nie może być "za mały" ani "za duży". Gdy wiatraki nie produkują trzeba ten brak uzupełnić z innych źródeł, które trzeba i tak zbudować. Wyższe harmoniczne prądu z wiatraków nie podobają się nie tylko energetykom, ale "nie lubią" ich sieci przesyłowe (ich marny stan to odrębny temat). Natomiast elektrownie wodne są b.sensowne także jako moc dyspozycyjna. Wrogość ekologów w sprawie budowy zapór jest o tyle absurdalna, że powódź niszczy i tak miłe ich serca siedliska ptaków i rezerwaty przyrody i zanieczyszcza olbrzymie powierzchnie. Katastrofy w Czarnobylu i Fukushimie dotyczą starego typu elektrowni i wymuszonym przez polityków błędom obsługi (Czernobyl) i niewłaściwej lokalizacji.