Otrzymane komantarze

Do wpisu: Dorota Kania oraz inni "niepokorni" robią z nas idiotów
Data Autor
elig
  Ale czemu NIKT nie słuchał Ściosa?
elig
  Dlaczego opozycyjnym dziennikarzom zależy na tym, by nie zaszkodzić obozowi rządzącemu???
witam pania. czyzby dopiero teraz pani przejrzala na oczy??Janusz gajos prywatnie zawsze powtarza.."nic nie dzieje się od tak sobie"..kiedyś;przed poprzednimi wyborami ktoś opisal czyjegoś dziadka który podobno sluzyl w zbrodniczej zaborczej armii;to podobno wystarczylo by lider pewnej partii przegral 2 typy wyborow.. dziennikarstwo przez niektórych traktowane jest jako misja..(widocznie).... czasami trzeba pisać z czystej potrzeby pisania..ale tak by to nie miało zadnych reperkusji na scenie politycznej..oraz tak by nikomu nie zaszkodzic...a to dzisiaj może być ważne..... przypomnę na koniec genialny skecz stanislawa tyma pt."biedna brazylijska dziewczynka"..polecam..
Józef Darski
Niestety, od dwu dni. Wcześniej nikt tym się nie zajmował. Sędziów odłożyliśmy na koniec, a teraz dopiero przyjdzie czas na polityków i struktury państwowe. Jak skończę redagować służby (już napisane 1,3 mln znaków), to bierzemy polityków. Nie można wszystkiego robić na raz. A jak widać żadnego kierownictwa nie ma. To samo było z Komoruskim. Kania wpadła sama by sprawdzić jego teczkę, ale wcześniej musiała wykonać inne zadania.  To był Jej pomysł. To są wszystko efekty chaosu. Pamiętamy wszyscy o Rymarzu rejestrowanym jako "Feliks". To tradycja. Nie ma żadnego dyskretnego oka - nie ma niczego. W żadną stronę i na tym polega problem, żadnego sztabu i kierownictwa. CHAOS.
Do wpisu: Nowe Stronnictwo Drżących?
Data Autor
Standardy? Przyganiał kocioł garnkowi... Specjalista od 'mętnych łbów'.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Szanowny Panie Jean Bart, tu obowiązują jednak inne standardy niż na onecie i nie niszczmy tego.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
elig 2014-12-02 [22:06] Nie widzę żadnego strachu, tylko poprawne uwzględnienie realiów czego trudno się dopatrzeć u większości krytyków. Gdy wiadomo, że wszystko zostanie wykorzystane przeciwko, z braku laku wykorzystuje się działania i wypowiedzi, do których nie da się przyczepić (!) (ale od czego jest monopol medialny i grube portfolio manipulacji ubeckich). Dzisiaj WSZYSTKO zależy od możliwości dotarcia z przekazem, których nie ma - pozostaje pole manewru linoskoczka. A dokładniej, wciąganie funkcjonariuszy UBekistanu w różne pułapki ofsajdowe. I oni to robią. Pani Elig, harcownicy mogą fikać bo oddzieleni są od UBekistanu grubymi fortyfikacjami Frontowców. Mogą bezkarnie stroić głupie miny, wynosić się ponad, wchodzić im na głowy, szarpać po nogawkach, wytrącać broń, walić w splot, wyzywać od drżących, bo dla Frontowców są potencjalnymi sprzymierzeńcami. Ubekistan też nie nie strzela do nich. Przeciwnie, podsuwa afrodyzjaki różne by lepiej harcowali. Co sądzę o notce pana Pasierbiewicza? Odpowiedź powstała nim pan Pasierbiewicz ją napisał i jest zawarta w podlinkowanej przez Panią  notce. Pasierbiewicz przypomina mi  inspektora  Clouseau, który na pytanie podwładnych co zrobić odpowiada: "musimy złapać sprawcę". Ponadto w jego wpisie roi się od sprzeczności i emocji właściwych tylko dla tego pana,  na  które szkoda czasu. Pozdrawiam, JW
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
elig 2014-12-02 [22:06] Nie widzę żadnego strachu, tylko poprawne uwzględnienie realiów czego trudno się dopatrzeć u większości krytyków. Gdy wiadomo, że wszystko zostanie wykorzystane przeciwko, z braku laku wykorzystuje się działania i wypowiedzi, do których nie da się przyczepić (!) (ale od czego jest monopol medialny i grube portfolio manipulacji ubeckich). Dzisiaj WSZYSTKO zależy od możliwości dotarcia z przekazem, których nie ma - pozostaje pole manewru linoskoczka. A dokładniej, wciąganie funkcjonariuszy UBekistanu w różne pułapki ofsajdowe. I oni to robią. Pani Elig, harcownicy mogą fikać bo oddzieleni są od UBekistanu grubymi fortyfikacjami Frontowców. Mogą bezkarnie stroić głupie miny, wynosić się ponad, wchodzić im na głowy, szarpać po nogawkach, wytrącać broń, walić w splot, wyzywać od drżących, bo dla Frontowców są potencjalnymi sprzymierzeńcami. Ubekistan też nie nie strzela do nich. Przeciwnie, podsuwa afrodyzjaki różne by lepiej harcowali. Pozdrawiam, JW
Obywatel
@ elig Budzenie narodowej dumy to tylko efekt uboczny. Podstawowy rezultat na którym zależy reżimowi, to rytualne już "palenie tęczy" i wzbudzenie strachu w polskim społeczeństwie przed "faszyzmem". Tak szantaż - albo idziecie grzecznie z gajowym, albo... Ruch Narodowy powstał na bazie ONR-u i Młodzieży Wszechpolskiej (dołączyła też UPR, no i panowie z Libertasu). Umówmy się, że większość Polaków słusznie ma uraz do piaskowych mundurków i zamawiania pięciu piw. Jeśli dodać do tego profile facebookowe "Polacy popierają przyłączenie Krymu do Rosji" to składa się na pewien obraz. Skompromitowanie polskiego patriotyzmu na pewno leży w interesie Moskwy.
straszysz babciu ze nie pojdziesz glosowac na PIS?
Jean Bart - ostrzegam po raz ostatni. Nie będę tolerował wycieczek osobistych. J. Darski
Odpowiadam : ja przez cztery tygodnie rozdawałem ulotki, namawiałem ludzi na bazarkach, budowach (Białołęka, Czerniaków, Siekierki, Wawer, Radość itd.) Pisałem zresztą o tym, krótkie notatki na >Naszych Blogach<, radząc innym jak agitować. Nawet taki drobny epizod opisałem, jak z moją grupką stawaliśmy na "kładkach" z zepsutymi windami i zaczepialiśmy starsze osoby, tłumacząc że to wina Gronkiewicz. (demagogia; wiem) Na Szembeka (bazarek) zrobiliśmy taką mini "mowę do ludu",- że tu na placu za te same pieniądze i w tym samym czasie powinna się kończyć linia metra i gdyby prezydentem był Sasin, to tak by było !!! (znowu demagogia; i co z tego ?) i wiele innych pomysłów. Byłem bardzo zmęczony, czasami wychłodzony, ale dumny i pełen satysfakcji. Wiem, wiem to tak naprawdę nic wielkiego (bez ironii), bardzo proszę nie pomyśleć że się tu kreuje za jakiegoś "herosa". Daje słowo honoru że nie ! Było przy tym, także dużo zabawy, mieliśmy małą kuchenkę gazową, grzaliśmy kiełbaski, kaszankę i popijaliśmy podpiwek mojej prywatnej roboty. Mamy już plany na przyszłe wybory, ale tym razem usłyszy o nas cała Warszawa (mam nadzieje) Pani Elig, jeżeli Bóg pozwoli i Polska odzyska prawdziwą niepodległość, to ja swojej jedynaczce za którą bardzo tęsknie, będę mógł powiedzieć; twój ojciec choć w malutkiej części się do tego przyczynił. Nie chcę Pani sprawiać przykrości, powiem jedynie że nie wątpiłem iż uczyni Pani tą łaskę, kandydatom PiS, i na nich zagłosuje. Kłaniam się JaXY
PANIE JANIE. Pani @ ELIG-EMERYTKA jest Niezależną Blogerką. Niezależną od wszystkiego. Nawet od "Gazety Polskiej Codziennie". Zapewne nie czytała częściowo opublikowanego wywiadu: niezalezna.pl Szczególnie jego ostatniego akapitu. Myślę, że jeżeli PiS nie wygra najbliższych wyborów prezydenckich i parlamentarnych to wiele osób będzie głosowało na PiS. Gdy już nie będzie Unijnej Kasy. Najbliższe wybory mogą więc decydować na przyszłość wielu dzisiaj nieświadomych tego pokoleń. Wtedy wielu Niezależnych Blogerów zostanie nagle Zależnymi Blogerami i to z wielką ochotą. Bo sprawa niezależności od Ojczyzny to wyłącznie prywata. Każdy ma jakąś tam rodzinę lub jakąś umowę śmieciową. Krytyka potencjalnego zwycięzcy w wyborach stwarza możliwość uzyskania profitu za przysłowiowe "zamknięcie ust". Krytyka po przegranych wyborach daje też nadzieje na profity od drugiej strony. I wielu Niezależnych Blogerów to wie. Wiedzą jak bardzo są Uzależnieni. Dlatego będą tworzyć swój PR. Robią więcej społeczeństwu i Ojczyźnie szkody niż pożytku. Jest taki jeden Niezależny Bloger który cięgiem przywołuje dwu czy trzykrotne propozycje PREMIERA dr JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO aby startował na posła z ramienia PiS. Ponoć JAROSŁAW za trzecim razem się nie odezwał. Widocznie poznał z kim ma do czynienia i naprawił swój błąd. Ale ten kiedy tylko może przykłada ile wlezie. Tak więc nadchodzące wybory zadecydują czy znajdziemy się jako Społeczeństwo w prawdziwym a nie przysłowiowym "polskim piekle. Serdecznie Pana Pozdrawiam.
xena2012
pokażcie mi drugą taką partię w Polsce narażoną na równie wściekły i zmasowany atak ciągnący się nieprzerwanie przez lata.Media,politycy wszelkiej maści, prezydent podobno wszystkich Polaków ,głupawi celebryci i aktorzyny, nawet internetowi trolle mają jeden cel : zohydzić ,zaszczuć,obśmiać PiS i jej lidera.Chyba nie ma takiej obelgi,takiego kłamstwa ordynarnych wyzwisk którym by nie obrzucono Kaczyńskiego i PiS,a tu nazywa ich się partią ludzi drżących? Raczej chyba ludzi bezradnych w obliczu takiego zła jakie reprezentują ich przeciwnicy.W walce o Polskę PiS jest osamotniony i to jest tragedia .W warunkach dyktatury jaka panuje kiedy wszystko skupione jest w rękach władzy niezmiernie trudno jest wygrać wybory czy przedstawic swoje racje,poglądy,propozycje nawet w tak podobno demokratycznym miejscu jakim jest sejm.
elig
  Pilarek pisał bzdury.  Moskwa na pewno nie inspirowała Marszu Niepodległości.  Budzenie narodowej dumy Polaków nie leży w jej interesie.  W dodatku Pilarkowi nie chciało się szperać w Google, skorzystał z pierwszego adresu i naciął się na fałszywą stronę.  Napisał potem sprostowanie w "GPC".
elig
  Jak się tak mówi do ludzi, to potem zaczyna brakować zwolenników.  Nie muszą się oni od razu zapisywać do PSL.  Wystarczy, że przstana głosować na PiS.
elig
  Dlaczego "poniżej pasa".  Strach PiS przed Ubekistanem jest zupełnie uzasadniony.  Tyle tylko, że nie można się nim kierować.  Bezsensowny jest natomiast lęk przez mediami, a zwłaszcza "GW".  Co Pan sadzi o dzisiejszej notce Pasierbiewicza?
elig
  Zrobiłam bardzo prostą rzecz.  Zagłosowałam tylko i  wyłącznie na kandydatów PiS.  Napisałam też przedwyborcza notkę w której namawiałam, by nie głosowac na kandydatów popieranych przez PO i PSL.  A co Pan zdziałał?
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
c.d. To tak ogólnie tylko. Z rzeczy drobnych, nie zauważyła Pani tego co wydawało mi się mocno podkreśliłem: SPRZECZNOŚĆ powodów, dla których różni młócą.   Łączy ich często tylko konkluzja: "beznadziejny PiS" i wyrzucić JK - to po wyborach, albo "bojkot" i "trzecia partia" albo wyrzucić jego współpracowników - to przed wyborami. Łączy wielu jeszcze pycha. Przypuszczam, że większość krytyków nie jest w stanie swojego dorastającego dziecka do niczego przekonać, a jadą po tych, którzy zdołali skupić wokół siebie jedną trzecią Narodu i utrzymać przy sobie mimo całej machiny odczłowieczenia, odebrania godności, zagrożenia utratą pracy, ostracyzmu i poniżania,  mimo mediów całkowicie kontrolowane przez ludzi dobranych starannie w stanie wojennym i po Smoleńsku uwikłanych w sposób niepozostawiający im swobody działania. Wiele można by jeszcze powiedzieć, wspomnę tylko o narcyzmie w niektórych przypadkach, bo irytuje mnie szczególnie i  złych emocjach napędzających młóckę. Byśmy dobrze się zrozumieli, nigdy nie opowiedziałem się za kneblowaniem krytyki PiSu. Sam mam jakiś wkład.  Odróżniam jednak krytykę od młócki.  Uderzyłem w stół , Pani się odezwała.  Niepotrzebnie. Cieniutki pisk pani wydawała w porównaniu z panem Kościelnym. Teraz jakby zazdroszcząc panu Kościelnemu uderzyła Pani mocniej, tyle że poniżej pasa.
Oczywiście że można krytykować każdą formacje. Tylko tak się dziwnie składa że najbardziej intensywna krytyka partii Prawo i Sprawiedliwość odbywa się w okresach przed wyborami. Bardzo modne stało się takie „powiedzonko” : „oj bo jak ktoś CZASAMI krytykuje PiS to zaraz jest zdrajcą lub agentem”. (nawiasem mówiąc nikt tak nie mówi). Prawda jest jednak taka że większość publicystów (na przykład) na tym forum, pisze o PiS i Jarosławie Kaczyńskim nie "czasami" ale TYLKO krytycznie. Po za tym oprócz krytyki, można przecież,- a nawet trzeba, czasem napisać coś dobrego czy miłego o takiej partii; jeżeli się chce uchodzić za obserwatora obiektywnego i co najważniejsze, chce się autentycznie tej partii i jej przywódcy pomóc. Pani Elig co Pani w czasie tych wyborów zrobiła aby wyniki (choć ja uważam że są poprawne) były lepsze ? ? ? Odpowiem za Panią; NIC ! Czasami potrafi się Pani zdobyć na stwierdzenie, też bardzo popularne „no nie ma na kogo głosować, to muszę na ten nieszczęsny PiS”. To ma być zachęta dla innych ? Ale niech tam ! Pani wolna wola; ma Pani niezbywalne prawo wyrażać się o ugrupowaniu faworyzowanym przeze mnie negatywnie OK`. Tylko niech ja mam prawo tą partie bronić ! ! ! Bardzo Panią proszę aby zechciała Pani zajrzeć na „pocztę wewnętrzną”. Kłaniam się JaXY
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Pewnie powinienem być wdzięczny, że zechciała Pani się pochylić nad tekstem drżącego i uświadomiła mu stan w jakim się znajduje. Opanowując z wielkim trudem drżenie spróbuję jednak odpowiedzieć: Nie wiem jak jest w przypadku poszczególnych osób uczestniczących w młócce, pewnie różnie, ale mam wrażenie, że u podstaw podziału leży ocena  znaczenia następujących rzeczy (wspominałem o nich w różnych miejscach): - świadomość istnienia 70 % ufających Komorowskiemu i diagnoza stanu ich umysłów - znaczenie medialnego, instytucjonalnego i finansowego okopania się UBekistanu, zwłaszcza znaczenie mediów. - determinacja głównych figur UBekistanu i brak jakichkolwiek hamulców. od której ściśle zależy strategia działania. Sugerowałem młócącym wielokrotnie spojrzenie na swoje krytyki PiSu z tej perspektywy, nie udało się. A przecież jesteście państwo inteligentni, powinniście sami umieć uzgodnić wszystkie elementy swoich układanek.  Także ten, że ten okropny PiS to tylko ludzie, w przytłaczającej większości pełniących swoje role publiczne kosztem wyrzeczeń i różnych ograniczeń, ogniskujący na sobie skutki produkcji przemysłu pogardy i nienawiści.
Droga Koleżanko. Jak się Koleżance nie podoba PiS z PREMIEREM dr JAROSŁAWEM KACZYŃSKIM na czele a do PO lub SLD nie czuje Koleżanka upodobania, to niech Koleżanka zapisze się do PSL-u.
Obywatel
Podzielam w całej rozciągłości stanowisko red. Jakuba Pilarka ws. Marszu Niepodległości i jego organizatorów (nie ujmując nic wielu uczestnikom MN). Iść z RN to tak jakby iść pod sztandarem dwugłowego orła. Porównanie PiS do SD jest bardzo dużym nadużyciem. PiS nie jest i nigdy nie było "pasem transmisyjnym" Platformy czy SLD. Piszę to mając na uwadze i wielkie błędy kierownictwa PiS, które nieraz zawodziło obóz niepodległościowy, i obecność wielu postaci z kręgu zbliżonych do opozycji w SD. Ataki na PiS stały się modne. Ugrupowanie J. Kaczyńskiego na pewno zasłużyło sobie na wiele gorzkich słów, ale ciągle warte jest poparcia. Wielu spośród najbardziej wartościowych postaci naszego obozu zginęło pod Smoleńskiem - to też należy brać pod uwagę. Czy strach akurat jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na ostrożność czy zachowawczość PiS nie wiem. Myślę, że wielu powszechnie krytykowanych, miałkich polityków PiS nie zastanawia się "rzeczami ostatecznym" - do części z nich pewnie nawet nie dociera, że trwa jakaś walka o zupełnie innym znaczeniu niż słowne utarczki podczas wywiadu u M. Olejnik, na przykład... W sprawie fałszerstw wyborczych nie można odpuścić. Trzeba demonstrować i to teraz.
ant.an
Domyślam się kto się nie trzęsie.
Do wpisu: Symboliczne manifestacje
Data Autor
Grzegorz Kniaziewicz
Dokładnie tak, sytuacja była dynamiczna.  I ja nie twierdze w swym komentarzu, ani we wcześniejszych wpisach, w których także wyrażałem swe zdziwienie zachowaniem się "chłopców w krótkich majteczkach", że non stop były drzwi zablokowane - wystarczyło, że były te drzwi zablokowane w najważniejszym momencie, gdy ludzie autentycznie chcieli tam wejść i gdy trzeba było by weszli w całej swej masie a nie tylko w kilkanaście osób... Nie twierdze tak ani ja, ani nie ma tego w przytoczonej - a kwestionowanej przez Blogera, Autora wpisu o symbolicznych manifestacjach. Twierdzi On natomiast, jakoby w ogóle tego blokowania nie było a ono jednak było i na to skarżyli się później zarówno Braun jak i Ewa Stankiewicz a także i ów świadek, którego wypowiedź została zakwestionowana... Fakt jest faktem, dostępu do PKW przez długi czas i to najistotniejszy dla powodzenia akcji bronił Bosak z Winnickim odgradzając ludzi od wejścia do PKW - przez moment było tak, że i Pani się udało przedostać i kilku innym, którzy się przecisnęli do tych kilkunastu osób, które już w środku były - ALE później dostęp był zagrodzony przez "chłopców w krótkich majteczkach". Po co? Dlaczego młodzież została w najważniejszym momencie odcięta??? Po co ta nadgorliwość w wykonaniu 2-3 facetów, gdy wszyscy inni zachowywali się tak jak należało. Jeśli wszyscy inni potrafili się zachować i wiedzieli, co należy robić (WEJŚĆ!!!) to jakie "instrukcje" powodowały tymi 2-3 facetami, którzy jako jedyni zachowali się wbrew innym??? Jasne jest, że będąc wcześniej rozpoznawalnymi autorytetami dla tych setek młodych ludzi, nie spotkali się z czynnym buntem lecz młodzież zastosowała się do ich zakazu - nie wchodzić znaczy nie wchodzić, widocznie tak trzeba....